Kościół odrzuca karę śmierci. To było nieuniknione

ks. Artur Stopka
(fot. shutterstock.com)

Nie ma więc niczego niespodziewanego ani zaskakującego we wprowadzonej właśnie przez Franciszka zmianie w Katechizmie Kościoła Katolickiego, mówiącej wprost i bez żadnych wyjątków, że w świetle Ewangelii kara śmierci jest niedopuszczalna.

 

Do ogłoszenia tej decyzji Kościół katolicki przygotowywał się od dawna. Jej wyraźną zapowiedź można znaleźć w fundamentalnej encyklice św. Jana Pawła II "Evangelium vitae". Została opublikowana w 1995 roku. Nosi wiele mówiący tytuł "o wartości i nienaruszalności życia ludzkiego". W rozdziale zatytułowanym "Święte prawo Boże" odnotowuje, że zarówno w Kościele, jak i w społeczności cywilnej oraz powszechnej zgłasza się postulat jak najbardziej ograniczonego stosowania kary śmierci albo wręcz jej całkowitego zniesienia.

Ale poważny sygnał miał miejsce już wcześniej. To Paweł VI usunął karę śmierci z prawa państwa watykańskiego.

 

Jan Paweł II wykonał w sprawie kary śmierci szereg kolejnych kroków. We wspomnianej wyżej encyklice wskazał, że problem należy umieścić w kontekście sprawiedliwości karnej, "która winna coraz bardziej odpowiadać godności człowieka, a tym samym - w ostatecznej analizie - zamysłowi Boga względem człowieka i społeczeństwa". Przypomniał, że kara wymierzana przez społeczeństwo ma przede wszystkim na celu "naprawienie nieporządku wywołanego przez wykroczenie". A także, że dla przestępcy kara stanowić powinna bodziec i pomoc do poprawy oraz wynagrodzenia za winy.

 

Dla Papieża Polaka było oczywiste, że wymiar i jakość kary powinny być dokładnie rozważone i ocenione, i nie powinny sięgać do najwyższego wymiaru, czyli do odebrania życia przestępcy. Co prawda umieścił w swojej encyklice wtręt o przypadkach absolutnej konieczności, czyli takich, gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa, ale uzupełnił go diagnozą: "Dzisiaj jednak, dzięki coraz lepszej organizacji instytucji penitencjarnych, takie przypadki są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale".

 

Znamienny jest również rozwój poświęconych karze śmierci fragmentów Katechizmu Kościoła Katolickiego. W pierwszym wydaniu, z roku 1992, można było przeczytać, że ochrona wspólnego dobra społeczeństwa domaga się unieszkodliwienia napastnika. "Z tej racji tradycyjne nauczanie Kościoła uznało za uzasadnione prawo i obowiązek prawowitej władzy publicznej do wymierzania kar odpowiednich do ciężaru przestępstwa, nie wykluczając kary śmierci w przypadkach najwyższej wagi". Sześć lat później, po konsultacjach z biskupami całego świata, do Katechizmu wniesiono wiele poprawek. Jedne z najważniejszych dotyczyły kary śmierci. Choć KKK nadal przyznawał, że tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem, jednak zawierał mocną sugestię, by jej stosowanie minimalizować. W nowej wersji znalazł się bezpośredni cytat z encykliki Jana Pawła II omawiającej "Ewangelię życia". Ten mówiący, że takie przypadki są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale.

 

Przeciwko karze śmierci opowiada się także Benedykt XVI, a papież Franciszek wielokrotnie podkreślał, że kwestię ochrony życia ludzkiego traktuje bardzo poważnie i całościowo, na każdym jego etapie, od poczęcia aż do naturalnej śmierci.

 

Nie ma więc niczego niespodziewanego ani zaskakującego we wprowadzonej właśnie przez Franciszka zmianie w Katechizmie Kościoła Katolickiego, mówiącej wprost i bez żadnych wyjątków, że w świetle Ewangelii kara śmierci jest niedopuszczalna, ponieważ jest zamachem na nienaruszalność i godność osoby, i że Kościół z determinacją angażuje się na rzecz jej zniesienia na całym świecie. To było nieuniknione.

 

Można się jednak zastanawiać, dlaczego Papież postanowił postawić kropkę nad "i" właśnie teraz. Czy doszedł do wniosku, że wspólnota Kościoła katolickiego osiągnęła już wystarczającą dojrzałość, aby zrozumieć, że dopuszczenie uwarunkowanej akceptacji dla kary śmierci przypomina mocno zgodę na rozwody udzieloną Izraelitom przez Mojżesza ze względu na "zatwardziałość" ich serc? A może, przyglądając się zachodzącym w skali świata przemianom mentalności, uznał, że Kościół nie może w tak istotnej sprawie mówić niejasno i dawać zwolennikom kary śmierci (także jej przywrócenia, tam gdzie została usunięta z prawa) silny argument wspierający?

 

Zdecydowane i jednoznacznie opowiedzenie się Kościoła katolickiego przeciwko karze śmierci jest bardzo ważnym (choć trudnym i wymagającym) znakiem nie tylko dla wierzących, ale dla całego świata pod koniec drugiej dekady XXI wieku. Życie każdego człowieka w świetle nauczania Jezusa Chrystusa jest nienaruszalne. Każdego. Przestępcy także. Czy nam się to podoba czy nie.

 

ks. Artur Stopka - dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.15

Liczba głosów:

497

 

 

Komentarze użytkowników (63)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

dkoval 18:55:54 | 2018-09-25
do zbyszeks
Dokładnie tak, ksiądz katolicki kierujący się nauką Jezusa powinien mówić, że życie hitlerowców też jest nienaruszalne, tak zresztą nauczał Karol Wojtyła późniejszy Jan Paweł II, który w czasie wojny nigdy nie był w żadnej oragnizacji, która zabijała i wszystkich znajomych od tego odwodził i tłumaczył im, że zabijanie jest złem, mimo że wtedy nie był nawet jeszcze księdzem.  

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

bulwaPapieska 15:45:48 | 2018-08-10
przyznam się, że trochę się "gubię", kocham naszego Papieża, ale trzeba zabijać złych ludzi, bo inaczej zaleje nas zło. dobrze, że mamy portale jak ten nasz demon, to jest jakaś nadzieja, choć czasem się trafi troszkę zagubiony ksiądz i opublikuje takie farmazony.

Oceń 3 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Nociek 14:28:17 | 2018-08-07
Norma "nie zabijaj" nie jest absolutem, tak jak nie jest absolutem "nie cudzołóż". Wszak seks pozamałżeński (tzw. osób rozwiedzionych) już za chwilę nie będzie podchodził pod szóste przykazanie. Dlaczegóż więc kara śmierci ma podchodzić pod piate przykazanie? Panta rhei - czekam, kiedy płynnie hierarchowie zaczną podchodzić do pozostałych ośmiu przykazań, włącznie z pierwszym.

Oceń 29 6 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

elGuapo 23:38:39 | 2018-08-06
LGBT ‘Catholic’ groups: If Pope can reverse Church teaching on death penalty, why not homosexuality?

B16 musiał dostać objawienie, że jest potrzebny jako Katechon.

Oceń 79 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Lach 21:45:47 | 2018-08-06
Bergoglio tworzy odpowiedni grunt dla swych przyjaciół islamistów, aby mogli mordować i gwałcić bezkarnie

Oceń 97 19 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Sofia Kowalik 21:35:39 | 2018-08-06
Od lat w statystykach polski katolik jest za karą śmierci. Jakoś to się części wierzących łączy wszystko. Ja nie ograniam tego. 

Oceń 13 100 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MR 20:59:52 | 2018-08-06
Kara ma kilka funkcji. Ma stanowić odpłatę ( nie mylić z zemstą), działać prewencyjnie w stosunku do winnego, i w stosunku do społeczności. W przypadku kary śmierci literatura, co prawda dawna bo z końca lat 80-tych (Horoszowski "Kryminologia" wydanie III i H. Bedau "Death penalty in America" wyd II poprawione) stwierdza, że nie ma korelacji między liczba przestępstw zagrożnyh karą śmierci i wprowadzaniem, czy zawieszaniem lub odstępowaniem od kary śmierci. Pierwsza z tych funkcji to kwestia aksjologii z której wyprowadzamy normy prawna, w przypadku drugiej skuteczność jest 100%.

Oceń 11 29 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

zbyszeks 20:24:04 | 2018-08-06
Drogi księże Arturze, MYLI się ksiądz i to publicznie. To niedobrze. Pisze ksiądz: "Życie każdego człowieka w świetle nauczania Jezusa Chrystusa jest nienaruszalne. Każdego. Przestępcy także. Czy nam się to podoba czy nie."

Otóż, jest to NONSENS, nie mający zastosowania w życiu. No ale dwa milenia nonsensu w postaci przykazania "Nie zabijaja", gdy w oryginale było "Nie morduj", sprawia, że SENS jawi się jako coś zupełnie abstrakcyjnego.

Więc, żeby wrócić na ziemię, to niedawno obchodziliśmy rocznicę wybuchu powstania PW. Żołnierzom idącym w bój, ksiądz powinien wytłumaczyć, że życie hiterowców jest NIENARUSZALNE, czy to się powstańcom podoba czy nie.

"tak spełnia się finimono" - pisał Poeta. Ludzie już zgłupieli, ksiądz publicznie błądzi w najlepsze, młode dziewczęte publikują swe "mądrości" na portalu jezuickim i nikt się nie połapie, że tak oto, może zaczyna się Apokalipsa.

Oceń 107 16 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

andrzej_a 20:18:09 | 2018-08-06
Problemem może nie jest sam brak poroporcjonalnej kary, lecz brak właściwej resocjalizacji oraz rehabilitacji ze strony samego więźnia.

Jak ma tego dokonać więzień (przestępca) w obecnych systemach penitencjarnych?

Jeśli od społeczeństwa nie będziemy izolować jednostek zaburzonych, to całe społeczeństwo się zaburzy i stanie się amoralne.
Już obecnie świat trawią szerzące się dewiacje deprawujące nawet najmłodszych (japońskie bajki i inne).

Powstaje pytanie; Jak ma być społeczeństwo bezpieczne; ma mieć zagwarantowane prawo do wzrastania w naturalnej moralności, do której powołał nas Bóg?

Powiedzieć nie karać to za mało.
Trzeba teraz pouczyć co dalej.

Oceń 8 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

CzarnySzymon 18:52:26 | 2018-08-06
Dotąd Kościół dopuszczał karę śmierci jedynie, gdy nie było innej możliwości obrony życia innych ludzi, czyli w sytuacji, gdy o ironio tak naprawdę stała ona na straży życia. Przynajmniej na ile rozumiałem dotychczasowy zapis. Jak w takich sytuacjach jest teraz?

Oceń 37 6 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook