Podział na Kościół św. Jana Pawła II i Kościół Franciszka?

ks. Adam Błyszcz CR
(fot. galazka.deon.pl // Dennis Jarvis / flickr.com / CC BY 2.0)

Czym różni się nauczanie św. Jana Pawła II i Franciszka? Ten pierwszy w "Familiaris consortio" (rok publikacji 1981) dokonał rewolucyjnej zmiany.

 

Otóż ekskomunikowanych rozwodników, którzy zawarli ponowny związek małżeński, przywrócił do wspólnoty Kościoła. O tej ekskomunice mówił Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 roku, który obowiązywał do 1983. A zatem Jan Paweł II tę swoją decyzję ogłosił wbrew obowiązującej dyscyplinie Kościoła. Ba, poszedł dalej.

 

Pozwolił niektórym z nich, pod pewnymi warunkami, przyjmować Komunię świętą. Czy zmienił doktrynę Kościoła odnośnie do małżeństwa? Czy wskutek jego decyzji Kościół przestał głosić i opowiadać się za dwiema zasadami, które wydają się regulować etykę małżeńską: nierozerwalność małżeństwa oraz że każdy akt seksualny poza małżeństwem jest widziany jako materia grzechu ciężkiego? Nie.

 

Doktryna pozostała nienaruszona. Zmieniła się dyscyplina. A tę papież, biskup Rzymu, najwyższy zwierzchnik Kościoła, może zmienić. Przecież jesteśmy RZYMSKIMI katolikami. Nie pamiętamy tego albo pamiętać nie chcemy?! Jan Paweł II doskonale znał doktrynę Kościoła dotyczącą grzechu ciężkiego.

 

Wystarczy przeczytać jego adhortację "Reconciliatio et paenitentia" (O pojednaniu i pokucie) z 1984 roku, w której pisze: "wraz z całą Tradycją [podkr. moje] Kościoła nazywamy grzechem śmiertelnym ten akt, którym człowiek dobrowolnie i świadomie [podkr. moje] odrzuca Boga, Jego prawo…" (ReP 17). I wiemy, że ta Tradycja Kościoła uznaje, że w chwili, w której wolność lub/i świadomość podmiotu działającego jest/są ograniczone, mamy do czynienia również z ograniczoną odpowiedzialnością podmiotu moralnego. Mamy obowiązek mówić o obiektywnej sytuacji grzechu ciężkiego (a zatem również o zgorszeniu), ale to jeszcze nie oznacza, że podmiot moralny popełnił grzech ciężki. Aspekt subiektywny powinien zostać rozeznany. Jan Paweł II uznał, do czego jako wikariusz Jezusa miał pełne prawo, że od owego rozeznania należy odstąpić. Należy odstąpić ze względu na ów motyw zgorszenia, aby "nie wprowadzać wiernych w błąd co do nauki o nierozerwalności małżeństwa" ("Familiaris consortio", 84).


Ta decyzja wśród wielu teologów i biskupów wywoływała kontrowersje, gdyż na początku owego paragrafu 84 Jan Paweł II upominał duszpasterzy, że "dla miłości prawdy mają obowiązek właściwego rozeznania prawdy". Potem natomiast do każdej sytuacji polecił stosować tę samą normę. W związku z tym pytano, po co rozeznawać, skoro w ostatecznym rozrachunku dla dyscypliny (w grze jest dyscyplina, a nie doktryna) Kościoła nie ma to żadnego znaczenia.


Jeśli jest jakaś różnica między Franciszkiem a Janem Pawłem II, polega ona właśnie na tym, że według Franciszka warto dokonywać owego rozeznania. To nie jest tak, że Franciszek uznał, że osoby, które znajdują się w obiektywnej sytuacji grzechu ciężkiego, mogą jakby nigdy nic przystępować do Komunii świętej. Tak chyba należy interpretować ów kontrowersyjny przypis 351 z "Amoris Laetitia", w którym Franciszek sugeruje, że pomoc Kościoła osobom rozwiedzionym w ponownych związkach mogłaby polegać również na pomocy sakramentów.

 

Dlatego "kapłanom przypominam, że konfesjonał nie powinien być salą tortur, ale miejscem miłosierdzia Pana" (Adhort. apost. "Evangelii gaudium" [24 listopada 2013], 44: AAS 105 [2013], 1038). Zaznaczam również, że Eucharystia "nie jest nagrodą dla doskonałych, lecz szlachetnym lekarstwem i pokarmem dla słabych" (tamże, 47: 1039)". Franciszek tych ludzi traktuje tak jak Kościół traktuje każdego grzesznika; ma prawo skorzystać z sakramentu spowiedzi. Ot, i cała rewolucja Franciszkowa!


Oczywiście, należy się również zastanowić nad racjami takiej decyzji Franciszka.


Dyscyplina Kościoła stanowi o pewnej strategii duszpasterskiej. Ta strategia ma gwarantować ochronę depozytu wiary i rozwój Kościoła.


Pytanie jest następujące: czy strategia przyjęta przez Jana Pawła II i lokalne episkopaty przyniosła oczekiwane rezultaty?


Czy zmniejszyła się liczba rozwodów między ochrzczonymi, innymi słowy: czy wzrósł szacunek dla nierozerwalności małżeństwa? Czy nasi młodzi stali się bardziej otwarci na powołanie do małżeństwa? Statystyki są nieubłagane! Liczba rozwodów rośnie, rośnie także liczba tych, którzy zamiast małżeństwa wybierają konkubinat, mniej lub bardziej trwały. Przegrywamy. Od opublikowania "Familiaris consortio" upłynęło 37 lat.


Proszę mi wybaczyć, ale posłużę się pewną metaforą sportową. Kiedy jestem na meczu mojej ulubionej drużyny piłkarskiej, a ona do przerwy przegrywa, to od trenera oczekuję, że w drugiej połowie zostanie zmieniona taktyka, która da szansę na zwycięstwo. Oczywiście nie mamy żadnej pewności, że się powiedzie, ale dotychczasowa strategia nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Czy druga połowa też będzie trwała 37 lat? Nie wiem.


Wydaje się, że trzeba wspomnieć o jeszcze jednym powodzie zmiany dyscypliny. Zwraca na to uwagę Rocco Buttiglione w książce "Risposte amichevoli ai critici di Amoris Laetitia". Odsunięcie od Kościoła rozwiedzionych w ponownych związkach sprawia, że odsunięte zostają także ich dzieci. Ryzykujemy, że będzie nam brakowało przyszłej generacji wiernych. W 2010 roku po raz pierwszy od II wojny światowej Kościół katolicki w Niemczech zanotował, że więcej osób z niego odeszło niż do niego wstąpiło. W sytuacji Kościoła niemieckiego oznacza to znaczny odpływ pieniędzy.

 

Wiem, że to żaden argument teologiczny, ale w Kościele, który zabiega o utrzymanie swoich struktur (również tych biurokratycznych), jest to argument nie do pominięcia.


Moim skromnym zdaniem nie jesteśmy świadkami podziału na Kościół św. Jana Pawła II i Kościół Franciszka. Raczej asystujemy starciu między kremówkowym Kościołem Karola Wojtyły (bo z nauczania Jana Pawła II pozostały nam tylko kremówki) a medialnym Kościołem Jorge Bergoglio (gdyż nie czytamy jego dokumentów, czytamy to, co o nim pisze prasa światowa). Ot, takie filtry poznawcze.  

 

 

ks. Adam Błyszcz CR - kapłan w zakonie zmartwychwstańców. Od września mieszka i pracuje w Tivoli

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.4

Liczba głosów:

161

 

 

Komentarze użytkowników (23)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

mats.apologeta 16:42:47 | 2018-04-14
Porównywanie nauczania Jana Pawła II i Franciszka jest zabiegiem bardzo ryzykownym. Wyzwania przed którymi stał papież Polak, a trudnosci KK za czasów Franciszka to dwie oddzielne sfery - chociaż zawsze Kościół był i będzie ten sam, Chrystusowy. "Jeśli jest jakaś różnica między Franciszkiem a Janem Pawłem II, polega ona właśnie na tym, że według Franciszka warto dokonywać owego rozeznania.", co oznacza owe "rozeznawanie"? JPII miał jasno określone stanowisko, nie dewegował nad grzechami, nazywał rzeczy po imieniu. Franciszek znowuż mówi dużo o miłosierdziu, wybaczeniu etc, jest mało jednoznaczny. Pytanie, gdzie taka retoryka zaprowadzi KK? Ciągle mam ogromną nadzieję że Kościół Boży zostanie w łonie Prawdy.

Oceń 8 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Atanazy 16:40:43 | 2018-04-14
Nauczanie Franciszkowe:
„Gaudete et exsultate” 57. (...) Przejawia się ono w wielu postawach, pozornie różniących się między sobą: obsesji na punkcie prawa, uleganiu urokowi osiągnięć społecznych i politycznych, ostentacyjnej trosce o liturgię, o doktrynę i prestiż Kościoła, próżności związanej z zarządzaniem w praktyce, pociągiem do dynamik samopomocy i realizacji autoreferencyjnej.
Nauczanie nie-Franciszkowe:
INSTRUKCJA REDEMPTIONIS SACRAMENTUM 184. Każdy katolik, czy to kapłan, czy diakon, czy wierny świecki ma prawo zgłosić skargę na nadużycie liturgiczne przed biskupem diecezjalnym lub równym mu w prawach kompetentnym ordynariuszem, lub przed Stolicą Apostolską na mocy prymatu Biskupa Rzymu. Wypada jednak, aby – jeśli to możliwe – takie zażalenie lub skarga była najpierw przedstawiona biskupowi diecezjalnemu. Zawsze jednak winno się to dokonywać w prawdzie i miłości.

Teraz to ja nie wiem czy zgłaszać czy nie. Jak nie zgłoszę to będę brał udział w różnych nadużyciach, które niektórzy czasem słusznie nazywają "cyrkiem". a jak zgłoszę to bedę okrzyknięty pelagianinem i gnostykiem. Co lepsze? :):P

Oceń 9 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Andrzej 23:56:18 | 2018-04-12
A co z krzywdą sakramentalnych małżonków i brakiem miłosierdzia w stosunku do tych, którzy przeżywają zdradę, porzucenie i wejście w drugi związek współmałżonka, któremu papież Franciszek pozwala w p. 305 AL przystępować do Komunii św. i w p. 298 AL zachęca do praktykowania i umacniania cudzołożnej więzi? Co z deptaniem przysięgi małżeńskiej i sakramentu małżeństwa?
Polecam "List wątpliwości rodzin" - http://familiesdoubts.com i rozmowę z jej współautorką p. Natalią Zimniewicz - https://youtu.be/oNatRpAAZzE

Oceń 12 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Ann. 11:51:23 | 2018-04-12
3. W czasach, kiedy Jan Paweł II pisał te słowa, opinia publiczna nie była tak liberalna wobec rozwodników czy panien z dzieckiem jak dziś. Słowa papieża były na owe czasy nowatorskie, bo opowiadał się właśnie za grzesznikami, rozwiedzionymi, pokrzywdzonymi. Rozumiał ich i wspierał.
4. Autor pisze, że celem niedopuszczania do komunii rozwodników miało być zmniejszenie liczby rozwodów i że ta strategia nie przyniosła rezultatów. To nie był program zmniejszający rozwody, to pomylenie pojęć. Przyczyny rozwodów są inne.
5. Jak można było napisać o "kremówkowym Kosciele Jana Pawła II"? Tak go strywializować? I dalej: "Z nauczania JPII pozostały nam tylko kremówki" - może autor tekstu tyle zapamiętał z nauczania świętego JPII, ale nie zgadzam się na używanie formy MY, sugerujacej, że wszyscy tak myślimy. JA tak nie uważam. I wielu innych z pewnością też nie.
6. Wspominanie o odpływie pieniędzy z kościołów niemieckich j - nie to jest /chyba/ najważniejsze.
7. W zakończeniu tekstu autor wycofuje się z wcześniejszych teorii: "nie jesteśmy świadkami podziału...". Chyba za późno. Wszystko zostało powiedziane, tytuł krzyczy z daleka dużymi lierami, zapisując się w podświadomości czytelników.
8. Rozumiem dyskusje o dopuszczeniu rozwodników do komunii, ale one nie powinny być krytyką poprzednich papieży.

Oceń 13 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Ann. 11:47:42 | 2018-04-12
Ten artykuł budzi we mnie wiele poważnych wątpliwości.
1.Autor, katolicki ksiądz, sugeruje podział Kościoła, przeciwstawiając sobie dwóch papieży. To bardzo poważne stwierdzenie kryzysu, gdy tymczasem w tekście chodzi tylko o jedną kwestię i to wcale nie dotyczącą podstawowych prawd wiary. To chyba spore nadużycie.
2. Tekst atakuje nauczanie Jana Pawła II, moim zdaniem błędnie interpretując pewne sprawy. Autor pisze: " Jan Paweł II uznał, że od owego rozeznania należy odstąpić... ze względu na ów motyw zgorszenia, aby "nie wprowadzać wiernych w błąd co do nauki o nierozerwalności małżeństwa" ("Familiaris consortio", 84). [...]
Jeśli jest jakaś różnica między Franciszkiem a Janem Pawłem II, polega ona właśnie na tym, że według Franciszka warto dokonywać owego rozeznania." 
​Takie stwierdzenia to nadużycie.
We wspomnianym tekście "Familiaris consortio " Jan Paweł II nakazuje rozeznawać! Zachęca, by rozwiedzionych otoczyć opieką, pomagać ich, przyjmować do wspólnot kościelnych! Wylicza trudne, niezawionione przyczyny, które mogły spowodować ich sytuację! Pisze: "Razem z Synodem wzywam gorąco pasterzy i całą wspólnotę wiernych do okazania pomocy rozwiedzionym, do podejmowania z troskliwą miłością starań o to, by nie czuli się oni odłączeni od Kościoła, skoro mogą, owszem, jako ochrzczeni, powinni uczestniczyć w jego życiu. Niech będą zachęcani do słuchania Słowa Bożego, do uczęszczania na Mszę świętą, do wytrwania w modlitwie, do pomnażania dzieł miłości oraz inicjatyw wspólnoty na rzecz sprawiedliwości, do wychowywania dzieci w wierze chrześcijańskiej, do pielęgnowania ducha i czynów pokutnych, ażeby w ten sposób z dnia na dzień wypraszali sobie u Boga łaskę. Niech Kościół modli się za nich, niech im dodaje odwagi, niech okaże się miłosierną matką, podtrzymując ich w wierze i nadziei."
Natomiast odrzucał jedynie kwestię komunii św.

Oceń 13 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

zbyszeks 07:52:16 | 2018-04-12
Ksiądz pisze "naokoło" i unika jasnych i konkretnych sformułowań i opinii. Niby sprytne ale... szkoda.

Oceń 13 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Atanazy 05:48:59 | 2018-04-12
Niech mi ktoś odpowie:
Co ma znaczyc pojawiający sie w spektaklu "Fatima de Luz" obraz Koscioła, ktory się starzeje się*? Co ma znaczyc obraz wertykalnego i powstałego w sposób nadprzyrodzony Kościoła, który rozpada się a na jego miejscu wraz z zielenią drzewek pojawia się jakas inna, nowa budowla? Co ma znaczyc ta zieleń? Ową "wiosnę Kościola" zapoczątkowaną przez Vat.II?
Co ma znaczyć ta nowo powstała budowla? Ten psełdo "kosciół katolicki", ktory zapowiadała bł. Katarzyna Emerlich?

Obejrzyjcie proszę, zastanówcie się i podzielcie swoimi spostrzezeniami. Dziekuje.
https://www.youtube.com/watch?v=NGQhJxt0yaY
____________________________
*) rzekomo starzeje się, zob.: Pius XII, Encyklika Le pelegrinage de Lourdes (z okazji stulecia objawień Maryi Dziewicy Niepokalanej w Lourdes) z 1957 r.;  SATIS COGNITUM ENCYCLICAL OF POPE LEO XIII ON THE UNITY OF THE CHURCH (1896) [Leon XIII, Satis cognitum (O jedności Kościoła) z 1896 r.].

Oceń 16 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

atanazy 22:59:09 | 2018-04-11
Autor całkiem poważnie proponuje zastąpienie dżumy cholerą.
Skoro wiadomo,że zmiany wprowadzone przez Jana Pawła II skutkowały wzrastającą falą rozwodów to idące w tym samym kierunku lecz znacznie dalej zmiany Franciszka miałyby tę tendencję zatrzymać?
Nic bardziej mylnego.
Niestety,Kościół z uporem maniaka postanowił przypodobać się wiernym ustawicznie im poluzowując.
Widzimy to w odniesieniu do skaramentu małżeństwa jak i Eucharystii (przyjmowanie komunii świętej na stojąco bądź do rąk).
U źródeł takiej postawy tkwi przeświadczenie,że z tego stada baranów nic wielkiego wykrzesać się nie da ,wobec tego trzeba od nich mniej wymagać bo sobie pójdą.
Mamy więc aggiornamento soborowe, czyli nawrócenie Kościoła na świat wspóczesny.
Twierdzenie,że taka sytuacja jest bezpieczna, bo doktryna pozostaje nienaruszona należy traktować jako opinię schizofreniczną a właściwie wstydliwą próbę pozbycia się wyrzutów sumienia wynikających z faktu rozmontowywania Kościelnego budynku

Oceń 26 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Atanazy 22:22:16 | 2018-04-11
I jeszczce coś;)

Info z "Kościoła Franciszka":
Papież przypomina również, że wszelki prozelityzm między chrześcijanami jest ciężkim grzechem, będąc niezgodny z samą dynamiką stawania się i bycia chrześcijanami. Kościół to nie drużyna piłkarska, która szuka kibiców – podkreśla Ojciec Święty (http://pl.radiovaticana.va/news/2016/11/18/kolejny_wywiad_papie%C5%BCa_to_nie_przy%C5%9Bpieszenie... ).
I info z "innego Kościoła";)
Pius IX, QUANTO CONFICIAMUR DEL SOMMO PONTEFICE:
W każdym jednak razie, niechaj się strzegą synowie Kościoła katolickiego, aby nie byli nieprzyjaciółmi tych, którzy nie są złączeni z nami węzłami tej samej wiary i tejże samej miłości. Przeciwnie, niech się starają zabezpieczać ich i wspomagać wszelką troskliwością chrześcijańskiej miłości, jeśli są ubodzy, chorzy albo inną jaką przeciwnością nawiedzeni. A nade wszystko niech pracują nad wydobyciem ich z ciemności błędu, w jakim nieszczęśliwie są pogrążeni, i nad doprowadzeniem ich do Kościoła (...). (https://w2.vatican.va/content/pius-ix/it/documents/enciclica-quanto-conficiamur-10-agosto-1863.html). Zob jeszcze np: PIUS XI, Encyklika LUX VERITATIS TEMPORUMQUE TESTIS.

Oceń 31 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Atanazy 21:26:34 | 2018-04-11
A może nie "Kościół" Franciszka czy JP2, ale ten kościół jaki zapowiadała mistyczka, bł. Anna Katarzyna Emerlich? :D
(...) All in this church belonged to the earth, returned to the earth, all was dead, the work of human skill, a church of the latest style, a church of man's invention like the new heterodox church in Rome." (zob. The Life and Revelations of Anne Catherine Emmerich by Carl E. Schmöger, C.SS.R., of Volume One of Two, TAN BOOKS AND PUBLISHERS, INC. P.O. Box 424 Rockford, Illinois 61105, 1976, ss. 282-283) https://archive.org/details/TheLifeAndRevelationsOfAnneCatherineEmmerichComplete

Oceń 24 1 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook