Czy teolodzy zmienili płeć tej biblijnej postaci? Wiele wskazuje, że była kobietą

WAM
(fot. shutterstock.com)

Czyżby dlatego, że czuli na plecach oddech sufrażystek, eman­cypantek i kobiet domagających się dla siebie ordynacji? - pyta Zuzanna Radzik.

 

Najłatwiej byłoby przeczytać tak, jak stoi napisane: Junia i Andronikus byli wyróżniającymi się apostołami, Żydami, i stali się wyznawcami Jezusa jeszcze przed Pawłem (por. Rz 16,7). Ojcowie Kościoła, których rodzimym językiem była greka, nie mieli co do tego wątpliwości. Orygenes, Ambrozjaster, Teodoret, Jan Damasceński - wszyscy widzą to podobnie.

 

Hieronim, tłumacz Pisma Świętego, też specjalnie się nie waha. Biskup Konstantynopola Jan Chryzostom - który nie jest największym feministą w historii chrześcijaństwa - w swoim komentarzu do Listu do Rzymian wręcz podkreślał, jakże wielka musiała być mądrość wspomnianej pod koniec kobiety, skoro apostoł Paweł nazywa ją wyróżniającą się pośród apostołów. Zresztą autor komentarza do Listu do Rzymian, Joseph A. Fitzmyer, wymienił szesnaście greckich i łacińskich komentarzy z pierw­szego tysiąclecia chrześcijaństwa, które również dostrzegają w tym miejscu kobietę.

 

Imię apostoła wymienionego obok Andronikusa brzmi Junian (biernik liczby pojedynczej), a płeć tej osoby zależy od tego, jak postawiony jest w grece akcent. Kobietą będzie, jeśli w formie gramatycznej, w której występuje w wersecie, ak­cent wyglądać będzie tak: 'Ιουνιαν. Mężczyzną, gdyby był taki: 'Ιουνιν. Problem w tym, że w manuskryptach akcenty znaj­dziemy rzadko, częściej dopiero począwszy od VII wieku. A od­kąd się pojawiają, też przeważają szalę na korzyść żeńskiego imienia. Wielu badaczy, podobnie jak Eldon Epp, twierdzi, że "Junia" jest najbardziej oczywistym i naturalnym sposobem odczytania tego imienia. Powodów jest kilka.

 

Co kobiety robią w Kościele? [WYWIAD] >>

 

Junia to popularne rzymskie imię, właściwie łacińskie nomen, czyli człon nazwiska oznaczający ród i wskazujący na rzymskie obywatelstwo tej kobiety. Jako kobiece rozumieli je starożytni pisarze chrześcijańscy. Starożytni tłumacze Nowe­go Testamentu na inne języki, takie jak syryjski czy koptyjski, mają podobną intuicję. W greckich Nowych Testamentach za­pisywano imię w żeńskiej formie aż do wydania Erwina Nestlego z 1927 roku.

 

Męskie imię Junias nie występuje nigdzie i w żadnej z form (ani w tekstach, ani w inskrypcjach), a suge­stia, że Junias to skrócona wersja jakiegoś męskiego imienia, rodzi liczne problemy. Słowem, odczytanie, że chodzi o kobietę, jest najbardziej zasadne. Niemniej w większości współczesnych wydań Biblii znajdziemy Juniasa. To dopiero dwudziestowiecz­ni bibliści rozsądzili, że skoro apostoł - musi być mężczyzną. Czyżby dlatego, że czuli na plecach oddech sufrażystek, eman­cypantek i kobiet domagających się dla siebie ordynacji?

 

Co najciekawsze, krytyczne edycje greckiego tekstu Nowego Testamentu Novum Testamentum Graece, wydawane w latach 1927-1952 przez Nestlego, w latach 1956-1993 przez Nestlego-Alanda, oraz cztery edycje Greek New Testament (tzw. UBS, czyli wydanie United Bible Societies) z lat 1966, 1968, 1975-83 i 1993 - wszystkie zawierają męską wersję imienia, choć nie są tego w stanie wesprzeć jednoznacznym w tej mierze manu­skryptem. Dalej robi się jeszcze bardziej interesująco. W ko­mentarzu Bruce'a Metzgera do wydania UBS z 1994 roku znaj­dziemy uwagę, że opinie na temat akcentowania imienia, a w konsekwencji płci, w komitecie redakcyjnym były podzie­lone. Niektórzy badacze, uważając, że mało prawdopodobne jest, by kobieta była apostołem, uznają imię za męskie.

 

Inni jed­nak są pod wrażeniem, że żeńskie imię Junia występuje w in­skrypcjach z tego okresu dwieście pięćdziesiąt razy, i to tylko na terenie samego Rzymu. Natomiast męskiego imienia Junias nigdzie nie odnaleziono. Felix Wilbur Gingrich w 1962 roku nie krył, że biorąc pod uwagę analizę gramatyczną, może to być kobieta, ale, jak twierdził, jest to mało prawdopodobne, bo ta osoba jest nazwana apostołem. Gdzie indziej Walter Bauer przyznaje, że z leksykalnego punktu widzenia imię to wygląda na żeńskie, ale taka możliwość została wykluczona ze wzglę­du na kontekst. Bibliści zatem zajmujący się krytyką tekstual-ną przestają słuchać tekstów, gdy kontekst wydaje im się nie­zgodny z tym, co w nich widzą? Ważny powinien być kontekst życia owych biblistów czy jednak raczej kontekst powstania tekstu Pawła?

 

Brzmi to wszystko trochę nieprawdopodobnie, bo trudno uwierzyć, że jakiś "spisek biblistów" zamienił nam Junię w Juniasa, prawda? Trzeba przyznać, że oba wydania krytyczne tekstów Nowego Testamentu, wspomniane wcześniej Nestle-Aland i UBS, wprowadziły bez słowa komentarza zmianę w wy­daniu z 1998 roku i imię Junian akcentują jako żeńskie. Czyżby w rzeczywistości, w jakiej żyją bibliści, pojawiły się uciążliwe feministyczne badaczki, które uparcie pytały, w imię czego Junii zmieniono płeć? Zmiana nastąpiła bez słowa przeprosin, wyjaśnienia po tym, jak przez siedemdziesiąt lat greckie teksty krytycznych wydań kształtowały biblijne przekłady, komenta­rze, kazania... Co więcej, w tym czasie dokonano wielu poso­borowych tłumaczeń Biblii na języki narodowe. Odkręcenie tej translatorskiej zmiany płci zajmie lata.

 

Rewolucja w Kościele jest kobietą >>

 

"Ponieważ z definicji kobiety nie mogły być apostołami, więc kiedy kobieta zostaje nazwana apostołem, albo nie jest apostołem, albo nie jest kobietą" - wyjaśnia w skrócie kłopot z Junią badaczka starożytności Elizabeth Castelli. I tak, gdy udowodni się już, że Junia była kobietą, znajdą się argumen­ty, że nie była wcale wyróżniającą się apostołką. Ciekawe, czy gdyby chodziło o mężczyznę, ktokolwiek z tylu perspektyw studiowałby składnię zdania, w którym pojawiło się jego imię.

 

W pierwotnym Kościele termin "apostoł" był stosowany o wiele szerzej niż na oznaczenie Dwunastu, którzy towarzy­szyli Jezusowi. Najlepszym przykładem jest sam Paweł, który używa tego określenia, mając na myśli siebie, ale też Barnabę, Apollosa czy Epafrodyta, Sylwana i Tymoteusza. Paweł jest ostatnią osobą, która nazwałaby kogoś apostołem, nie mając ku temu podstaw, sam bowiem w Drugim Liście do Koryntian argumentuje, dlaczego może być uznany za apostoła: "W niczym przecież nie byłem mniejszy od «wielkich apostołów», chociaż jestem niczym.

 

Dowody [mojego] apostolstwa okaza­ły się pośród was przez wielką cierpliwość, a także przez znaki, cuda i przejawy mocy" (2 Kor 12,11-12). Dla niego bycie apo­stołem to spotkanie Zmartwychwstałego, to wezwanie do gło­szenia Ewangelii i świadome przyjęcie na siebie trudów z tym związanych. Wygląda na to, że Andronikus i Junia spełnia­li te kryteria. Ci bibliści, którzy nie mogą się z tym pogodzić, sugerują, że część zdania, w której o tej dwójce mowa, należy tłumaczyć nie jako "wyróżniający się pośród apostołów", lecz jako "cenieni przez apostołów" lub "dobrze znani apostołom". Za takim tłumaczeniem frazy wcale nie przemawiają analogicz­ne użycia tej konstrukcji w literaturze greckiej tamtego czasu.

 

Dyskusje egzegetów być może będą jeszcze trwały. Historia tłumaczenia tego fragmentu Listu do Rzymian pokazuje, że egzegeci, bibliści, a nawet krytycy tekstualni ulegają również ideologiom, analizują pisma, korzystając z własnych kon­tekstów i tradycji, w których nie było mowy o kobietach apo­stołach, patrzą na przeszłość w sposób anachroniczny. Być może czują, ile ryzykują, gdyby przyznali, że w pierwszym dwudziestoleciu chrześcijaństwa znano kobiety apostołki. A przynajmniej jedną, wspomnianą przez Pawła, wyróżniają­cą się wśród apostołów Junię.

 

To tylko fragment tekstu. Całość TUTAJ >>

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.14

Liczba głosów:

400

 

 

Komentarze użytkowników (5)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Marco 01:04:22 | 2018-10-05
Kolejna część wynurzeń "pani teolożki"...
Po wydrukwoaniu mądrości pani Radzik ciężko was traktować jako poważny portal.
Co będzie jutro?
"SENCJACIA, KOŚCIÓŁ ZMANIPULOWAŁ DEKALOG!"
"CZY CHRYSTUS BYŁ KOBIETĄ?!"
"EWANGELIA MARII MAGDALENY ODKRYTA!"
Czy coś równie głupiego? Już na prawdę zbliżacie się do takiego poziomu.

Oceń 18 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

sagneale 22:17:33 | 2018-10-04
Szkoda, że autorka zamiast przedstawić obiektywne i uczciwe badania, również dorabia do sporu idelogię, co w żaden sposób nie przybliża nas do poznania prawdy. Cała to książka to zbiór zmyślonych tez, a następnie wygrzebywanie z Biblii i Tradycji rzeczy, którym tam nie ma, aby owe tezy uzasadnić.

Oceń 16 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Mundabor 21:52:53 | 2018-10-04
"Historia tłumaczenia tego fragmentu Listu do Rzymian pokazuje, że egzegeci, bibliści, a nawet krytycy tekstualni ulegają również ideologiom".

Kobiety za to nie ulegają ideologiom, szczególnie wyżej pisząca, wy patriachalni manipulatorzy.

Stefanie Nicholas, konwertytka pisząca na katolickich portalach: "Nie mam żadnej tolerancji dla feminizmu. Ta ohydna ideologia, która przyniosła nieszczęście zarówno kobietom, jak i mężczyznom, a także śmierć milionom nienarodzonych dzieci. Feminizm nie zasługuje na ******** zaufania. Był zgniły w XIX w. i jest zgniły teraz".

Oceń 20 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

japko129 12:51:04 | 2018-10-04
skomentuje jednym słowem: KASATA

Oceń 22 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Eleazar 12:10:28 | 2018-10-04
BulwApapieska - miszcz!

Oceń 13 1 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook