Radość przysłonięta skutkami grzechu

ks. Artur Stopka
(fot. Grzegorz Gałązka / galazka.deon.pl)

To miało być radosne wydarzenie. Na to wskazywało hasło przewodnie zakończonego w Dublinie IX Światowego Spotkania Rodzin. Brzmiało "Ewangelia rodziny: radość dla świata". Siłę tego przesłania miała wzmocnić obecność papieża Franciszka. Czy rzeczywiście z Irlandii poszedł w świat przekaz zgodny z pierwotnym zamierzeniem?

 

"Niech nasze dzisiejsze świętowanie umocni każdego z was, rodziców i dziadków, dzieci i młodzież, mężczyzn i kobiety, braci i siostry zakonne, kontemplatyków i misjonarzy, diakonów i księży, w dzieleniu się radością Ewangelii! Obyście dzielili się Ewangelią rodziny jako radością dla świata!" - mówił Franciszek podczas Mszy św. w Phoenix Park z udziałem tysięcy wiernych z całego świata.

 

Wcześniej, na stadionie Croke Park, stwierdził, że Bóg chce, aby każda rodzina była reflektorem, który promieniuje radością swej miłości w świecie. Do zgromadzonych tam małżeństw i rodzin powiedział "Jesteście nadzieją Kościoła i świata!". Przekonywał, że to właśnie oni mogą pomóc w zbliżeniu wszystkich dzieci Bożych, aby wzrastały w jedności i nauczyły się, co znaczy dla całego świata żyć w pokoju, jak wielka rodzina. Nie bez powodu tak mówił. W IX Światowym Spotkaniu Rodzin wzięło udział ponad 37 tys. osób ze 116 państw, w tym 6,5 tys. poniżej 18. roku życia.

 

Jednak radosne święto rodziny zostało w odbiorze wielu ludzi na świecie przysłonięte skutkami wielkiego zła, które dotknęło Kościół na całym świecie, w tym również bardzo mocno Kościół w Irlandii. Tuż przed jego rozpoczęciem temat nadużyć seksualnych dokonywanych przez duchownych z wielkim natężeniem wrócił do globalnej agendy za sprawą raportu ogłoszonego w amerykańskim stanie Pensylwania. Dokument pokazuje skalę i długotrwałość zjawiska, ujawniając również brak działań naprawczych ze strony ludzi dysponujących odpowiedzialnością i władzą w Kościele.

 

Jakby tego było mało, niemal w chwili rozpoczęcia papieskiej podróży do Irlandii były nuncjusz apostolski w USA opublikował obszerne oświadczenie, oskarżając Franciszka o bezczynność w sprawie byłego już kardynała Theodore McCarricka (zarzuca się mu wielokrotne molestowanie ministrantów i kleryków, a Franciszek miał o tym wiedzieć już w 2013 r.).

 

Trudno uwierzyć, że to przypadek. Papież pytany o ten dokument na pokładzie samolotu w drodze powrotnej do Rzymu odmówił komentarza. Powiedział tylko: "Przeczytajcie uważnie i dokonajcie własnego osądu. Nie powiem o tym ani słowa. Wierzę, że dokument mówi sam za siebie. Macie wystarczająco dużo umiejętności dziennikarskich, by wyciągać wnioski".

 

Trzeba z bólem przyznać, że tegoroczne Światowe Spotkanie Rodzin w Dublinie i wizyta Franciszka w Irlandii zostały w światowym przekazie całkowicie zdominowane przez skutki grzechów. To nie radość życia rodzinnego, lecz problem nadużyć seksualnych zawładnął czołówkami mediów, zarówno podczas ich trwania, jak i w poniedziałkowych podsumowaniach, komentarzach i ocenach. Czy to oznacza, że zło jest silniejsze od dobra i wygrywa z nim wszędzie, również w Kościele?

 

Nie. Jednak ostatnie wydarzenia wokół spotkania w Dublinie i papieskiej pielgrzymki dowodzą bezsprzecznie, że nie da się nieść światu radosnej Dobrej Nowiny, jeśli się we wspólnocie Kościoła nie podejmie skutecznych działań rozliczających i naprawiających zło, które miało miejsce, a także zapobiegających mu na przyszłość.

 

Nie wystarcza przyznanie, że istotnie zło miało miejsce. Nie wystarcza żal. Widać wyraźnie, że nawet najszczersze przeprosiny to za mało. Trzeba stanowczych decyzji podejmowanych rozważnie, ale bez odwlekania i ich konsekwentnego wprowadzania w życie. To ważne, ponieważ również w Kościele nie brak ludzi ulegających pokusie, by grać popełnionym złem przeciwko jedności, podważać zaufanie i mnożyć oskarżenia.

 

Irlandzka pielgrzymka Franciszka jak w soczewce ukazała coś jeszcze. Od poprzedniej wizyty papieża w tym kraju minęło prawie czterdzieści lat. Widać wyraźnie, że Jan Paweł II w 1979 roku odwiedził zupełnie inny kraj i inną wspólnotę katolików. Przez niespełna cztery dekady doszło tu do drastycznych, radykalnych zmian. Trzeba poważnej refleksji nad tym, w jakim stopniu na ich kierunek wpłynęło popełnione w minionych dziesięcioleciach w irlandzkim Kościele zło.

 

Trzeba też mieć świadomość, że to, co się zdarzyło w Irlandii, może się zdarzyć również gdzie indziej.

 

ks. Artur Stopka - dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI

 

Więcej o pielgrzymce papieża do Irlandii przeczytasz w naszym serwisie >>

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.43

Liczba głosów:

28

 

 

Komentarze użytkowników (11)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

jagoda.jagodka.malina 15:48:57 | 2018-08-31
Boga się nie boją!

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WDR . 03:47:30 | 2018-08-28
Jeszcze więcej lgbt na spotkaniach KATOLICKICH rodzin. W tym roku zdecydowanie za mało...

Lobby musi się bardziej postarać na drugi raz.

Oceń 18 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

karola.podolska 02:30:36 | 2018-08-28
Stanisław Piotrowicz ... obrońca nie oskarżyciel proboszcza pedofila z Tylawy

Stanisław Piotrowicz, partyjny prokurator w czasach PRL, po 1989 roku zostaje gorliwym katolikiem i parafianinem.

W 1992 r. współorganizuje krośnieńskie koło Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, do 2014 r. jest jego prezesem.

Współorganizuje krośnieńskie radio parafialne, miesięcznik parafialny „Przystań”. W rubryce „O mnie” na swej stronie poselskiej Piotrowicz pisze, że jest członkiem Rady Społecznej Archidiecezji Przemyskiej. Jest także komentatorem w Radio Maryja i TV Trwam.

Historia Tylawy – początek

W maju 2001 do redakcji jednej z gazet zwraca się Lucyna Krawiecka.

To żona grekokatolickiego księdza, która od lat mieszka z rodziną w Tylawie, społeczniczka z powołania.

„Sama sobie z tym nie poradzę” – mówi.

Krawiecka usłyszała zwierzenia kilku dziewczynek, którymi się opiekowała.

Dowiedziała się, że ksiądz Michał M. całuje je w usta i wkłada rękę do majtek.

W parafii niemal tradycją były noclegi dzieci w plebanii. Proboszcz sam je kąpał i układał do snu.

Potwierdza to kilka dorosłych dziś kobiet.

Krawiecka nagrała wyznania dziewczynek i pojechała do arcybiskupa przemyskiego Józefa Michalika.

Usłyszała, że rzuca oszczerstwa.

Arcybiskup dodał, że jeśli ma dowody, to powinna zgłosić się do prokuratury.

Krawiecka właśnie to robi.

Jej wniosek popiera katolicki zakonnik Michał L., który również rozmawiał z dziewczynkami.



Oto jeden z drastycznych fragmentów taśmy z nagraniami pokrzywdzonych (były jeszcze gorsze):

„Pytanie: A powiedz, co ci ksiądz robił?

Odpowiedź: No, do majteczek palce włożył.

P: Tam do pupki, tak?

O: Mhm.

P: To bolało?

O: Trochę musiało. I jeszcze całował.

P: A jak całował?

O: Jakby to powiedzieć.

P: Możesz powiedzieć wszystko, po prostu.

O: Wysuwał język”.

Oceń 35 341 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Szczelka 15:46:21 | 2018-08-27
Myślę, że nie można się poddać jakimś smętnym nastrojom. Papież Franciszek podjął bardzo trudne wyzwanie, decydując się na tę pielgrzymkę, i tym bardziej szanuję go za to, co robi. Jechać do kraju, w którym w ciągu jednego pokolenia większość odeszła od Kościoła i wiary. Do kraju, w którym Kościół tak fatalnie zapisał się na kartach historii za sprawą okropnych zachowań duchownych. I nie stchórzył, mimo ostanich doniesień, przedstawianych list, skandali w innych rejonach świata. Dla mnie to jest niesamowite - ten człowiek dalej robi swoje, głosi Dobrą Nowinę ludziom. Tym właśnie wyróżnia się chrześcijaństwo, to jest charakterystyczne dla ludzi, którzy żyją z Bogiem w sercu - oni wiedzą, że nie są dobrzy; że instytucja, którą reprezentują, pozostawia wiele do życzenia; że ludzie, z którymi jedzą i piją są różni - dobrzy i źli, ale to nieważne dla głoszenia Chrystusa. Jezus też żył pośród różnych ludzi i przyjaźnił się z różnymi ludźmi. Na dodatek na tym, co zawiódł - bo udawał, że Go nie zna - zbudował swój Kościół. Po prostu Franciszek daje nam wszystkim świadectwo swojej własnej, osobistej wiary, że Jezus nas wszystkich i każdego z osobna ratuje. Że nie ma takich sytuacji, z których by człowieka nie wydobył. Dlatego papież jeździ ze swoją posługą i dzieli się Ewangelią pomimo takich wielkich kryzysów.

Oceń 6 47 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Baruch Marzel 13:13:24 | 2018-08-27
Czy to tak na prawdę trudno pojąć, że łyżka dziegciu zniszczy beczkę miodu. Taki James Martin oficjalnie występuje agituje za LGBTXXXX, Franciszek powołuje na biskupa księdza o poglądach LGxxxx. Więc jaka jest jego wiarygodność ?   

Oceń 48 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

h.bugnini 11:29:58 | 2018-08-27
A ja przed wami odkryję dziś znane lub mało znane fakty.
PRZED OŁTARZEM W FATIMIE
SHA TRI MODLIŁ SIĘ DO FAŁSZYWEGO BOŻKA

The Portugal News informuje:
Arriving in Fátima the pilgrims made their way to the Chapel of the Apparitions, where from the altar a Hindu priest led prayer sessions. A commentary on the service was given by the TV reporter who explained: “This is an unprecedented unique moment in the history of the shrine. The Hindu priest, or Sha Tri, prays on the altar the Shaniti Pa, the prayer for peace.” The Hindus can be seen removing their shoes before approaching the altar rail of the chapel as the priest chants prayers from the altar’s sanctuary.
During the newscast the Rector of the shrine Father Luciano Guerra says: These meetings give us the opportunity to remind ourselves that we live in community” (żródło: http://www.theportugalnews.com/news/hindus-worship-at-fatima-altar/15758)

NA OŁTARZU, NA TABERNAKULUM, UMIESZCZONO FAŁSZYWEGO BOŻKA BUDDĘ:
The New Jork Times: For example, the Buddhists, led by the Dalai Lama, quickly converted the altar of the Church of San Pietro by placing a small statute of the Buddha atop the tabernacle and setting prayer scrolls and incense burners around it. (źródło: https://www.nytimes.com/1986/10/28/world/12-faiths-join-pope-to-pray-for-peace.html )
Zob. też:
http://niedziela.pl/artykul/24679/Spotkania-modlitewne-w-Asyzu-od-1986-do
https://ekai.pl/spotkanie-modlitewne-w-asyzu/

PO SOBORZE WAT.II MOŻNA MIEĆ BOGÓW CUDZYCH PRZED BOGIEM JEDYNYM I ŻYWYM! KULTY OBCYCH BOGÓW W IMIĘ "POKOJU" i "DIALOGU" SĄ MILE WIDZIANE!

Oceń 54 3 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?