Redaktor Terlikowski inkwizytorem

Wojciech Żmudziński SJ
(fot. Lestat (Jan Mehlich), CC BY 3.0 via Wikimedia Commons)

Jeśli kogoś nie stać na merytoryczną dyskusję, milczy albo rzuca kamieniami. Redaktor Terlikowski wybrał tę drugą drogę znajdując sobie nowego "chłopca do bicia". Wcześniej próbował dyskredytować papieża. Ostatnio rzuca oskarżenia pod adresem generała jezuitów uzurpując sobie rolę inkwizytora.

 

Nie wynika to pewnie ze złej woli, lecz raczej z niezrozumienia języka dialogu i z lęku przed dokonującymi się, ważnymi zmianami w Kościele. Kojarzony z katolicką konserwą redaktor nie wie czym jest rozeznawanie natchnień Ducha Świętego i interpretacja tekstów Ewangelii, bulwersuje go, że teologia nie jest matematyką, a osobowe zło ma dla niego postać diabła z rogami.

 

W artykule opublikowanym w tygodniku "Do Rzeczy" z 19-25 czerwca 2017 roku oraz w wywiadzie z nadwornym teologiem Radia Maryja, ks. Pawłem Bortkiewiczem, ostrzeliwuje bez pardonu "czarnego papieża" wciągając w to księdza profesora znanego ze swoich jednoznacznych poglądów, nie tyle moralnych, co politycznych.

 

Redaktor Terlikowski i ksiądz profesor ostro zareagowali na słowa generała o konieczności ciągłego rozeznawania i interpretowania słów Jezusa Chrystusa. Spieszę więc poniżej z wyjaśnieniem czym jest rozeznawanie i interpretowanie zanim te kluczowe słowa trafią zdeformowane do słownika wyrazów zakazanych autorstwa pana Terlikowskiego. Ważną kwestią, której wydaje się nie rozumieć nasz redaktor-inkwizytor jest kontekst historyczno-kulturowy wypowiadanych przez Jezusa słów jak również gatunek literacki, jakim się w określonej wypowiedzi posługuje. Tekst wyrwany z tych obu kontekstów może mijać się zupełnie z tym, co Jezus chciał nam przekazać.

 

Jeśli przypowieść opowiedzianą przez Jezusa rozumiemy jako dosłowne przytoczenie zaistniałego wydarzenia, a słowa "nieprzyjacielem, który posiał chwast jest diabeł" (Mt 13,39a) wyjaśniają nam skąd biorą się na polu chwasty, jesteśmy bardzo dalecy od rozumienia ich sensu. Jeśli nasz Zbawiciel pozwala mężczyźnie oddalić żonę w przypadku nierządu, to nie znaczy, że dzisiaj zdrada małżeńska powinna kończyć się rozpadem więzów rodzinnych. A może Panu Jezusowi chodziło tu o coś zupełnie innego, na przykład o bycie w nielegalnym związku, który nie powinien dłużej trwać? Co do tego tekstu egzegeci nie mają pewności. Wciąż potrzebujemy go lepiej zrozumieć. Wciąż szukamy pewniejszej interpretacji i rozeznajemy znaczenie tych słów.

 

Rozumienie słów Jezusa wzrasta w miarę rozwoju Tradycji. Z biegiem wieków Kościół rozumie Pismo święte coraz głębiej, dążąc do poznania pełni prawdy. Zadaniem Kościoła jest więc nie tylko zachowywanie i rozpowszechnianie Ewangelii, ale także jej wyjaśnianie (interpretowanie) i aktualizowanie w nowych kontekstach historycznych i kulturowych. Aby dobrze rozeznać, co mówi dzisiaj do nas Duch Święty, powinniśmy prowadzić dialog ze spisanymi przed laty słowami Jezusa, które wciąż są żywe i wciąż podlegają duchowemu rozeznawaniu zarówno w życiu chrześcijanina jak i całej wspólnoty Kościoła.

 

Konstytucja "Dei Verbum" stwierdza, że "by zdobyć właściwe zrozumienie tego, co święty autor chciał na piśmie wyrazić, trzeba zwrócić należytą uwagę tak na owe zwyczaje, naturalne sposoby myślenia, mówienia i opowiadania, przyjęte w czasach hagiografa, jak i na sposoby, które zwykło się było stosować w owej epoce przy wzajemnym obcowaniu ludzi z sobą" (DV 12). Dopiero uwzględniając ten kontekst możemy wydobyć właściwy sens świętych tekstów.

 

Wracając do roli inkwizytora, w której redaktor Terlikowski czuje się jak ryba w wodzie, pragnę dodać, że podpuszczanie jednych owiec przeciw drugim raczej rozprasza stado niż odzwierciedla dążenie Jezusa: "aby byli jedno". Zarówno ksiądz profesor jak i pan Tomasz Terlikowski, powinni sobie przypomnieć słowa św. Pawła z Listu do Filipian, w których apostoł mówi do współczesnych mu chrześcijan, by mieli te same dążenia, jakie są w Jezusie Chrystusie i nie pragnęli niewłaściwego współzawodnictwa (por. Flp 2,3).

 

To nie papież i nie generał jezuitów wprowadzają zamieszanie i rozpraszają wiernych, lecz najemnicy, do których mam nadzieję ani pan redaktor, ani ksiądz profesor nie chcieliby zostać zaliczeni.

 

 

Wojciech Żmudziński SJ - dyrektor Centrum Kształcenia Liderów i Wychowawców im. Pedro Arrupe, redaktor naczelny kwartalnika o wychowaniu i przywództwie "Być dla innych"

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.55

Liczba głosów:

354

 

 

Komentarze użytkowników (27)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Johnny 16:21:15 | 2017-06-26
Ja się akurat w tej kwestii zgadzam z Terlikiem. 

A w ogóle zakon jezuitów powinien zostać ponownie skasowany. Niestety, z przyczyn oczywistych, na razie nastąpić to nie może. 
Ale ponieważ mamy tzw. open future, to nie należy tracić nadziei, że kiedyś to nastąpi. 

A poza tym uważam, że komuch Bergoglio musi odejść. 

Pozdro600

Oceń 8 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Wojciech Żmudziński SJ 07:40:36 | 2017-06-25
Odpowiedź ks. profesora http://www.fronda.pl/a/ks-prof-pawel-borkiewicz-tchr-dla-frondy-odpowiada-na-krytyke-jezuitow,95119.html

Oceń 1 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

CzarnySzymon 09:50:19 | 2017-06-23
Obserwując takie ideologiczne przepychanki, gdy każda ze stron myśli, że Bóg jest po ich stronie, przypomina mi się fragment z Pisma, gdy Jezus w podobnej sytuacji po prostu powiedział z troską do uczniów "dzieci, nie kłóćcie się".

Oceń 10 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

andrzej_a 00:07:17 | 2017-06-23
Kościół Powszechny jaki znamy na naszych oczach powszechnie się rozwarstwia.

Ulega procesom fragmentacji i podziałów, które są forsowane przez zaślepionych światłem powstającego lucyfera - upadłego anioła światłości.

Przewodniczą rolę w tym rozwarstwieniu odgrywa obecny Papież oraz Zakon Jezuitów.

Najprawdopodobnie już za kilka lat katolicy i ateiści połączą się w zajadłej nagonce na wszystkich duchownych KK. Ta zajadłość przeniesię się z naszego Kraju na tereny krajów europy zachodniej gdzie KK zostanie zupełnie zniszczony poczynając od świątyń przez prześladowania kapłanów, a na wierzących zakończywszy; rękoma muzułmanów.

W ogólnym zarysie ta walka o Kościół w Polsce będzie chyba miała najmniejszy zasięg, ale Jezuici chyba będą musieli się z tej ziemi ewakuować.

Tak więc Deonowi... lepiej już zacznijcie się pakować, bo Wasz czas jest chyba już krótki, podobnie jak dla Bergolio.

Sami to wkrótce zobaczycie.

-----------------------
Bardzo chciałbym, aby tak nie wyglądała przyszłość, ale jak patrzę na ślepotę otwartych serc na światło upadłych, to chyba tak musi być.

Wiem, że już za późno na nawrócenie zaślepionych serc. Zaślepieni pójdą na zatracenie zarówno w tym wymiarze jak i tamtym.

Ci co pomagają upadłym w burzeniu Kościoła Jezusowego tu na Ziemi bramy Nieba będą zamykane, choćby wedle prawa byli najsprawiedliwsi.

Nie nie mówcie potem, że Was tutaj nikt nie ostrzegał przed Biblijnym "biada".
A o tym waszym fałszywym miłosierdziu tam będziecie prowadzić rozmowy z upadłymi, bo kto służy upadłym do nich należeć tam będzie.

A Terlikowski, oczywiście, że ma rację.

Oceń 31 10 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

musicdra 23:36:31 | 2017-06-21
Dziękuję autorowi artykułu za przypomnienie  fragmentu Konstytucji "Dei Verbum". Skorzystałem z okazji i zapoznałem się z całym tekstem Konstytucji Dogmatycznej o Objawieniu Bożym. Myślę, że autorzy - Ojcowie świętego Soboru zostawili nam go do budowania jedności, a nie do potyczek felietonowych. 

Oceń 5 44 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WDR 23:17:41 | 2017-06-21
Przegląd wpisów na deonowym FB:

Rajmund N. "Nie jestem zwolennikiem redaktora Terlikowskiego. Wręcz przeciwnie - jego poglądy w wielu kwestiach ( np. podejścia do zwierząt) rażą mnie i nie zgadzam się z nimi. Wydaje mi się jednak, że w tym konkretnym przypadku, prowadzona przez niego krytyka generała Jezuitów jest uzasadniona.

Michal G. "Pan Terlikowski napisał długi artykuł, szeroko argumentując swoje racje. Do tego przeprowadził wywiad z profesorem nauk teologicznych. Ale dla niektórych to oznaka, że "nie stać go na merytoryczną dyskusję". Gratuluję deon.pl.(...)

Tomasz P. "skomentowałem te wypociny na profilu niejakiego "Jezuity" Grzegorza Kramera. ów człek raczył łaskawie usunąć komentarz. nie było w nim nic obraźliwego, a jedynie słuszna krytyka. czy tak wygląda dyskusja z modernistą?"

Marcin K "Siódmego dnia Bóg spojrzał na dzieło stworzone przez siebie. Westchnął. Z niepewnością obejrzał się i czekał. Tomasz Terlikowski uśmiechnął się do Boga i powiedział "Podoba mi się. Jestem z ciebie dumny." Bóg odetchnął z ulgą."

Adam S. "Nie wiem jak inni, ale ja juz mam dosc patrzenia jak katolicy skaczą sobie wzajemnie do gardeł... i nie mam na mysli tylko pana Terlikowakiego. Warci siebie oboje."

Oceń 31 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Bea 22:48:53 | 2017-06-21
Doskonały artykuł! Bardzo dziękuję !

Oceń 13 63 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

rara 19:59:39 | 2017-06-21
Ach:)więc wciz rozeznajemy bo zmienia sie kontekst,prawda. więc nie ma czeegoś takiego jak prawda?:) 
No dobrze autorze, więc jestem pewien -po rozeznaniu jakiego mnie nauczyli jezuici w Cz-Dziedzicach na rekolekcjach, że Ewangelia nie ma nic wspólnego z przyjmowaniem tzw.uchodzców ,co równa sie otwarciu na islamską  inwazje  na Europę. To, ze tow. Bergolio dąży od początku do zniszczenia Kościoła to wiemy dobrze. On interpretuje ewangelie przez pryzmat Marksa i Lenina(ta nieustanna czujność rewolucyjna):) a ja przez pryzmat Tradycji Kościoła.I to tyle tow.Jezuici

Oceń 57 17 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Kinga Bartos 19:01:44 | 2017-06-21
elGuapo, masz bardzo dziwne poglądy... od kiedy to wartość człowieka bierze się z przestrzegania zasad? W życiu takiej mundrości nie słyszałam. Jezus z Nazaretu chyba tej zasady nie znał, bo przez całą swą działalność walczył z uprzedmiotowieniem człowieka. Sprzeciwiał się podporządkowaniu czlowieka zasadom (jak choćby szabatu).

Oceń 11 59 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook