Jak się przygotować do Mszy świętej i dobrze przeżyć każdy jej moment?

Michał Lewandowski
(fot. shutterstock.com)

Jestem przekonany, że większość z Was miała taki moment w czasie Mszy, w którym zastanawiała się: "co ja tutaj robię"? To normalne, nie ma się czym przejmować. Ale można zrobić coś, żeby być bardziej świadomym swojej obecności w liturgii.

 

Chodzi mi o nic innego, jak tylko przygotowanie do Mszy. Na wielu płaszczyznach: kilku godzin przed samą liturgią, drogi do kościoła i ostatnich kilku minut, jakie dzielą nas od rozpoczęcia.

 

Ale dzisiaj nie będę pisał sam. Kilka dni temu na grupie "Ostania Ławka" pojawił się temat przygotowania do Mszy świętej i przyjęcia Komunii. Skorzystam z kilku pomysłów, które się tam pojawiły, bo dyskusja była bardzo żywa. Jej cały przebieg możecie prześledzić TUTAJ. Jeśli jeszcze nie jesteście członkami grupy, to serdecznie zapraszamy!

 

Do Mszy zostało kilka godzin

 

Nie chcę dzisiaj skupiać się tyle na duchowym przeżywaniu liturgii, ile na praktycznym podejściu do niej. Co robić kilka godzin przed Mszą? Zazwyczaj cały ten czas, jaki jest przed Mszą wykorzystuję na odpoczynek i zajęcie się tymi rzeczami, które uciekają mi gdzieś w czasie całego tygodnia. Powiecie, że to dziwne, ale serio uważam, że niedziela jest właśnie od tego. Pielęgnowania przestrzeni w naszym życiu, w których zalega kurz, które gdzieś trochę zaniedbane zsuwamy na liście codziennych zadań. Czekają na swoją kolej i czekają, a my uparcie nie chcemy się nimi zająć. O czym myślę? O pasjach, jakie przekładamy z kąta w kąt, o zaniechanych książkach, muzyce, filmach, które dawno mieliśmy obejrzeć. Tak, niedziela jest właśnie od tego, żeby robić to, co nas rozwija, sprawia przyjemność, odrywa od codzienności i jej przewidywalnego rytmu.

 

To dla mnie ważne, bo nie lubię przychodzić na Mszę kiedy jestem zmęczony, zestresowany obowiązkami albo mam w głowie sprawy, które mnie męczą i zatrzymują mentalnie metry przed wejściem do kościoła. Dlatego kilka godzin przed Mszą odpoczywam i relaksuje się w możliwe najbardziej efektywny sposób. Nie podam tutaj dokładnej rady, bo każdy musi to przeżyć bardzo indywidualnie, rozpoznać, co cieszy, dystansuje do rzeczywistości i odpręża  go najbardziej. Zdaje się, że podobne odczucia ma Anna, która w naszej grupie napisała:

 

"Mi utkwiło mocno i na zawsze słowo pewnego rekolekcjonisty. Kiedy przychodzimy w gości to zdejmujemy buty, płaszcz. Tak samo idąc na Mszę świętą zdejmijmy te buty i zostawmy za drzwiami (czytaj troski). I tak za każdym razem kiedy zwyczajowo po kobiecemu odlatuje, a bo to pamiętaj a bo tamto, przed oczami mam te buty, działa".

 

 

Do Mszy zostało kilkanaście minut

 

Wypoczęty i ze świadomością, że ten dzień powinien różnić się od innych wyruszam do kościoła. Zwykle idę pieszo, to pozwala jeszcze lepiej wejść w to, co nazywam roboczo "mszalnym wyciszeniem". Strasznie mi przeszkadza w przygotowaniu do liturgii multum myśli, informacji i dźwięków, jakie dochodzą do mojej głowy każdego dnia. Drogę do kościoła staram się wykorzystać na spokojne wyciszenie się, odcięcie od spraw, które akurat teraz chcą zająć moją uwagę i odciągnąć mnie od tego, co najważniejsze. Nie, nie dopatruje się tutaj działania złego ducha, ale raczej własnej ułomnej natury, która każe mi sprawdzać w telefonie coraz to nowe informacje i zaśmiecać sobie wnętrze czaszki treściami, które do niczego nie są mi koniecznie potrzebne. Żyję codziennie w informacyjnym chaosie, dlatego droga do kościoła to dla mnie okazja na nabranie zdrowego dystansu do tego, co może i dobre, ale teraz nie jest konieczne i co może poczekać, bo zaraz spotkam się z Bogiem.

 

 

Nie oszukujmy się, są w naszym życiu takie sfery, które ciągle dopominają się uwagi. A to jakaś nie załatwiona sprawa, a to jaka relacja, która chodzi ci po głowie, ale nie wiesz, co z nią zrobić. Mamy tego całe kilogramy na sobie. Droga do kościoła to dla mnie kilkaset kroków oczyszczenia i pozrzucania z siebie tego, co mi ciąży.

 

"Myślę, że cisza i skupienie uwagi to najlepszy sposób przygotowania. A że się czasem pojawiają rozproszenia, tak to z nami jest" - napisał Dariusz z "Ostatniej Ławki".

 

Do Mszy została minuta

 

O tym, co zrobić bezpośrednio przed Mszą pisałem TUTAJ. Teraz chciałbym dodać do tego jeszcze jedną rzecz. Wielu z nas (w tym ja przede wszystkim) nie wie, co tak naprawdę dzieje się w czasie liturgii. Myślę o wszystkich symbolach, które są obecne w czasie Najświętszej Ofiary i edukacji w tej kwestii. Niestety rzadko kiedy słyszy się o tym na katechezie, nie każdy ma czas na przekopywanie forów internetowych, w czasie homilii nie zawsze jest czas, żeby poruszać takie kwestie.

 

Kiedy do Mszy została minuta, to często zwracam samemu sobie uwagę na to, żeby teraz, od tej jednej chwili maksymalnie się skupić. Obserwować gesty, to, co będzie się działo bliżej lub dalej ode mnie. Ostatnimi czasy sporo czytam, dowiaduję się nowych rzeczy o liturgii, grzebię w książkach, staram się wyłuskać poszczególne elementy, potem sklejać z nich całość jaką jest przebieg Mszy świętej.

 

Dlatego ta ostania minuta jest połączona z pracą, jaką wykonuje wcześniej, był czas na czytanie, teraz obserwacja i skupienie na tym, w czym zaraz wezmę udział. Myślę, że podobną intuicją kierowała się Madzia, kiedy pisała:

 

«Mnie w głębszym przeżywaniu Eucharystii i w utrzymaniu skupienia bardzo pomogło przestudiowanie poszczególnych gestów i postaw - i świadome wdrożenie ich w praktykę. Ot choćby taka prosta sprawa jak złożone ręce - bo one przypominają mi jaki kierunek ma moja modlitwa, i dokąd mam kierować myśli. Tak samo świadome "operowanie wzrokiem" - wpatrywanie się w Hostię, kiedy jest ku temu możliwość, a kiedy nie ma - czasem nawet zamykanie oczu, by bez rozproszeń wsłuchać się w Słowo Boże lub teksty modlitw».

 

Cykl o liturgii na DEON.pl

 

4. Właściwie w którym momencie zaczyna się Msza święta?

5. 3 symbole na początku Mszy świętej, których mogłeś nie znać

6. 2 błędy, jakie popełniamy przy wykonywaniu znaku krzyża

7. 26 trudnych słów związanych z Mszą świętą, których zawsze byłeś ciekaw

8. Po co się spowiadać, skoro na początku Mszy jest "spowiedź powszechna"?

9. Dlaczego w niedziele Wielkiego Postu nie wykonuje się pieśni "Chwała na wysokości Bogu?"

10. Co to są sakramenty i dlaczego katolicy muszą je przyjmować?

 

Michał Lewandowski - dziennikarz DEON.pl, publicysta, teolog. Prowadzi autorskiego bloga "teolog na manowcach" oraz fotograficzny projekt "Bardzo brzydkie zdjęcia"

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

3

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook