Celibat i pedofilia

Jacek Siepsiak SJ
(fot. deposit photos)

Nie sam celibat, ale to, że jest on obowiązkowy, tworzy specyficzne środowisko, które przyciąga do kapłaństwa osoby bojące się małżeństwa.

 

Pedofilia zdarza się w każdym środowisku. Pedofilami bywają single i ludzie w związkach małżeńskich (bardziej lub mniej formalnych). Nikt nie może powiedzieć, że niedojrzałość emocjonalna mu nie grozi.


A jednak, jeśli chcemy być skuteczni, to trzeba zastanawiać się nad strukturami zła. Czy istnieją warunki sprzyjające szerzeniu się pedofili? Wiadomo, że pod lupę idą miejsca, gdzie dzieci i młodzież są wychowywane: szkoły, internaty, kluby sportowe, chóry, obozy i kolonie - świeckie i kościelne… Tam łatwiej o okazję.

 

Sprzyjają też rodziny patologiczne, gdzie dzieci uciekają od swoich i lgną do kogoś, kto zdaje się odpowiadać na ich braki emocjonalne.


Jednak trudno nie zauważyć, że Kościół to środowisko szczególnego zaufania społecznego. Dają do myślenia badania (w USA) pokazujące, iż co prawda wśród świeckich w znacznej większości pedofilia miała charakter heteroseksualny, to jednak wśród kleru była głównie homoseksualna. Zatem środowisko księży jest specyficzne. Czym różni się od innych grup mających dostęp "zawodowy" do dzieci? Obowiązkowym celibatem. Nie celibatem, ale obowiązkowym celibatem.


Wśród wychowawców, instruktorów, trenerów są single. Kiedyś w dobrym tonie było, by nauczyciel nie zakładał rodziny. Ale to minęło.


Jedynie wśród duchowieństwa celibat jest nie tylko obowiązkowy, ale i zalecany, a nawet wychwalany. Trudno nie zauważyć, że takie środowisko przyciąga osoby, które nie chcą zakładać rodziny. Tam jest to akceptowane społecznie. Nie dziwi więc, że wśród kandydatów do tego stanu jest sporo osób, które mają problem z założeniem rodziny. Ze względu m.in. na niedojrzałość emocjonalną. (To nie dotyczy wszystkich. Dla wielu duchownych celibat to wyrzeczenie złożone na ołtarzu duszpasterzowania).


"Bezpieczniejszy", czyli bardziej godny zaufania, jest wychowawca żyjący w dojrzałym związku emocjonalnym. Mówiąc potocznie: dobra żona lepiej chroni niż brak żony. Stąd podejrzane jest środowisko, gdzie tak łatwo ukryć się ludziom z problemami emocjonalnymi. A przecież wolimy powierzyć swoje dzieci komuś, kto jest "nienaganny, mąż jednej żony, (…) dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?" (por. 1 Tm 3,2-5).


Podsumowując: Nie sam celibat, ale to, że jest on obowiązkowy, tworzy specyficzne środowisko przyciągające osoby, które (świadomie lub nie) boją się małżeństwa. Kościół nie radzi sobie z niedopuszczaniem ich do kapłaństwa. Może by sobie radził, gdyby celibat dla księży był opcjonalny, a więc nie tak oczywisty i stąd podlegający lepszej weryfikacji?

 

Jacek Siepsiak SJ - dyrektor naczelny Wydawnictwa WAM i redaktor naczelny kwartalnika "Życie Duchowe". Tekst ukazał się pierwotnie w Gazecie Krakowskiej

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.15

Liczba głosów:

1002

 

 

Komentarze użytkowników (109)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Ewa_Z 06:38:00 | 2019-03-13
W świetle coraz to nowych faktów jak molestowanie zakonnic, kolejni sprawcy pedofilii jak profesor Walerian na KUL który uniknął odpowiedzialności ze względu na "przedawnienie" i dziesiątki takich spraw obowiązkowy celibat duchownych okazał się porażką Kościoła.

Natomiast celibatu będą bronić księża-homoseksualiści. Dlaczego? Bo będzie wiadome "ksiądz nie ma żony?" "Aaaa... ksiądz to gej".

Oceń 2 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Ewa_Z 15:35:43 | 2019-03-08
Tadeuszu, jak coś przytaczasz to sprawdzaj co przytaczasz.

To że gej Piotr utrzymujący kontakty homoseksualne z Jankowskim i jakimś politykiem z SLD chciał od nich wyłudzić pieniądze to jedno, a drugie to problem oskarżeń o pedofilię, które złożyły wiarygodne osoby jak Bożena z Australii czy były ministrant Michał czy inni nieujawniający nazwisk i twarzy ale gotowi zeznawać w sądzie.

Uwaga. Reportaż drastyczny.
https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/przybywa-osob-oskarzajacych-ksiedza-jankowskiego-o-mole...

Więc jak już coś przytaczasz to sprawdzaj fakty. 

Oceń 4 12 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Oriana 09:39:38 | 2019-03-08
Homoseksualizm księży był tematem tabu, podobnie jak pedofilia. "Fronda” pisała kiedyś, że polskim Kościołem rządzi homoseksualne lobby. Poprzez wzajemne wsparcie duchowni-geje mają osiągać wysokie stanowiska w strukturach, a potem otaczać się osobami podobnymi do siebie.
„Badania prowadzone od lat i w różnych środowiskach mówią, że przynajmniej 30 proc. kleru to ludzie o orientacji homoseksualnej, z których połowa jest zaangażowana w homoseksualne związki”
"Jeśli orientacja zostanie wykryta w seminarium - kariera w strukturach Kościoła jest zakończona. Co innego, gdy homoseksualizm wykryje się u księdza lub dostojnika kościelnego.
- W pierwszym przypadku (ksiądz gej) aferze najpewniej ukręci się łeb, a delikwenta wyśle na zagraniczną misję lub do odległej parafii. Ostatecznie do ośrodka Odwaga pod Lublinem, gdzie Kościół postara się go wyleczyć z homoseksualizmu, lub na pustelnię pod Nowym Targiem, gdzie będzie się modlić, aż uzna, że znów jest heteroseksualny.
W drugim przypadku (gej-dygnitarz) wszystko zostanie zamiecione pod dywan, a rzecz będzie uznana za niebyłą. Mniej więcej tak, jak przez lata przymykano oczy na incydenty z udziałem arcybiskupa Juliusza Paetza w Poznaniu"

Nie twierdzę, że "Fronda" ma zupełną rację, ale to może wyjaśniać dlaczego takie osoby jak McCarric, Pell, Marcial Maciel z Legionów Chrystusa, abp Wiednia Groër oraz abp Paetz zrobili kariery w Kosciele. Dlatego że się wzajemnie wspierali i chronili.
Może to też tłumaczyć, dlaczego pedofilia była tuszowana - bo niektórzy z najbardziej wpływych ludzi Kościoła sami dopuszczali sie przestępstw pedofilskich lub molestowania podległych im kleryków, księży lub mnichów.

Oceń 5 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

patyk 22:36:41 | 2019-03-07
homoseksualizm i pedofilia - tak powinien brzmieć tytuł! te rzeczy się łączą!

Oceń 28 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Tadeusz_25 10:08:03 | 2019-03-07
Ciekawa wiadomość: https://www.tvp.info/41635783/klopoty-z-wiarygodnoscia-oskarzyciela-ks-jankowskiego. Interesujące jest też to, że niby "masowo" ofiary zgłaszją się do fundacji pana Marka Lisińskiego, a nikt nie zgłasza się do prokuratury. Chyba ktoś mocno się boi zeznań, które należy składać pod rygorem odpowiedzialności prawnej. Dlaczego? Można się łatwo domyśleć.

Oceń 34 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Oriana 23:37:15 | 2019-03-05
W artykule jest fragment, do którego chyba nikt się nie odniósł:
"Dają do myślenia badania (w USA) pokazujące, iż co prawda wśród świeckich w znacznej większości pedofilia miała charakter heteroseksualny, to jednak wśród kleru była głównie homoseksualna. Zatem środowisko księży jest specyficzne. Czym różni się od innych grup mających dostęp "zawodowy" do dzieci? Obowiązkowym celibatem."
Z tego fragmentu można wyciągnąc wniosek, że celibat przyciąga osoby homoseksualne.
Każda grupa zawodowa mająca kontakt z dziećmi przyciąga osoby o skłonnościach pedofilskich, ale środowisko księży wyróżnia się tym, że przestępstwa pedofilskie mają charakter homoseksualny.
Zatem wniosek powinien brzmiec nieco inaczej, celibat przyciąga do kapłaństwa nie tyle osoby bojące się małżeństwa, co osoby, które nie chcą mieć żony i dla których środowisko mężczyzn i chłopców jest atrakcyjne. 

Oceń 27 257 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

patyk 16:27:08 | 2019-03-05
podsumowując komentarze: większość zupełnie nie zgadza się z autorem, który pomijając błędy logiczne we rozumowaniu, w sposób widoczy ma problem ze zrozumieniem czym jest celibat.

Oceń 516 49 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WDR 04:11:35 | 2019-03-05
Panowie Trzaskowski i Rabiej chyba nie żyją w celibacie a jakoś nie mają problemu z pedofilskimi pomysłami seksualizacji małych dzieci.

Oceń 108 10 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Tadeusz_25 01:37:16 | 2019-03-05
Księże Jacku powyższe twoje dziwne wymysły są bardzo niepokojące. Martwię się o twoje kapłaństwo. Twoja teza jest z gruntu fałszywa. Jeśli byłaby prawdą w społeczeństwie nie byłoby kawalerów, bo wszyscy uciekający od małżeństwa (nie widzący w nim realizacji swego życia) kończyliby w seminariach i byliby wyświęcani. A w najgorszym wypadku byliby z seminarium wyrzuceni. Ale tu znowu się nie zgadza, bo wszyscy bezżenni panowie musieliby być po zaliczeniu przynajmniej krótkiego czasu w seminarium. Tak nie jest, nie odkryję Ameryki, jeżeli powiem, że większość tzw. starych kawalerów nigdy nie była w seminarium. I po co te wypociny, które nic nie wnoszą i u podstaw mają zwykłe kłamstwo? Czy celibatariusz nie może tworzyć dojrzałych związków emocjonalnych?

Oceń 53 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

dove 19:08:55 | 2019-03-04
Ja generalnie jestem za zniesieniem celibatu, nie tylko ze względu na pedofilię, ale w ogóle mężczyzna, który ma rodzinę jest jakoś bliżej życia i łatwiej mu nawiązać kontakt z ludżmi. Pedofilia to nie tylko gwałty i jakieś uwiedzenia, ale też molestowanie dzieci przez różne "pieszczoty", całowanie w usta, i to robią po prostu matki, i to wcale nie w rodzinach patologicznych. Ja to widzę na ulicy, ludzie się z tym afiszują w czasie Mszy. To jest przedstawiane jako kontra wobec kultury Zachodu, np Norwegii czy Niemiec. Jest to kreowane jako coś naszego takiego swojskiego przez niektóre media, gdzie są programy o "pokrzywdzonych rodzicach", którym Norwegia np odebrała dziecko. A może oni słusznie odbierają te dzieci nieraz? 

Oceń 9 89 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook