Jaka postawa ciała jest najbardziej odpowiednia w czasie mszy?

Michał Lewandowski
(fot. shutterstock.com)

Po wejściu do kościoła widzisz przed sobą rzędy ławek i sporo miejsca w nawach i pod chórem. Co robisz? Które miejsce zajmiesz?

 

Alternatywa wydaje się jasna, bo z jednej strony czeka na nas ławka, w której można w miarę wygodnie się rozsiąść, z drugiej twarda podłoga, która na pewno przyprawi cię o ból nóg i kolan w czasie uklęknięcia. Problem zaczyna się wtedy, kiedy wybór właściwie nie istnieje, bo ławki zostały dokładnie wypełnione (dalsza próba ich zajmowania mogłaby skończyć się głośnymi protestami), a każdy kawałek podłogi jest zajęty przez parafian, którzy strzegą go niczym świeżo odzyskanej niepodległości.

 

Wybór jest prosty

 

Żeby uniknąć takich sytuacji, wystarczy kilka prostych trików, ale o tym innym razem. W poprzednim odcinku pisałem trochę o kropielnicy i jakie jest jej zadanie w kościele. Podsuwałem także kilka informacji, które są związane z wodą święconą i tym, jak poprawnie jej używać oraz czym tak naprawdę jest gest, jaki wykonujemy i skąd wziął się w tradycji całego Kościoła. Więcej o tym temacie przeczytasz TUTAJ.

 

Dzisiaj skupmy się na momencie, w którym stajesz przed wyborem: ławka, czy stanie? Wyżej zauważyłem, ze wybór jest prosty i właściwe sprowadza się do tych dwóch postaw: siedzącej i stojącej. I każda z nich ma właściwe sobie znaczenie, każda jest poprawna.

 

Powiem wprost, o wiele lepiej uczestniczy mi się w liturgii, kiedy siedzę. Nie tylko ze względu na wygodę, ale przede wszystkim poczucie jedności ze wszystkimi wokoło. Siedzimy zwykle blisko siebie, wykonujemy dokładnie te same gesty w odpowiednim czasie. Siłą rzeczy, ktoś mnie czasem szturchnie, ktoś otrze się rękawem o moją koszulę. Bliskość, która znika gdzieś, kiedy stoimy pod przysłowiowym chórem (pamiętajcie, niepodległość), w przypadku ławki jest nomen omen na wyciągnięcie ręki.

 

Jeśli zatem widzisz, że w ławkach jest miejsce, idź i usiądź. Jeśli nie masz wyjścia, stój. To wszystko, coś znaczy. 

 

Dla przypomnienia, w czasie mszy możemy spotkać się z 4 postawami. Przygotowaliśmy dla was krótkie podsumowanie.

 

 

Ławka nie może być za wygodna

 

Przy wszystkich swoich zaletach, ławka zwykle uwiera mnie w kręgosłup. I dobrze. Gdyby była za wygodna, pewnie miałbym problemy ze skupieniem, kiedy homilia weszła właśnie w fazę, którą roboczo nazywam "utrwalaczem", w której kapłan powtarza to, co powiedział wcześniej.

 

Postawa siedząca w kościele ma bardzo konkretne znaczenie, a mianowicie wyraża szacunek wobec tego, co dzieje się przed, a może bardziej dokładnie, ponad nami. Ofiara, która dokonuje się widzialnie w prezbiterium, czyli części kościoła, gdzie jest ołtarz i tabernakulum, umiejscowiona jest jakby wyżej niż reszta świątyni. Siadamy przed czymś, a może bardziej precyzyjnie, przed Kimś, kto jest wyżej od nas.

 

Tak samo, kiedy słuchamy Słowa Bożego, siedzimy, z szacunkiem dajmy się pouczyć temu, co mówi do nas Bóg. W starożytności niewolnik nie mógł siadać w obecności swojego pana. Fakt, że chrześcijanie mogą spokojnie siedzieć w obecności Boga pokazuje, że nie są niewolnikami, ale dziećmi, które z uwagą i skupieniem wsłuchują się w to, co mówi do nich Ojciec.

 

Kiedy siedzimy w czasie mszy?

 

  • podczas czytań mszalnych (z wyjątkiem Ewangelii), psalmu responsoryjnego i kazania (homilii) oraz ciszy po kazaniu
  • podczas przygotowania darów ofiarnych (z wyjątkiem tych ministrantów, którzy podają ampułki)
  • podczas rozdawania Komunii św. (z wyjątkiem tych, którzy podają patenę) i chwili ciszy po Komunii św.
  • w czasie ogłoszeń parafialnych

 

Stać! Ksiądz idzie.

 

To, co napisałem wyżej, nie znaczy oczywiście, że stojący w nawach lub pod chórem są niewolnikami i nie wyrażają szacunku. Postawa stojąca była pierwotna w Kościele, ławki wylądowały w nim dopiero w okresie baroku, kiedy msze okraszane były dodatkowo organowymi koncertami, które potrafiły ciągnąć się przez długie godziny. Reforma, jaka dokonała się w Kościele w latach 60. i 70. stwierdziła, że zarówno postawa siedząca jak i stojąca mają swoje bardzo konkretne znaczenie.

 

Człowiek, który stoi w czasie mszy wyraża swoją radość z tego, że został odkupiony. Wie, że to wydarzenie było tak radosne i ważne, że "aż nie może usiedzieć w miejscu". To także symbol człowieka wolnego, który może iść, gdzie chce, którego kroki mogą zanieść gdziekolwiek, gdzie podpowie mu serce.

 

Inna sprawa, że wstanie to pokazanie szacunku wobec tego, kto wchodzi do pomieszczenia, jest z nami, pokazanie mu, że jest dla nas ważny, bo chcemy być na takim samym poziomie jak on, spojrzeć mu prosto w czy, podać dłoń.

 

Kiedy stoimy w czasie mszy?

 

  • Od początku Mszy Świętej aż do oracji włącznie.
  • Od wersetu "Alleluja" przed Ewangelią aż do zakończenia Ewangelii.
  • Podczas wyznania wiary i modlitwy powszechnej.
  • Podczas procesji z darami ofiarnymi.
  • Od wezwania kapłana "Módlcie się, aby moją i waszą ofiarę...".
  • Podczas prefacji aż do "Święty, Święty ..." włącznie.
  • Po aklamacji "Oto wielka tajemnica wiary" aż do "Baranku Boży" włącznie.
  • Podczas Modlitwy po Komunii św. oraz obrzędów zakończenia.

 

Klęknięcie też coś znaczy

 

Najbardziej charakterystycznym gestem dla wiary jest uklęknięcie. Oznacza ono całkowite podporządkowanie temu, przed którym klękamy. Oczywiście w chrześcijaństwie oznacza, że wszystko to mamy oddajemy Bogu. Uniżamy się przed nim bo wiemy, ile zależy do niego, a ile od nas. Widzimy, gdzie jest On, a gdzie jesteśmy my. To bardzo głęboki i przejmujący znak.

 

Benedykt XVI powiedział kiedyś (parafrazuję), że człowiek nigdy nie jest tak wielki jak wtedy, kiedy klęczy przed Bogiem. Chyba najlepiej widać to wtedy, kiedy klękamy do kratek konfesjonału, by za chwilę zderzyć się z ogromem Bożego miłosierdzia.

 

Tylko w Nowym Testamencie znajduje się dokładnie 59 wzmianek o klękaniu. Zawsze przyjmowało ono jedną z trzech form: padnięcia na twarz, upadnięcia do stóp i uklęknięcia.

 

Co ciekawe, w związku z pokutnym charakterem tego gestu, sobór w Nicei w 325 r. postanowił, że nie wolno klękać w każdą niedzielę oraz w okresie Wielkie Nocy. Miało to wyrażać dobitnie, że Zmartwychwstanie jest większe niż ludzka słabość, grzech i upadek.

 

Kiedy klękamy?

 

  • podczas Modlitwy eucharystycznej, po śpiewie: "Święty..."
  • na słowa: "Oto Baranek Boży ... Panie, nie jestem godzien..."
  • w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu

 

Ostatni gest, który rzadko spotkasz

 

Ostatnim gestem, o którym chciałem opowiedzieć, jest leżenie krzyżem. Można spotkać się z nim w Starym Testamencie (m.in.: Rdz 17,3; Pwt 9,18; Joz 5,15). Oznacza najgłębszą pokutę i najgłębszą kontemplację tajemnic Boga.

 

To także symboliczne poniżenie siebie i oddanie Bogu pod opiekę w przekonaniu, że to on jest źródłem godności każdego chrześcijanina. W starożytności gest ten był związany z prywatną pobożnością i często sięgano do niego w ramach pokutnych pielgrzymek czy odwiedzania miejsc świętych.

 

Leżenie krzyżem w kościele ma miejsce tylko raz, w czasie liturgii Wielkiego Piątku, kiedy księża kładą się przed ołtarzem w symbolicznym znaku, który pokazuje ich oddanie Jezusowi. 

 

 

Michał Lewandowski - dziennikarz DEON.pl, publicysta, teolog. Prowadzi autorskiego bloga "teolog na manowcach" oraz fotograficzny projekt "Bardzo brzydkie zdjęcia"

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.56

Liczba głosów:

9

 

 

Komentarze użytkowników (8)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Piotr Szyndrowski 20:27:37 | 2018-01-28
Podczas procesji z darami należy siedzieć.
Autora zachęcam do lektury OWMR.
http://ordo.pallotyni.pl/index.php/zrozumie-liturgi/eucharystia/274-procesja-z-darami

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

trubadur1 16:58:40 | 2018-01-28
Autor chyba nigdy nie widział postawy klęczacej. Bo to, co jest narysowane na 1 rysunku, jako "klecząca", to "klęk w przysiadzie". Na sali gimnastycznej postawa przyjmowana zwykle, jako "wyjściowa" do innego ćwiczenia, lub podczas słuchania (np. trenera). W kościele świadczy zwykle o bolących kolanach, lub niechęci do podniesienia d...y ;-), znaczy, tego, nooo... "siedziska miekkiego" ;-)))

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

stos 23:33:32 | 2018-01-15
Nie miał człek problemów ,wynalazł sobie NOM-a.
Czyli czy się stoi ,czy się leży byle by było jednako.
Jak się któryś wyłamie i zechce (zgodnie z prawem) przyjąć komunię na klęcząco to czuje się jakby był nie katolikiem lecz intruzem.
Rugowanie postawy klęczącej jest zresztą naturalnym skutkiem wyzucia NOM-a z waloru tajemniczości,zastępując to grupą wzajemnej adoracji gdzie oczywiście pozostałe postawy lepiej się sprawdzają, co w skrajnie-charyzmatycznych przypadkach prowadzi nawet do ich wyewoluowania w postawy podrygujące,skaczące, czy też tarzające się.
Tymczasem na tridentinie czujesz się człowieku w obecności Boga i wiesz,że jedyne co możesz zrobić to paść przed Nim na kolana.
No ale to inna bajka... 

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Bazyli 21:13:27 | 2018-01-14
Brakuje stojacego na jednej nodze, oraz osoby rytmicznie podskakującej powtrazajacej jednocześnie auuuu auuuu auuuu brrb auuu auuu auuu brrb . 

Oceń 2 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jan.wygnanie 19:39:02 | 2018-01-14
Rysunki do klęczenia , leżenia w  kościele...............

Widać, że w ostatnich miesiącach coraz więcej ludzi AUTENTYCZNIE GŁUPIEJE.

Autor mógłby jeszcze napisać rozprawę na temat jak się poruszać po kościele. Czy należy być mocno przychylonym i iść posuwistym krokiem pozorując tzw postawę na '' przyczajenie'' ......itd itd.

Myślę, że to podkreśla obecne czasy ostateczne.

Oceń 17 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

kalinowski.ludwik 19:07:41 | 2018-01-14
Pan Jezus nie okreslił jaka postawę mamy przyjmować w czasie Mszy św. Każdy chrześcijanin jest wolny i możę zajmować postawę jaką chcę. Wolność dzieci Bożych !!!

Oceń 14 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook