Sprawy ks. Jankowskiego nie da się przemilczeć. Dobro wymaga jej wyjaśnienia

ks. Artur Stopka
(fot. facebook.com)

Wiele mediów zrezygnowało z zamieszczania u siebie nie tylko omówienia obszernego tekstu wydrukowanego w gazecie, ale nawet unikają jakichkolwiek wiadomości ze sprawą się kojarzących. Czy ta cisza to po prostu wynik szoku czy ma ona również jakieś inne źródła?

 

"Każdy z nich zapisał piękną kartę w historii gdańskiego Kościoła i niepodległościowego nurtu, tak mocno odciśniętego w historii Gdańska. Trwają w sercu Kościoła, we wdzięcznej pamięci gdańskiej wspólnoty i wiary. W radości tego niecodziennego dnia". Tak 11 listopada br. mówił abp Sławoj Leszka Głódź w Bazylice Mariackiej w Gdańsku podczas Mszy św. sprawowanej z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, wymieniając z nazwiska czterech kapłanów, którzy słowem i czynem włączyli się "w nurt dziejowy narodu, w jego codzienność, w jego radości, w jego dramaty". Jednym z wymienionych przez metropolitę gdańskiego był ks. Henryk Jankowski. Trzy tygodnie później opublikowany został reportaż, w którym pojawiły się skierowane pod jego adresem bardzo poważne zarzuty, obejmujące również czyny pedofilskie. Osiem lat po jego śmierci. Pół wieku po niektórych z opisanych w tekście wydarzeniach.

 

Między kazaniem metropolity gdańskiego a publikacją reportażu o byłym proboszczu parafii św. Brygidy miał miejsce jeszcze jeden bardzo istotny dla sprawy fakt. 19 listopada br. ogłoszone zostało "Stanowisko Konferencji Episkopatu Polski w sprawie wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez niektórych duchownych". Można w nim przeczytać m. in. "Przepraszamy Boga, ofiary wykorzystania, ich rodziny i wspólnotę Kościoła za wszystkie krzywdy wyrządzone dzieciom i ludziom młodym oraz ich bliskim przez duchownych, osoby konsekrowane i świeckich pracowników kościelnych. Prosimy Pana, aby dał nam światło, siłę i odwagę, by stanowczo zwalczać zepsucie moralne i duchowe, które jest zasadniczym źródłem wykorzystania seksualnego małoletnich". Wcześniej niektórzy polscy biskupi, podając dane na ten temat dotyczące ich diecezji, zachęcali wiernych, aby nie przemilczali znanych im przypadków molestowania seksualnego małoletnich.

 

Wiele osób zwraca uwagę, że po opublikowaniu reportażu o znanym duchownym zapanowała wokół niego swoista cisza. Wiele mediów zrezygnowało z zamieszczania u siebie nie tylko omówienia obszernego tekstu wydrukowanego w gazecie, ale nawet unikają jakichkolwiek wiadomości ze sprawą się kojarzących. Czy ta cisza to po prostu wynik szoku czy ma ona również jakieś inne źródła?

 

Innym razem, gdy zbliżał się do kamienicy, grupka młodszych dzieci schowała się w piwnicy. Był tam mój braciszek....

Opublikowany przez Gazeta Wyborcza Poniedziałek, 3 grudnia 2018

 

Tej sprawy nie da się przemilczeć. Wątek niewłaściwych zachowań gdańskiego proboszcza wobec nieletnich po raz pierwszy pojawił się szeroko w sferze publicznej w roku 2004 w związku z podjętym wówczas śledztwem. Zostało ono umorzone, ale temat wielokrotnie wracał. Pojawił się w roku 2005, 2012, 2013, 2015. I będzie się pojawiał (nie tylko w mediach) tak długo, jak długo, jak długo sprawa nie zostanie rzetelnie i dogłębnie zbadana i wyjaśniona, dopóki nie zostaną wysłuchani wszyscy, którzy mają o niej jakąkolwiek wiedzę. Także ci, którzy z rozmaitych względów przez całe dziesięciolecia woleli nie zabierać głosu.

 

Tego wymaga dobro. Przede wszystkim dobro tych, którzy czują się przez kapłana skrzywdzeni. Tu nie ma miejsca na żadne niedomówienia. Tu jest miejsce na prawdę przyjmowaną z miłością. I na zasadę "zero tolerancji".

 

Całkowite wyjaśnienie potrzebne jest również wielu ludziom, dla których ks. Henryk Jankowski z różnych względów okazał się postacią ważną w ich życiu. Zarówno tym o bardzo znanych nazwiskach, którzy mieli z nim wielokrotny kontakt, jak i tym, którzy nigdy go osobiście nie spotkali. Niezbędne jest również wszystkim jego przełożonym. Potrzebne jest samemu zmarłemu osiem lat temu proboszczowi parafii św. Brygidy w Gdańsku. Właśnie dlatego, że nie może już nic powiedzieć w tej materii.

 

Trzeba o tym krzyczeć głośno, nawet jeśli winni już nie żyją.

Opublikowany przez Grzegorz Kramer Poniedziałek, 3 grudnia 2018

 

Ta sprawa może się okazać istotnym testem dla Kościoła katolickiego w Polsce. Nie tylko w kwestii jednoznacznego i konsekwentnego podejścia do nadużyć seksualnych duchownych. Także w sferze uczciwego mierzenia się z przeszłością, doceniania ludzkich zasług, ale też dostrzegania błędów i słabości oraz wyciągania z nich wniosków na przyszłość. Dlatego, choć z pewnością zgiełk i zamieszanie wokół niej nie są pożądane ani potrzebne, to jednak próby jej wyciszania, zamiast wyjaśniania, mogą przynieść szkody sięgające daleko w przyszłość.

 

 

ks. Artur Stopka - dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI

 
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.5

Liczba głosów:

189

 

 

Komentarze użytkowników (46)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

MR 20:22:45 | 2018-12-10
Testem wiarygodności Kościoła będzie postępowanie w najbliższym czasie. Wystarczy zaprosić ofiary i odebrać ich świadectwo. Być może należaloby przeporwadzić również postępowanie porokuratorskie. Warunkiem są zeznania ofiar i świadków. Bez tego mamy jedynie tekst z GW i szum medialny.

Oceń 7 7 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

BUKA 16:32:05 | 2018-12-10
nie da się przemilczeć?! wszystko się da, proszę przeczytać oświadczenie kurii!

Oceń 2 6 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jawygo 22:03:04 | 2018-12-09
Ludzie was chyba pogieło .Konstytucyjną zasada jest że dopóki ktoś nie zostanie prawomocnie skazany uważa się go za niewinnego ,a wy co ? Jakiś pismak coś napisał i to dla was jest jak  wyrok?!!! Ksiadz Stopka juz w swoim artykule zdaje się sugerować że Jankowski to pedofil,na jakiej podstawie pytam? Jak jutro "Wysokie obcasy" czy " Jedwabne stringi" napiszą że np ks.Stopka to nekrofil  to co też bedziecie sie domagać wyjasnienia tej sprawy? Przeciez fakty są takie że prokuratura kiedyś prowadziła już sledztwo w sprawie domniemanych aktówc pedofilskich Jankowskiego i niczego takiego nie udowodniono ale to dla ksiedza SAtopki za mało , bo "Wysokie obcasy" napisały coś innego

Oceń 59 10 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WDR 21:09:09 | 2018-12-09
"Smutne jest to, że ofiarami księży pedofili były dzieci z rodzin, które nie mogły im zapewnic bezpeczeństwa: dzieci samotnych matek, dzieci z rodzin dysfunkcyjnych lub bardzo biednych."

Po pierwsze o tym wiedzą wszyscy pedofile nie tylko ci co noszą sutanny. Choć zapewne oni, tak jak i np. nauczyciele-pedofile, łatwiej mogą znaleźć takie ofiary.

Po drugie ofiarami były również dzieci z kochających rodzin, do których pedofil potrafił się wkupić. Często zaczynało się od z pozoru niewinnych gestów, które wykonywane były w obecności rodziców, co pozwalało przełamywać pierwsze bariery.

Oceń 16 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

hub381 18:27:44 | 2018-12-09
Dlaczego ePiSkopat milczał przez cały okres ?
W dobie internetu i nie tylko nie da się zmieść pod dywan spraw niewygodnych dla kościoła-to nie średnowiecze.

Oceń 13 13 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Oriana 09:35:09 | 2018-12-09
Smutne jest to, że ofiarami księży pedofili były dzieci z rodzin, które nie mogły im zapewnic bezpeczeństwa: dzieci samotnych matek, dzieci z rodzin dysfunkcyjnych lub bardzo biednych. Księża pedofile maja dobre rozeznanie w sytuacji rodzin i wybieraja na ofiary te dzieci, o których wiedzą, ze rodzice ich nie obronią. Do takich wniosków dochodzą wszyscy badający sprawę pedofili w Kosciele w różnych krajach.

No-name zadał pytanie: " Gdzież byli ci pokrzywdzeni, kiedy stawiano ten pomnik? Gdybym przykładowo to ja był ojcem dziecka skrzywdzonego przez ks. Jankowskiego to nie pozwoliłbym na takie upamiętnianie prałata. Uprzednio powiadomiłbym media i na miejscu próbowałbym siłą zatrzymać tą inwestycję."

Wyjasnienie było własnie takie: tych dzieci nie miał kto bronić, gdy były molestowane, dlatego nie ma się co dziwić, że ojcowie nie przeciwstawili się budowie pomnika, bo byc może te dzieci ojców nie miały, albo byli to ludzie zbyt słabi, aby przeciwstawić się tej inicjatywie.
​ Molestowanie jest wielka traumą,  która ma wpływ niszczycielski na psychikę, którą wielu chce wyprzeć z pamięci i decyduje się opowiedzieć dopiero po wielu latach. Dlatego nie ma się co dziwić, że ofiary tez nie sprzeciwiły się budowie pomnika. Przekonały się zresztą, ze gdy były krzywdzone nikt nie stanał w ich obronie, dlatego nie wierzyły, ze tym razem mogą coś zdziałać. 
Winę ponosi bezpośredni sprawca, ale ludzie, którzy nie stanęli w obronie ofiar je zawiedli, z róznych przyczyn.

Oceń 21 37 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

ekomarek1 08:47:53 | 2018-12-09
Problem jest bolesny.Jeżeli na księdzu jankowskim ciążyły takie zarzutu już w 2004 roku;nawet jeżeli nie zostały udowodnione to pomnik nie powinie być postawiony.Pomniki powinno się stawiać ludziom nieskazitelnym,bez cienia na życiorysie.
Zastanawiam sie czy Piłsudski powinien mieć pomnik ,bo na jego życiorysie były krwawe rysy (np.śmierć 300 ludzi w czasie zamachu majowego itp)

Oceń 16 32 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

no_name 22:35:26 | 2018-12-08
no_name napisał:
"Gdybym przykładowo to ja był ojcem dziecka skrzywdzonego przez ks. Jankowskiego to nie pozwoliłbym na takie upamiętnianie prałata. Uprzednio powiadomiłbym media i na miejscu próbowałbym siłą zatrzymać tą inwestycję (budowę pomnika - mój przypis)."

Oriana odpisała:
"To byłby akt desperacji ojca, który zawiódł, bo ojciec powinien być oparciem dla dziecka, gdy było dzieckiem. Ofiarami pedofili są najczęściej dzieci, których rodzice nie zapewniają wystarczającego bezpieczeństwa i wsparcia, dzieci z niepełnych, dysfunkcyjnych (problemy z alkoholem) albo bardzo biednych rodzin. Księża pedofile maja dobre rozeznanie w sytuacji dzieci i wybieraja na ofiary dzieci o których wiedzą, ze rodzice ich nie obronią. Również dlatego, ze wierza bardziej księdzu niż dziecku."

Spróbujmy dopytać o co chodziło p.Orianie.
Co to znaczy, że wg Ciebie ojciec w powyższej sytuacji jak piszesz: "zawiódł"?
Czyżbyś oczekiwała, iz powinien a priori przewidzieć możliwość takiej sytuacji i uprzedzająco jej zapobiec?
A może wg Ciebie błędem ojca było dopuszczenie do dysfunkcji w rodzinie (rozbita familia, alkohol, bieda), bo status dziecka z takowej stawiał je w grupie podwyższonego ryzyka?

PS Uprzedzam, zastanów się dobrze zanim cokolwiek głupiego napiszesz! Wg mnie stawiasz karkołomną tezę tworząc ze skutku przyczynę. To Twoje "zawiódł" jest tożsame z tym, iż z ojca robisz osobę współodpowiedzialną za to molestowanie. Dowiedz się zatem, iż za taki czyn odpowiedzialna jest wyłącznie jedna osoba - molestant i nikt inny! A dla każdego z rodziców jest to prawdopodobnie taki sam ból, jak dla dziecka!

Oceń 22 7 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MR 10:59:33 | 2018-12-08
Szanowni Pasterze i Arcypastrze to test Waszej wiarygodności. A pomnik przenieść. Najlepiej pod okna ks. abp. Głódzia.

Oceń 19 18 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Oriana 09:50:57 | 2018-12-08
"Mogę mieć podejrzenia co do pewnych biskupów, ale nie mam dowodów. Jak już mówiłem, sprawa ks. Jankowskiego pokazuje, że mógł wiedzieć o wszystkim abp. Gocłowski. Mogło wiedzieć także kilku innych. Przecież są służby państwowe, a pedofila jest przestępstwem. Powinna zostać powołana niezależna komisja do spraw zbrodni pedofilskich. Powinna się składać z ludzi świeckich - mówi w rozmowie z Magdaleną Rigamonti Tomasz Terlikowski."
https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1381208,wywiad-rigamonti-z-terlikowskim-o-pedofilii-w-kosciele.html?fbclid=IwAR1GYQpYcyq1Q4NkQQy8jRdxYmjhasxucB2zMmjEy_C_gRUy_b30tAuM2es

Zgadzam się z Tomaszem Terlikowskim. Sprawa przestępstw pedofilskich w polskim Kościele powinna być zbadana i wyjaśniona przez niezależną komisję składającą się z niezależnych, świeckich ekspertów.

Oceń 22 43 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook