Kościół to nie korporacja

Konrad Sawicki

Gdy w korporacji dochodzi do ostrego konfliktu przełożonego z podwładnym, ostatecznym kryterium rozwiązania sporu powinno być dobro firmy, które przedkłada się ponad interesy osobiste zwaśnionych. Jednak Kościół to nie firma, tu panują prawa zgoła odmienne. A kto chce przykładać logikę korporacjonizmu do mistycznego Ciała Chrystusa, nic nie rozumie z Kościoła.


Konflikt na linii abp Henryk Hoser - ks. Wojciech Lemański często przedstawia się jako walkę stron sporu, lub nawet jako spór dwóch odmiennych wizji Kościoła. Walkę, w której ktoś musi wygrać, a ktoś przegrać. Opowiedziawszy się po jednej ze stron, kibicuje się jednemu, co zawsze musi oznaczać niezbyt chrześcijańskie pragnienie porażki drugiego. I kwituje się to zgrabną, a nic konkretnego nie mówiącą formułką: "To dla dobra Kościoła". I brzmi to dokładnie tak samo jak: "Dla dobra firmy". 


Katolicki korporacjonizm ma długą historię i wielu zwolenników. Ci ponad Ewangelię przedkładają podział na "naszych" i "wrogów", a zasadę bezwzględnej obrony swojego - nawet jeśli ewidentnie pobłądził - uznają za cnotę i oznakę miłości do Kościoła.


To jednak nie jest logika Kościoła ani Boska ekonomia. Ta na piedestał wynosi osobową relację spotkania człowieka z Bogiem. Relacje: człowiek - Kościół, wierny - kler, duchowny - biskup zawsze będą wobec niej drugorzędne. Bo Chrystus nie założył Kościoła po to, by dbać o czyjkolwiek wizerunek czy też o jakieś ogólne dobro Kościoła ale po to, by każdego z osobna przyprowadzić do swego Ojca.


W tej perspektywie sprawa: abp Hoser vs ks. Lemański przestaje być kwestią walki o dobro jednego z nich kosztem drugiego i przestaje też być walką dwóch wizji Kościoła. Nie pytajmy o to, który miał rację w jakiejś konkretnej sprawie. Czy też który pobłądził bardziej. To teraz ma znaczenie drugorzędne wobec wyzwania takiego wyjścia z tego konfliktu, by przybliżyło ono do Boga i byłego już proboszcza z Jasienicy, i arcybiskupa diecezji warszawsko-praskiej. To powinno być ostateczne kryterium oceny tej sytuacji oraz kryterium podejmowania kolejnych decyzji.


I na marginesie: ten konflikt poruszył wszystkie polskie media i większość społeczeństwa, od lewa do prawa. To dobry znak. Polacy nadal żywo interesują się sprawami Boga i wiary. Potrafią z pasją spierać się o wizję Kościoła. Doceniajmy to, chwalmy się tym i wykorzystujmy. Pamiętajmy, że gdy my zadajemy pytania: Jaki Kościół? Jaki Bóg? - w tym samym czasie wiele innych narodów pyta: po co Kościół? Po co Bóg?

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.6

Liczba głosów:

92

 

 

Komentarze użytkowników (50)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~katolik 16:08:44 | 2013-07-26
Może to nie najlepsze miejsce ale prosze Was o opinie, czy uważacie, czy to co jest pod adresem karolwojtyla.pl to własnie jest co powinno sę znaleźć???

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Daniello 14:46:36 | 2013-07-25

a Ty najbardziej się przybliżysz do Boga jak przestaniesz pluć jadem.


...
i vice versa, Daniello :))

...

komentarz 3 letaniej Zosi z piaskownicy...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~husein 13:44:09 | 2013-07-25
@ Drabiniasty

Racja - mój błąd. Nie chciałem nic dokładać, zasugerowałem się, a powinienem był sprawdzić.
Jeśli chodzi o resztę kwestii, to również się w pełni zgadzam. Wydaje mi się, że ksiądz Lemański rozgrywa batalie przeciwko każdemu przełożonemu (dyrektorka, kanclerz, arcybiskup, episkopat), używając rozmaitych środków (media, sąd, www). Owoce jego działalności to obecnie niestety, niezgoda. Może to się jednak kiedyś zmieni. Ludzie mogą się poprawić.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Drabiniasty 13:37:48 | 2013-07-25
@husein
Chodziło mi tylko o to, że mamy w Kościele dość rzeczywistych problemów i nie ma potrzeby dokładać kardynałowi O'Brienowi pedofilii.
Szanuję abp Hosera za trzeźwy stosunek do homeopatii, in vitro i wiele innych rzeczy. Miałem także możliwość zaobserwowania, że ma duże problemy (jak wielu biskupów w Polsce) w dobrej komunikacji z wiernymi i mediami. Nie wiem czy ma taki sam problem w porozumiewaniu się z księżmi.
Uważam, że użycie przez ks. Lemańskiego nazwiska O'Briena jako porównanie do abp Hosera było manipulacją.
Myślę, że w przypadku tego konfliktu można zastosować się do słów Jezusa: "po owocach ich poznacie".

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~katolik 13:23:34 | 2013-07-25
Kościół założony został przez Jezusa Chrystusa na niewzruszonej opoce i zgodnie z Jego własną obietnicą nie zdołają sprzeciwić się jemu bramy piekielne, przeciw niemu powstaje tak wielu i tak strasznych nieprzyjaciół, że gdyby ta obietnica nie była dowodem wsparcia dla niego, to na pewno już niejednokrotnie by upadł na skutek przemocy, zdrady czy jakiejś przewrotności.
To co zdarzało się w dawnych czasach, odnawia się tym bardziej w naszej opłakanej epoce, którą można nawet uważać za jakąś ostateczną, zgodnie ze słowami apostoła: "w ostatnich czasach pojawia się szydercy, którzy będą postępowali według własnych pożądliwości" (por. Jud 18).
Jest dzisiaj powszechnie wiadome, że w tych opłakanych czasach wielu ludzi prowadzi grzeszne życie, a nawet jakby połączyli razem swoje wysiłki "przeciw Panu i Jego Pomazańcowi", oni to posługując się zwodniczymi hasłami filozoficznymi (por. Kol 2, 8) i wykorzystując nieświadomość wielu ludzi nieustannie pracują nad tym aby oderwać wiernych od nauki Kościoła i chociaż jest to daremny wysiłek to jednak w pewnej mierze już udało się im osłabić i zniszczyć Kościół.
Aby skuteczniej tego dokonać, wielu z nich pozakładało tajne stowarzyszenia i związki, za pomocą których spodziewają się w przyszłości zgromadzić dla swoich nieprawych celów licznych zwolenników.
Już od dawna Stolica Apostolska, powiadomiona o tych zebraniach otwarcie i bez jakiegokolwiek nacisku oznajmiła, że stowarzyszenia te przygotowują spisek przeciw religii a nawet przeciw społeczeństwu. Od dawna wszystkich ostrzegała i zalecała, aby zabroniono działalności takich zgromadzeń. Jednak należy ubolewać, że nie zostało z pomyślnym skutkiem zrealizowane apostolskie zalecenie. Ponieważ nie starano się powstrzymywać działań tych przewrotnych ludzi, wyniknęło już to, co przewidywaliśmy, mianowicie, że ci ludzie kierowani pychą ośmielają się zakładać coraz to nowsze tajne stowarzyszenia.
Jaki papież napisał powyższe słowa?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~husein 13:20:38 | 2013-07-25
@ Kinga, ciąg dalszy

Znowu, parafrazując Cię: szukajcie a znajdziecie, poszukaj, zastanów się nad tym, co piszesz i zrozumiesz, gdzie pisałaś o partyjniactwie :)
Rozmawiamy o sprawach wewnątrzkościelnych, a nie o awanturach w sejmie. Ale, jak to napisałaś "Ty masz na to jedną odpowiedź: agenci" Watykanu :), a jak nie Watykanu, to Hosera (ks. Lipka) stoją za tym wszystkim. Pewnie po to, by zniszczyć Lemańskiego :] Ale "spaprali robotę" :)))) Dopisz sobie następne zdania. To Twój własny sposób dyskusji :)

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~husein 13:20:21 | 2013-07-25
@ Kinga

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że uniknęłaś odpowiedzi na jakiekolwiek pytanie i dodałaś tylko trochę insynuacji?
Skoro porównanie mnie do Leppera nie jest obrazą, to czy porównanie Ciebie do osoby, do której nie chcesz być porównana, również nie będzie? Czy jeśli miłosiernie stwierdzę tylko, że piszesz tak, jak pan Macierewicz mówi, pani Fotyga się prezentuje, a pani Grodzka wygląda, to czy to będzie dostatecznie wymowne dla Ciebie? Czy jeśli stwierdzę, że takiego sposobu wymiany poglądów uczył Cię zapewne sam Leszek Miller w letniej szkole liderów lewicy, to czy również to stwierdzenie nie będzie dla Ciebie obraźliwe?
Kontynuując tę męczarnię -
1. Parafrazując Cię, szukajcie... Doczytaj swoje własne wpisy. Powtarzam, nie wiesz, a osądzasz.
2. Nieosłuszeństwo to nie jest usilne proszenie, więc nie kręć. Lemański o nic nie prosił ks. Hosera. Poprosił media.
3. On nie powiedział nic o czapeczce, tylko o zachowaniu. Doczytaj. Słynne było jedno zachowanie tego księdza i miało związek z seksem. Jaki, to już zostało ustalone. Doczytaj.
4. Skoro nie jesteś w stanie podać źródła, nie jesteś wiarygodna.
5.1 To już przeanalizowałem we wcześniejszej wypowiedzi. Ksiądz Lemański najwyraźniej broni metody in-vitro, tylko trzeba go posłuchać bez stronniczości. Najlepiej sobie zapisz, co mówi i poproś kogoś, żeby Ci to wytłumaczył.
5.2 To przykre, że masz uprzedzenia. Pogubiłaś się też w numeracji :)
6. Skoro się nie odwołał, to dlaczego sądził, że go nie obowiązuje? To trochę nielogiczne, co piszesz :))

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Kinga 12:41:16 | 2013-07-25
5. Czy jesteś w stanie wskazać różnicę? To znaczy, gdzie ksiądz Lemański pisze, że chodzi mu o niewłaściwy sposób argumentacji?


W całym tekście, tylko trzeba czytać bez uprzedzeń.
Bo słuchałem jego rozmowy z Lisem i zrozumiałem, że chodziło mu o to, że in-vitro powinno być niedozwolone. Być może się pomyliłem, ale proszę - wskaż, gdzie ksiądz Lemański pisze, że chodzi mu wyłącznie o niewłaściwy sposób argumentacji, a nie o istotę in-vitro.


Nie słucham Lisa, nie nabijam mu oglądalności.
6. Czy ksiądz Lemański odwołał się od zakazu wypowiadania się w mediach?

Twierdził, że też. Ks. Lemański nie stosował się do zakazu, bo był przekonany, że na razie go nie obowiązuje.

I na koniec znowu próbujesz mnie obrazić. Nie mam nic wspólnego z żadnym partyjniactwem.


A gdzież coś pisałam o jakimś partyjniactwie ?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Kinga 12:40:46 | 2013-07-25
@husein,
Uparcie starasz się mnie obrazić.

Nie. Pewnie jesteś nadwrażliwy, skoro tak Ci się wydaje.

Nie jestem Lepperem.

Wiem. Lepper umarł. Wcześniej był wicepremierem.

1. Tak, jak pisałem, nie znasz odpowiedzi na pierwsze pytanie, pomimo tego osądzasz.

Które to było pierwsze pytanie ?

2. Ksiądz przysięga posłuszeństwo biskupowi.


Co to jest posłuszeństwo. Św. Franciszek nie uzyskał za pierwszym podejściem pozwolenia na założenie swojego zakonu. Drążył temat dalej, a Ty uznałbyś, że w tym momencie był już nieposłuszny. Wreszcie papież miał sen. Gdyby abp Hoser miał sen, to i tak ks. Lipka uspokoiłby go, że pewnie zjadł coś niestrawnego wieczorem.
3. Porównał ks. Hosera do O'Briena.

Użył tylko tych samych słów co kard. O-Brien. Gdy powiem, że kard. X ma taką samą czerwoną czapeczkę jak kard. O'Brien, to wywnioskujesz z tego, że kard. X molestuje księży ? Hę ?
4. O, a gdzie to wyczytałaś? Bo jeszcze o tym nie słyszałem.

W całkiem jawnych i powszechnie dostępnym źródłach. Szukajcie, a znajdziecie. Nie prowadzę zapisków, gdzie co czytałam, więc nie jestem w stanie podać linka.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~husein 12:09:13 | 2013-07-25
@ Drabiniasty
Racja.
Więc korekta: porównał zachowanie księdza Hosera do zachowania kardynała, który molestował księży. W sumie niewiele to zmienia pod względem moralnym, jeśli chodzi o relacje na linii Hoser-Lemański (nie relacje o'Brien - jego ofiary), prawda?

Oceń odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook