Godne przyjmowanie Komunii

ks. Artur Stopka
(fot. shutterstock.com)

Wciąż można spotkać polskich katolików, którzy odrzucają nie tylko możliwość podawania Ciała Chrystusa inaczej, niż wprost do ust, ale również odsądzają od czci i wiary tych, którzy przystępują do Komunii św. w postawie stojącej.

 

Znany polski misjonarz z Boliwii, franciszkanin o. Kasper Mariusz Kaproń zwrócił ostatnio uwagę na pewne zjawisko. Otóż dostrzegł, że opublikowanie przez Stolicę Apostolską dokumentu o konieczności używania do Eucharystii chleba z zawartością glutenu wywołało kilkudniową ożywioną dyskusję w mediach społecznościowych. Ogłoszona kilka dni później decyzja papieża Franciszka o nowym powodzie do beatyfikacji - heroicznym ofiarowaniu życia - przyniosła praktycznie zero komentarzy. "Chyba jakoś niewspółmierne to do rzeczywistości, gdyż liczba osób chorych na celiakię nie wiem czy przekracza 1 procent, a tych których powinna interesować świętość wydaje mi się, że powinno być 100 procent - napisał wyraźnie zaskoczony zakonnik.

 

To faktycznie zastanawiające, dlaczego jedna kwestia dotykająca życia Kościoła rozpala emocje do temperatury pieca hutniczego, a druga przechodzi bez echa. W dodatku uwagę skupia sprawa o - wydawać by się mogło - nieporównywalnie mniejszym znaczeniu. Skąd się bierze takie przestawienie zainteresowania?

 

Warto przypomnieć, że "List okólny do Biskupów na temat chleba i wina do sprawowania Eucharystii" podpisany przez prefekta Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów nie mówi niczego nowego. Po prostu przypomina pewne kwestie związane z materią Eucharystii. Robi to na polecenie papieża Franciszka. Robi to, ponieważ w wielu krajach nastąpiły zmiany w dziedzinie produkcji i dystrybucji hostii i wina mszalnego. Również w Polsce. Jeszcze nie tak dawno była to przede wszystkim domena instytucji kościelnych (w dużej mierze zakonów, ale nie tylko ich). Dziś istnieją w tej branży prężne firmy prowadzone przez ludzi świeckich, u których wielu duchownych chętnie się zaopatruje. Jest oczywiste, że Kościół powinien się troszczyć, aby nie dochodziło w tej sferze do żadnych nadużyć. Jakość materii Eucharystii jest istotna, musi ona spełniać odpowiednie wymogi. Nie chodzi tu o rygoryzm i przesadne przywiązanie do przepisów. Chodzi o rzecz podstawową dla katolików: "Eucharystia jest «źródłem i zarazem szczytem całego życia chrześcijańskiego». «Inne zaś sakramenty, tak jak wszystkie kościelne posługi i dzieła apostolstwa, wiążą się ze świętą Eucharystią i do niej zmierzają. W Najświętszej bowiem Eucharystii zawiera się całe duchowe dobro Kościoła, a mianowicie sam Chrystus, nasza Pascha»" (KKK 1324).

 

Trzeba jednak zadać pytanie, czy ta elementarna prawda i zasada nie ginie gdzieś w sporach, które raz po raz wokół Eucharystii na przestrzeni wieków wybuchają. Nie tylko w związku z jej materią, ale także sposobem przyjmowania. Chodzi w nich o cześć dla Jezusa obecnego pod postaciami eucharystycznymi czy o postawienie na swoim, o rację? Przejrzałem w sieci np. wpisy dotyczące przyjmowania Komunii św. przez uczestników Drogi Neokatechumenalnej. W ferworze emocjonalnych wypowiedzi znika nie tylko miłość. Gubi się gdzieś to, co najważniejsze - szacunek i cześć dla Eucharystii.

 

Od wyrażenia przez Konferencję Episkopatu Polski zgody na przyjmowanie Komunii św. nie tylko do ust, ale również "na rękę" upłynęło dwanaście lat. To nie był łatwy czas. Mimo jednoznacznych wypowiedzi biskupów (np. takich, jak "List pasterski o sposobach przyjmowania Komunii świętej" opublikowany przez abp. Stanisława Gądeckiego w 2005 roku), wciąż można spotkać polskich katolików, którzy odrzucają nie tylko możliwość podawania Ciała Chrystusa inaczej, niż wprost do ust, ale również odsądzają od czci i wiary tych, którzy przystępują do Komunii św. w postawie stojącej. Co więcej, nie brak takich, którzy nigdy nie przyjmą Eucharystii z rąk nadzwyczajnego szafarza Komunii św., wysuwając najrozmaitsze argumenty, aż do "nieważności" takiego przyjęcia Jezusa.

 

Łatwo tego typu zachowania przypisać złej woli tych ludzi. Moje doświadczenie pokazuje jednak, że niejednokrotnie powód jest inny. To brak elementarnej wiedzy wynikający z faktu, że nikt nie poświęcił im czasu, aby powoli, cierpliwie wytłumaczyć nowe regulacje i zasady. Z drugiej strony warto mieć świadomość różnej wrażliwości wiernych i różnorodności przekazanych im form okazywania czci i szacunku. Znam ludzi, którzy zawsze przyjmują Komunię św. klęcząc, ponieważ tak im po prostu dyktuje serce i... wychowanie. Wcale nie są to tylko staruszki. Czy jest sens zmuszać ich, aby przystępowali do ołtarza Pańskiego na stojąco? Znam też dziewczynę wychowaną w Niemczech, która mieszkając obecnie w Polsce przyjmuje Komunię św. na rękę z taką pobożnością, że można ją stawiać za wzór. Czy jest sens wymuszać na niej przyjmowanie Eucharystii do ust?

 

Dominikanin Maciej Biskup w zeszłym roku, wskazując niektóre elementy zewnętrznej postawy, sprzyjające godnemu przystępowaniu do stołu Pańskiego, napisał, że najważniejszym warunkiem godnego przyjęcia Jezusa Eucharystycznego jest stan łaski uświęcającej. Przypominanie tej zasady wydaje mi się w dzisiejszych czasach sto razy ważniejsze od wszelkich sporów o kwestie zewnętrzne.

 

ks. Artur Stopka - dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.67

Liczba głosów:

203

 

 

Komentarze użytkowników (9)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

pgw 08:18:44 | 2017-07-18
Przepaść między nami a Bogiem jest ogromna, nieskończona. Postawa klecząca jest bardzo piękna, ale nie jest w stanie uczynić nas godnymi Boga. 
Tą przepaść może zniwelować tylko Bóg. To on wychodzi do nas a nie my do niego. 

Oceń 8 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

andrzej_a 23:08:38 | 2017-07-17
Jeżeli człowiek wierzący wierzy w Eucharystię tak jak ojciec Jan Góra, to zaryzykuję i powiem, że jakkolwiek przyjmuje Eucharystię, to Bóg go nie odtrąca.

https://www.youtube.com/watch?v=_dOwUEa206k
cz II
https://www.youtube.com/watch?v=Q4roQQ8OL9s
cz III
https://www.youtube.com/watch?v=jOUEJA82Y_c

Jakie jednak są skutki przyjmowania Eucharystii w postawie "nie uniżonej" wobec Pana naszego Jezusa Chrystusa w szerszej przestrzeni czasu, tego już przewidzieć nie jestem w stanie.

Dlatego bezpieczniej jest, uniżyć się jak tylko można, Bóg napewno to dostrzeże.

Oceń 6 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

stos 21:30:37 | 2017-07-17
Sprawa wydaje się oczywista,jednak jak widać nie dla wszystkich.
Trucizna równościowej mentalności wyraźnie rzutuje również na obraz Pana Boga.
Posoborowe "dowartościowanie" człowieka uczyniło z Pana Boga kumpla,którego można bez zażenowania poklepać po ramieniu.
Charakterystyczne jest szukanie ideologicznej podbudowy owego bezeceństwa w wykopaliskach, tak jakby potem Duch Święty z Kościoła się wyprowadził aż do SV2.
Nie ma i nigdy nie będzie żadnego uzasadnienia dla odejścia od naturalnej dla człowieka autentycznie wierzącego postawy klęczącej w sytuacji gdy znajdzie się w obecności Sanctissimum, żadnego oprócz oczywiście chęci zniszczenia autentycznej pobożności.
  

Oceń 24 8 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

TomaszL 08:16:59 | 2017-07-17
Zadajmy sobie zupełnie inne pytanie - czy z faktu iż co niedzilę przyjmuje się Komunię sw. stojac klecząc, do ust czy na ręke cokolwiek wynika w naszym codziennym życiu?

​Na ile wiara wzmacniana cotygodniową darmową łaska Komunii św. przekałda sie na codzinność w pracy, szkole, rodzinie?

Oceń 18 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

hamze 22:38:36 | 2017-07-16
Choć niekiedy artykuły ks Stopki nie podobają mi sie, ten akurat wydaje mi się zrównoważony i merytoryczny. Niestety, do pewnej grupy ludzie w tej kwestii nie dotrą żadne argumenty. Osobiście nic nie mam do Tradsów, żyją i wierzą tak jak potrafią, niektórzy z nich jednak są butni, uparci i przemądrzali odwrotnie proporcjonalnie do posiadanej przezeń wiedzy- z zakresu historii Kościoła i tej doktrynalnej. Niech odpowiedzą na proste pytanie- dlaczego należy przestrzegać zasad przyjmowania Komunii Św. akurat wg Soboru Trydenckiego a nie np. wg I Soboru opisanego w pierwszych rozdziałach dziejów apostolskich? Bo ST to zmienił i już, i tak ma być? Dla mnie to jakaś skrzywiona wrażliwość albo zwyczajnie pycha, że oni wiedzą lepiej od Kościoła, papieży i Ducha Świętego razem wziętych.

Oceń 21 67 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

stos 09:37:53 | 2017-07-16
Godne przyjmowanie?
Jak jeden z drugim traktuje Chrystusa Pana jak równego sobie to Go przyjmie na stojąco.
Kościół, przez przymknięcie oka to przyklepał, przyjmując założenie,że ludzie duchowo zmarnieli i dlatego forma przyjęcia jjest adkwatna do ich poziomu.

Oceń 133 41 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook