Pro Life - miłość czy ideologia

Wojciech Żmudziński SJ
(fot. By Silar [CC BY-SA 4.0], from Wikimedia Commons)

Tym panom nie chodzi o ochronę życia człowieka od jego poczęcia do naturalnej śmierci, lecz o walkę ideologiczną. To przykre, bo wielu uważa ich za głos ortodoksyjnych katolików.

 

Potrzebowałem tygodnia, by ochłonąć po lekturze prasowych komentarzy kilku dziennikarzy gorąco wspierających ruchy broniące ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci człowieka.

 

Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Niby są za życiem, a jednak chcą, aby Kościół pozwalał zabijać w majestacie prawa. Upominają się o ochronę poczętych dzieci, ale nie widzą potrzeby troszczenia się o kobiety w ciąży uciekające z terenów ogarniętych wojną i głodem.

 

Wiele z nich, z dzieciątkiem pod sercem, ginie w odmętach Morza Śródziemnego. Wydaje się, że zaangażowanie tych dziennikarzy w ruchy "Pro Life" jest bardzo instrumentalne. Jest dla nich jedynie okazją, by wspierać ideologię głoszoną przez określoną grupę konserwatystów.

 

Wilki w owczej skórze >>

 

Kara śmierci jest według nich potrzebna, a muzułmańskie kobiety w stanie błogosławionym, które płacą przemytnikom, by przewieźli je do Europy i by mogły urodzić tu swoje dziecko, są same sobie winne i nie należy im pomagać.

 

Ruchy "Pro Life", które powstały w trosce o życie i są wyrazem nie tylko chrześcijańskiej miłości, ale także zwykłej ludzkiej solidarności, nie powinny godzić się, aby ich szczytny cel popularyzowany był w mediach przez takich dziennikarzy jak Tomasz Terlikowski, Łukasz Warzecha, Krzysztof Bosak, Tomasz Rowiński. Tym panom nie chodzi o ochronę życia człowieka od jego poczęcia do naturalnej śmierci, lecz o walkę ideologiczną. To przykre, bo wielu uważa ich za głos ortodoksyjnych katolików.

 

W swoich wypowiedziach redaktor Terlikowski uważa zabijanie przestępców nie tylko za dopuszczalne, ale również za sprawiedliwe. Mówi o "pewnych określonych okolicznościach", w których można zabijać w majestacie prawa, a postawę papieża głoszącego w duchu Ewangelii, że żadne okoliczności nie usprawiedliwiają kary śmierci, nazywa fałszywym miłosierdziem (wywiad dla "Super Expressu" z 8 sierpnia 2018).

 

Czas uderzyć pięścią w stół >>

 

Krzysztof Bosak komentuje na Twitterze, że karanie śmiercią jest fundamentalną kwestią moralną Kościoła katolickiego i papież nie może tego zmienić. Na Facebooku Tomasz Rowiński alarmuje, że papież uruchamia procesy gnilne w Kościele. Za tak zdecydowanie antypapieskie wypowiedzi mogliby w średniowieczu stanąć przed sądem, który skazywał wówczas na śmierć. O ironio!

 

Mam nadzieję, że panowie redaktorzy, bez obawy, że trafią dzisiaj na stos, spojrzą krytycznie na brak konsekwencji w ich własnych wypowiedziach. Niech jeszcze raz przemyślą, czy są za życiem, czy tylko chcą bronić życia w niektórych wypadkach? Chcą być głosem Kościoła czy rzecznikami ideologii służącej umacnianiu jasno określonych, choć dla mnie niezrozumiałych, poglądów politycznych? Zachęcam panów dziennikarzy występujących przeciwko prawu do życia, by przeczytali raz jeszcze Ewangelię, zapoznali się ze zbrodniami świętego Pawła, a także sięgnęli po wybitne dzieła literatury światowej opowiadające historie zbrodniarzy nawracających się do Chrystusa.

 

W powieści "Narzeczeni" Aleksandra Manzoniego, ulubionej książce papieża Franciszka, jedna z charakterystycznych postaci, nazwana przez autora Bezimiennym, to zbrodniarz, wobec którego każdy sąd wydający wyroki śmierci miałby wystarczająco dużo dowodów, by pozbawić go życia. Sprawiedliwy sędzia nie miałby żadnych wątpliwości. Większość okolicznych mieszkańców życzyła mu śmierci. Natomiast kardynał Franciszek Boromeusz, postać bardzo pozytywna w powieści Manzoniego, rozmawia z nim jak z osobą godną szacunku i duszpasterskiej troski. To spotkanie zaważyło na nawróceniu się zbrodniarza.

 

Wiktor Hugo w powieści "Nędznicy" ukazuje historię galernika, który pod zmienionym nazwiskiem staje się błogosławieństwem dla mieszkańców i przykładem nienagannego życia. Poczytajcie jego losy. Przypomnijcie sobie chrześcijan przebaczających swoim oprawcom, od św. Szczepana począwszy po bohaterów powieści Sienkiewicza, Lagerkvista, Wisemana i wielu innych mistrzów prozy.

 

Póki życie trwa, Bóg czeka na człowieka. Weźcie to pod uwagę, panowie redaktorzy, i bądźcie rzeczywiście obrońcami życia człowieka od jego poczęcia po naturalną śmierć.

 

Wojciech Żmudziński SJ - dyrektor Centrum Kształcenia Liderów i Wychowawców im. Pedro Arrupe, redaktor naczelny kwartalnika o wychowaniu i przywództwie "Być dla innych"

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.1

Liczba głosów:

1711

 

 

Komentarze użytkowników (51)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

pacal21 10:52:41 | 2018-08-21
Zideologizowany to jest ten ksiądz! Ciekawe ile za takie wypowiedzi dostaje, wrzucjajac wszystkich zwolenników pro-life do jednego worka.

Oceń 30 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

k jar 10:04:57 | 2018-08-20
Nie wiem, po co ks. Żmudziński napisał ten artykuł. Wszyscy wiedzą,że nie lubi on prawicowych dziennikarzy, sympatyzuje z opozycją, więc informowanie o tym to bicie piany. Jeśłi chciał w nich uderzyć mógł wybrać bardziej oczywiste tematy, a nie problemy, które wywołują społeczną dyskusję i są również przedmiotem debat w Kościele. Tak wyszedł ideologiczny bełkot, pomieszanie z poplątaniem, które zamiast rozjaśniać problemy poruszone w tym misz-masz artykule jeszcze zaciemnia. Chętnie podyskutuję z ks. Żmudzińskim na temat pro life, uchodźców, kary śmierci, ale jak ochłonie.

Oceń 53 7 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

mrf771 13:54:58 | 2018-08-18
Ciekaw jestem ilu bezdomnych przyjął Żmujdziński pod swój dach ? Ilu kobietami  wciąży się zaopiekował ? 
Parafrazując słowa Żmujdzińskiego jestem pełen obaw, że jego kazania i posługa kapłańska to czysta ideologia a nie miłosierdzie.

Oceń 77 11 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

joasiaewag 19:28:59 | 2018-08-17
Ludzie, którzysą tak "radykalni", chyba nigdy nie prosili Boga o Miłosierdzie, a jesli nie prosili... to śmiem pytać? Jaki jest ich rozwój duchowy???

Oceń 5 57 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

joasiaewag 19:25:46 | 2018-08-17
Dziękuję za ten artykuł!

Oceń 12 76 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

joasiaewag 19:24:47 | 2018-08-17
Bardzo dziękuję za te słowa!!!
Czuję podobnie, i ktoś wyraził moje zdanie!
Niech Bóg błogosławi!

Oceń 9 61 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

herr.apfelbaum 18:57:52 | 2018-08-17
Artykuł napisany z troski, czy z nienawiści?

Po pierwsze nie ma jakiegoś jednego profilu osoby o poglądach pro life. Są zwolennicy życia zarówno w różnych religiach, wśród ateistów. Pogląd ten występuje wśród osób wielu orientacji, narodowości, płci (nie ma więc TYCH PANÓW, a PANIE I PANOWIE). Osoby zaangażowane w działania na rzecz zakazu aborcji mają przeróżne poglądy na temat nawet konkretnego wyglądu takiego zakazu (czy zakaz ma dotyczyć aborcji dokonanych poza granicami kraju, czy też nie, czy zakaz ma mieć wyjątki, czy też nie, czy kobieta powinna być karana za aborcję, czy też pozostać bezkarna). Tym bardziej różnice pojawiają się w wypadku całkiem odrębnych kwestii jak opieka społeczna i polityka socjalna państwa, polityka migracyjna, czy stosunek do dopuszczalności kary śmierci.

Po drugie pan TT nie chce by kara śmierci została wprowadzona do kodeksu karnego. Po prostu jeśli kara śmierci jest moralnie niedopuszczalna zawsze i wszędzie, to prawodawca wprowadzający taką karę do prawa karnego jest osobą popełniającą poważny grzech. Takim prawodawcą według Pisma Świętego jest Bóg. Sytuacja w którym papież i Katechizm sugerują ciążenie na Bogu poważnego grzechu ciężkiego przez który zmarła niezliczona liczba ludzi jest trudna do zaakceptowania.

Oceń 138 24 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

umts102 21:27:20 | 2018-08-16
Ocho! Ojcu Żmudzińskiemu znowu "antyterlikowski" się włączył. Jak o. Żmudziński dobrze wie co myslą i o co chodzi obrońcom życia. Jakie oskarżenia pod ich adresem wysuwa. To jak to jest? Jak jakaś grupa znalazła sobie pole służby, a nie jest to pole jakie wskazuje o. Żmudziński to źle? Czyli co? Jak ktoś zajmuje się niepełnosprawnymi to też mu chodzi o ideologię i nie troszczy się o uchodźców? A jak ktoś udziela się na polu modlitewnym - to nie zależy mu na muzułmankach w ciąży? Albo w drugą stronę - dopóki giną ludzie szmuglowani przez mafie to aborcja jest dopuszczalna? Zwrócę Ojcu uwagę na dość istotny szczegół - otóż osoby swieckie działające w ruchach Pro-Life robią to za własne pieniądze, obok obowiązków zawodowych i rodzinnych. Delikatnie bym sugerował uznanie wysiłku tych ludzi. Chciałbym też rozwiać Ojca obawy - Jestem absolutnie przekonany, że nikt nie weźmie Ojca głosu za głos ortodoksyjnego katolika. Absolutnie nikt. Co do literackiej krucjaty przeciw karze śmierci to poproszę wyjść ze świata urojonego i zamieszkać w świecie realnym. P.S. W obronę którego etapu życia jest zaangażowany o. Żmudziński? Poza krucjatą "antyterlikowską"?

Oceń 934 106 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Tru Badur 21:16:05 | 2018-08-16
"Jak chcecie aby ludzie wam czynili, tak wy im czyńcie" (Łk. 6, 31)

Oceń 9 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Sofia Kowalik 20:27:15 | 2018-08-16
Drogi Deonie, czas poprawić system patrząc co się dzieje w komentarzach ;) pozdro

Oceń 12 41 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook