3 sposoby modlitwy na różańcu, których możesz nie znać

Catholic Link
(fot. shutterstock.com)

Jak się okazuje, modlitwa na różańcu może mieć bardzo różne formy. Poznaj 3 niezwykłe modlitwy, o których mogłeś nigdy nie słyszeć. 

 

Prawdopodobnie gdzieś w twoim domu leży różaniec. Możliwe, że dostałeś go jako prezent na bierzmowanie lub wziąłeś od miłej starszej pani, która rozdawała je w kościele. Zapewne jednak nie wiesz, co z nim zrobić.

 

Jeżeli pamiętasz modlitwę różańcową z dzieciństwa jako coś, co trwało bardzo długo i było naprawdę nudne, zachęcamy żebyś dał jej jeszcze jedną szansę.

 

Tym nie mniej, zdajemy sobie sprawę, że modlitwa różańcowa może być czasochłonna. Oto trzy sposoby używania różańca do takiej modlitwy, która zajmie trochę mniej czasu. Wypróbuj jeden z nich w czasie dzisiejszej modlitwy. 

 

 

1. Koronka do Miłosierdzia Bożego

 

Modlitwa otwarcia: Skonałeś, Jezu, ale zdrój życia wytrysnął dla dusz i otworzyło się morze miłosierdzia dla całego świata. O zdroju żywota, niezgłębione miłosierdzie Boże, ogarnij świat cały i wylej się na nas. O Krwi i Wodo, któraś wypłynęła z Najświętszego Serca Jezusowego, jako zdrój miłosierdzia dla nas - ufam Tobie.

 

Zacznij Koronkę od Ojcze Nasz, trzy razy Zdrowaś Maryjo na małych paciorkach i Składu Apostolskiego.

 

Na dużych paciorkach: Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.

 

Na małych paciorkach: Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

 

Na zakończenie: Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny zmiłuj się nad nami i nad całym światem. (trzy razy)

 

Dodatkowa modlitwa na zakończenie: O Boże wiekuisty, w którym miłosierdzie jest niezgłębione, a litości skarb jest nieprzebrany, wejrzyj na nas łaskawie i pomnóż w nas miłosierdzie swoje, abyśmy w chwilach ciężkich nie rozpaczali ani upadli na duchu, ale z wielka ufnością poddali się woli Twojej świętej, która jest miłością i miłosierdziem samym.

 

 

2. Koronka do Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie

 

Modlitwa otwarcia: Zacznij od Ojcze Nasz, trzy razy Zdrowaś Maryjo na małych paciorkach i Chwała Ojcu w intencjach Ojca Świętego. 

 

Na dużych paciorkach: Panie Jezu, ofiaruję Ci mój smutek za wiele świętokradztw, które zostały popełnione przeciwko Tobie i za obojętność okazywaną w Najświętszym Sakramencie Ołtarza.

 

Na małych paciorkach: Jezu, uwielbiam Cię w Najświętszym Sakramencie.

 

Na zakończenie: Święta Matko Boża, proszę cię, zanieś tę modlitwę do Jezusa, twojego Syna i przynieś pocieszenie od Jego Najświętszego Serca. Dziękuję Bogu za Jego obecność w Najświętszym Sakramencie. Potraktował nas z miłością i miłosierdziem pozostając z nami. Niech moje życie będzie dziękczynną modlitwą do Niego. Jezu, ufam Tobie. Amen. 

 

 

3. Koronka do św. Gertrudy

 

Modlitwa otwarcia: Zacznij od Składu Apostolskiego, Ojcze Nasz, Zdrowaś Maryjo na trzech małych paciorkach i Chwała Ojcu.

 

Na medaliku oraz dużych paciorkach: Ojcze Nasz.

 

Na małych paciorkach: Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci, Najdroższą Krew Boskiego Syna Twego, Pana naszego, Jezusa Chrystusa w połączeniu ze wszystkimi Mszami św. dzisiaj na całym świecie odprawianymi, za dusze w Czyśćcu cierpiące, za umierających, za grzeszników na świecie, za grzeszników w Kościele powszechnym, za grzeszników w mojej rodzinie, a także w moim domu. Amen.

 

Po każdej "dziesiątce": Najświętsze Serce Jezusa, otwórz serca i umysły grzeszników na prawdę i światło Boga Ojca. Niepokalane Serce Maryi, módl się o nawrócenie grzeszników na całym świecie. Dodaj jeszcze Chwała Ojcu.

 

Tłumaczenie: Bartosz Stawowy

 

Tekst pierwotnie ukazał się na portalu Catholic Link

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.8

Liczba głosów:

10

 

 

Komentarze użytkowników (27)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

WZW 01:08:20 | 2018-04-29
[Przepraszam za wrzucanie w częściach. Sytem nie pozwalał mi wrzucić tego w całości]

Swego czasu bardzo zamęcił mi w głowie pewien komentarz na tej stronie autorstwa jan.wygnanie. Dlatego postanowiłem podać kontr-argumenty i pomóc tym, którzy podobnie jak ja mogliby dać się zwieść.

„…z żadną duszą nie łączę się tak ściśle i w ten sposób, jako z tobą…” (Dz. 587)
„…dlatego łączę się z tobą tak ściśle, jako z żadnym stworzeniem…” (Dz. 708 i 1546)
Na jakiej podstawie możemy wierzyć, że Pan Jezus zjednoczył się ze zwykłą Zakonnicą o wiele ściślej niż z jakimkolwiek Świętym? Najświętsza Maryja Panna miała największy z możliwych przywilejów
O drugim największym stworzeniu Bożym na Ziemi mówi sam Zbawiciel: „Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela” (Łuk 7/27)… Czyżby sama Matka Boża i Poprzednik Pański nie zasługują na takie honory, na jakie zasługuje Siostra Faustyna? To stwierdzenie bardzo mocno trąci pychą, nie mówiąc już, że na pewno nie pochodzi z Nieba.

>>Też potrafię zacytować Biblię. I jak będę bardzo obrotny, to uargumentuję fakt, że machiny oblężnicze i zabijanie innych jest spoko. Biblię należy czytać w duchu Kościoła. Pan Jezus ma specyficzną cechę. Lubi hiperbolizować. Przypowieści o talentach złota (talent to 32kg), darowanie miliardowych długów, itd. On taki jest. A teraz fragment z Matausza (Mt 8,5-17) U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. To Jezus powiedział do poganina. A znał i Maryję i Jana. Przesadził? Może trochę a może wcale. Chłop tak zaimponował Bogu, że teraz podczas każdej mszy go cytujemy. Może Faustyna też tak się Bogu spodobała? A skoro ona, to może i mi się uda?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WZW 01:06:59 | 2018-04-29
„…umiłowana perło Serca Mojego…” (Dz. 1061)
Bardzo niepokoi bijąca w oczy sztuczna słodycz. Porównajmy, jak zwraca się w objawieniach do ludzi nasza czuła i litościwa Matka. Czy tak? Tym bardziej, czy w ten sposób zwracałby się do prochu (por. Rdz III,19) Król Wszechświata, Włodarz i Stwórca wszystkiego, JEZUS Chrystus?
>>Jak każdy człowiek jestem prochem. Tyle tylko, że sam Bóg spędził nade mną jak i nad każdym innym człowiekiem mnóstwo czasu i stworzył nas unikalnie i wspaniale. Ja nie mam problemu być Jezusową perełką. Jego miłość jest nie do zrozumienia. On każdego kocha najmocniej i to mocniej od każdego innego a jednocześnie każdego po równo. To wykracza po za zrozumienie.

„…widzę miłość twoją tak czystą, więcej niźli Anielską…” (Dz. 1061)
Czy ten „pan Jezus” nie zna nauki własnego Kościoła? Nawet wyjąwszy Maryję, wszyscy jesteśmy skalani grzechem pierworodnym, więc nie jesteśmy w stanie kochać miłością czystszą od Anielskiej… To jest herezja, a zdanie na pewno nie pochodzi z ust Zbawiciela.
>>Patrz wyżej. Jezus czasem przesadza (gdy nie zaburza to prawdy). A po za tym daj Mu docenić swoje dzieło. To On stworzył Faustynę. Może faktycznie „wyszła” Mu taka cudowna?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WZW 01:06:30 | 2018-04-29
„…ze względu na ciebie błogosławię świat…” (Dz. 1061)
To zjawienie z 1937 roku nie bardzo harmonizuje z pobliską II wojną światową. Czy zstępująca z Nieba wojna o tak szerokim zasięgu rzeczywiście była wyrazem Bożego Błogosławieństwa?
>>A teraz mamy wojnę w Syrii. I kryzys z imigrantami. I Trumpa. I tak dalej. Nasz świat jest skażony grzechem. Jak umrzemy będzie lepiej :)

„…i wyszła Hostia z Tabernakulum i spoczęła na rękach moich… powtórzyło się to drugi raz… trzeci raz…” (Dz. 44)
„…pragnąłem spocząć na rękach twoich, nie tylko w sercu twoim…” (Dz. 160)
Słowa te, po trzykrotnym incydencie śmiesznego wyskakiwania „pana Jezusa” z Przenajświętszej Hostii na ręce Siostry Faustyny są najczystszą w świecie herezją.
>>A wiesz co jest jeszcze śmieszniejsze? Że Jezus zmienia się w ciasteczko! I to na każdej mszy! Daj ty Bogu robić co zechce...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WZW 01:06:05 | 2018-04-29
„…powiedz Przełożonej Generalnej, niechaj liczy na ciebie jako na najwierniejszą córkę w Zakonie…” (Dz. 1130)
Niezaprzeczalnie stwierdzenie takie trąci ogromną pychą, która stoi w opozycji do chrześcijańskiej cnoty pokory, szczególnie w Zakonie.
>>Pokora to nie umniejszanie siebie tylko znanie swojej wartości i świadomość, że wszystko co we mnie dobre pochodzi od Boga. Tą cechę właśnie miała Faustyna.

„…kiedy przyjęłam Jezusa w Komunii Świętej, moje serce całą mocą zawołało: Jezu, przeistocz mnie w drugą Hostię!… i odpowiedział mi Pan: Jesteś żywą Hostią…” (Dz. 1826)
Jeśli Hostia jest Ciałem Boga żywego, to mamy nową boginię!
>>Zacytuję fragment wywiadu z ojcem Włodzimierzem Zatorskim (http://niedziela.pl/artykul/59147/nd/Czym-jest-cialo-Chrystusa)
„Mamy przemieniać świat. Komunia to taka jedność, w której wszystko, co moje jest twoje, a co twoje, jest moje (por. J 1, 10). Kościół to ciało Chrystusa, gdyż jest Chrystusem na świecie.
„. My wszyscy jesteśmy częścią Boga. Jesteśmy uświęceni przez Jego przyjście na świat jako człowiek i w Nim jesteśmy jednością.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WZW 01:05:20 | 2018-04-29
Na dużych paciorkach: Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.’’
Czy człowiek może zostać tak opętany aby nie rozumiał co mówi?
Może, świadczą o tym  słowa wypowiadane na dużych paciorkach.
BEZSPRZECZNYM FAKTEM JEST , ŻE TO OJCIEC OFIAROWAŁ LUDZKOŚCI SWOJEGO SYNA ZA GRZECHY ŚWIATA.
Zatem jak człowiekowi może przejść przez myśl aby ofiarowywać Pana Jezusa OJCU.

>>Może podczas każdej Eucharystii? My wszyscy podczas mszy składamy Bogu pod postacią ofiary pokarmowej samego Pana Jezusa. A potem jest jeszcze „straszniej”! Wszyscy go pożeramy! I go „bezcześcimy” poprzez przetrawienie! O zgrozo! Któż mógłby nam kazać robić coś tak „strasznego”?

Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłem wątpliwości, jakie mogły powstać po przeczytaniu tego i podobnie bezsensownych komentarzy. A wszystkim skonfundowanym polecam zawsze szukać pomocy w rozeznaniu spraw Bożych u kierownika duchowego lub księdza.

Pozdrawiam wszystkich!

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WZW 00:58:11 | 2018-04-29
.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MAGDALENA 08:50:49 | 2017-05-09
Pojawienie się różańca w Europie może wiązać się z powrotem rycerzy z pierwszych wypraw krzyżowych w XI wieku. W tym wieku datuje się pierwsze wzmianki o pojawieniu się różańca w klasztorach. Modlitwa oparta na systemie rytmicznych powtórzeń wokalnych, odmierzanych przy pomocy sznura z koralami, była bowiem praktykowana przez mieszkańców średniowiecznej Palestyny, tj. muzułmanów. Sznury modlitewne istniały również w buddyzmie i hinduizmie[1], a ich budowa i liczba korali była bardzo często zbliżona. Templariusze i duchowieństwo mogli dostrzec pozytywny aspekt kontemplacyjny modlitw różańcowych na Bliskim Wschodzie. Krzyżowcy zainspirowani powszechnością użycia sznurów modlitewnych we wszystkich warstwach społecznych mogli wyobrazić sobie ich uniwersalne zastosowanie w religijności katolickiej. Pomysł, by różaniec dedykować Najświętszej Marii Pannie mógł wynikać z kilku czynników. Od V wieku można zauważyć rozwój kultu maryjnego, który usystematyzował dogmatycznym postanowieniem sobór efeski. Ustalono na nim, że Maryja urodziła nie tylko człowieka, ale i Boga, więc jej tytuł to Theotokos (Matka Boga).
Madonna Różańcowa Caravaggia, na obrazie przedstawiona jest Matka Boża ofiarująca różaniec św. Dominikowi

Sznur modlitewny powstał z myślą o nieumiejących czytać i odmawiać psalmów chrześcijanach, by mogli w ten sposób włączyć się w Liturgię Godzin Kościoła, i ewoluował przez wieki, zanim uzyskał znaną nam dzisiaj formę.

Oceń 3 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

theamikification 06:21:51 | 2017-05-09
Uważam, że różaniec jest modlitwą - nie chciałabym żeby to źle zabrzmiało - ale w pewnym sensie dość absorbującą. Muszą być spełnione pewne warunki. Jak modlić się na różańcu prowadząc samochód? Jedynie słuchając przez radio więc trzeba się wstrzelić w czas, kiedy akurat różaniec jest odmawiany w konkretnej stacji radiowej. Tylko czy podczas jazdy samochodem można się tak skupić jak odmawiając w domu czy kościele? Przecież trzeba patrzeć co się dzieje na drodze.

Oceń Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Bazyli 15:14:30 | 2017-05-08
Czy ktoś mógłby mi odpowiedzieć na pytanie czemu ma służyć odmawianie "koronek" na różańcu? Po co to ktoś robi? Z czego wynika to koronkowe odmawianie utartych modlitw, powtarzanie słów?

Oceń 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jan.wygnanie 14:48:44 | 2017-05-08
Wielu z Katolików, tak zwanych dobrej woli, zachwyciły przekazy z „Dzienniczka” Siostry Faustyny: Boże Miłosierdzie dla całego świata, bezwarunkowa Miłość Boża do każdego człowieka, Łaska spokojnej śmierci, a po niej – Życia wiecznego… Piękne słowa, sielski żywot, brak zobowiązań niechybnie przyciągają uwagę, zwłaszcza w dzisiejszym trybie życia. Nie dziwi więc, że teoretyczne tysiące Katolików bardzo przywiązały się do obrazu „Jezu, ufam Tobie” i nowoczesnej wersji Koronki do Miłosierdzia Bożego.
Prawdziwi jednak  Chrześcijanie , którym sprawy Wiary Świętej nie są obojętne i nie dający się porwać tłumowi wołającemu: „Ukrzyżuj!” (por. J XIX,6) oraz: „Nie mamy Króla prócz [Cesarza/Jana Pawła II]*” (por. J XIX,15), uważnie zbadają każdą z nowinek w sprawach religii. Wizja rzekomego Pana Jezusa miała miejsce 22 lutego 1931 roku w Płocku. Siostra Faustyna otrzymała polecenie namalowania obrazu z osławionym podpisem. Co więcej, miał on być czczony docelowo na całym świecie. Do czci obrazu zostały przywiązane obietnice o podobno Bożej obronie w godzinie śmierci. Autor objawień żąda także, by Kościół Święty ustanowił osobne Święto Miłosierdzia Bożego, właśnie w obchody Oktawy Zmartwychwstania Pańskiego (w Białą Niedzielę).
Prośby o ustanowienie tego Święta były wystosowywane wielokroć do Hierarchów Katolickich. Ich jednak odpowiedź na ten powszechny entuzjazm była bardziej roztropna. Przebadawszy najpierw treść objawień Siostry Kowalskiej, stwierdzili oni, że nie ma najmniejszych podstaw, by cokolwiek dodawać do Kalendarza Liturgicznego. W 1948 roku August Kardynał Hlond, a w roku 1951 Romuald Arcybiskup Jałbrzykowski wyrazili swoją negatywną opinię na temat tego nowego kultu. Odpowiednie pismo w tej sprawie zostało wysłane nawet do Watykanu. W roku 1953 Święte Oficjum uznało, że nie należy ustanawiać Święta, natomiast pięć lat później zupełnie wykluczyło taką możliwość.
. W obliczu nietradycyjnych wizji, które zawierają żądania zmian w Kulcie oraz Liturgii Kościelnej, a które dodatkowo znajdują oddźwięk w szeroko zakrojonych kręgach świeckich, należało dla bezpieczeństwa gruntownie przyjrzeć się objawieniom zwłaszcza pod kątem ich nieszkodliwości dla Zbawienia. Jako roztropne dzieci Boże przyjrzyjmy się więc niektórym ustępom z „Dzienniczka”:
„…z żadną duszą nie łączę się tak ściśle i w ten sposób, jako z tobą…” (Dz. 587)
„…dlatego łączę się z tobą tak ściśle, jako z żadnym stworzeniem…” (Dz. 708 i 1546)
Na jakiej podstawie możemy wierzyć, że Pan Jezus zjednoczył się ze zwykłą Zakonnicą o wiele ściślej niż z jakimkolwiek Świętym? Najświętsza Maryja Panna miała największy z możliwych przywilejów
O drugim największym stworzeniu Bożym na Ziemi mówi sam Zbawiciel: „Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela” (Łuk 7/27)… Czyżby sama Matka Boża i Poprzednik Pański nie zasługują na takie honory, na jakie zasługuje Siostra Faustyna? To stwierdzenie bardzo mocno trąci pychą, nie mówiąc już, że na pewno nie pochodzi z Nieba.
„…umiłowana perło Serca Mojego…” (Dz. 1061)
Bardzo niepokoi bijąca w oczy sztuczna słodycz. Porównajmy, jak zwraca się w objawieniach do ludzi nasza czuła i litościwa Matka. Czy tak? Tym bardziej, czy w ten sposób zwracałby się do prochu (por. Rdz III,19) Król Wszechświata, Włodarz i Stwórca wszystkiego, JEZUS Chrystus?
„…widzę miłość twoją tak czystą, więcej niźli Anielską…” (Dz. 1061)
Czy ten „pan Jezus” nie zna nauki własnego Kościoła? Nawet wyjąwszy Maryję, wszyscy jesteśmy skalani grzechem pierworodnym, więc nie jesteśmy w stanie kochać miłością czystszą od Anielskiej… To jest herezja, a zdanie na pewno nie pochodzi z ust Zbawiciela.
„…ze względu na ciebie błogosławię świat…” (Dz. 1061)
To zjawienie z 1937 roku nie bardzo harmonizuje z pobliską II wojną światową. Czy zstępująca z Nieba wojna o tak szerokim zasięgu rzeczywiście była wyrazem Bożego Błogosławieństwa?
„…i wyszła Hostia z Tabernakulum i spoczęła na rękach moich… powtórzyło się to drugi raz… trzeci raz…” (Dz. 44)
„…pragnąłem spocząć na rękach twoich, nie tylko w sercu twoim…” (Dz. 160)
Słowa te, po trzykrotnym incydencie śmiesznego wyskakiwania „pana Jezusa” z Przenajświętszej Hostii na ręce Siostry Faustyny są najczystszą w świecie herezją.
„…powiedz Przełożonej Generalnej, niechaj liczy na ciebie jako na najwierniejszą córkę w Zakonie…” (Dz. 1130)
Niezaprzeczalnie stwierdzenie takie trąci ogromną pychą, która stoi w opozycji do chrześcijańskiej cnoty pokory, szczególnie w Zakonie.
„…kiedy przyjęłam Jezusa w Komunii Świętej, moje serce całą mocą zawołało: Jezu, przeistocz mnie w drugą Hostię!… i odpowiedział mi Pan: Jesteś żywą Hostią…” (Dz. 1826)
Jeśli Hostia jest Ciałem Boga żywego, to mamy nową boginię!
Wystarczająco wiele, aż zanadto nawet, zobaczyliśmy potwornych rzeczy wyjętych z „Dzienniczka” Siostry Faustyny Kowalskiej. Znajdują się tam przypadki bezsensowne i głupie (jak wyskakiwanie Pana Jezusa z ważnie konsekrowanej Hostii), nieprawdziwe (jak Błogosławieństwo Boże dla całego świata w czasie karania wojną nieposłusznych słowom Matki Bożej w Fatimie i La Salette), grzeszne (jak faryzejskie wynoszenie się nad inne Siostry) oraz wprost heretyckie (jak lubowanie się Pana Jezusa w niekonsekrowanych rękach
Zaprawdę, nie ma więc najmniejszego powodu do zdziwienia, że książka  ta została umieszczona na Indeksie ksiąg  zakazanych przez Piusa Papieża XII, a później po dwakroć potępiona przez Święte Oficjum – o zgrozo! – kierowane już przez antypapieża!
A słowa samej koronki:
Na dużych paciorkach: Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.’’

Czy człowiek może zostać tak opętany aby nie rozumiał co mówi?
Może, świadczą o tym  słowa wypowiadane na dużych paciorkach.

BEZSPRZECZNYM FAKTEM JEST , ŻE TO OJCIEC OFIAROWAŁ LUDZKOŚCI SWOJEGO SYNA ZA GRZECHY ŚWIATA.
Zatem jak człowiekowi może przejść przez myśl aby ofiarowywać Pana Jezusa OJCU.

Jest tylko jedno LOGICZNE  rozwiązanie a mianowicie, że człowiek nie ofiarowuje PRAWDZIWEMU OJCU PANA JEZUSA CHRYSTUSA LECZ FAŁSZYWEMU, KTÓRY PODSZYŁ SIĘ POD OJCA I W TEN SPOSÓB CZERPIE KORZYŚCI  Z MĘKI PANA JEZUSA CHRYSTUSA.
Rzekł im Jezus: „Dlaczego zadrżeliście? Zaprawdę mówię wam: wszyscy kapłani, którzy stoją przy ołtarzu (10), wzywają mojego imienia. Mówię wam także, że zostało zapisane moje imię na tym [domu] pokoleń gwiazd przez pokolenia (15) ludzkie. I posadzili w imię moje drzewa nieurodzaju i hańby”44. I Jezus mówił do nich (dalej)45: „Wy jesteście tymi, którzy podejmą służbę (20) przy ołtarzu. A więc wy zobaczyliście tego, który jest Bogiem i któremu służycie. A Dwunastu mężczyzn, których zobaczyliście, to wy (25) właśnie, a trzoda tych, których przyprowadzają do ofiary to ci, których widzieliście46. Jest to tłum, który wprowadziliście w błąd47 (40,1) przy tamtym ołtarzu, bo (przy nim) stanie [władca tego świata] w ten oto sposób będzie korzystał z mojego imienia, zaś w gotowości czekać będą pobożna pokolenia. Następnie inny człowiek przedstawi rozpustnika, a inny (10) przedstawi zabójców dzieci, a inny takich, co śpią z mężczyznami, (ale także takich), co poszczą, a inny będzie oczyszczał od bezprawia i błędu48 (15). I ci mówią (o sobie): „My jesteśmy równi aniołom”. I to są gwiazdy, które dokonują w każdej rzeczy. Powiedziano więc ludzkim pokoleniom: (20) „Oto Bóg przyjął waszą ofiarę z rąk swych kapłanów, on, który jest sługą błędu”49. Tymczasem Pan, który rozkazuje, on jest panem (25) nad Pełnią: Ci zaś w ostatnim dniu zostaną w hańbie odrzuceni”.
Nie ma żadnej wątpliwości, że Faustynie ukazał się władca tego świata diabeł, który także sprawił aby ludzie ofiarowywali MĘKĘ PANA JEZUSA CHRYSTUSA WŁAŚNIE JEMU

Ponadto słowa Pana Jezusa Chrystusa wyraźnie mówią:

„38 Wówczas rzekli do Niego niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów: «Nauczycielu, chcielibyśmy jakiś znak widzieć od Ciebie». 39 Lecz On im odpowiedział: «Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza.”

Oraz:
‘’ 1 Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie1 w Boga? I we Mnie wierzcie! 2 W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. 3 A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem.’’

Z powyższych słów wynika, że Pan Jezus Chrystus dokładnie określił, że nie będzie żadnych z jego strony znaków.

Oceń 6 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook