Góry na (prawie) każdą pogodę

Piotr Kosiarski
(fot. Peter Oslanec / Unsplash)

Nieważne czy świeci słońce czy pada deszcz; pogoda nie musi nas powstrzymywać od aktywności na świeżym powietrzu. Wypad w góry może stać się świetną okazją do regeneracji sił po tygodniu pracy lub nauki.

 

Gdzie jednak pojechać, by nie narazić się na niebezpieczeństwo związane z gwałtowną zmianą pogody? Dobrą propozycją mogą okazać się Pieniny.

 

(fot. shutterstock.com)

 

Pieniny to prawdziwy ewenement geologiczny. Otoczone niemal ze wszystkich stron przez łagodne, lesiste wzniesienia, tworzą gwałtownie wypiętrzające się stromizny i turnie. Ponieważ zbudowane są z wapieni - miękkich, nieodpornych na działanie wody skał - zostały przecięte rzeką Dunajec, której przełom tworzy niespotykany w tej części Europy obszar. Jego atrakcyjność docenią przede wszystkim miłośnicy spokoju, nieskażonej przyrody, czystego powietrza i oszałamiających widoków.

 

Pieniny można podzielić na trzy części: Pieniny Spiskie (między doliną Białki a przełomem Dunajca pod Niedzicą), Małe Pieniny (sięgające do Doliny Popradu; z najwyższym szczytem Wysoka - 1050 m n.p.m.) oraz Pieniny Właściwe. Te ostatnie znane są najbardziej, a ich najwyższy szczyt (Trzy Korony - 982 m n.p.m.) należy do najbardziej rozpoznawalnych wzniesień w Polsce.

 

Przeczytaj również: Czerwone Wierchy. Dla amatorów i wymagających>>

 

Walory krajobrazowe i przyrodnicze Pienin znane były już w drugiej połowie XVIII wieku. W roku 1751 stały się celem wyprawy wiedeńskich przyrodników. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, w roku 1932 na terenie Pienin utworzony został pierwszy w Polsce park narodowy.

 

(fot. shutterstock.com)

 

Pienińska przyroda, podobnie jak budowa geologiczna, jest wyjątkowa. Wapienne gleby i skały są ostoją unikalnych gatunków roślin i zwierząt. Na szczególną uwagę zasługują liczne odmiany storczyków, które wczesnym latem zamieniają pienińskie łąki w pachnące, kolorowe dywany, charakterystyczne bardziej dla Alp, niż polskich Beskidów. Na zboczach pienińskich wzniesień żyje również niepylak apollo (Parnassius apollo) - rzadki gatunek motyla, jeden z symboli Pienińskiego Parku Narodowego.

 

(fot. shutterstock.com)

 

Największą zaletą Pienin jest ich łatwa dostępność. Niewielka odległość od Krakowa sprawia, że pasmo to idealnie nadaje się na jednodniowe wypady, także zimą. Krótkie szlaki niemal całkowicie eliminują ryzyko niespodziewanego nadejścia zmroku. Również gwałtowne zmiany pogody nie powinny stanowić większego problemu; możliwość szybkiego zejścia w razie niepogody docenią amatorzy górskich wędrówek.

 

(fot. shutterstock.com)

 

Mimo łatwej dostępności, w Pieninach jak w każdych innych górach należy zachować podstawowe zasady ostrożności. Wygodne buty, ciepłe ubranie, gorąca herbata, mapa, sprawna latarka i naładowana komórka to podstawowy ekwipunek każdego, kto wybiera się na górskie szlaki, bez względu na porę roku i rodzaj trasy. Osoby odwiedzające Pieniny powinny zachować szczególną ostrożność w okolicy szczytu Trzech Koron, gdzie kończy się szlak i zaczyna specjalna konstrukcja, prowadząca na zawieszoną kilkaset metrów nad dnem doliny platformę widokową. Jej metalowa konstrukcja całkowicie wyklucza możliwość przebywania tam podczas burz. Także silne wiatry, które zwłaszcza zimą nawiedzają to miejsce, powinny mobilizować odwiedzających do zachowania podstawowych zasad ostrożności. Widok, jaki rozpościera się ze szczytu, wynagradza jednak wszystkie trudy i niewygody.

 

Przeczytaj rónież: Orla Perć. Podniebny szlak dla odważnych>>

 

Wybierając się na Trzy Korony, warto wyruszyć z Krościenka. Duży parking w samym centrum i dobrze oznaczone szlaki eliminują ryzyko nieprzyjemnych niespodzianek. Po około 2,5-godzinnym marszu powinniśmy stanąć na platformie widokowej na szczycie. Jeśli mamy więcej czasu, warto też odwiedzić Sokolicę (747 m n.p.m.), ze słynną sosną, widoczną niemal na każdej, pienińskiej pocztówce. Update: We wrześniu 2018 roku, podczas akcji ratunkowej, śmigłowiec TOPR uszkodził sosnę. Straciła ona swój wygląd ale dolna gałąź jest wciąż żywa. Pozostałą, odłamaną część zabezpieczono w roztworze gliceryny i poddano koloryzacji. Docelowo ma zostać wkomponowana w ekspozycję znajdującą się w budynku dyrekcji Pienińskiego Parku Narodowego.

 

Tuż po wyjściu z Krościenka, po lewej stronie szlaku, znajduje się drewniany krzyż z niepozorną tabliczką. Widoczny na niej napis skłania do refleksji:

 

 

Warto potraktować tę propozycję serio. Podczas wędrówki zobaczymy bowiem widoki, które pozostaną w naszej pamięci na bardzo długo.

 

Tekst pochodzi z bloga Mapa bezdroży


Piotr Kosiarski - redaktor DEON.pl, dziennikarz, bloger i podróżnik. Interesuje się turystyką kolejową i przyrodniczą. Lubi chodzić po górach. Prowadzi autorskiego bloga podróżniczego Mapa bezdroży

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

24

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

WDR . 06:03:26 | 2016-01-23
Gdyby ktoś powiedział, że mogę jechać tylko w jedno miejsce na Ziemi to właśnie tam bym pojechał.

Oceń 4 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?