Dziś Wielki Czwartek. Co trzeba wiedzieć o świętowaniu tego dnia?

(fot. shutterstock.com)

Wieczorem rozpoczyna się najważniejszy czas w całym roku. Zacznij ten dzień od tej jednej rzeczy. 

 

Kościół proponuje nam zmierzenie się z konkretnymi wydarzeniami z życia Jezusa, która miały miejsce bezpośrednio przed Jego męką i śmiercią. Zrób dzisiaj to, co On zrobił w Ewangelii. 

 

⇒ Wielki Czwartek - Ostatnia wieczerza Jezusa z uczniami 

 

 

• Zacznijmy od Ewangelii  (J 13, 1-15)

 

Było to przed Świętem Paschy. Jezus, wiedząc, że nadeszła godzina Jego, by przeszedł z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował.

 

W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty, syna Szymona, aby Go wydał, Jezus, wiedząc, że Ojciec oddał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło, nim się przepasał. Potem nalał wody do misy. I zaczął obmywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany.

 

Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: «Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?» Jezus mu odpowiedział: «Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale poznasz to później». Rzekł do Niego Piotr: «Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał».

 

Odpowiedział mu Jezus: «Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną». Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę!»

 

Powiedział do niego Jezus: «Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy». Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: «Nie wszyscy jesteście czyści».

 

A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: «Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie "Nauczycielem" i "Panem", i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wy powinniście sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem».

 

 

 On nam daje darmo, trzeba tylko przyjąć | Grzegorz Kramer SJ

 

Jezus z Ojcem wpadli na genialny pomysł. Tak bardzo nas ukochał, że z tej miłości Jezus przyjął ludzkie życie. Jednak On i Ojciec wiedzieli, że to życie się skończy i znów ludzie będą pozbawieni tak bliskiej, fizycznej obecności Boga. Chleb i wino, używane każdego roku podczas Paschy miały zmienić swoje znaczenie. Powiedział uczniom, że odtąd, kiedy będą ten chleb spożywać i pić to wino, będą spożywali Jego Ciało i pili Jego Krew. Że zawsze, kiedy w Jego Imię o to poproszą Ojca, Duch Święty przemieni te postacie w Jego - Jezusa realną obecność.

 

Dokonał tego w kontekście innego znaku. Umycia nóg. Możemy zadawać za Piotrem pytanie Jezusowi: po co to? Dla dwóch racji. Pierwsza jest taka, by pozwalać Bogu na miłość do nas, tzn. przyjmować to, co On nam daje, nawet jeśli w danym momencie nie jest to dla nas zrozumiałe; to jeden z tych gestów, w których Jezus pokazuje nam, że nie musimy zasługiwać na Miłość, Jego uwagę i na zbawienie. On nam to daje darmo, trzeba tylko to przyjąć, a jak pokazuje Piotr, nie jest to łatwe.

 

Druga to ta, którą daje sam Jezus: byście wy także tak czynili. Te dwa wydarzenia: pierwsza Eucharystia i umycie nóg, są ze sobą nierozerwalnie związane. Jeśli w naszym przeżywaniu Eucharystii nie ma gestu obmycia nóg, to daleko nam do Pana. Tymczasem bardzo często czynimy ze Mszy Świętej swoisty rytuał, który kończymy błogosławieństwem i wracamy do codzienności, jakby nic się nie stało. Jezus pokazuje nam coś innego. Jakby chciał powiedzieć: wasza Msza Święta musi mieć kontynuację w codzienności, właśnie w dostrzeganiu drugiego człowieka.

 

Jezus dar Eucharystii, ten niepowtarzalny sposób bycia z nami, złożył w ludzkie ręce, w ręce apostołów, a ci przekazali go dalej, w ręce innych ludzi. I to jest drugi sakrament, którego ustanowienie dziś wspominamy. Kapłaństwo. Kiedy 28 czerwca 2008 roku, po tym, jak bp Jan położył ręce na mojej głowie, przekazując mi dar kapłaństwa, podszedł do mnie mój współbrat - Jakub, by założyć mi ornat, właśnie do niego powiedziałem: Kuba, ale ja nic nie czuję. Były to moje pierwsze słowa, jakie wypowiedziałem jako ksiądz.

 

Odpowiedział mi: to dobrze, cały życie nic nie będziesz czuł. Od prawie dziesięciu lat jestem księdzem i póki co, to się sprawdza. Jednak z drugiej strony dociera do mnie, że to nie jest kwestia odczuwania. Bo tu, podobnie jak w Eucharystii, najważniejsze odbywa się w relacji do człowieka, nie do naszych przeżyć. Pisząc dzisiaj, że bycie księdzem to najlepsza sprawa, jaka mi się przydarzyła, mówię ci: popatrz na swoje powołanie, swoją drogę, na ten etap życia, na którym jesteś i spróbuj za mną powtórzyć: to najlepsza sprawa w moim życiu, choć nie zawsze moje odczucia są pozytywne lub w ogóle ich nie ma.

 

W ten Dzień, kiedy wspominamy moment złożenia tego Daru w ręce człowieka, chciałbym podziękować za to, że mamy dla kogo pracować, że wspieracie nas - księży, modlitwą i ofiarą. Nade wszystko podziękować za świadectwo składane przede wszystkim w konfesjonale, ale i przy różnych okazjach, kiedy mogę się tylko zawstydzić, patrząc na swoje życie i grzechy. W ten Dzień chcę też przeprosić za to, że nie zawsze to symboliczne obmycie nóg jest na pierwszym miejscu, za każde złe słowo, które padło z moich ust. Przepraszam.

 

 

• Nie bójmy się zwykłych, ludzkich, serdecznych gestów | s. Małgorzata Chmielewska

 

 

 

• W Wielki Czwartek w Kościele zaczyna się wielkie mycie | Adam Szustak OP

 

 

 

 Co zrobić dzisiaj?

 

To właśnie dzisiaj Jezus klęka przed każdym z nas i myje mu nogi. I to nie jest tak, że oczekuje od nas, że my najpierw przygotujemy się do tego, będziemy pachnący i czyści i dopiero On to potwierdzi. Nie, on pochyla się nad nami, nad naszym brzydkim zapachem, grzechem i brudem, zgnilizną i myje je. Reagujemy zwykle tak jak Piotr, który buntuje się przed tym, żeby Ten, który jest święty dotykał miejsc, które po prostu śmierdzą. Ale to właśnie o to chodzi, żeby On wszedł tam, gdzie aż mdli od przykrego zapachu. Pozwól Mu dzisiaj na to, żeby dotknął cię w miejscu, którego najbardziej się wstydzisz i które najmocniej boli. Nie przeszkadzaj Mu w tym, nie buntuj się.

 

 

*  *  *

 

Wielki Czwartek jest pamiątką Ostatniej Wieczerzy oraz ustanowienia sakramentów kapłaństwa i Eucharystii.

 

W ten dzień, poza Mszą sprawowaną w każdym kościele wieczorem (nazywaną Mszą Wieczerzy Pańskiej), w lokalnej katedrze, pod przewodnictwem biskupa, odbywa się tzw. Msza Krzyżma, w czasie której poświęca się krzyżmo (mieszaninę oleju i balsamu wykorzystywaną przy udzielaniu sakramentów chrztu, bierzmowania, święceń kapłańskich, biskupich, konsekracji kościołów i ołtarzy) oraz oleje chorych i katechumenów. W jej czasie odbywa się także odnowienie przyrzeczeń kapłańskich. Msza ta nie należy do obchodów Triduum Paschalnego.

 

*  *  *

 

Z kolei Msza Wieczerzy Pańskiej to jedyna Msza sprawowana w każdym kościele w tym dniu. Zastępuje ona nieszpory danego dnia i jest uroczystym rozpoczęciem obchodów Triduum Paschalnego. Śpiewamy na niej hymn eucharystyczny autorstwa św. Tomasza z Akwinu pt. "Pange lingua" (pol. Sław Języku Tajemnicę): "W noc ostatnią przy wieczerzy, z tymi, których braćmi zwał, czyniąc wszystko jak należy, czego przepis prawny chciał, sam dwunastu się powierzył i za pokarm z rąk swych dał".

 

*  *  *

 

Jeśli odwiedzisz dzisiaj wieczorem swój parafialny kościół, spotkasz się z niecodziennymi symbolami obecnymi w liturgii Mszy Wieczerzy Pańskiej:

 

1. Wyciszenie dzwonów i dzwonków w czasie mszy - podczas pieśni "Chwała na wysokości Bogu" zabrzmią wszystkie dzwony w Kościele, które od tej pory zostaną wyciszone aż do pieśni "Chwała" w czasie Mszy Wigilii Paschalnej. Dzwonki używane w czasie przeistoczenia zostają zamienione na kołatki, o głuchym i mniej przyjemnym brzmieniu. Kościół wycisza się i poważnieje, ponieważ wie, że Chrystus zostaje zdradzony i uwięziony.

 

2Obmycie nóg - zwany także "mandatum", przypomina o geście Jezusa, który wykonał wobec Apostołów. Zwykle obmywa się nogi dwunastu mężczyznom, jednak przypadek papieża Franciszka pokazuje, że nie jest to jedyna opcja. Obmył on bowiem nogi kobiecie, do tego muzułmance. Kongregacja Kultu Bożego orzekła, że lokalny biskup miejsca ma prawo regulować przepisy w tej kwestii. Symbol jest bardzo czytelny i wskazuje na uniżenie Jezusa wobec człowieka i bycie sługą.

 

3. Przeniesienie Najświętszego Sakramentu do ciemnicy - po Komunii świętej następuje przeniesienie Pana Jezusa do przygotowanego przedtem tabernakulum znajdującego się w miejscu zwanym Ciemnicą. To symbol uwięzienia Jezusa w nocy przed męką. Podczas procesji przeniesienia używa się kołatek i śpiewa wspomniany hymn Sław Języku Tajemnicę. Przy ciemnicy do późnych godzin wieczornych trwa adoracja Najświętszego Sakramentu.

 

4. Zdjęcie z ołtarza świec, obrusu, mszału i krzyża - gest ten symbolizuje zakończenie wieczerzy, ale także odarcie Jezusa z szat i pozostawienie Go w samotności, ponieważ ołtarz jest symbolem Chrystusa i Jego ofiary. Aż do Mszy Wigilii Paschalnej ołtarz pozostaje pusty.

 

5. Otwarcie tabernakulum i pozostawienie go pustym - wyraźny znak, że Jezus nie przebywa już w tym miejscu, ale cierpi zamknięty w Ciemnicy i oczekuje na wyrok. Nie musimy wtedy przyklękać, kiedy obok niego przechodzimy. 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.33

Liczba głosów:

12

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook