Pompki i testy z historii - ruszyła "Selekcja"

Ćwiczenia fizyczne, a w przerwach testy z historii i znajomości wojska - tak wyglądał rozpoczęty w piątek wstępny etap "Selekcji" - gry terenowej wzorowanej na sprawdzianach dla kandydatów do sił specjalnych.

 

"Selekcja" to nie tylko sprawdzian sprawności i fizycznej wytrzymałości, ale także hartu ducha, inteligencji i umiejętności logicznego myślenia oraz radzenia sobie ze stresem, zmęczeniem i własnymi słabościami.

 

Impreza rozpoczęła się na strzelnicy Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. W tym roku zgłosiło się do niej blisko 700 osób. - Myślę, że preselekcje przejdzie 80 osób - przewiduje pomysłodawca imprezy Arkadiusz Kups, niegdyś żołnierz 56. Kompanii specjalnej.

 

Pod okiem prowadzących, którzy zaliczają tylko dokładnie wykonane ćwiczenia, chętni do "Selekcji" robią pompki, brzuszki, pajacyki z obciążeniem, podciągają się na drążku, uginają ramiona i dźwigają się na poręczach. Starają się wykonać jak najwięcej ćwiczeń w 35-stopniowym upale. Między ćwiczeniami muszą się zmierzyć z pytaniami o przynależność do dynastii Piastów lub Komitetu Centralnego PZPR.

 

Ci, którzy otrzymają najwięcej punktów, będą mogli pojechać - na własną rękę i w wyznaczonym czasie - do Drawska Pomorskiego, gdzie zostaną poddani próbie orientacji w terenie, testom koncentracji i pamięci, a potem wyczerpującym sprawdzianom na poligonie. Będą to 30-kilometrowy marsz, po części przez bagna i rozlewiska, wspinaczka, pływanie i pokonywanie przeszkód wodnych. Uczestnikom nie wolno używać zegarków, latarek, odbiorników GPS ani własnej żywności.

 

- Zawsze marzyłem, żeby pojechać na "Selekcję". Pół roku temu się zapisałem - mówi Krzysztof z Kozienic. Start w imprezie traktuje jako sposób, by się sprawdzić. - Nie przygotowywałem się zbytnio, biegałem, robiłem pompki i przysiady, na razie jestem z siebie zadowolony - dodaje. Nie ukrywa, że trudność sprawiło mu szybkie odpowiadanie na pytania testu z historii. Pytany, czy ma plany związane z wojskiem, odpowiada: - myślałem o tym, chciałbym wyjechać na misję; nie wiem, czy zdrowie mi pozwoli.

 

- To walka ze sobą, ale też - przyznaję - mam pewne plany na przyszłość związane z wojskiem. Wiadomo, że udział w +Selekcji+ - jeśli uda się ją przejść na dobrym poziomie - jest wtedy ułatwieniem - mówi z kolei Grzegorz Krogulec z Olsztyna.

 

"Selekcja" to forma sprawdzenia własnej wytrzymałości, radzenia sobie ze stresem, zmęczeniem i własnymi słabościami, ale także sposób na wyłonienie kandydatów do wojska i innych służb. Jak mówi mjr Kups, finalistami interesuje się np. MSW.

 

Tegoroczna, 15. "Selekcja" ma się zakończyć 12 lipca. 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~jojo 20:57:33 | 2012-07-06
kiedyś... też mi tak odbijało( z jakimiś selekcjami ;) ale już mi nie odbija (na szczęście;) w tym kierunku...Przynajmniej teraz wiem, jaka jest moja wytrzymałość w takich warunkach ;D
dla chcących się sprawdzić, dobre...polecam. W końcu, żeby się czegoś dowiedzieć, nauczyć najlepiej samemu doświadczyć...

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook