Czy można spowiadać się w czasie Mszy świętej?

Michał Lewandowski
(fot. shutterstock.com)

Stoisz w kolejce do konfesjonału. Liczysz, że zajmie to jeszcze około 15 minut. Msza zaczyna się za chwilę. Czekać dalej, czy jednak usiąść w ławce?

 

To zawsze był dla mnie problem. Nie wiedziałem, co wybrać w takich momentach i jak zareagować. Kilka razy odpuściłem i skupiłem się na Mszy, innym razem stałem w kolejce jak za słusznie minionych czasów. Rozgrzeszenie otrzymałem wtedy gdzieś pod koniec kazania.

 

Zastanów się, czy musisz

 

Przede wszystkim zastanów się, czy na pewno musisz przystąpić do sakramentu pokuty i pojednania. Pamiętaj, że Komunia święta łagodzi wszystkie grzechy lekkie, a do spowiedzi jesteśmy zobowiązani tylko wtedy, kiedy świadomie i dobrowolnie popełnimy grzech ciężki. Jeśli nie przypominasz sobie takowego, spokojnie poczekaj na Mszę i idź do Komunii. Zaoszczędzi to nie tylko pracy spowiednikowi, (który owszem, da ci rozgrzeszenie które jednak w tym momencie nie jest "konieczne") ale także innym osobom, które faktycznie potrzebują w tym momencie łaski spowiedzi.

 

>>4 rzeczy, które psują twoją spowiedź<<

 

Jeśli mimo przyjęcia Komunii uważasz, że coś jest nie tak, masz wyrzuty sumienia, to spokojnie pójdź do spowiedzi w czasie, który jest do tego wyznaczony. Opowiedz o wszystkim i wyjaśnij sprawę.

 

Co mówi Kościół?

 

Przejrzałem dwa dokumenty Kościoła, które mówią o tym, czy powinno spowiadać się w czasie Mszy. Pierwsza z nich to watykańska instrukcja "Eucharisticum Mysterium" z 1967:

 

"Koniecznie trzeba u wiernych wyrabiać zwyczaj przystępowania do sakramentu pokuty poza czasem odprawiania Mszy św., zwłaszcza w godzinach ustalonych, żeby jego sprawowanie odbywało się ze spokojem i prawdziwą ich korzyścią, a sami żeby nie doznawali przeszkody w czynnym udziale we Mszy św. Tym, co mają zwyczaj komunikować codziennie lub dość często, należy dać wskazania, by przystępowali do sakramentu pokuty w jednostajnych odstępach czasu, zależnie od warunków poszczególnych jednostek".

 

Drugi dokument to List Apostolski Jana Pawła II "Misericordia Dei":

 

"W szczególności zaleca się, by spowiednicy byli obecni i widoczni w miejscach kultu w określonych godzinach, wyznaczonych według rozkładu dostosowanego do rzeczywistej sytuacji penitentów, a zwłaszcza gotowość do spowiadania przed Mszami świętymi, jak również, gotowość do wyjścia naprzeciw potrzebom wiernych także podczas celebracji Mszy świętych, jeśli są obecni inni kapłani".

 

Jak widać, pierwszy dokument jasno stawia sprawę: powinno unikać się spowiedzi w czasie Mszy świętej i przystępować do niej w wyznaczonych okresach. Stanowisko Jana Pawła II trochę "zmiękcza" sprawę mówiąc o tym, że spowiednicy powinni być dobrze widoczni i przygotowani na przyjęcie penitentów. Zauważa też, żeby wychodzili naprzeciw oczekiwaniom wiernych, którzy nawet w czasie Mszy chcą przystąpić do sakramentu.

 

>>Spowiedź z grzechów lekkich. Kiedy trzeba, a kiedy nie?<<

 

Co zrobić?

 

Ogólna zasada panująca w Kościele mówi, że nie sprawuje się dwóch sakramentów jednocześnie. Nie może być tak, że w jednej z kościelnych kaplic trwa adoracja Najświętszego Sakramentu, a w nawie głównej odbywa się właśnie Msza. Wyjątkiem od tej reguły jest chrzest, który może być włączony w liturgię Mszy świętej (tak dzieje się na przykład w czasie liturgii Wigilii Paschalnej).

 

 

Dlatego łączenie sakramentu pokuty i pojednania z Mszą nie ma większego sensu. Właściwie oba na tym tracą. Spowiedź nie jest odbyta spokojnie, bez pośpiechu i z poczuciem, że zaraz zacznie się inna uroczystość, na którą muszą się spieszyć. Brak cierpliwości może być też po drugiej stronie konfesjonału, gdzie ksiądz będzie spieszył się do zakrystii, ponieważ to on właśnie sprawuje nadchodzącą liturgię.

 

Jeśli stoisz w kolejce do konfesjonału, to bardziej skupiasz się na tym, żeby nie zapomnieć żadnego grzechu. Ręce pocą się ze stresu, bo nie wiadomo co ksiądz powie, a fakt, że Msza się zaczyna, jest Ewangelia, radosna nowina o zbawieniu świata, zostaje raczej nie w sercu, a z tyłu głowy.

 

>>Do konfesjonału podeszłam bez przygotowania. Spowiedź trwała bardzo krótko<<

 

Myślę, że najmądrzej spowiadać się poza Mszą świętą, na spokojnie, w wyznaczonych do tego momentach. Unikamy wtedy traktowania sakramentu pojednania jak czegoś, co trzeba szybko "odrobić" i biec dalej. Mamy czas, żeby bez pośpiechu zastanowić się nad tym, co było złe, zrozumieć bardziej siebie oraz słowa, które wypowiada do nas kapłan.

 

Jeśli jednak jesteś w wyjątkowej sytuacji, w której ciężko zgrzeszyłeś i czekasz na Mszę świętą (a w konfesjonale obok pojawił się ksiądz), nie wahaj się długo.

 

Michał Lewandowski - dziennikarz DEON.pl, publicysta, teolog. Prowadzi autorskiego bloga "teolog na manowcach" oraz fotograficzny projekt "Bardzo brzydkie zdjęcia"

 

Cykl o liturgii na DEON.pl

 

4. Właściwie w którym momencie zaczyna się Msza święta?

5. 3 symbole na początku Mszy świętej, których mogłeś nie znać

6. 2 błędy, jakie popełniamy przy wykonywaniu znaku krzyża

7. 26 trudnych słów związanych z Mszą świętą, których zawsze byłeś ciekaw

8. Po co się spowiadać, skoro na początku Mszy jest "spowiedź powszechna"?

9. Dlaczego w niedziele Wielkiego Postu nie wykonuje się pieśni "Chwała na wysokości Bogu?"

10. Co to są sakramenty i dlaczego katolicy muszą je przyjmować?

11.Jak się przygotować do Mszy świętej i dobrze przeżyć każdy jej moment?

12. Są takie modlitwy, które w czasie Mszy ksiądz mówi bardzo cicho

13. Jaką postawę ciała przyjąć w konkretnych momentach Mszy świętej? [PRZEWODNIK]

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.85

Liczba głosów:

13

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Veverka 22:33:22 | 2018-04-15
Niestety, w moim kościele jest tylko spowiedź w czasie mszy św., albo tuż przed nią ze spieszącym sie odprawiać mszę kapłanem. Nie ma "na spokojnie".

Oceń 3 odpowiedz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook