Czy grozi nam gniew diabła? Oto, co mówi Pismo Święte

WAM
(fot. Chris Barbalis / unsplash.com)

Moglibyśmy się spodziewać, że na kartach biblijnych znajdziemy sporo tekstów mówiących o gniewie złego ducha. Tymczasem mówi nam o tym dopiero ostatnia księga biblijna, Apokalipsa, w słynnym rozdziale 12.


Widzimy tam najpierw Niewiastę obleczoną w słońce (symbolizującą, jak się powszechnie uważa, jednocześnie Maryję i Kościół) oraz Smoka, którego sam autor identyfikuje z diabłem.

 

Do walki ze Smokiem występuje Michał razem z aniołami. Nie wydaje się jednak, by autor ukazywał tu fakt sprzed wieków, grzech złego ducha, ale raczej - na co wskazuje paralela z "porwaniem do nieba" Dziecięcia urodzonego przez Niewiastę - dzieło odkupienia, które zostaje ukazane symbolicznie jako strącenie diabła na ziemię.

 

Smok stracił swoją pozycję, został definitywnie pokonany przez Chrystusa, a jako że nie zamierza ustąpić, pozostaje mu swoista partyzantka pokonanego, przejawiająca się w jego działaniu w ludzkiej historii. Widzimy Smoka "pałającego wielkim gniewem, świadomego, że mało ma czasu" (Ap 12,12).

 

Oto fundamentalna różnica pomiędzy Niewiastą a Smokiem: Niewiasta ma pod stopami księżyc, symbol przemijania, z naszej perspektywy księżyc ciągle zmienia bowiem swoje fazy.

 

W myśli biblijnej mieć coś pod stopami to sprawować nad tym władzę. Niewiasta, należąca do Boga, żyjąca w Bożej rzeczywistości, nie musi zatem martwić się przemijaniem, upływem czasu, bo wie, że do niej należy szczęśliwa wieczność. Widzimy to także w życiu wielu świętych: w ich spokoju wobec przemijania, starzenia się, zbliżania się śmierci...

 

Smok natomiast wie dobrze, iż jego czas oddziaływania skończy się wraz z nadejściem dnia Pańskiego. Dlatego po bezskutecznym ataku na Dziecię Niewiasty próbuje zaatakować ją samą, wypuszczając rzekę, która miała ją porwać. Ziemia pochłania jednak to, co wypuścił Smok. "I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa. I stanął na piasku [nad brzegiem] morza" (Ap 12,17-18). Odtąd Smok zaczyna walkę z każdym z nas - potomstwem Niewiasty. Staje nad morzem, skąd wyjdzie do niego pierwszy sojusznik, pierwsza Bestia, czyli władza polityczna wroga Bogu, zabijająca i aresztująca wiernych.

 

Dołączy do niej druga Bestia, oddziałująca na myślenie (mówiąc potocznie: ogłupiająca), zachęcająca do oddawania czci pierwszej Bestii. Oto owoce gniewu Smoka, z którymi zmagamy się przez dzieje. W różnych epokach, w różnych częściach świata widać działanie jednej lub drugiej Bestii.

 

Oto wspomniana wyżej "partyzantka" Smoka, który świadomy swojej klęski, próbuje zyskać choćby niewielką zdobycz - poszczególnych wiernych. Dlatego św. Piotr ostrzega w Pierwszym Liście: "Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając, kogo pożreć" (1 P 5,8). 

 

Lew ryczy, gdy jest głodny i zirytowany, ale też, co trzeba podkreślić, w naturze polujący lew, gdy dostrzeże potencjalną ofiarę, nigdy nie ryczy, lecz skrada się po cichu, by zaskoczyć zdobycz. Wydaje się zatem, że myśl Piotrową można zinterpretować następująco: umiejcie dostrzec, że nieprzyjaciel wyraźnie okazuje swoją irytację, i chrońcie się przed nim.

 

On jest głodny i zły, ale to nie znaczy, że uczniowie Jezusa są wobec niego bezsilni. Oni pamiętają, że "większy jest Ten, który w nich jest, od tego, który jest w świecie" (por. 1 J 4,4).

 

* * *

 

Powyższy fragment pochodzi z książki Danuty Piekarz pt. "(Nie)Święty gniew". Tutaj znajdziesz ją z 10-proc. rabatem >>

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?