Nieznana historia egzorcyzmu, jaki przeprowadził św. Jan Paweł II

(fot. shutterstock.com)

Mało mówi się o tych wydarzeniach z Placu św. Piotra. Jan Paweł II przejeżdżał wśród wiernych. Nagle jedna kobieta zaczęła bluźnić i wyrywać się o wiele silniejszym strażnikom. Papież kazał zatrzymać samochód. 

 

Świadkowie mówią o uzdrowieniach i nawróce­niach. A nawet o przypadkach wypędzania złych duchów...

 

W czasie audiencji generalnej na placu św. Pio­tra pewna dziewczyna nagle zaczęła bluźnić. Wyła przy tym tak głośno, że słychać ją było jak przez głośniki. Próbowano ją uspokoić - bez­skutecznie. Wyrywała się, pełna jakiejś nadludz­kiej siły - nie dało jej rady sześciu funkcjonariu­szy służb porządkowych.

 

>>Jan Paweł II i lekcja modlitwy "Ojcze Nasz" [WIDEO]<<

 

Kiedy powiedziano papieżowi, co się dzieje, kazał zatrzymać samochód, wysiadł z papamobilu i zaczął się nad nią modlić. A ona krzyczała: "Idź sobie, pokrzywiony, przeklęty staruchu!". W pewnej chwili, gdy on wciąż się modlił, jej głos zaczął cichnąć, wreszcie zabrzmiał jak la­ment: "Przecież wiesz, że wobec ciebie nic nie mogę, jesteś zbyt mocny". Wreszcie dziewczyna zamilkła i opadła z sił, a jej wzrok stał się łagod­ny. Wtedy papież pogłaskał ją i pobłogosławił.

 

Wspomnienie pochodzi z książki: "Kwiatki św. Jana Pawła II"

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.89

Liczba głosów:

72

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook