Czy można zawrzeć ślub z osobą innego wyznania? [WYJAŚNIAMY]

Marek Blaza SJ
(fot. Désirée Fawn on Unsplash)

Współcześnie coraz częściej natrafiamy na związki, w których zakochani są osobami różnego wyznania. Czy w takiej sytuacji można zawrzeć ślub? Zapytaliśmy o to eksperta.

 

Małżeństwo jest sakramentem, jeżeli zawierają je dwie osoby ochrzczone. Jeżeli choćby jedna z osób zawierających małżeństwo jest nieochrzczona, wówczas mamy do czynienia z małżeństwem naturalnym. Innymi słowy, małżeństwo katolika z - na przykład - hinduistką będzie naturalne, nie zaś sakramentalne. Aby takim się stało, hinduistka po zawarciu małżeństwa z katolikiem musiałaby porzucić swoją religię i przyjąć chrzest (obojętnie w jakim wyznaniu chrześcijańskim). Żaden inny obrzęd ani akt prawny nie jest potrzebny, aby podnieść małżeństwo naturalne do sakramentalnego.

 

Papież pobłogosławił ślub w samolocie. Czy na pewno został ważnie zawarty? [WYJAŚNIAMY] >>
 
Jeżeli zaś chodzi o prawno-kanoniczną kwestię zawierania małżeństwa katolika z hinduistką, trzeba najpierw podkreślić, że małżeństwo między dwiema takimi osobami jest nieważne, chyba że przed jego zawarciem strona katolicka uzyskała dyspensę (por. kanon 1086 Kodeksu Prawa Kanonicznego).

 

Jestem prawosławna i mam męża muzułmanina >>


Aby taką dyspensę uzyskać, "strona katolicka powinna oświadczyć, że jest gotowa odsunąć od siebie niebezpieczeństwo odejścia od wiary, jak również złożyć szczere przyrzeczenie, że uczyni wszystko, co w jej mocy, aby wszystkie dzieci zostały ochrzczone i wychowane w Kościele katolickim. Druga strona [w tym przypadku hinduistka] powinna być powiadomiona w odpowiednim czasie o składanych przyrzeczeniach strony katolickiej, tak aby rzeczywiście była świadoma treści przyrzeczenia i obowiązku strony katolickiej. Obydwie strony powinny być pouczone o celach oraz istotnych przymiotach małżeństwa, których nie może wykluczać żadna ze stron" (kanon 1125, pkt. 1-3 Kodeksu Prawa Kanonicznego).

 

Co ma Pan Bóg do naszego narzeczeństwa? >>
 
Należy pamiętać, że małżeństwo katolika z wyznawcą innej religii (w tym wypadku z hinduistką) z zasady jest traktowane jako zagrożenie dla wiary strony katolickiej i dzieci z tego małżeństwa. Chodzi bowiem o dobro wyższe: o wiarę. Stąd przyjmuje się, że przeszkoda do zawarcia małżeństwa przez katolika z przedstawicielem innej religii jest przeszkodą wynikającą już nie tylko z prawa kościelnego, ale z prawa Bożego. Dlatego nawet w takim małżeństwie nadal obowiązuje "przywilej wiary" (favor iuris). A to oznacza, że gdyby doszło do poważnego konfliktu między małżonkami ze względu na zagrożenie wiary strony katolickiej i/lub dzieci ochrzczonych i wychowanych w Kościele katolickim, wówczas strona katolicka ma prawo opuścić nieochrzczonego małżonka. Co więcej, miałby prawo nawet prosić papieża o rozwiązanie węzła tego małżeństwa. Papież bowiem ma władzę rozwiązania węzła małżeństwa naturalnego, zawartego przez katolika z osobą nieochrzczoną, dla słusznej przyczyny. Władza papieża w tej kwestii należy wyłącznie do niego, tak że podczas wakatu Stolicy Rzymskiej nikt nie ma władzy rozwiązywać węzła takiego małżeństwa.

 

Marek Blaza SJ - wykładowca teologii ekumenicznej i dogmatycznej na Papieskim Wydziale Teologicznym, sekcja św. Andrzeja Boboli Collegium Bobolanum w Warszawie.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Marian 16:33:00 | 2018-04-21
Na zdjęciu na deonie znowu czarny i biała kobieta. Przypadek? Komuś zależy na mieszaniu ras i wprowadzaniu islamu?

Oceń 6 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Agamemnon 15:17:16 | 2018-04-21
Chodzi bowiem o dobro wyższe: o wiarę. Stąd przyjmuje się, że przeszkoda do zawarcia małżeństwa przez katolika z przedstawicielem innej religii jest przeszkodą wynikającą już nie tylko z prawa kościelnego, ale z prawa Bożego.

Jeśli przeszkoda wynika z prawa kościelnego  - zgoda. Organizacja  stoi na jakimś stanowisku i zawarowuje je w postaci legis. Powoływanie się na prawo Boże w stosunku li tylko do populacji  jakiejś organizacji z pominięciem całej  ludzkości jest już nadużyciem. Prawo Boże dotyczy  wszystkich ludzi na całym globie i na przestrzeni wszystkich czasów, uobecnia się w sumieniu które nie wchodzi w zakres uprawnień innych podmiotów.

Oceń 3 2 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook