Jak Żyd bronił krzyża

Dariusz Kowalczyk SJ

Ksiądz Boniecki znowu powiedział coś niemądrego, co zaraz rozgłosiły media. Tym razem duchowny stwierdził, że jeśli komuś przeszkadza krzyż w Sejmie, to nie powinien on tam wisieć. Co w tej sytuacji można by rzec…

 

Zgadzam się z ks. Isakowiczem-Zaleskim, który o ks. Bonieckim powiedział tak: "Dzisiaj świadomie niszczy on swój dorobek z czasów, gdy był generałem zakonu marianów. To, co dziś mówi, ośmiesza go. Dla niego samego byłoby lepiej, by uszanował zakaz przełożonych i nie wywoływał swoimi wypowiedziami kontrowersji dla poklasku laickich mediów".

 

O postawie ks. Bonieckiego nie warto jednak za dużo mówić. Warto natomiast przypomnieć, jak bronił krzyża we włoskiej szkole Joseph Weiler, wierzący Żyd, wybitny prawnik. A bronił (skutecznie) przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. Krzyż we włoskiej szkole nie spodobał się niejakiej pani Lautsi, Fince mieszkającej we Włoszech. Ateistce. Lautsi zarzuciła w imieniu własnym i swoich dzieci, że obecność krucyfiksu narusza wolność przekonań i religii. Włoskie sądy różnych instancji nie uważają jednak, że jak się jakimś fanatykom nie podoba krzyż w miejscu publicznym, to trzeba go zdejmować. Ostatecznie sprawa trafiła do Strassburga. A tam obrony krzyża podjął się Weiler, który stwierdził: "Jeśli lekceważy się tożsamość religijną kogoś, to tym samym lekceważy się tożsamość każdego innego wyznania, również mojego".

 

Weiler zapewnił, że nie jest krypto-chrześcijaninem, ani nie zamierza nawrócić się na chrześcijaństwo. Tym niemniej w imię podstawowych zasad, a przede wszystkim rozsądku i logicznego myślenia, bronił krzyża we włoskiej szkole. Autor słynnej książki,  "Chrześcijańska Europa. Konstytucyjny imperializm czy wielokulturowość?", bronił krzyża w imię wolności religii zarówno w odniesieniu do jednostek, jak i do państw. "Jest rzeczą słuszną - stwierdza Weiler - że niewierzący nie chodzi na lekcje religii, ale jest także słuszne, że jakieś państwo zachowuje swoją tożsamość, jeśli tego chce". Pani Lautsi chciałaby "narzucić Włochom obowiązkowy laicyzm". Jest to jednak - zdaniem żydowskiego znawcy prawa - sprzeczne z europejskim prawem, które mówi o prawie do laickości, ale także mówi o prawie do pluralizmu kultur. Dzieci z rodzin niewierzących nie są w szkole dyskryminowane, jeśli uczy się je pluralizmu i tolerancji dla dominującej religii. Narzucanie laickości nie jest ani pluralistyczne, ani tolerancyjne.

 

Niektórzy twierdzą, że państwa powinny być neutralne światopoglądowo. Weiler twierdzi jednak, że takie rozumienie "neutralności" obarczone jest błędem. Prawo europejskie zapewnia wolność do i od religii, a jednocześnie równoważy ją wolnością poszczególnych państw do decydowania w sposób autonomiczny o swoim "dziedzictwie religijnym jako kolektywnej tożsamości narodu w odniesieniu do symboli, które są świadectwem tejże tożsamości". Na przykład Grecja ma prawo do podtrzymywania swej prawosławnej tożsamości. Podobnie jest z krajami muzułmańskimi, czy też z Izraelem I żaden trybunał nie ma prawa próbować niszczyć tej tożsamości w imię specyficznie rozumianej neutralności, która tak naprawdę byłaby nie neutralnością, ale dyktatem laicyzmu.

 

We Włoszech żyją oczywiście osoby, które nie są chrześcijanami. Nie mogą być one zmuszane do stania się chrześcijanami i mają prawo do zachowania własnej tożsamości religijnej, a-religijnej, kulturowej. Ale z drugiej strony takie jednostki albo grupy nie mogą szantażować państwa i większości włoskiego społeczeństwa, domagając się wyrzucenia krzyża z przestrzeni publicznej szkół i wprowadzenia zasad laicyzmu.

 

Krótko, jasno i kompetentnie. No cóż! podczas gdy niektórzy katolicy postanowili się kompromitować umizgami wobec chrystofobów, Opatrzność zesłała nam wierzącego Żyda, by bronił krzyża.

 


 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.36

Liczba głosów:

263

 

 

Komentarze użytkowników (104)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~TheresaEl 14:57:54 | 2013-12-19
Meridia Oral Lose Weight Us Asthma Prevalence Epa . Breast Cancer Therapies Estrogen Receptor Dramamine Patch Dose <a href=http://archive.org/details/TramadolOnline_797>tramadol buy uk</a> How To Write A Diabetes Doctor Called Deca And Testosterone Stack Vicodin M358 Acetaminophen 500 Mg Impotence Amlodipine Besylate . Phenylbutazone No Presc<x>ription Hair Loss Regrow Cure For Baldness Prilosec Cannot Work <a href=http://antibioticspro.tripod.com/>Antibiotics No Presc<x>ription Generic</a>. Oxycodone Package Insert Paralytic Ileus Women Relief Chronic Stress What Are The Risks Of Bupropion Getting High Of Trazodone .

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~tak 14:38:07 | 2012-12-17
Tomedo,
"być może"  , "pewnie uzasadnił" . Wciąz to samo. Czy nie dostrzegasz, że to są przypuszczenia niczym nie uzasadnione oprócz chciejstwa. A Ty po takim być może nabierasz pewności, że tak było. Poza tym uzasadnienie uzasadnieniu nierówne. Przecież przeciwnicy krzyża też jakoś swoje ataki uzasadniają.
Krytytkujesz ks.Kowalczyka, że on krytykuje. To nie jest ważne czy używa nazwiska czy nie? Osoba o konkretnym nazwisku , pełniąca ważną rolę społeczną powiedziała coś z czym się ktoś inny nie zgadza. Ty też swoje krytyki konkretnie i publicznie adresujesz do ks. Kowalczyka.
Poza tym nie zauważyłem , aby Autor celowo i bez powodu krytykował ks. Bonieckiego. Krytykuje jego poglądy, a Ty jak większość ludzi identyfikujesz krytykę poglądów z krytyką osoby.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Tomeo 13:44:17 | 2012-12-17
tak
Nie rozumiem, dlaczego uważasz, że nie mam tolerancji dla poglądu o. Kowalczyka (tym bardziej Jego osoby)... To zarzut zupełnie bezpodstawny (!)... wydaje mi się natomiast, że artykuł o. Kowalczyka jest oparty na braku tolerancji dla istnienia takiego poglądu w Kościele jaki przedstawił ks. Boniecki w tym jednym zdaniu na którym bazuje krytyka już nie tylko poglądu, ale i Jego osoby. Jedno zdanie to za mało by prowadzić spór i krytykować, dlatego użyłem wyrażenia "być może" w zastrzeżeniu, że jest wyrwane z szerszego kontekstu (przecież ks. Boniecki pewnie jakoś uzasadnił takie stanowisko w sprawie krzyża w sejmie).  Ks. Boniecki to taki "chłopak do bicia" dla prawicowo - partiotycznych publicystów.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Tomeo 13:42:08 | 2012-12-17
tak
Nie rozumiem, dlaczego uważasz, że nie mam tolerancji dla poglądu o. Kowalczyka (tym bardziej Jego osoby)... To zarzut zupełnie bezpodstawny (!)... wydaje mi się natomiast, że artykuł o. Kowalczyka jest oparty na braku tolerancji dla istnienia takiego poglądu w Kościele jaki przedstawił ks. Boniecki w tym jednym zdaniu na którym bazuje krytyka już nie tylko poglądu, ale i Jego osoby. Jedno zdanie to za mało by prowadzić spór i krytykować, dlatego użyłem wyrażenia "być może" w zastrzeżeniu, że jest wyrwane z szerszego kontekstu (przecież ks. Boniecki pewnie jakoś uzasadnił takie stanowisko w sprawie krzyża w sejmie). 

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~tak 00:12:20 | 2012-12-16
solej,
wygląda na to ,że nie wiesz co czytasz. To nie jest oświadczenie ks. Bonieckiergo , lecz Tygodnika Powszechnego. Przeczytaj pierwsze zdania z tekstu, którego link podałeś. Podkreślone przez Ciebie zdania zostały wypowiedziane rok temu i  nie są reakcją na niedawne wypowiedzi cytowane w mediach. Po co posługiwać się kłamstwem? Tym napewno w niczym nie pomagasz i nic nie załatwiasz. Jedynie tracisz wiarygodność.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~solej 20:21:56 | 2012-12-15
Oświadczenie ks Bonieckiego - warto przeczytać, zanim się rzuci kamieniem.
http://info.wiara.pl/doc/1389272.Ks-Boniecki-nie-tak-mowil-o-krzyzu-w-Sejmie

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Leon 19:54:13 | 2012-12-15
Nie ma czegoś takiego jak 'neutralnośc światopogladowa" - a juz na pewno laickie, demoliberlane państwo takim nie jest, gdyż promuje i narzuca właśnie ideologię liberalną  i etyczny relatywizm.

Dziękuje Ojcu za mądry artykuł.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~tak 19:35:17 | 2012-12-14
Tomeo,
więcej tolerancji dla krytyków. Krytyka to też pogląd więc jeżeli chcesz tolerancji dla poglądów to we wszystkie strony. Zabawne, że swoją krytykę opierasz na takim stwierdzeniu-cytuję Ciebie: "nie podoba mi się, gdy krytykuje się kogoś z powodu pojedynczego zdania, w dodatku, być może wyrwanego z kontekstu" Piszesz być możę , a więc nie jesteś pewny a potrem już jedziewsz tak jakby to był fakt oczywisty. Twój obiektywizm jest bardzo elastyczny.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~tak 19:34:53 | 2012-12-14
Tomeo,
więcej tolerancji dla krytyków. Krytyka to też pogląd więc jeżeli chcesz tolerancji dla poglądów to we wszystkie strony. Zabawne, że swoją krytykę opierasz na takim stwierdzeniu-cytuję Ciebie: "nie podoba mi się, gdy krytykuje się kogoś z powodu pojedynczego zdania, w dodatku, być może wyrwanego z kontekstu" Piszesz być możę , a więc nie jesteś pewny a potrem już jedziewsz tak jakby to był fakt oczywisty. Twój obiektywizm jest bardzo elastyczny.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Tomeo 01:34:08 | 2012-12-14
Księdzu Bonieckiemu przysługuje prawo do wolności wypowiedzi i obrony, jak każdemu człowiekowi, również członkowi Kościoła (z pewnymi ograniczeniami na które zgodził się wstępując do zakonu). Szczerze mówiąc nie podoba mi się, gdy krytykuje się kogoś z powodu pojedynczego zdania, w dodatku, być może wyrwanego z kontekstu i bez wyjaśnienia intencji jego autora (przy okazji krytykując jego życiową postawę). Więcej tolerancji dla innych poglądów. Chrześcijan poznaje się po miłości jaką mają jedni ku drugim, a nie po krzyżu, który przez samych chrześcijan uczestniczących w życiu społecznym często jest instrumentalizowany politycznie, traktowany "magicznie" lub czysto symbolicznie w sprzeczności z czynami .

Oceń odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook