Test na charyzmatyczność

Szymon Żyśko
(fot. shutterstock.com)

Jaki jest więc test na charyzmatyczność? Odpowiedz na 3 krótkie pytania. Jeżeli odpowiedź na te pytania brzmi tak to gratuluję. Jesteś charyzmatykiem!

 

Przychodzą czasami takie dni, że nic się nie chce. Najzwyczajniej na świecie nie masz siły lub sobie to wmawiasz. Mam dzisiaj taki dzień. Często miewam tak przed oddaniem ważnych kroków. Uszło ze mnie powietrze. To paradoksalne uczucie, gdy powinienem przekuć to na motywację, a tę na działanie. Przestaję wierzyć w to, co potrafię odwlekając w czasie odpowiedź. Zawsze znajdziemy sobie wymówkę.


Zastanawiam się tak nad stężeniem "siebie w sobie". Nad drogami którymi siła do mnie przychodzi i którędy ze mnie uchodzi. Przypomniały mi się jedne z zimowych rekolekcji. Dzięki nim ostatnia zima była inna. Przez większość życia myślałem o charyzmatach w sposób jaki dziecko może myśleć o prezentach. Ja go otrzymałem, jest dla mnie i nikomu nic do tego. Widziałem w nich niezgłębione źródło praw, ale nie obowiązków.  Właśnie w ciągu tych kilku dni nauczyłem się patrzeć na nie inaczej.

 

Charyzmat to dar. Coś ofiarowane z miłości. Wszystkie zdolności jakie otrzymujemy są z miłości, więc analogicznie powinny ją też rodzić. Dar, który ma nadawcę, a jest nim Duch Święty. Jeżeli  brakuje mi siły, to widać muszę się na nią otworzyć. Te dary z Ducha Świętego by spełniać swoje zadanie muszą być pomnażane jak uczy sama ewangelia. Dzisiaj charyzmaty rozumiem jako dary Ducha Świętego dane z miłości osobie, dla dobra całej wspólnoty.  Usłyszałem, że pierwotnie Kościół po Zmartwychwstaniu Chrystusa był charyzmatyczny w całości. Wiara tamtych ludzi była tak silna, że uzdrawianie, dar języków czy proroctwa były na porządku dziennym. Jednocześnie we wszystkim co otrzymali widzieli dar. Co się dzisiaj z nami dzieje, że z takim dystansem podchodzimy do tego? Dzisiejsi charyzmatycy przyciągają do kościołów więcej osób w imię Jezusa, niż niedzielna Msza. To mocne porównanie, chociaż skala w czasie jest raczej incydentalna.


Dlaczego tak łatwo przestaję wierzyć w siebie? Może właśnie za bardzo wierzę sobie, a za mało w Boga? Nauczony, że bez tchnienia Ducha jestem prochem, łatwiej zaufać swoim ograniczeniom niż Jemu i nieskończonej mocy darów "tchniętej" z góry. Jesteśmy porażeni zwątpieniem razem z całym światem. Próbuję teraz udowodnić sobie, że mogę wszystko w tym, który mnie umacnia. Wiem przecież, że Bóg nie powołuje zdolnych, ale uzdalnia powołanych! Czy boję się bardziej, że pierwszy krok jest zwiastunem drogi, którą trzeba przemierzyć do końca? Czy może, że za sprawą Boga i prostej, pełnej ufności wiary uczyni moimi rękoma rzeczy wielkie, których sen nie wyśni, a język ludzki nie wypowie.


Chcę sobie to przypominać zawsze kiedy będę słaby. Bo nie pragnę by spowszedniały mi te prawdy jak powietrze, którym codziennie oddycham. Pragnę łapać głęboki oddech i się nim wciąż na nowo zachłysnąć. Dlatego nie boję się, że w życiu przyjdzie jeszcze wiele takich dni, chwil i uczuć. Dla smaku tych oddechów warto czasem upaść. Nie bój się. Gdy ty rozwijasz swoje dary dla innych, ktoś w tym czasie robi to samo dla Ciebie. To jest piękno Kościoła.


Jaki jest więc test na charyzmatyczność? Odpowiedz na 3 krótkie pytania:

 

  • Czy zostałeś stworzony przez Boga na Jego obraz i podobieństwo jako umiłowane dziecko?
  • Czy przyjąłeś chrzest w Imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, który trwale naznaczył Cię swoimi darami?
  • Czy ponowiłeś ten akt wybierając Ducha Świętego na przewodnika i wzywając jego tchnienia w sakramencie bierzmowania?


Jeżeli odpowiedź na te pytania brzmi tak to gratuluję. Jesteś charyzmatykiem! Powinieneś tylko częściej pamiętać by każdą chwilą w życiu te wybory ponawiać. Życie musi być echem tych wyborów. Jeżeli odpowiedź na którekolwiek z pytań brzmi nie, to znaczy, że nie udzieliłeś odpowiedzi. Nie to żadna odpowiedź. Dobra rada: nazwij w końcu po imieniu Miłość, którą codziennie spotykasz na swojej drodze.


Nie wierzysz mi? To wyciągnij rękę za okno. Co poczujesz gdybyś jedynie wiarą opartą na Jezusie, namówił wszystkie gwiazdy na niebie by spadły ku Jego chwale? Charyzmatyk to nikt inny jak ufające dziecko Boga.

 

Szymon Żyśko - redaktor DEON.pl, grafik, prowadzi autorskiego bloga "Pudełko NIC"

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.4

Liczba głosów:

86

 

 

Komentarze użytkowników (8)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

ana26k 12:47:53 | 2016-09-09
Jaki piękny, mądry tekst !

Oceń 6 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~jerzy 22:07:19 | 2014-09-27
ten portal jest jak odtrutka od medialnego gówna dookoła...
oby tak dalej. mam wiarę, nadzieję i staram się mieć miłość...

Oceń 35 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Michał 14:59:12 | 2013-09-10
~NN! Sam żeś jest kwietyzm ;]
"Módl się tak jakby wszystko zależało od Boga, a pracuj tak, jakby wszystko zależało od Ciebie”. Nie można się opierać tylko na sobie, bo samymi uczynkami nie da się osiągnąć zbawienia, które jest DAREM, ŁASKĄ! A jednocześnie nie wolno nam spocząć na laurach, bo skoro Jezus za mnie umarł to i tak już jestem zbawiony i nic nie muszę robić. Bóg darzy nas bezgraniczną miłością. My mamy tą miłość przekazywać dalej!

Oceń 7 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Iwona 08:31:18 | 2013-09-10
Mocne! Jak charyzmat! Jak tchnienie Ducha Świętego! Można sie przed Nim bronić, a można wziąść głeboko oddech i ucieszyć się. Trzeba tego tchnienia by zrozumieć  :). Pozdrawiam autora. Chwała Panu!

Oceń 17 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~M 20:18:47 | 2013-09-09
;)

Oceń 1 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~NN 16:23:28 | 2013-09-09
herezja  tego artykulu nazywa sie kwietyzm

Oceń 4 22 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook