2 błędy, jakie popełniamy przy wykonywaniu znaku krzyża

Michał Lewandowski
(fot. Grzegorz Gałązka / galazka.jezuici.pl)

To pierwszy gest, jaki wykonujemy w czasie niedzielnej liturgii. Warto pamiętać o tym, by nie popełnić przy okazji dwóch ważnych błędów.

 

"Błędów? Przecież uczymy się tego od wczesnego dzieciństwa i wykonujemy codziennie przynajmniej dwa razy. Czy panu redaktorowi coś się pomyliło?" - tak mogło by zabrzmieć pytanie po przeczytaniu pierwszych słów tego tekstu. Ale nie, nie pomyliło mi się, dwa błędy popełniamy szczególnie często.

 

Tak, są dwa znaki krzyża. Każdy inny

 

Zaczniemy małym skandalem. W rzeczywistości są dwa znaki krzyża, które wykonuje się w ramach różnych okoliczności. Wyróżniamy duży i mały znak krzyża. Ten pierwszy to nic innego, jak nakreślenie na głowie, ustach i sercu (zazwyczaj wykorzystuje się do tego kciuk prawej ręki) trzech małych krzyżyków. Oznaczają one nasza gotowość do rozumienia, głoszenia i realizowania w swoim życiu Ewangelii. Mały znak krzyża wykonujemy zaraz przed przeczytaniem Ewangelii. Jednocześnie wypowiadamy słowa: "Chwała Tobie, Panie".

 

>>Prosta modlitwa przed każdą Mszą Świętą<<

 

Duży znak krzyża, klasyczny i dobrze znany, wykonujemy prawą ręką z wyprostowanymi palcami (te symbolizują pięć ran zadanych Chrystusowi na krzyżu). Zaczynamy od czoła (wypowiadamy w tym czasie słowa "w imię Ojca"), kreślimy linię pionową do serca (wypowiadamy "i Syna"), a następnie linią poziomą przechodzimy od lewego do prawego ramienia ("i Ducha Świętego"). W czasie Mszy duży znak krzyża wykonujemy właśnie na początku Mszy i na zakończenie, w czasie błogosławieństwa.

 

Tutaj może pojawić się pierwszy błąd, związany z ułożeniem ręki. Pięć wyprostowanych palców jest ważne, bo przypomina o ranach Jezusa w chwili wielkiego cierpienia. A te nieodłącznie są związane z krzyżem, którego symbol wykonujemy.

 

Jakie znaczenie ma znak krzyża?  

 

Znak ma proste, ale bardzo bogate znaczenie. Słowa, które wypowiadamy w czasie jego wykonywania pochodzą z zakończenia Ewangelii według św. Marka.

 

>>Dlaczego msza święta jest tak ważna dla wierzącego?<<

 

Posłuchaj, co o symbolice tego gestu mówi ks. Sławomir Sosnowski.

 

 

Od samego początku w Kościele znak krzyża wyraża, że Bogu ofiarujemy wszystkie nasze codzienne sprawy, poświęcamy Mu nasze życie, proste i trudne decyzje, ludzi, którzy są dla nas bliscy. Jednocześnie wskazujemy, że ciało, które zostało nam dane przez Boga jest święte i należy mu się szacunek i miłość.

 

Drugi błąd, który często popełniamy, to bezrefleksyjne wykonywanie znaku, który przecież powinien coś znaczyć. Mechanicznie wykonujemy gest i zupełnie nie pamiętamy o tym, jakie jest jego znaczenie.

 

Skąd się wziął w chrześcijaństwie?

 

Trudno jednoznacznie określić, kiedy ten symbol pojawił się po raz pierwszy w Kościele. Pewne tropy i ślady wskazują, że pierwsi chrześcijanie dobrze go znali i często był on przez nich wykorzystywany. Tertulian, filozof, jeden z apologetów chrześcijańskich (żył na przełomie II i III w.) twierdził, że w pierwszych wiekach, chrześcijanie wszystkie czynności rozpoczynali od znaku krzyża. Zarówno kiedy rozpoczynali dzień, kończyli go, przed wyjściem i wejściem do domu, przed i po posiłku.

 

Znaczenie znaku krzyża pozostało przez wieki takie samo, chodzi w nim o oddanie Bogu wszystkiego, co posiadamy, wezwanie Trójcy Świętej do każdego aspektu naszego życia, oparcie się na krzyżu, od którego rozpoczęło się zbawienie każdego człowieka.

 

Cykl o liturgii na DEON.pl

 

4. Właściwie w którym momencie zaczyna się Msza święta?

5. 3 symbole na początku Mszy świętej, których mogłeś nie znać

 

Michał Lewandowski - dziennikarz DEON.pl, publicysta, teolog. Prowadzi autorskiego bloga "teolog na manowcach" oraz fotograficzny projekt "Bardzo brzydkie zdjęcia"

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.38

Liczba głosów:

8

 

 

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

czesiek900 09:07:00 | 2018-02-16
 Krzyż jest ważnym symbolem nie tylko dla ludzi uważających się za chrześcijan, ale również dla wyznawców religii, które nie mają nic wspólnego z Biblią i są znacznie starsze od chrześcijaństwa. Liczne leksykony religioznawcze przyznają, że krzyży w różnych wariantach używano już od zamierzchłych czasów. Na przykład w egipskich hieroglifach i na rysunkach przedstawiających bogów i boginie często występuje krzyż w kształcie litery T z pętlą u góry. Jest to tak zwany crux ansata, uchodzący za symbol życia. Z czasem zaczął się nim posługiwać między innymi Kościół koptyjski.
W The Catholic Encyclopedia nadmieniono: „Wydaje się, że prastara forma krzyża to tak zwany crux gammata, który orientaliści i studenci archeologii prehistorycznej znają lepiej pod pochodzącą z sanskrytu nazwą swastyka”. Znak ten był bardzo rozpowszechniony wśród hinduistów w Indiach oraz buddystów w całej Azji i w dalszym ciągu stanowi tam element dekoracyjny.
Nie wiadomo dokładnie, kiedy krzyż został uznany za symbol „chrześcijański”. William E. Vine wyjaśnia: „Do połowy III wieku po Chr. kościoły albo już odstąpiły od niektórych nauk wiary chrześcijańskiej, albo je pozmieniały. Chcąc podnieść prestiż odstępczego systemu kościelnego, zaczęto przyjmować do kościołów pogan, którzy się nie odrodzili przez wiarę, i bardzo często pozwalano im zachować pogańskie znaki i symbole”, w tym także krzyż.

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jan.wygnanie 12:31:01 | 2018-02-13
Pan Michał Lewandowski

I jeszcze jedno Michale bo umknęło mi to wczesniej.
Napisałeś:

‘’ Jakie znaczenie ma znak krzyża?   Znak ma proste, ale bardzo bogate znaczenie. Słowa, które wypowiadamy w czasie jego wykonywania pochodzą z zakończenia Ewangelii według św. Marka.’’

A słowa te brzmią tak:
‘’ 19 Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. 20 Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.’’

Twierdzisz, że znaki o których mowa w zakończeniu  Ewangelii według św. Marka.’’
TO WYKONYWANIE KRZYŻA DO GÓRY NOGAMI PRZEZ APOSTOŁÓW???
Doprawdy Panie Michale takiej kombinacji NIEPRAWDY  jeszcze nie spotkałem.
Ty naprawdę nie wiesz jakie znaki towarzyszyły apostołom w czasie kiedy głosili Ewangelię Chrystusa?
A słyszałeś o cudownych uzdrowieniach ludzi czynionych przez apostołów, o mówieniu różnymi językami i innych prawdziwych znakach, które towarzyszyły apostołom?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jan.wygnanie 17:10:29 | 2018-02-12
Pan Michał Lewandowski

Naprawdę ręce opadają na to wszystko co napisałeś. Nie wiadomo od czego rozpocząć?. Z Twojego zdjęcia wynika, że jesteś młodym człowiekiem  ( moje dzieci są starsze od Ciebie) zatem pozwól, że będę się posługiwał zwrotem na ‘’ty’’ do Ciebie. I nie czyń mi uwag z tego tytułu, jako, że nie ma w mojej wypowiedzi ŻADNEJ ZŁOŚCI DO CIEBIE.

Gdybym chciał Tobie w ogóle wyjaśnić symbolikę ‘’krzyża’’ to pewnie musiałbym ze dwa dni do Ciebie pisać. Dlatego pozwolę sobie dokonać maksymalnych skrótów w treści zakładając, że jesteś faktycznie teologiem i większość rzeczy w tym zakresie jest ci znana.

Najpierw proszę abyś stanął przed lustrem lub w myśli wyobraził sobie znak ‘’DUŻEGO KRZYŻA ‘’ którego wykonanie tak dokładnie opisałeś.
Myślę, że bez problemu ZAUWAŻYŁES, ŻE WYKONANY ZNAK TO KRZYŻ ALE DO GÓRY NOGAMI.
TAK MICHAŁ W TEN SPOSÓB KAŻDY CZYNIĄCY TEN ZNAK  STAWIA ODWRÓCONY KRZYŻ .
I jeszcze piszesz ( zaznaczasz) że :

‘’ W czasie Mszy duży znak krzyża wykonujemy właśnie na początku Mszy i na zakończenie, w czasie błogosławieństwa.’’

JAK MYŚLISZ CZYIM ZNAKIEM JEST ODWRÓCONY KRZYŻ?

Ale po kolei. Ja będę wykorzystywał gotowe słowa Pana Rafała Kudrańskiego, z którym zgadzam się do opini jaką w tym zakresie napisał pod adresem:

https://panjezusjedynadroga.pl/krzyz-symbol-szatana/

ze względu na wielkość tego tematu.

Musimy przyznać szczerze, że omawiany krzyż, REALNIE wiąże się  z fizycznym CIERPIENIEM. I to nie byle jakim cierpieniem – przerażającą męką jakiegokolwiek człowieka, którego ciało zostało „zespolone” z tą formą drzewa.        Nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić tego cierpienia i nawet lepiej byłoby ani trochę próbować się w to zagłębiać.  Nie oszukujmy się – krzyż był narzędziem ZBRODNI. Nie tylko naszego Zbawiciela ale i setek, jak nie tysięcy (a może i dziesiątek tysięcy) ludzi. Wiemy doskonale, że w tamtych czasach krzyż był NAJGORSZĄ formą kary jaka istniała. I nie ma się co dziwić – bestialska, poniżająca forma powolnej, „przymusowej” śmierci.
Skoro wiemy doskonale czym był krzyż to jak to możliwe, że to narzędzie ZBRODNI stało się w pewnym momencie dla ludzkości symbolem NADZIEI? Ile jest osób, które o tym przyjętym symbolu katolików potrafią pomyśleć inaczej jak nie o przesłaniu nadziei? Tak, rzeczywiście nazwać ten symbol jako symbol ZBRODNI? Czyż na nim nie odbyła się straszna ZBRODNIA na naszym Bogu? Czyż nie powinniśmy mieć odrazę do tego NARZĘDZIA ZBRODNI ze względu, że nasz Zbawiciel wycierpiał na nim straszne katusze?
Czy myślicie, że nasz Zbawiciel „miło” wspomina właśnie TEN MOMENT poświęcenia dla nas – niewyobrażalnego bólu i cierpienia? Czyż nie chciałby zapomnieć o tym momencie KATORGII a zachować wspomnienia pięknych chwil spędzania ze swoimi dziećmi jak i sam moment Zmartwychwstania?
Czyż uczniowie, którzy powinni najbardziej znać SYMBOLIKĘ swojego Nauczyciela, Boga Chrystusa – powinni zamykać się w budynku w bojaźni?
Czy już w tym momencie gdy ich Bóg – Nauczyciel, umarł podczas  nadnaturalnego zjawiska oraz podczas przedarcia się w nadnaturalny sposób zasłony w Przybytku Świątyni – nie powinni być PEŁNI NADZIEI, i utożsamiać krzyża nie z NARZĘDZIEM ZBRODNI lecz nadzieją? Już wtedy??
A jakie są fakty? Co mówi nam Słowo Boże przez spisaną Apostolską Ewangelię oraz listy Apostolskie?
Wyraźnie ukazuje, że CAŁY CZAS wiszenia i śmierci ich Nauczyciela był dla nich PRZERAŻAJĄCYM doświadczeniem. Emocjami, które NIJAK mają się do nadziei! Szargani strachem i lękiem przez ten czas, jak i leżenia w grobie naszego Zbawiciela. Co ciekawe – Święty Przekaz Ewangeliczny jasno ukazuje, że żadnej NADZIEI przez ten czas u nich NIE BYŁO! 
Żeby dobitniej to ukazać proszę wziąźć pod uwagę, że Ewangelie jak i swoje listy, Apostołowie naszego Pana napisali po śmierci. I nie ma w nich ŻADNEJ nawet insynuacji, że to narzędzie ZBRODNI – KIEDYKOLWIEK było dla nich nadzieją!        Proszę – ukażcie mi choć jeden DOBITNY wers Pism, mówiący iż KRZYŻ jest symbolem nadziei,zwycięstwa Chrystusa nad szatanem??
Dla Apostołów nie był to czas nadziei lecz smutku, strachu i lęku. I pokażę tą zależność, którą próbuję  przedstawić na podstawie słów naszego Zbawiciela:
„A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym,   na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu».” Ew. Mateusza 20,27-28
Pan Jezus Chrystus  mówi, że Jego ciało było OKUPEM za nas. Czy samo złożenie okupu jest zakończeniem misji?? Czy rodzina, która zostawia okup porywaczowi   w umówionym miejscu jest już szczęśliwa i spełniona w misji? Czy może jeszcze drży, czy faktycznie porywacz dotrzyma obietnicy i po otrzymaniu OKUPU wypuści porwaną ukochaną osobę? Oczywiście, że tak – bo będzie DOPIERO  SZCZĘŚLIWA i SPEŁNIONA gdy porwana osoba będzie bezpieczna w ich ramionach! Chrystus oczywiście, że wykonał NAJCIĘŻSZY ETAP swojej misji lecz aby ZWYCIĘŻYĆ szatana MUSIAŁ wypełnić proroctwo ZMARTWYCHWSTANIA.   Powrotu do żywych, powrotu z otchłani śmierci – to jest właśnie moment ZWYCIĘSTWA oraz NADZIEI dla nas ludzi! W trzecim dniu od MAKABRYCZNEJ i BESTIALSKIEJ ŚMIERCI – nasz Pan ukazał PRAWDZIWY symbol Chrześcijańskiej nadziei – SWOJE CHWALEBNE ZMATRWYCHWSTANIE! Od tej pory Chrześcijanie mogli być PEŁNI NADZEJI.     I właśnie od tego momentu Zmartwychwstania naszego Pana w ludzkich sercach rozlała się GWARANTOWANA NADZIEJA na życie wieczne w Królestwie Bożym. Dokładnie jak to Jego ukochani uczniowie zareagowali i opisali.
Szatan,  władca tego świata – czy uważasz go na tyle głupim, że pozwalałby na posługiwaniu się symbolem swojego NAJWAŻNIEJSZEGO PRZECIWNIKA – Syna Bożego? Czy kiedykolwiek jakiś z władców pozwalał na czczenie w swoim państwie, symboli własnych wrogów?  Przecież to jego śwat NT bezwzględnie temu dowodzi.
A może raczej wszystko robił aby dyskredytować i ośmieszać wroga?
Diabeł władca tego świata chce  za wszelką cenę doświadczyć CHWAŁY należnej Bogu OJCU PANA JEZUSA CHRYSTUSA – chce być jak Najwyższy – a może jedynie to osiągnąć, gdy ludzie odwrócą się od Boga i jemu będą służyć. Czy pozwalając w swoich królestwach na umieszczanie symboli, przez które rzekomo oddawana jest cześć Synowi Bożemu jest logiczna w takim razie? Na pewno nie, według Świętych Ksiąg. z których jasno wynika, że szatan NIE jest głupcem!
Jest MĄDRY i PRZEBIEGŁY. Do tego stopnia, że i nawet WYBRANI ulegają jego zwiedzeniom. Tak drodzy, nawet WYBRANI! Nie miejcie złudzeń – Biblia jasno mówi, że CAŁY ŚWIAT zwodzi – całe SPOŁECZEŃSTWA.  Jeśli to prawda co Biblia nam przekazuje to jak to się ma do schematu Chrześcijaństwa, które jest NAJWIĘKSZĄ religią na świecie a dokładnie KATOLICYZM. Czy może to być kościół Boży, który najbardziej propaguje ten SYMBOL CHRZEŚCIJAŃSKIEGO ZWYCIĘSTWA i NADZIEI? ABSOLUTNIE NIE.
PAN JEZUS CHRYSTUS SAM POWIEDZIAŁ ŻE NA OŁTARZACH JEST SKŁADANA  OFIARA DLA WŁADCY TEGO ŚWIATA
Szatan doskonale wie, w którym momencie PONIÓSŁ KLĘSKĘ. I aby czuć się chwalebnie w swojej pysze UWIELBIA ten MOMENT, w którym czuł swoją wielkość MIAŻDŻĄC i PASTWIĄC się nad Synem Bożym! Dlatego SPRZEDAŁ masom ten symbol jak to PERFEKCYJNIE potrafi – za pośrednictwem KŁAMSTWA iż jest to symbol NADZIEI. Dzięki swoim podwładnym, którzy prowadzą instytucje RELIGIJNE – rozpowszechnia to KŁAMSTWO. Jako ojciec kłamstwa wie doskonale, że nad powtarzanym ciągłym kłamstwem nikt nie będzie się zastanawiał i przyjmie oficjalną wersję WIĘKSZOŚCI. I wie doskonale, że im za młodu będzie WTŁACZAŁ te kłamstwo do ludzkiego umysłu, tym mniejsze szanse, że kiedykolwiek człowiek wyjdzie z niego.
Przeczytaj Psalm 22, 1-32 Tam dowiesz się co czuł Pan Jezus Chrystus będąc na krzyżu:

Czy nadal uważasz, że Król Królów, Pan Panów, Zbawiciel świata chce sam pamiętać jak  ZOSTAŁ POTRAKTOWANY ?? W jak bardzo BESTIALSKI SPOSÓB użyliśmy KRZYŻA na nim?? Przeczytałeś dokładnie jak Twój Zbawiciel CZUŁ SIĘ właśnie w tym MOMENCIE KRZYŻA?? Czy naprawdę PAN JEZUS CHRYSTUS  chce byśmy używali symboliki TEGO MOMENTU KRZYŻA, w którym czuł się:
Jak robak,
Obdarty z człowieczeństwa,
Obdardy z całej godności
Poniżany
Wyszydzany
Samotny
Opuszczony
Cierpiący
Zmiażdżony

To szatan ZATRZYMAŁ ten moment DLA SIEBIE! Dla własnej ekscytacji tą właśnie  chwilą JEGO TRIUMFU. Ta chwila mu właśnie tylko pozostała by WSPOMNIEĆ swój orgazm szaleńczej radości gdy niespełna 2000 tysiące lat temu rozkoszował się NA ŻYWO tą chwilą BESTIALSKIEGO MORDU na swoim NAJWIĘKSZYM WROGU- Mesjaszu! To szatan wybrał właśnie ten kadr, zdjęcie, ponieważ  ukazuje Jego chwilowe zwycięstwo. Dzięki swojemu PERFEKCYJNEMU kłamstwu sprzedaje całemu światu ODBITKI jego ulubionego ZDJĘCIA w dziejach ludzkości. Jego kolpolterzy -prostytutki religijne – sprzedały się za 30 srebrników a może biorąc pod uwagę ich watykański bank należałoby mówić 30 ale bilionów/miliardów dolarów, euro itp – rozprowadzają ten mit „NADZIEI KRZYŻA” już od naszych najmłodszych lat.
Ponadto Michale czy jesteś w stanie znaleźć w NT aby apostołowie czynili znak krzyża? Co do Trójcy to znasz moje zdanie.
Jestem w stanie zrozumieć te trzy krzyżyki czynione na  głowie, ustach i sercu
ALE TEGO ODWRÓCONEGO KRZYŻA ( ZNAKU SZATANA) NIKT NIE POWINIEN CZYNIĆ

Oceń odpowiedz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook