Katecheza papieża. Temat: osoby LGBT

Karol Wilczyński
(fot. Grzegorz Gałązka / galazka.deon.pl)

Franciszek znów zaskoczył wszystkich. Wystąpił w telewizyjnym programie rozrywkowym, w którym odbył rozmowę z gejem. To, co mu powiedział, i tym razem znalazło się w nagłówkach mediów na całym świecie.

 

"Nie ma znaczenia, kim jesteś i jak żyjesz - nie tracisz swojej godności" - powiedział papież do Stephena Amosa, brytyjskiego komika i celebryty.

 

Amos wziął udział w brytyjskim programie rozrywkowym pt. "Pilgrimage" (pol. Pielgrzymka), który miał na celu odtworzenie średniowiecznej tradycji pielgrzymowania z Canterbury w Anglii do Rzymu. W ciągu 15 dni uczestnicy programu musieli przejść ponad 1000 kilometrów z granicy szwajcarsko-włoskiej do Watykanu.

 

Po drodze odwiedzili starożytne kościoły, siostry franciszkanki i cieszyli się pięknem włoskiej natury. Po dotarciu na plac św. Piotra zostali przyjęci przez papieża na prywatnej audiencji. To w jej czasie - w całości nagranej przez kamery - Stephen Amos powiedział Franciszkowi, że poszedł na pielgrzymkę jako osoba niereligijna: "Wyruszyłem, szukając odpowiedzi i wiary. Ale jako gej nie czuję się akceptowany".

 

Papież Franciszek odpowiedział Amosowi: "Nie jest dobrze przywiązywać większe znaczenie do przymiotnika "homoseksualny" niż do rzeczownika "osoba". Wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy godność. Nie ma znaczenia, kim jesteś i jak żyjesz - nie tracisz [przez to] swojej godności".

 

Celebrują msze, chrzczą dzieci, odprawiają pogrzeby waszych rodziców. James Martin SJ o księżach-gejach <<

 

Ku zdziwieniu wielu osób papież skrytykował również osoby wykluczające osoby homoseksualne, używając ostrego określenia: "Są ludzie, którzy wolą wybierać bądź wykluczać ludzi z powodu przymiotnika. Oni nie mają ludzkiego serca".

 

Amos był wyraźnie zaskoczony odpowiedzią papieża. Przyznał potem, że może to zmienić jego życie, gdyż jego mama i siostry są "bardzo religijne". "Gdyby [papież] odpowiedział tak, jak tego oczekiwałem, wyszedłbym. Powalił mnie jednak tym, co usłyszałem - przyznał Amos. - [Franciszek] dał mi wiarę w ludzkość. Wie, że jego odpowiedź będzie mieć konsekwencje dla całego świata".

 

Komik wyszedł ze spotkania ze łzami w oczach.

 

Zbiegiem okoliczności, brytyjska telewizja BBC2 wyemitowała odcinek z udziałem Franciszka w Wielki Piątek - w dzień, w którym chrześcijanie z Kościoła katolickiego i wielu Kościołów protestanckich wspominali szczególnie śmierć Jezusa na krzyżu.

 

Śmierć Jezusa była wyrazem nieskończonej miłości dla wszystkich ludzi, również dla osób LGBT.


Tuż przed oddaniem się w ręce oprawców Jezus dał swoim uczniom "nowe przykazanie": abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.


Bł. Karol de Foucauld, który wyszedł ku wykluczonym swoich czasów - muzułmanom ze skolonizowanej i udręczonej Algierii - pisał o tym, że da się wypełnić to przykazanie, "okazując wobec wszystkich dobroć i braterskie uczucia, czyniąc wszystkie możliwe posługi, w kontaktach być miłym, okazywać się czułym bratem wobec wszystkich".

 

Być bratem wszystkich, czyli być miłym, a może nawet - być normalnym. Traktować każdego człowieka jak człowieka. Nie stygmatyzować, nie krytykować, nie wrzucać w szufladki.

 

Jak to robić? Spójrzmy na to, co zrobił papież. Na koniec audiencji Franciszek poprosił wierzących uczestników "Pielgrzymki" o modlitwę, ale zrobił to tak, by nie wykluczyć niewierzących: "A tych z was, którzy nie wierzą, proszę o życzenia dobrej drogi, abym nie zawiódł nikogo".

 

Czy za pedofilię w Kościele odpowiedzialni są księża-homoseksualiści? [WYJAŚNIAMY] <<


Bycie miłym, tak po prostu, to niełatwe zadanie. Trzeba słuchać i być uważnym na to, z kim mamy do czynienia. Ale tym bardziej warto zastanowić się nad tym, kogo z miłą chęcią wrzucamy do szufladek, rezygnując z "nowego przykazania".

 

 

Karol Wilczyński - redaktor DEON.pl. Współtwórca islamistablog.pl i inicjatywy Rethinking Refugees. Członek wspólnoty Hanna działającej na rzecz wykluczonych przy parafii św. Mikołaja w Krakowie

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.13

Liczba głosów:

930

 

 

Komentarze użytkowników (49)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Jan Maria 10:59:50 | 2019-05-24
Kiedyś dziwiłem się dlaczego pod ocenami artykułów pisanych na Deonie jest tak dużo negatywnych ocen. Zrozumiałem to kiedy zacząłem sam dostukiwać ocenę pod artykułem na pozytywną. Po chwili zorientowałem się że nagle szybciej niż ja ktoś dostukuje negatywne oceny pod artykułem. Ja sobie odpuściem dostukiwanie ocen przy ok. 170 razach, kiedy wróciłem po 15 min. patrzę a tu prawie 700. I tak sobie myślę, że na tych forach jest jakiś "użytkownik" który fałszuje wyniki ocen pod artykułami.

Proszę przekażcie tą wiadomość dalej, żeby wszyscy wiedzieli, że wyniki ocen pod artykułami mogą być zafałszowane przez klikaczy ;)

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

blayker360 10:56:59 | 2019-05-17
Każdy ochrzczony ma godność dziecka Bożego , sakramentu chrztu nie cofniesz , tej godności nie usuniesz .  Jeśli ten człowiek był ochrzcziny a domyślam się , żę tak bo jego rodzina jest bardzo wierząća co jest bardzo prawdopodobne. Natomiast Papież nie powiedział mu , że będzie zbawiony to już jest nad interpretacja.  Ja  słowa zrozumiałem < obojetnie kim jesteś i co robisz Bóg cie kocha. > Bóg oddał , życie za grzeszników a nie za sprawiedliwych.  

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

tomek59 09:41:21 | 2019-05-12
Może Franciszek przeczytałby sobie Księgę Rodzaju, fragment o Sodomie i Gomorze. A zamiast czytać Marksa, od czasy do czasu niech sięgnie po biblię, bo już mu się w głowie miesza. "Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się. Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwieźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. A takimi byli niektórzy z was. Lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego." 1 Kor.

Oceń 55 9 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

rafal_janus 22:13:31 | 2019-05-11
Dzięki Ci Panie za Papieża Franciszka i jego radykalne odczytywanie Ewangelii. Nasza godność naprawdę nie wynika z tego, jak żyjemy, ale z faktu, że Bóg nas kocha, każdego z nas. Obyśmy w końcu w to uwierzyli.

Oceń 14 86 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jagnapajak 13:30:01 | 2019-05-10
Totalne pomieszanie pojęć i znaczeń. To, że KAŻDA OSOBA ma godność dziecka Bożego i wartość, i że wszystkich mamy kochać, nie ma NIC WSPÓLNEGO z nazywaniem rzeczy po imieniu i nazywaniem grzechu grzechem. Ja też grzeszę bardziej lub mniej świadomie, ale nie mówię, że nie grzeszę i że wszystko jest ok!!!!! Gadanie, że "nie ma zanczenia jak żyjesz" jest po prostu zgorszeniem i przyczynianiem się do "śmierci grzesznika"...niestety. Chyba, że już zmieniamy Biblię i Słowo Boga żeby każdemu było miło i przyjemnie??? Bo tam jest jasno napisane co jest grzechem. I nazywanie rzeczy po imieniu nie ma nic wspólnego z brakiem miłości!!! To, tak, jakby dziecku pozwalać się ciąć, bo kiedy powiemy, że źle robi, znaczy to że nie widzimy jego godności i nie kochamy.  NIEDORZECZNOŚĆ. Nie dziwi nic, inaczej już nie będzie, wielkimi krokami zbliżamy się do końca i powrotu Chrystusa. 

Oceń 52 8 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Marek Pawłowski 09:06:22 | 2019-05-09
Czytając niektóre komentarze i słuchając pewnych kazań rozumiem, że największą zbrodnią jest bycie gejem. Oczywiście ci ludzie sobie wybrali taką orientację i rzekli sobie: "Dziś powkurzam katolików i zostanę gejem" lub jeśli są chrzecijaninami "Pójdę sobie do piekła". Oczywiście Jezus rzekł do cudzołożnicy "idź i nie grzesz wiecej" a akty homoseksualne to grzechy wołające o pomstę do Nieba. Cóż podobnie jak zatrzymanie wypłaty pracownikom, ale o nich nikt się nie upomina bo to "socjalizm". Z resztą co jest gorszym grzechem, pragnienie by kochać i być kochanym, mieć kogoś bliskiego czy obmowa i rzucanie oszczerstw na nieznajomych? Nie każdy gej prowadza swojego partnera na smyczy jak sugerują pewne osoby. Myslę, że znakomita większosć po prostu chce zwyczajnie żyć, bez obaw, że jak powiedzą prawdę o sobie to zostaną odrzuceni.

Oceń 21 198 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

T7HRR 11:44:20 | 2019-05-08
«I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!»

Oceń 56 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

pa.glia 11:13:14 | 2019-05-08
Panie Karolu, a co muzułmanie robią z gejami - proszę pprzypomnieć - zrzucają z dachu czy kamienują?

Oceń 96 8 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Anakin 09:49:35 | 2019-05-08
Poważniej.

Może faktycznie w takich Włoszech (a może, kto wie i w Polsce) przypominać, że żaden człowiek nigdy nie straci przymiotu osoby i dziecka bożego. Może tam stygmatyzują homoseksualistów i gonią ich po ulicach.

W przeciwieństwie do niektórych religii pogańskich gdzie niewierny jest poza zainteresowaniem i w zasadzie obojętne jest jak żyje i tak jest stracony nas przejmuje los każdego człowieka. Czy będzie zbawiony czy (przez nasza współodpowiedzialność - choćby przez brak przestrogi) zostanie potępiony.

Sprowadzanie autonomii człowiak do naszej obojętności co do jego kondycji moralnej to objaw brak miłości i pogłebienie rozzerzajacej sie atomizacji społecznej.

Oceń 38 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Anakin 08:47:05 | 2019-05-08
W tym wielkopiątkowym programie rozrywkowym (pamiętaj aby w dzień postny się rozrywać) papież przypomniał ewangeliczną prawdę jak to Jezus powiedział do cudzołożnicy "Idź bo nie ma znaczenia jak żyjesz", Jak i słowa do Smamarytanki: "Jakie ma znaczenie ma to kim jest ten z którym obecnie mieszkasz?".  Było to zresztą przepowiedziane przez posłanie Św. Jana Chrzciciela do Heroda: "Zaprawdę daję głowę, że nie ma znaczenia jak i z kim żyjesz".

Oceń 79 6 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook