Czy ćwiczyć jogę?

TakRodzinie
(fot. RelaxingMusic / flickr.com)

Mistycy chrześcijańscy nigdy nie wywoływali przeżyć duchowych żadnymi ćwiczeniami fizycznymi, ani tym bardziej sposobem oddychania. Joga to złudna droga do doskonałości.

 

W ciągu wieków ludzie w różny sposób dochodzili do osiągania paranormalnych stanów, które dawały im poczucie łączności z kosmosem, a nawet stawania się Bogiem.  Reklama, a przy tym brak dokładnej znajomości sprawy, uśpiły czujność wielu rodziców i wychowawców. Brak tej czujności to jeden z powodów przystępowania młodzieży (i nie tylko) do różnych grup oferujących kulturę duchową Dalekiego Wschodu, legitymujących się znajomością jogi, zen oraz różnych ćwiczeń medytacyjnych i relaksacyjnych.


Różne drogi


Proponowane przy tym ćwiczenia oddechowe i różne diety wegetariańskie przez wiele lat nie wywoływały zdziwienia. Nie interesowano się problemem. W mistyce Wschodu dopatrywano się nawet analogii do mistyki chrześcijańskiej, zapominając o jednej - na pozór drobnej - różnicy, a mianowicie o tym, że prawdziwi mistycy chrześcijańscy nigdy nie wywoływali przeżyć duchowych żadnymi ćwiczeniami fizycznymi, ani tym bardziej sposobem oddychania. To nie są różne drogi prowadzące na ten sam szczyt, jak mówią niektórzy. To drogi prowadzące w przeciwnych kierunkach, to osiągnięcie całkiem przeciwnych szczytów: szczytu pokory, jakim jest służba Bogu, i szczytu pychy - utożsamiania się z Bogiem! Jedni dochodzą do Prawdy, drudzy do iluzji. 

 

Czy istnieje "joga chrześcijańska"?

 

To nieodpowiednie pojęcie. To tak, jakbyśmy mówili "chrześcijańskie oddychanie", bo ćwiczy je chrześcijanin. Zaleganie dwutlenku węgla we krwi lub przyspieszanie jego wydalania wpływa na fizjologię tak samo chrześcijan, jak niechrześcijan. Zmiana diety czy ilości snu powoduje zmiany w ludzkim organizmie niezależnie od światopoglądu religijnego. Pod względem duchowym droga chrześcijan jest inna niż droga joginów, gdyż wewnętrzna natura chrześcijańskiej modlitwy jest inna niż jogi.


Kogo słucham?


Dla duchowości chrześcijańskiej pełnienie woli Boga, przez Niego samego objawionej, jest ważniejsze od wszelkich przeżyć mistycznych. Dlatego chrześcijanie większym zaufaniem darzą Urząd Nauczycielski Kościoła niż jakichkolwiek mistyków, głoszących poglądy, których prawdziwości nie można udowodnić. Stąd też, odwrotnie niż w Oriencie, w chrześcijańskiej mistyce nie ma dążenia do osiągania paranormalnych zdolności ani uczenia się technik zdobywania Boga czy zawładnięcia Jego mocą. Nie Bóg nam, lecz my Bogu mamy być posłuszni - "Jego słuchajcie" (Mt 17, 5). To duże nieporozumienie, gdy na drodze technik fizycznych szuka się drogi doskonałości duchowej. 

 

Różne złudzenia występują nie tylko w jodze. Okultyści, szczególnie magicy, często porównują się do charyzmatycznych cudotwórców. Jeżeli w Piśmie Świętym jest mowa o darach Ducha Świętego, to nie znaczy, że każdy, kto użyje odpowiednich technik, musi je otrzymać lub potrafi zmusić Ducha Świętego, by mu danego daru udzielił. Nie, nie można Ducha Świętego zmusić do działania ani Go zaprogramować. Bóg sam wybiera sobie odpowiednie narzędzia, przez które działa. To samo dotyczy sprawy uzdrawiania, a wszyscy mistycy chrześcijańscy ostrzegają przed szukaniem cudotwórczych sił czy nadzwyczajnych przeżyć.


Wizjonerzy


Dzisiaj stany psychiczne występujące pod wpływem przeżyć mistycznych stały się przedmiotem badań naukowych. Chociaż we  wschodnich rytuałach okultyści od dawna z nich korzystają, to jednak nie były one naukowo badane. Nie szukano wyjaśnienia procesów fizjologicznych, które je warunkują, lecz koncentrowano się na sensacyjnych przeżyciach. Jakże mądry jest Kościół, że zawsze dokładnie bada zjawiska przedstawiane jako nadzwyczajne. Kościół bierze pod uwagę treść prywatnego objawienia oraz zdrowie psychiczne wizjonera i jego religijne zaangażowanie. W innych religiach nie sprawdza się wizjonerów.

 

Można im wierzyć lub nie… Ci, którzy są poza Kościołem, odczuwają brak absolutnej pewności co do swej wiedzy o Bogu i o duchowej rzeczywistości. Gandhi głosił, że Prawdy Absolutnej nikt nie zna, ale stwierdził, że gdyby można było ją poznać, gotów byłby za to oddać wszystko, nawet życie. Czytał Ewangelię, a nie uznał jej za Absolutną Prawdę, chociaż sam powiedział, że ludzkość nie wydała na świat szlachetniejszego i doskonalszego Nauczyciela od Jezusa Chrystusa. Rozum wskazał mu najdoskonalszego Nauczyciela. Jednak zabrakło mu wiary, a może pokory, by uznać w Nim Boga - Absolutną Prawdę - i przed Nim swój rozum ukorzyć. 

 


S. Michaela Pawlik OP - pielęgniarka, katechetka, przez 13 lat prowadziła w Indiach ośrodek zdrowia i studiowała na tamtejszym uniwersytecie, autorka wielu książek o mistyce Orientu.


      

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.83

Liczba głosów:

90

 

 

Komentarze użytkowników (44)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~KiT 10:54:17 | 2014-10-25
Z pewnością ćwiczenia fizyczne oferowane przez jogę lub niektóre jej odmiany moga być zbawienne dla naszego organizmu. Są szkoły jogi (hata joga?) które pozbawione są podejścia duchowego, jak i pilates. Może zamiast tylko negować joge i ćwiczenia fizyczne, przekierować zainteresowanie np. na pilates? lub stworzyć program ściśle chrześcijańskich ćwiczeń oddechowo-rozciągających?

Oceń 8 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~kapłan kuszony 100 razy więcej 19:51:25 | 2014-08-21
Skoro religia Rzymsko-Katolicka jest bez zmiany i od Pana Jezusa pochodzi to dlaczego święcimy niedzielę a nie sobotę? Przecież według Biblii to sobota jest dniem siódm, a nie niedziela.

Bóg ustanowił siódmy dzień niedzielę dla odpoczynku i dla ducha, jest to dzień Boży,
sobotę święcą żydzi, którzy nie uznali Jezusa,

Jest 9 grzechów cudzych, należy upominać grzesznika w cztery oczy ......

Kapłan Serca Bożego nie będzie zabiegał o rzeczy materialne...
Nie będzie reformował koscioła dla własnej wygody, aby było praktycznie,
tylko będzie zawsze reformował siebie aby nie być ważniejszym od Boga...

Oceń 2 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~nie do pogodzenia 16:51:08 | 2014-08-09
Anthony de Mello SJ (1931-1987) - hinduski jezuita, psychoterapeuta, mistyk i przewodnik duchowy.
Przez siebie samego nazywany często „chrześcijaninem Wschodu”, zaś przez przyjaciół „mistrzem modlitwy”.

Jednocześnie, często opierając się na tekście Ewangelii oraz lekturze mistyków chrześcijańskich, swoje przesłanie formułował na podstawie „czterech szlachetnych prawd” buddyzmu.


Co do religii trzymajcie się tylko Rzymsko-Katolickiej, bo ta bez zmiany od Pana Jezusa pochodzi. Inne religie są wynalazkiem ludzi niemoralnych, więc o nich nawet myśleć nie można. Jak jeden jest Bóg, w Trójcy Świętej Jedyny prawdziwy, tak jedna jest tylko prawdziwa wiara przyniesiona z nieba przez Pana Jezusa, głoszona przez Apostołów i przechowywana w Kościele Rzymsko – Katolickim, gdzie jej stróżem jest Ojciec Święty, jako najwyższy i nieomylny w rzeczach wiary i moralności – Pasterz.

Oceń 2 9 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~wymieszanie pojęć 16:43:29 | 2014-08-09
a odmawianie różańca?  czyż to nie mantra a także  ćwiczenie oddechowe..
przecież słowa mantr tez są znane i mają znaczenie ale mantrując nie zwracamy na nie uwagi - tak jak przy odmawianiu różańca..


odmawianie różańca to rozważanie poszczególnych tajemnic z życia Pana Jezusa i Matki Najświetszej, to nie klepanie (jak mantrę) to nie żadne ćwiczenia oddechowe,
jeżeli jest inaczej to różaniec nie jest dobrze odmawiany....

Oceń 3 8 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~edyna 12:01:44 | 2014-07-19
a odmawianie różańca?  czyż to nie mantra a także  ćwiczenie oddechowe..
przecież słowa mantr tez są znane i mają znaczenie ale mantrując nie zwracamy na nie uwagi - tak jak przy odmawianiu różańca..

Ja widzę ryzyko odejścia od swojej wiary na rzecz innych, ale odrzucenie wszystkiego jak leci, bo to  nie nasze - to  wylanie dziecka z kąpielą (jak słusznie zauważył jeden z komentujacych) i takie podejście nie służy Kościołowi, bo to taka prawda uzasadniana fałszem

Cyt:  Dlatego chrześcijanie większym zaufaniem darzą Urząd Nauczycielski Kościoła niż jakichkolwiek mistyków  -  No cóż, ja wierzę w Boga, natomist urząd ... zbyt wiele razy nas oszukał

cyt: Nie Bóg nam, lecz my Bogu mamy być posłuszni
cyt: szczytu pokory, jakim jest służba Bogu, i szczytu pychy - utożsamiania się z Bogiem! 
tu też się nie zgadzam, przecież Pan Jezus nazwał nas dziećmi bożymi, skoro jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga i jesteśmy jego dziećmi, to dlaczego nie mamy uczyć się wykorzystywania potencjału, który otrzymaliśmy od Ojca?..... z powodu jakiejś fałszywej skromności

Ciekawa jestem co siostra rozumie pod pojęciem: służyć i pokora   ????
Bo ja chyba rozumiem coś innego

Oceń 9 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~o.John ufa Bogu nie jodze 14:07:37 | 2014-02-10
Salezjanin o.John Korondukadavila rodem z Indii  /Kerala/
głosi konferencje pt. Uzdrowienie przez Miłosierdzie Jezusa.

Ojciec John w wieku 13 lat zachorował na śmiertelną chorobę - lekarze
nie dawali mu żadnych szans na przeżycie.
W szpitalu otrzymał książkę o św. Janie Bosco.
Czytając książkę postanowił ewangelizować i prosił Boga jak zostanie uzdrowiony będzie misjonarzem.
Teraz ma 46 lat - Bóg przyjął tą ofertę, a to, że trafił do Polski  /kapelan ss.Wizytek w Jaśle/ to jeszcze jeden dowód na Boże "poczucie humoru".
Człowiek, który jeszcze parę lat temu nie znał anisłowa po Polsku sprawia, że Polacy nie chcą wychodzić z kościoła :).

Ufność. Ojciec John ufał gdy umierał w szpitalu (33lata temu), ufał, gdy brat leżał sparaliżowany po wypadku (został uzdrowiony), ufał gdy bratanek umierał jako niemowlę (teraz ma 6 lat), ufał gdy bratowa zmarła kilka dni po porodzie (rodzina brata ma już opiekę).
Cały czas ufa i za Hiobem lubi powtarzać "Dał Pan, zabrał
Pan. Niech imię Pańskie będzie błogosławione".


Z ambony wykrzyczał za Św. Faustyną: "Jezu Ufam Tobie" i Alleluja
(chwała Panu).

To jest Wiara dzisiejszy człowieku!
Na zakończenie spotkania ojciec John  pozostawił słuchaczom ważne przesłanie. 

Owocem ciszy jest modlitwa,
owocem modlitwy jest wiara,
owocem wiary jest miłość,
owocem miłości jest służba.

z konferencji w Szczyglicach

Oceń 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ewangelia czy buddyzm 13:49:48 | 2014-02-10
Anthony de Mello SJ (1931-1987) - hinduski jezuita, psychoterapeuta, mistyk i przewodnik duchowy.
Przez siebie samego nazywany często „chrześcijaninem Wschodu”, zaś przez przyjaciół „mistrzem modlitwy”.
Największy rozgłos zdobył dzięki książkom i konferencjom z dziedziny duchowości, w których łączył tradycyjną mistykę europejską z myślą Dalekiego Wschodu, nierzadko wchodząc również w obszar psychologii.
De Mello był przy tym pewnym kontynuatorem stopni doskonałości według św. Jana od Krzyża, nie tylko odnośnie wyzbycia się przywiązań do spraw ziemskich, ale również w głoszeniu potrzeby śmierci „starego człowieka” i „narodzin nowego”

Jednocześnie, często opierając się na tekście Ewangelii oraz lekturze mistyków chrześcijańskich, swoje przesłanie formułował na podstawie „czterech szlachetnych prawd” buddyzmu.

Jedna z jego głównych maksym brzmiała:
„Niczego się nie wyrzekać, do niczego się nie przywiązywać”.

Oceń 1 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~wypowiedź ks.joginga 13:45:37 | 2014-02-10
Joga i chrześcijaństwo
Chociaż II Sobór Watykański otworzył w Kościele katolickim nowe możliwości i horyzonty dla świadków Jezusa,
to jednak studia i praktyka integracji głęboko duchowej tradycji hinduistycznej ograniczyła się do kilku chwalebnych przypadków takich jak aśramy ojca Bede Griffithsa OSB (5) w Shantivanam i ks. Amalorpavadassa (6) w Anjali koło Mysore.

Słuszne poniekąd słowa przestrogi Watykanu przed bezkrytycznym przyjmowaniem przez chrześcijan różnych praktyk wschodniej duchowości, stały się niestety oliwą dolaną do ognia dla tych, którzy potępili jogę od początku do końca i przez to na długo „wylali dziecko wraz z kąpielą”.
Sytuacja ta jednak zaczyna powoli zmieniać się na lepsze, w miarę jak coraz częściej słychać w Kościele głosy o niedostatkach zachodniej duchowości.
Korzystała ona przez wieki za bardzo z funkcji lewej półkuli mózgu.
Myślenie, myślenie, myślenie – to była podstawa zachodnich ćwiczeń duchowych.

Kościół prawosławny ustrzegł się tej pułapki, pozostając w większym stopniu na innej drodze, korzystającej z potencjału prawej półkuli mózgu.

Mottem mojej praktyki jogi jest: „Łaska realizuje się w ciele”, więc nauczam, jak połączyć chrześcijańską wiarę z hinduską mądrością uwzględniania roli ciała na drodze duchowego wzrostu.
Joseph Pereira

Oceń 7 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Mariusz 13:30:26 | 2014-02-10
A Symeon Słupnik Starszy 40 lat siedział na platformie o wysokości 18 m i powierzchni 4m2. To już chyba lepsza joga niż takie coś....

Oceń 3 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~alinka 12:35:35 | 2014-02-10
Ludzie, joga jest techniką powiązaną z hinduizmem i wywodzącym się z niego buddyzmem - to po co Wam wchodzenie w takie bagno?! Synkretyzm religijny prowadzi do zatarcia Prawd Wiary. Nie da się bezpiecznie otworzyć na "nieznane moce", co promowane jest w jodze. Joga ma służyć wtopieniu się w Wszechświat, zatarciu własnego "ja", a przecież nie o to chodzi w Chrześcijańswie! My nie mamy scalić się z materią świata!!!
No i proszę nie mylić modlitwy Jezusowej z mantrowaniem!!! W mantrze nie zwraca się uwagi na znaczenie słów, a w medytacji mnichów chrześcijańskich medytacja polegała na głębokim zrozumieniu wypowiadanych słów.
Siostra Michaela ma olbrzymią wiedzę, bo spędziła wiele lat w samych Indiach jeszcze jako osoba świecka, więc zna wszystko od podszewki, a pewnych spraw nie da się omówić w ramach jednej strony A4. Polecam książki Siostry.

...
Cytuję, żeby było porządnie widać drugi raz.... 
Co do technik oddechowych, medytacji chrzescijańskiej i postów - absolutnie nie są one narzędziami do wywoływania odmennych stanów, ale sposobami na głębsze wejście w prawdy ewangeliczne i zwiększenie samodyscypliny w pracy nad sobą. Nadzwyczajne doświadczenia są zawsze dawane przez Ducha Świętego wtedy kiedy to On chce, tam gdzie chce i jak chce. Do tego nie potrzeba żadnych technik, żadnych oddechów, postów i innych rzeczy.

Oceń 2 6 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?