Muzułmanie nadzieją Europy?

Rafał Bulowski SJ
(fot. EPA/SIMELA PANTZARTZI)

Czy kryzys migracyjny nie pozostaje jedynie zasłoną dymną dla prawdziwego kryzysu, który dotyczy wartości? Zróbmy krótki eksperyment myślowy na temat Europy pełnej meczetów i ich zbawiennej roli.

 

 

Czytając artykuł Zygmunta Kwiatkowskiego SJ "Trzecia wojna światowa u bram", warto zrobić mały eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie Europę w roku 2050. W większości zachodnich krajów muzułmanie stanowią znaczny procent mieszkańców, prężnie działają ich społeczne oraz kulturowe organizacje, są reprezentowani w parlamentach, jak grzyby po deszczu pojawiają się meczety. Na marginesie znajdują się ruchy nacjonalistyczne, które na obecność integrujących się muzułmanów reagują agresją. Mimo częściowej integracji z naszymi społeczeństwami wyznawcy Allaha stopniowo domagają się coraz większych praw i przywilejów, które przestają mieścić się w formule liberalnej demokracji. Cechują się oni wysoką dzietnością. Są silnie sprzężeni są z europejskimi rynkami pracy.

 

Jak w tak zarysowanej rzeczywistości mógłby się odnajdywać Polak, Austriak czy Hiszpan? Każda odpowiedź będzie tu jedynie przypuszczeniem, nikt bowiem do końca nie jest w stanie przewidzieć dominujących w takiej sytuacji nastrojów.

 

A jakie miejsce w "nowej Europie" będą miały chrześcijańskie wartości? One bowiem leżą u podstaw Europy, którą znamy dzisiaj. Warto spojrzeć właśnie na nie jako na klucz do zrozumienia kryzysu migracyjnego, którego jesteśmy świadkami. Kto wie, być może nie mamy do czynienia z kryzysem migracyjnym, lecz z pierwszym objawem kryzysu wartości, który swój wyraz znajduje w rodzinie, pojmowaniu człowieka, trosce o solidarność i pokój, zrównoważony rozwój, dobro wspólne i środowisko.

 

Od dwóch lat jesteśmy świadkami bezradności wspólnoty europejskiej wobec wyzwania, jakim jest migracja setek tysięcy mieszkańców Afryki oraz Bliskiego Wschodu. Bogata i bardzo dobrze rozwinięta Europa zdaje się sparaliżowana z powodu marginalnej (uwzględniając wszystkich mieszkańców Europy) grupy przybyszów. Pośród kłótni i zabiegania o narodowe interesy zdobywamy się na budowanie murów, które przecież uwłaczają ludzkiej godności. Kiedyś będziemy się ich wstydzić.

 

Wartości, które są u podstaw dzisiejszej Europy, postawiły ją na nogi po doświadczeniu dwóch wojen światowych oraz komunizmu. Nie wydaje się, by uposażeni w nie Europejczycy nie potrafili w sposób adekwatny odpowiedzieć na obecność przybyszów oraz - równocześnie - zdecydowanie zabiegać o stabilizację na Bliskim Wschodzie. Ci ludzie bowiem już tutaj są lub znajdują się u naszych granic. To konkretne osoby: dzieci, kobiety, mężczyźni. Czy sądzimy, że Bogu na ich dobru zależy mniej niż na naszym? Chodzi więc o taką odpowiedź na ich obecność, której w przyszłości nie będziemy się wstydzić. Z pewnością nie jest nią mur czy palenie ośrodków pomocy.

 

Te ostatnie mogą obnażać rzeczywisty problem: kryzys wartości chrześcijańskich. Wielokrotnie mówił o tym papież Franciszek, a w ostatnich dniach także ekumeniczny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I ("Podstawowym problemem obu kryzysów - klimatycznego oraz uchodźczego - o zasięgu globalnym jest «kryzys solidarności»"). I jeśli coś powinno nas martwić, to nie zarysowana powyżej wizja Europy z 2050 roku. Kto wie, czy taka rzeczywistość nie okazałaby się dla nas zbawienna. Gdyby spowodowała ona zwrot ku temu, co stanowi ożywcze źródło chrześcijaństwa, a więc do fundamentów Europy. Powinniśmy modlić się o jak największą liczbę migrantów w Polsce i na Zachodzie.

 

Jako wspólnota wartości, ale też wiary, nie możemy zapominać, że Bóg jest Panem dziejów. I zwracając się ku Niemu, nie mamy podstaw, by czegokolwiek się bać. To, o co powinniśmy się troszczyć, to Miłość, która wyraża się w poszanowaniu KAŻDEGO człowieka. To właśnie człowiek powinien zawsze znajdować się w centrum naszej troski.

 

Wolę żyć w społeczeństwie, które jest autentyczną wspólnotą wartości, nawet kosztem utraty tego, co jest nam dane dzisiaj. Niechby Europa wyglądała tak, jak przedstawiłem na początku tego tekstu. Nie jest to wcale powód do strachu. Prawda zawsze się obroni.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.06

Liczba głosów:

63

 

 

Komentarze użytkowników (45)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~deon 12:14:52 | 2015-11-10
Czy kryzys migracyjny nie pozostaje jedynie zasłoną dymną dla prawdziwego kryzysu, który dotyczy wartości? Zróbmy krótki eksperyment myślowy na temat Europy pełnej meczetów i ich zbawiennej roli.
więcej

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

marielle 08:47:29 | 2015-11-15
Historia jest nauczycielką życia, ale Autor artykułu opuścił chyba wiele lekcji... 

Oceń 6 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~_ania 21:39:14 | 2015-11-14
muzułmanie są wielką nadzieją Europy, paradoksalnie

nie ma innej możliwości zwalczenia terrorystów islamskich jak powrót do chrześcijaństwa, bo tylko naszymi wartościami, do których w końcu trzeba się będzie przyznać, jeśli chcemy przetrwać, że pochodzą z chrześcijaństwa, możemy się obronić

nienawiścią niczego się nie zwalczy ani wojną, to były prorocze słowa JPII przed wojną w Iraku a zachód wciąż popełnia te same błędy i niczego się na nich nie uczy

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jazmig 19:21:10 | 2015-11-14
oto nadzieja autora: http://bratdamian.salon24.pl/679734,kto-chce-umierac-za-europe

Oceń 5 6 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

piotr_slowinski 05:30:53 | 2015-11-14
Rzeczywistość nie kazała na siebie długo czekać, aby wydarzeniami z Paryża ukazać stopień bezrozumności chciejstwa zaprezentowanego przez ks. Bulowskiego.

Oceń 15 22 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WDR . 05:59:19 | 2015-11-12
Czy mógłby ksiądz opowiedź jak polscy jezuici odpowiedzieli na apel papieża Franciszka? Już chyba czas na wstępne podsumania: na ilu plebaniach zamieszkali już muzułmańscy uchodźcy?

Jeżeli myśli ksiądz, że to jest prowokacja to nie... pytam z ciekawości :-)

Oceń 14 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MR 16:12:10 | 2015-11-11
PS.
Wkrótce liczba migrantów przekroczy milion. Każdy zapłacił tysiąc, dwa lub trzy tysiące euro lub  dolarów. Wygląda na to że trwająca przez rok impotencja polityków jest nieźle opłacana. 

Oceń 9 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MR 12:25:58 | 2015-11-11
Pomagać trzeba TAM. To tam trzeba budować studnie, szkoły, szpitale. To tam potencje Zachodu powinny  wspierać porządek i tworzenie gospodarki. Przyjmowanie  setek tysięcy migrantów niczego nie rozwiązuje, bo za rok, dwa pojawia sie miliony. A kobiety i płaczące dzieci są ich żywymi tarczami. Tam kraje zostana wydrenowane z silnych i zdolnych do pracy, którzy zasiedlą slumsy na obrzeżach miast i wszystkie patologie, jakie  w nich już widać od lat, nasilą się. Oprócz cnoty miłosziredzia w rozwiązywaniu problemów potrzebna jest też mądrość i roztropność. To wśród urzędników Unii (bo nie potrafię nazwać ich przywódcami) towar wysoce deficytowy.

Oceń 22 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Arthur Legiec 05:15:16 | 2015-11-11
"wizja Europy z 2050 roku." A kto ta wizje mial ??? jestesmy wszyscy ciekawscy kto nas tak chce zalatwic !!! a moze jakas "mala elita" sie chowajaca przed nami ???  a moze Erdogan sam? a moze Vatikan jednak? a moze Aliens? niech nam Pan to przyblizy !

"To konkretne osoby: dzieci, kobiety, mężczyźni." My widzimy dokladnie KTO TO JEST !! 99% mezczyzni miedzy 15 i 40 lat z bardzo agresywnym mantra pokazujac w kamery odciecie glowy !! z 5-ma paszportami i diabelska kasiora! niech Pan nas nie sprzedaje za glupkow !

Oceń 20 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Arthur Legiec 04:45:19 | 2015-11-11
Nie da sie dosc czesto powtarzac! "Jedynymi uchodźcami są rodziny chrześcijańskie" ! a kosciol ich wlasnia zdradza, bo toleruje ich morderstwo przez muzelmanow! miesza zlo z dobrym, i przewraca prawde ze zlem. Juz w krotce, beda miliony chrzescijanow, w zadchodniej i centealnej Europie, we wlasnych krajach "uchodzcami". A kosciol wlasnie to toleruje i nic im nie pomoze....

Oceń 15 3 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook