Jak powinniśmy zachowywać się na lekcji

arrupe

Celem lekcji jest wprowadzenie zasad, które będą obowiązywały na naszych zajęciach. Wyjściowym tekstem będzie wiersz ks. Jana Twardowskiego - W klasie.

 
Autor pomysłu: Zbigniew Kruszewski
Adresat: uczniowie klas pierwszych gimnazjalnych. Lekcję można przeprowadzić również w starszych klasach szkoły podstawowej. Musimy jednak uprościć pytania i pomóc uczniom w opracowywaniu zasad podczas pracy w grupach.
Liczba uczestników: 12-32
Materiały: kopia wiersza ks. Jana Twardowskiego dla każdego ucznia.
 
Przebieg zajęć
 
Lekcję na powyższy temat radzimy przeprowadzić na jednej z pierwszych godzin katechezy lub wtedy, gdy uznamy, że zachowanie "pierwszaków" zaczęło stwarzać problemy.
 
Po zapisaniu tematu lekcji (Jak powinniśmy zachowywać się na lekcjach katechezy?) odczytujemy utwór:
             
               W  klasie
Ryczą w klasie dokazują
najgrzeczniejszych kotem szczują
ryczą biją się po łapie
chcą położyć się na mapie
na przyrodzie lepsza draka
wypchanego szczypią ptaka
nogi skaczą skrzypią ławki
kogoś biorą za nogawki
piszczą wyją głośno chrapią
książkę do religii drapią.
 
Nagle sfrunął anioł biały
mówi - lubię te kawały[1].
 
Dobrze jest, jeżeli każdy z uczniów otrzymał kopię wiersza - na tyle małą, żeby można było wkleić ją do zeszytu. Przez parę minut "bawimy się" wierszem - uczniowie odczytują go w całości lub po fragmencie, starając się zabarwić swoją interpretację emocjonalnie. Koniecznie dostrzeżmy i starajmy się oddać w interpretacjach głosowych humorystyczne wyolbrzymienie i oburzenie "z przymrużeniem oka", wyrażone w wierszu.
 
Interpretacja tekstu:
Na tablicy zapisujemy pytania, na które dzieci, po zastanowieniu i konsultacji
z sąsiadem w ławce, odpowiadają:
1/ Dlaczego dzieci w wierszu tak się zachowują?
2/ Przypuszczalnie w jakim są wieku?
3/ Czy możliwa jest praca z nimi?
4/ Jak pracuje się nauczycielom w tej klasie?
5/ Jak się w niej czują?
6/ Czy chcielibyście pracować w takiej grupie?
7/ Jak rozumiecie zakończenie utworu?
 
Pamiętajmy, że ta część lekcji ma być swobodna i wesoła - nie prowadźmy rozmowy w ten sposób, żeby potępiać dzieci z wiersza - zniszczylibyśmy uroczy i pełen dobroci nastrój utworu ks. Twardowskiego.
 
Odpowiedzi na dwa pierwsze pytania mają stworzyć obraz zbiorowego bohatera wiersza. Wykorzystajmy poczucie "dorosłości" naszych gimnazjalistów i zasugerujmy, że hałaśliwe dzieciaki to właśnie... dzieciaki, z którymi ciężko jest ustalić zasady pracy i traktować po partnersku. A odpowiedź na pytanie siódme? Zachowanie uczniów nie zasługuje na surowe potępienie, mimo że uniemożliwiają pracę (dzieci są dziećmi... o czym my, katecheci, też pamiętajmy), ale podpowiedzmy naszym uczniom, że nauczyciel nie zawsze jest aniołem albo jest nim do czasu! Oczywiście, zawsze możemy spodziewać się odpowiedzi przewrotnych - jeżeli np. uczniowie odpowiedzą "tak" na ósme pytanie, możemy zaproponować próbę - uczeń spróbuje zapanować nad klasą, która przez chwilę zachowa się, jak ta w utworze. (Są dwa warunki do przeprowadzenia takiej próby: wyrozumiała dyrekcja i pewność, że po ćwiczeniu sami potrafimy je wykonać, przywracając ład!) To i inne pytania mają przybliżyć dzieciom emocje nauczyciela.
 
Ustalanie zasad:
Aby na naszych zajęciach nie było (więcej) takich sytuacji, zastanówmy się, jakie zasady, obowiązujące na lekcjach katechezy, możemy wprowadzić.
 
Dzielimy uczniów na czteroosobowe zespoły. Każdy ma opracować zasady, które będą obowiązywały. Możemy ukierunkować pracę, zadając pytania, np.: Czego nie wolno robić w klasie? Jak będziemy udzielać głosu? Jak będziemy prosić o głos? (przy pomocy jakich gestów) Jakie będą konsekwencje łamania zasad?
 
Ustalone zasady to te, które najczęściej się powtarzają w wynikach pracy grup. Pamiętajmy, że nie można ustalać ich zbyt wielu! Ale te, które ustalimy, konsekwentnie wprowadźmy do naszego działania! Inaczej nie ma sensu prowadzić opisanej tu lekcji. Zasady, wymyślone przez uczniów każdy uczeń powinien zapisać w zeszycie - może na ostatniej stronie, przy wklejonym utworze ks. Twardowskiego - z podpisem ucznia. W razie czego będzie do czego się odwołać!
 
Możliwość korelacji lekcji religii i polskiego
Przeprowadzona w części pierwszej rozmowa o wierszu nie jest typową polonistyczną analizą i  interpretacją utworu lirycznego. Warto jednak porozumieć się z polonistą, uczącym w tej klasie. W programach języka polskiego klasy pierwszej gimnazjum możemy spotkać wiersze księdza - poety. Na przykład w podręczniku p. A. Gisowej Zrozumieć słowo zamieszczono wiersz O maluchach - podobny w wymowie do omawianego powyżej - oraz wzruszający  Do moich uczniów, w którym pojawia się motyw psotnych uczniów na lekcji religii. Można więc pokusić się o skorelowanie lekcji polskiego i religii!


[1] Wiersz przytoczono ze zbioru: J. Twardowski, Trzeba iść dalej, czyli spacer biedronki, Warszawa 1998.
 
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

8

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook