"Evangelium Vitae"

(fot. shutterstock.com)

Trzeba formować do odpowiedzialności za życie dziennikarzy, by byli wierni prawdzie o życiu. Wielka rolę w obronie życia odgrywają kobiety. Papież apeluje też o modlitwę za życie, która powinna przenikać cały świat a także o post, który jest bronią przeciw mocom zła - pisze Marek Wójtowicz SJ. 

 

"EWANGELIA ŻYCIA znajduje się w samym sercu orędzia Jezusa Chrystusa. Kościół każdego dnia przyjmuje ją z miłością, aby wiernie i odważnie głosić ją jako dobrą nowinę ludziom wszystkich epok i kultur". To pierwsze zdanie encykliki Evangelium Vitae wyraża troskę polskiego papieża, by całemu światu ukazywać Chrystusa, który udziela życia. Taki był główny cel tajemnicy Wcielenia, przyjścia na świat Zbawiciela, by obdarzyć każdego człowieka życiem nowym i wiecznie trwałym. W Chrystusie każdy człowiek powołany jest do komunii z Ojcem, którą podtrzymuje Duch Święty (por. n. 1).

 

To Boże życie w chrześcijańskiej perspektywie, kształtuje wszystkie aspekty ludzkiego życia nadając mu ostateczny sens. To nadprzyrodzone powołanie do przyjaźni z Bogiem, nadaje każdemu ludzkiemu życiu wielkość i ogromną wartość. To życie, które jest darem Boga jest, zdaniem papieża, rzeczywistością świętą. Tę świętość może odkryć także człowiek niewierzący ale szczerze otwarty na prawdę i dobro kiedy w głębi swojego sumienia odkrywa prawo naturalne zobowiązujące go do chronienia życia od poczęcia aż do jego kresu (por. n. 2). Każda ludzka istota domaga się absolutnego poszanowania.  
 
Do obrony życia wezwani są wierzący w Chrystusa, którzy wiedzą, że On zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem. Jak zauważa Ojciec Święty: Ewangelia miłości Boga do człowieka, Ewangelia godności osoby i Ewangelia życia stanowią jedną i niepodzielną Ewangelię.
 
Każdy człowiek został powierzony macierzyńskiej trosce Kościoła, dlatego też każde zagrożenie godności i życia człowieka głęboko wstrząsa samym sercem Kościoła, dotyka samej istoty jego wiary. Dzisiaj zagrożone jest życie słabe i bezbronne, życie dzieci nienarodzonych zagrożonych aborcją i starców zagrożonych eutanazją. Wielu ludzi cierpi głód, przemoc i wojny. Zagrożenia te wymienia w długiej liście konstytucja soborowa Gaudium et spes w numerze 27. Niestety nowe perspektywy otwarte przez postęp nauki i techniki dają początek nowym formom zamachów na godność ludzkiej istoty. Znaczna część opinii publicznej usprawiedliwia niestety przestępstwa przeciw życiu w imię prawa do indywidualnej wolności. Ludzkość przeżywa dzisiaj poważny kryzys moralny (por. n. 4), ponieważ wiele państw sankcjonuje czyny uważane wcześniej za przestępcze jak np. zabijanie dzieci nienarodzonych. Podobnej pokusie ulega także medycyna, wielu lekarzy dokonuje czynów sprzecznych z ich powołaniem, by chronić zagrożone życie. Zdaniem Ojca Świętego bardzo "groźny i niepokojący jest fakt, że nawet ludzkie sumienie zostaje jak gdyby zaćmione przez oddziaływanie wielorakich uwarunkowań i z coraz większym trudem dostrzega różnicę między dobrem i złem w sprawach dotyczących fundamentalnej wartości ludzkiego życia" (por. n. 4). 

Encyklika Evangelium vitae - pobierz

W tym kontekście "Głos Kościoła jest zawsze ewangelicznym krzykiem w obronie ubogich tego świata, tych, którzy są zagrożeni, otoczeni pogardą, i których prawa ludzkie są gwałcone" (n. 5). Kiedy deptane jest fundamentalne prawo do życia wielkiej rzeszy słabych i bezbronnych istot, Kościołowi nie wolno dzisiaj milczeć. Omawiana encyklika jest stanowczym i jednoznacznym potwierdzeniem wartości ludzkiego życia i jego nienaruszalności. Jest też apelem, by szanować, bronić i miłować życie (por. n. 5). Jan Paweł II w obliczu powszechnych dzisiaj ataków na życie pragnie głosić Ewangelię ukazując blask prawdy rozjaśniający sumienia, czyste światło uzdrawiające przyćmiony wzrok (por. n. 6). Swój apel kieruje zwłaszcza do Rodzin, które są "sanktuarium życia". Kościół, który jest ludem życia i służy życiu pragnie dostrzegać nowe znaki nadziei, by budować nową kulturę ludzkiego życia.
 
Rozdział I
KREW BRATA TWEGO GŁOŚNO WOŁA KU MNIE Z ZIEMI
Aktualne zagrożenia życia ludzkiego
 
Swoje rozważania Ojciec Święty rozpoczyna od powołania się na źródła biblijne ukazujące tajemnicę śmierci pojawiającej się w stworzonym przez Boga świecie. Wiąże się ona z zawiścią ze strony diabła (por. Rdz 3, 1. 4-5). Następnie, po zabójstwie Abla przez Kaina (por. Rdz 4, 2-16), jej cień pada na całe dzieje ludzkości, w której obecna jest przemoc (por. n. 7).
 
Bóg po strasznym czynie Kaina karci go nie przerywając jednak z nim dialogu. Przypomina mu o jego wolności wobec zła: zło nie jest bynajmniej nieuniknionym przeznaczeniem człowieka. Człowiek może zapanować nad grzechem (por. n. 8). To gniew i pożądliwość, skutek grzechu pierworodnego, skłoniły Kaina do zabicia brata. W ten sposób człowiek stał się nieprzyjacielem bliźniego. Grzech podeptania więzi pokrewieństwa duchowego i pokrewieństwa "ciała i krwi" powtarza się dzisiaj w przypadkach dokonywanych aborcji. Dokonuje się tych czynów za podszeptem Złego ducha, który od początku był zabójcą (por. 8, 44). Jan Paweł II zauważa, że zło szerzy się dzisiaj z przerażającą szybkością: do buntu człowieka przeciw Bogu w rajskim ogrodzie, dołącza się śmiertelna walka człowieka przeciw człowiekowi (por. n. 8). Podobnie jak kiedyś Kain nie chciał przyznać się do morderstwa swego brata, podobnie dzisiaj współczesne tendencje kulturowe prowadzą często do uwolnienia człowieka od odpowiedzialności za bliźnich.
 
Jak podkreśla Jan Paweł II, Bóg nie może pozwolić, aby zbrodnia pozostała bezkarna: krew zabitego Abla woła do Niego z ziemi, na której została przelana. Kościół z kolei używa określenia "grzechy wołające o pomstę do nieba", z których największym jest zabójstwo drugiego człowieka. Zdaniem papieża, kto podnosi rękę na życie człowieka, podnosi niejako rękę na samego Boga. Po swoim zbrodniczym czynie Kain zamieszkał na stepie i pustyni bowiem zabójcza przemoc całkowicie odmienia środowisko życia człowieka. Kain doświadczać będzie samotności i oddalenia od Boga (por. n. 9). Boże miłosierdzie nie pozostawi go jednak samego, gdyż Bóg pragnie nawrócenia grzesznika bardziej niż jego śmierci.
 
Jak zauważa Ojciec Święty "Pytanie Boga: <<Cóżeś uczynił? >>, od którego Kain nie może się uchylić, jest skierowane także do współczesnego człowieka, aby uświadomił sobie ogrom i powagę zamachów na życie, których piętno nadal ciąży nad dziejami ludzkości; aby poszukiwał różnorakich przyczyn, które leżą u podstaw tych zamachów i je pomnażają; aby z najgłębszą powagą zastanowił się nad konsekwencjami, jakie z zamachów tych wynikają dla istnienia osób i narodów (por. n. 10). Następnie Jan Paweł II podaje przykłady zachowań przeciwko życiu takie jak wojny, masowe mordy, niebezpieczeństwo głodu, plaga niedożywienia, handel bronią, zasiew śmierci na skutek handlu narkotykami a także "przez propagowanie wzorców zachowań w dziedzinie życia płciowego, które nie tylko są moralnie nie do przyjęcia, ale rodzą także poważne niebezpieczeństwa dla życia".
 
W kolejnym, 11 numerze papież zwraca uwagę na zagrożenia przeciw życiu poczętemu lub życiu, które zbliża się do końca. Często nie uważane są one za <<przestępstwa>> zyskując nawet status <<prawa>>. Przyczyną takich postaw jest głęboki kryzys kultury, którego przejawem jest zagubienie na polu etyki i utrata rozumienia sensu ludzkiego życia, małżeństwa i rodziny. Często obrona życia w takiej sytuacji wymaga wręcz heroizmu.
 
Ten klimat niepewności moralnej, zdaniem papieża, może zmniejszać odpowiedzialność poszczególnych osób. Stykamy się bowiem ze "strukturami grzechu" i z "kulturą śmierci", w której najważniejszym kryterium działania człowieka jest sukces. Dla słabszych ludzi i niepełnosprawnych w takim społeczeństwie anty-solidarnym, nie ma miejsca. Dlatego "spisek przeciw życiu" ma wymiar globalny, naruszając i niszcząc relacje łączące narody i państwa (por. n. 12).
 
Ojciec Święty zwraca uwagę na niebezpieczny wzrost funduszy na produkcję środków antykoncepcyjnych, także wczesnoporonnych. Tworzy to pewną "mentalność antykoncepcyjną", która zamykając się na nowe życie, promuje hedonistyczne i egoistyczne postawy. W tej perspektywie życie staje się "wrogiem", którego trzeba bezwzględnie unikać (por. n. 13).
 
Także techniki sztucznej reprodukcji stwarzają możliwość nowych zamachów na życie. "Embriony nadliczbowe" są zabijane lub wykorzystywane w badaniach naukowych. Również badania prenatalne według papieża mogą prowadzić do aborcji eugenicznej prowadząc do odrzucenia jakiegokolwiek ułomności, kalectwa i choroby. Tak powszechne dzisiaj dzieciobójstwo może spowodować powrót do epoki barbarzyństwa (por. n. 14).
 
Bardzo delikatna jest sytuacja człowieka nieuleczalnie chorego i umierającego w społeczeństwie, któremu trudno przyjąć i znosić cierpienie. Dzisiaj wielu ludzi pod wpływem atmosfery kulturowej nie dostrzega żadnego znaczenia czy wartości cierpienia. Brak im też motywacji religijnej. Może prowadzić do pokusy eutanazji, przestrzega papież (por. n. 15).
 
Papież omawia dokonujące się przemiany demograficzne takie jak gwałtowny spadek urodzin w bogatych krajach, w krajach ubogich w obliczu wzrostu urodzeń wprowadza się politykę antynatalistyczną (por. n. 16). Ojciec Święty pisze z wielką troską o nowych zamachach na życie, które w XX wieku stały się masowe. Obserwujemy "spisek przeciw życiu", w którym biorą udział środki społecznego przekazu. To one promują jako przejaw postępu stosowanie antykoncepcji, sterylizacji, aborcji i eutanazji. Jednocześnie postawę bezwarunkowej obrony życia ukazują jako wrogą wolności i postępowi (por. n. 17).
 
Papież próbuje opisać przyczyny braku poszanowania względem życia i stwierdza, że rodzą się czasem z trudnych czy wręcz dramatycznych doświadczeń głębokiego cierpienia, samotności, całkowitego braku perspektyw ekonomicznych, depresji i leku o przyszłość. Okoliczności te mogą w niektórych sytuacjach zmniejszać odpowiedzialność. Ojciec Święty zwraca uwagę, że jesteśmy świadkami kultury, która popada w zaskakującą sprzeczność: właśnie w epoce, w której uroczyście proklamuje się nienaruszalne prawa osoby i publicznie deklaruje się wartość życia, samo prawo do życia jest łamane i deptane, zwłaszcza w najbardziej znaczących dla człowieka momentach jego istnienia, jakimi są narodziny i śmierć (por. n. 18). Fakty tragicznie przeczą wzniosłym deklaracjom, dlatego zagrożona jest cała kultura praw człowieka. Niszczy ją jałowa retoryka, bo prawie nikt na forum międzynarodowym nie demaskuje np. absurdalnych zakazów prokreacji. Według papieża, kraje narzucające innym takie rozwiązania "obrażają i depczą ludzką godność całych społeczeństw".
 
Przyczyny tak paradoksalnej sprzeczności tkwią często w "racji siły" i w złym rozumieniu pojęcia wolności, które absolutyzuje znaczenie jednostki ludzkiej, przekreślając jej odniesienie do solidarności z drugimi, do pełnej akceptacji drugiego człowieka i do służenia innym. Kultura śmierci jest wyrazem całkowicie indywidualistycznego pojęcia wolności. A przecież Bóg powierza człowieka człowiekowi. Wolność, którą go obdarza ma wymiar relacyjny. Jak zauważa papież: "wolność zapiera się samej siebie, zmierza do autodestrukcji i do zniszczenia drugiego człowieka, gdy przestaje uznawać i respektować konstytutywną więź, jaka łączy ją z prawdą. Człowiek przestaje być wtedy zdolny jak odróżniać dobro od zła. Gdy przyjmiemy moralny relatywizm, wtedy wszystko staje się przedmiotem umowy i negocjacji, nawet ludzkie życie, zwłaszcza to najbardziej bezbronne dzieci nienarodzonych. Pierwotne i niezbywalne prawo do życia staje się przedmiotem dyskusji lub zanegowane na mocy głosowania parlamentu. W ten sposób demokracja, sprzeniewierzając się własnym zasadom, przeradza się w istocie w system totalitarny (por. n. 20). Państwo tyrańskie uzurpuje sobie prawo do dysponowania życiem słabych i bezbronnych zachowując przy tym tragiczny pozór praworządności. Według Jana Pawła II: "Rewindykacja prawa do przerywania ciąży, dzieciobójstwa i eutanazji oraz prawne jego uznawanie jest równoznaczne z przyjęciem wynaturzonej i nikczemnej wizji ludzkiej wolności: z uznaniem jej za absolutną władzę nad innymi i przeciw innym. To jednak oznacza śmierć prawdziwej wolności.
 
Najgłębszą przyczyną walki pomiędzy "kulturą życia" a "kulturą śmierci" jest osłabienie wrażliwości na Boga i człowieka (por. n. 21). Zapomina się o transcendentnym wymiarze człowieka, który jest darem Boga, dlatego życie ludzkie jest "święte". Bez odniesienia do Boga człowiek traci sens swego życia, odrzuca ideę prawdy o stworzeniu, żyje tak <<jakby Bóg nie istniał>> (por. n. 22). Taka postawa prowadzi do materializmu praktycznego i utylitaryzmu powodując zanikanie wartości duchowych i religijnych. Cierpienie w tym kontekście jest odrzucane jako bezużyteczne a ludzkie ciało przestaje być pojmowane jako rzeczywistość relacyjna. Powoduje to poważne zubożenie relacji między osobami (por. n. 23). Ojciec Święty ma jednak nadzieję, że pomimo ślepoty moralnej żadne okoliczności ani próby zagłuszenia nie zdołają stłumić głosu Boga, który rozbrzmiewa w sumieniu każdego człowieka: właśnie w tym ukrytym sanktuarium sumienia człowiek może się zawsze nawrócić i znów wejść na drogę miłości, otwarcia się na innych i służby życiu ludzkiemu (por. n. 24).
 
Źródłem nadziei w tej skomplikowanej sytuacji dziejowej jest dla Jana Pawła II osoba Jezusa Chrystusa. "Krew Chrystusa objawia, jak wielka jest miłość Ojca, a zarazem ukazuje, jak cenny jest człowiek w oczach Boga i jak ogromna jest wartość jego życia" (n. 25). Człowiek dzięki Chrystusowi dostrzega Boską godność każdej osoby. Papież przypomina, że powołaniem człowieka jest bycie bezinteresownym darem z siebie dla innych na wzór Zbawiciela. To dzięki Niemu chrześcijanie mają nadzieję, że życie zwycięży. Ojciec Święty wyraża radość, że coraz więcej uczniów Chrystusa, także lekarzy, włącza się w inicjatywy broniące ludzkie życie. To oni przywracają innym wiarę w sens życia (por. n. 26). Papież popiera rodzące się ruchy, które budzą wrażliwość społeczną na każde ludzkie życie. Dziękuje też tym wszystkim, którzy w rodzinach, w szpitalach, sierocińcach, domach spokojnej starości i hospicjach służą życiu budując cywilizację miłości. Jan Paweł II popiera też inicjatywy międzynarodowe przeciwne wojnie a także wyraża radość z powodu sprzeciwu opinii publicznej wobec kary śmierci (por. n. 27). Na końcu tego rozdziału zachęca wszystkich, by wybierali "kulturę życia" (por. n. 28).
 
1 2  

Pliki do pobrania

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.96

Liczba głosów:

28

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~~~~~~~~~ 13:36:13 | 2012-02-08
Dzięki za ENCYKLIKI.

https://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/encykliki-jan-pawel-ii/

Oceń 4 odpowiedz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook