Nie linczujmy ks. Stryczka

Karol Wilczyński
(fot. facebook.com/jacekwiosna.stryczek)

Sprawa Stowarzyszenia Wiosna oraz materiałów opublikowanych wczoraj na portalu Onet.pl wywołała falę komentarzy. Są dwie rzeczy, o których warto w tej sprawie pamiętać.

 

Dziwią mnie głosy wskazujące, że te materiały autorstwa Janusza Schwertnera to kolejny "paszkwil" lub że to "medialny lincz". Dziennikarz opisał dokładnie świadectwa i zarzuty osób pokrzywdzonych, które współpracowały z prezesem Stowarzyszenia Wiosna. Skonfrontował ich opinie nie tylko ze "zwolennikami" księdza, ale również z nim samym.

 

Rzadko kiedy bohaterowie artykułów śledczych mają komfort, by się bronić lub by wcześniej poznać i odpowiedzieć na zarzuty.

 

Są dwie rzeczy, o których warto w tej sprawie pamiętać.

 

Po pierwsze - Szlachetna Paczka to świetne przedsięwzięcie, dzięki któremu tysiące ludzi otrzymuje pomoc. "To trudne i może uderzyć w samą ideę organizacji, a byłoby bardzo szkoda" - mówi Janina Ochojska. Zgadzam się w stu procentach.

 

Tak jak każde ludzkie przedsięwzięcie jednak jest narażone na błędy, jest niedoskonałe itd. Jeśli nie wskaże się tych błędów, nie powie się o nich jasno, to nie uda się ich naprawić.

 

Przypuśćmy, że  część z zarzutów postawionych w materiale z Onetu jest prawdziwa. Że sposób zarządzania prezesa - księdza Jacka - mógł rzeczywiście prowadzić do częstego łamania zasad kodeksu pracy i krzywdzenia ludzi.

 

Jeśli tak było, to warto zadać sobie pytanie: w jaki sposób osoby pokrzywdzone, wyrzucone z pracy, bądź takie, które odeszły i "nie chcą już mieć nic wspólnego", mają jasno przekazać swoje zarzuty?

 

Podczas mojego pobytu w Syrii oraz innych krajach Bliskiego Wschodu, gdzie odwiedzałem różne organizacje humanitarne, widziałem, jak łatwo jest robić dużo dobrego, a zarazem wykorzystywać do złych celów swoją pozycję "dobroczyńcy". Są przykłady skrajne, jak np. informacja o pracownikach agencji ONZ wykorzystujących seksualnie kobiety zgłaszające się po paczki żywnościowe. Ale są też przykłady kościelnych organizacji, które wykorzystywały pomoc dla "prześladowanych chrześcijan" na budowę biskupiego pałacu w jednej z bliskowschodnich stolic. Problemy z zarządzaniem, nieprofesjonalne zachowanie prezesów i osób na wyższych stanowiskach jest względnie często spotykanym zjawiskiem w rozmaitych organizacjach charytatywnych, pomocowych i, niestety, kościelnych.

 

Jak mówi Janina Ochojska, "w Polsce jeszcze trochę pokutuje taki obraz, że jak się czyni dobro, to organizacje niekoniecznie odpowiadają za te wszystkie skomplikowane mechanizmy związane z zatrudnianiem". Nie może tak być.

 

Po drugie, ks. Stryczek jest człowiekiem - tak jak każdy z nas i każdy inny ksiądz.

 

Dlatego nie zasługuje na medialny lincz, ale nie może też postawić się ponad zarzutami, nawet jeśli są one dla niego "absurdalne". Trzeba się z nimi zmierzyć - cieszę się, że oddał się do dyspozycji walnego zgromadzenia Stowarzyszenia.

 

Nigdy nie pracowałem w Szlachetnej Paczce, nie mam też szczególnie emocjonalnego stosunku do księży - wiadomo, że są to ludzie tacy jak wszyscy.

 

W rozwiązaniu tej sprawy potrzebny jest przede wszystkim spokój. Mam nadzieję, że zarzuty zostaną rzetelnie zbadane i że nikt nie zostanie skrzywdzony podjętymi po zbadaniu sprawy decyzjami.

 

Na końcu wreszcie warto pamiętać o modlitwie za ks. Jacka i za tych, którzy postawili mu zarzuty i którzy mogli zostać przez niego skrzywdzeni.

 

Karol Wilczyński - dziennikarz DEON.pl. Współtwórca islamistablog.pl

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.96

Liczba głosów:

47

 

 

Komentarze użytkowników (44)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

qjpus 07:41:18 | 2018-09-25
Tymczasem związana z Wiosną Ksenia Kwiatkowska informuje, że to jedna z ofiar Onetu "osoba na kierowniczym stanowisku, która świadomie niszczyła ludzi i była doskonałym manipulatorem."

Całość wpisu tutaj.

Oceń 1 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Ann. 11:35:23 | 2018-09-24
W całej tej sprawie zastanawia mnie jedno - dlaczego nikt wcześniej nie zwrócił się do księdza czy zarządu "Szlachetnej Paczki" z informacją, że jest problem? Czy nikt nie próbował zwracać uwagi? Doprowadzić do rozmowy w cztery oczy czy w węższym gronie? (przynajmniej nic się o tym nie pisze). Przecież chrześcijańskie napomnienie tak ma wyglądać, najpierw w cztery oczy, potem ze starszyzną Kościoła i dopiero, gdy te środki zawiodą, na forum publicznym.  Takie działania służyłyby naprawie sytuacji bez medialnej nagonki.

Oceń 6 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

lleszek 12:12:01 | 2018-09-22
Zarzuty są pod adresem ks. Stryczka, a nie samego stowarzyszenia. Bardzo dobrze się stało, że ks. Stryczek w końcu złożył rezygnację. Dzięku temu problemy ks. Stryczka będą problemami ks. Stryczka, a nie samego stowarzyszenia i dobrych czynów jakie bez wątpienia ta organizacja czyni. Samo stowarzyszenie to nie tylko sam prezes, ale praca setek i tysięcy ludzi i nie ma powodu, żeby krytyka pod adresem ks. Stryczka miała obciążać ich sumienia czy zniechęcać do pracy na rzecz potrzebujących.

Oceń 25 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

qjpus 07:07:07 | 2018-09-22
Dziwią mnie głosy wskazujące, że te materiały autorstwa Janusza Schwertnera to kolejny "paszkwil" lub że to "medialny lincz". Dziennikarz opisał dokładnie świadectwa i zarzuty osób pokrzywdzonych, które współpracowały z prezesem Stowarzyszenia Wiosna. Skonfrontował ich opinie nie tylko ze "zwolennikami" księdza, ale również z nim samym.

Wedle klasyka "od dziennikarzy głupsi są tylko aktorzy".

Otóż materiał Onetu to 80-90% stwierdzeń o stanach emocjonalnych ("czułem/czułam się") i zaledwie kilka przykładów faktów (eg. "ks. Stryczek krzyczał"). Faktów, które mogą mieć bardzo szerokie spektrum interpretacji - od nadwrażliwości zdziecinniałych, histeryzujących millenialsów poprzez niezręczności lub braki smaku ("grubaski") do - co jest natrętnie stręczone w całym artykule - psychopatycznej osobowości lubującej się w wyrządzaniu krzywd.

Dostarczane oskarżenia nie są potraktowane za sceptycyzmem, a z entuzjazmem (widać po reakcjach deonowych dewotek dlaczego). Nie ma śladu sprawdzenia alternatywnych możliwości interpretacji oskarżeń. Skoro ktoś trafia do terapeuty i zeznaje subiektywnie dlaczego, to jest jego oskarżenia są stuprocentowo wiarygodne. To jest operowanie szantażem emocjonalnym (widać po reakcjach deonowych dewotek dlaczego).

Niepełnosprytnych, którzy odczytają z tego "obronę" ks. Stryczka, informuję, iż mój komentarz nie dotyczy sprawy, a dziennikarskiej tandety odstawionej przez Onet.
Dla analogicznie tandetnego Deonu to wzorcowe dziennikarstwo.

Oceń 28 31 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WDR 17:06:49 | 2018-09-22
"Zrób chociaż 1/1000 tego co on..."
"Sam załóż fundacje i pokaż jak działa..."
"Biedne dzieci" odmawiane przez wszystkie przypadki.

Oceń 38 23 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

madzwon1 03:00:39 | 2018-09-22
Majstersztyk demagogogii lub morderstwo w białych rękawiczkach, panie Wilczyński. "Nie linczujmy ks. Stryczka" w tytule, a cały artykuł jest dokładnie aktem wspołczesnego linczu. 
I tzw.przykład skrajny o wykorzystaniu seksualnym kobiet w zamian za paczki żywnościowe. Jeżeli jest pan człowiekiem mediów, to nie może pan sobie nie zdawać sprawy, że to jest to co zapamięta przeciętny czytelnik.
Nie boi się pan, że kiedyś Pana tak "zlinczują"? Ale nie ma obawy. Jak się niewiele robi, to nikt niczego nie zarzuci. 

Oceń 23 18 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Sofia Kowalik 17:37:43 | 2018-09-21
Stawianie po stronie oprawcy jest oznaká bezduszności i braku sumienia oraz zerowej empatii. 

Do tego Stryczek żył w mediach i widać było, że to do kręci. Jako osoba publiczna, publicznie też na wyjaw wychodzą jego brudy - to normalne. Takie są minusy życia na pokaz. 

Oceń 29 19 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Ewa_Z 10:43:48 | 2018-09-21
Brawo panie Karolu. Pan pierwszy odpowiedział na mój apel by Kościół ratował księdza Stryczka przed atakiem niemieckich mediów i lewacką propagandą. Wpisujcie się miasta co bronicie fałszywie oskarżonego księdza Jacka wściekłym ataku na Kościół powszechny.

Oceń 2 48 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

mrf771 10:37:36 | 2018-09-21
Nie, nie linczujmy księdza Stryczka ale też się nad nim nie litujmy.
Ten człowiek to typ człowieka, którego nie lubię - mędrek.Na wszystko ma radę.Pora aby zastosował  swoje mądrości życiowe do siebie samego.
Na początek proponuję zmianę pracy.

Polecam wywiad jakiego udzielił ksiądz Stryczek 2 lata temu:
https://manager.money.pl/ludzie/artykul/ks-jacek-stryczek-jezus-wcale-nie-kazal-sie,65,0,2046785....

Oceń 46 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

kingasfb1 10:35:27 | 2018-09-21
Panie Karolu, zgadzam się, że sam lincz jako taki nie jest rozwiązaniem i nie jest po prostu chrześcijański. Boli mnie jednak jedno, a mianowicie, dlaczego pozwolono księdzu Stryczkowi głosić brednie będące całkowicie zaprzeczeniem Ewangelii (np. że Jezus nigdzie nie kazał się dzielić, że bogactwo, nawet największe, nie jest niemoralne itd...) Gdzie byli kościelni przełożeni tego księdza? Pozwolono, bo czynił dobro? Czy przypadkiem, nie uczynił z tego swojej autopromocji i korzystając z chowania się za Kościołem unikał odpoweidzialności za wykorzystywanie i dręczenie innych? Boli mnie, że Kościół (czyt. hierarchia kościelna) często milczy, choć dochodzi do jawnego zaprzeczania nauce Chrustusa, gdy dochodzi do tego, że Kościół może być jedynie narzędziem do autopromocji. Myślę, że powody tego są bardzo złożone i nasz Kościół, wszyscy w nim potrzebujemy oczyszczenia. Tylko szkoda, że to oczyszczenie doprowadza do utraty zaufania i odejścia od wiary wielu prostych ludzi.

Oceń 46 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook