Na Islandii spotkałem mojego Anioła Stróża. Gdyby nie on, miałbym duży problem

Piotr Kosiarski
(fot. Roan Lavery on Unsplash)

Kiedy z perspektywy patrzę na to, co się wydarzyło, trudno mówić o przypadku.


Od kilku lat staram się podróżować ekonomicznie. Zamiast wydawać pieniądze na hostele i campingi, w czasie podróży sypiam w samochodzie, który wynajmuję. Taka forma noclegu sprawdza się szczególnie w drogich krajach i pozwala zaoszczędzić sporo pieniędzy.


Islandia jest wyjątkowo drogim krajem. Za najtańszą przekąskę w fastfoodzie trzeba zapłacić równowartość kilkudziesięciu złotych. Nocleg w hostelu to wydatek rzędu kilkuset złotych. Gdy ja i mój kolega planowaliśmy wyprawę na Islandię, od razu wiedzieliśmy, że ze względów finansowych nie będziemy mogli sobie pozwolić na nocowanie w cywilizowany sposób i wybierzemy samochód. Była to już druga "ekonomiczna wyprawa", podczas której nasz środek transportu był naszym domem.

 

Na urlopie spychałem mszę na drugi plan>>


Wyprawa przebiegała bez większych niespodzianek. Piękno Islandii za każdym razem rekompensowało trudy związane z podróżą i spartańskie warunki noclegu. Wszystko zmieniło się w dzień przed odlotem - aby uczestniczyć w niedzielnej Mszy, zrezygnowaliśmy z zobaczenia malowniczego archipelagu wulkanicznych wysp. Zmusiło nas to do przenocowania w centrum największego miasta Islandii - Rejkiawiku. Trochę pluliśmy sobie w brodę.


Z lekkim niedosytem, ale jednak spokojni, że podjęliśmy słuszną decyzję, zasnęliśmy w samochodzie na jednej ze stacji benzynowych. Jak się później okazało, miało nas to drogo kosztować.


Spałem z przodu od strony kierowcy, z czapką zasłaniającą oczy, bo rozpoczynające się islandzkie lato sprawiało, że przez cały czas było jasno. Około trzeciej nad ranem ktoś zapukał w szybę nad moją głową. Zaspany i zdziwiony, otworzyłem drzwi. Obok samochodu stał ubrany w garnitur mężczyzna.


"Chłopaki, jedźcie stąd. Kilka ulic dalej policja właśnie daje mandat ludziom, którzy podróżują w ten sam sposób i za kilka minut będzie u was" - powiedział. Nie pamiętam, w jakim mówił języku - musiał to być polski albo angielski. Gdyby mówił po islandzku, nie zrozumiałbym ani słowa.

 

Podziękowaliśmy mu i wyjechaliśmy z miasta, by przeczekać do rana w mniej rzucającym się w oczy miejscu. Skąd się wziął ten facet na stacji benzynowej i to o trzeciej nad ranem? Nie mieliśmy pojęcia. Wiedzieliśmy tylko, że dzięki niemu uniknęliśmy wysokiego mandatu, który - biorąc pod uwagę islandzkie zarobki - mocno nadwyrężyłby nasz budżet.


Ten "zbieg okoliczności" pierwszy zauważył kolega. Wtedy dotarło do mnie, że decyzja o pójściu na niedzielną Eucharystię nie została "u góry" niezauważona, a Pan Bóg zatroszczył się o nas, byśmy potem nie mówili: "Wybraliśmy Mszę, a dostaliśmy wysoki mandat". Ja pierwszy bym tak mówił.


Kim był tajemniczy mężczyzna? Przypadkowym przechodniem? Dobrym człowiekiem? Aniołem? Moim Aniołem Stróżem? Tego nie dowiem się nigdy. Z tyłu głowy mam jednak przeczucie, że w tym wszystkim było za dużo składających się w sensowną całość elementów - decyzja o pójściu na Mszę, uniknięcie wysokiej kary, tajemniczy mężczyzna w garniturze (nie mam pojęcia, dlaczego wszyscy, którzy spotkali anioły, twierdzą, że widzieli je w garniturze).


Kim są Aniołowie? Pulchnymi bobasami ze skrzydłami? A może wojownikami w lśniącej zbroi, depczącymi głowę szatana? Myślę, że bez względu na to, kim są i jak są przedstawiani, znajdują się znacznie bliżej nas i naszych problemów, niż się spodziewamy. Być może dzięki nim uniknęliśmy w naszym życiu już wielu wypadków, cierpień i nieprzyjemności. Szkoda, że tak rzadko o nich pamiętamy.

 

Piotr Kosiarski - redaktor portalu DEON.pl. Autor cyklu Film na weekend i Ojcostwo. Sport ekstremalny. Prowadzi bloga Mapa bezdroży

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.71

Liczba głosów:

17

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?