Aborcja nigdy nie jest OK, ale…

(fot. Anna Jędrusiak)

Spór o aborcję jest jednym z najgorętszych, najczęściej wracających w debacie publicznej i najbardziej dzielących nasze społeczeństwo.

 

Temat wraca jak bumerang. Najmocniej uderza, kiedy w Sejmie pojawiają się kolejne projekty ustaw proponujące zaostrzenie lub liberalizację prawa aborcyjnego. Poruszenie i falę dyskusji wywołał numer "Wysokich Obcasów", w którym uśmiechnięte kobiety, na różowym okładkowym tle, w T-shirtach z napisem "Aborcja jest OK", bagatelizują i spłycają problem. 

 

Przekonują, że skoro każdy z nas kocha kogoś, kto miał aborcję, to przecież nic takiego. Ot, zwykły zabieg medyczny. OK może być pomysł na urlop w sierpniu albo kolor nowego roweru, a na stronie terminacjaciazy.pl, prowadzonej we współpracy z Federacją na rzecz Praw Kobiet, czytamy, że "Przerwanie ciąży to dla wielu osób jedna z najcięższych życiowych decyzji".

 

Kontrowersyjne głosy na temat publikacji WO dało się usłyszeć od każdej ze stron społeczno-politycznej dyskusji. Najszerszym echem odbiły się te najbardziej wyraziste. Na przykład przeróbka okładki, na której kobiety zamiast swoich twarzy mają twarz kościotrupów, na koszulkach napis "Zabiłam swoje dziecko!", a dookoła szydercze i pogardliwe, zmyślone tytuły artykułów.

 

Ktoś może powiedzieć, że taki odzew jest uzasadniony, że w takich sytuacjach trzeba ostro i jednoznacznie. My jednak, jasno podkreślając, że mówienie "Aborcja jest OK", to spłycanie problemu, próbujemy zrozumieć, dlaczego w "katolickim kraju" tak wielu ludzi w dużym stopniu nie zgadza się z kościelnym punktem spojrzenia na sprawę.

 

W "Opowieści ocalonej" oddajemy głos kobiecie, która dokonała aborcji. Opowiada ona o swoich motywach, okolicznościach zabiegu, o tym, co się z nią działo po, gdzie był ojciec dziecka i w końcu, kto jej pomógł, kto wyciągnął rękę, jak funkcjonuje dziś.

 

Piotr Kosiarski i Michał Lewandowski rozmawiają z Łukaszem, tatą Antosia, który opowiada o codzienności rodziców i chłopca z zespołem Downa. Zdradza też, jak razem z żoną zareagowali na propozycję aborcji ze strony lekarza.

 

Dlaczego krwawe szczątki pokazywane na zdjęciach i wieszane na billboardach nikogo nie przekonają? Czy ludzie pro-choice to diabły wcielone? Jak robić pro-life, żeby było skuteczne, dotykało serc i faktycznie wpływało na myślenie ludzi? Na te i wiele innych trudnych pytań szuka odpowiedzi Karol Wilczyński. 

 

W reportażu o codzienności z Alzheimerem poznajemy Danusię i jej syna Kubę, który mówi, że dokonuje eutanazji na swojej mamie. Nie dlatego, że chce, ale dlatego, że tak wychodzi. Ostatnio niechcący przetrącił jej kręgosłup. Czuje się podle. Choć co rano robi dla mamy "papieską kawę" i słucha, o czym tym razem rozmawiała z papieżami. Pokazuje, że dbanie o godną starość jest pro-life.

 

Maja Moller w felietonie udowadnia, że hasło "Aborcja jest OK" to próba racjonalizacji, czyli jednego z mechanizmów obronnych. Przekonuje, że o aborcji trzeba mówić, bo jest.  Jest przeprowadzana nielegalnie. Jest bardziej powszechna niż chcemy myśleć. Jest faktem. Ale na pewno nie jest OK i większość Polek to wie.

 

Edyta Drozdowska, Piotr Żyłka - redaktorzy prowadzący nr 2 "Czytaj Dalej. Magazyn DEON.pl".

 

TU ZNAJDZIESZ WSZYSTKIE TEKSTY
Z NUMERU 2 "Czytaj Dalej" >>

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.57

Liczba głosów:

35

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

piecuszek 08:04:47 | 2018-03-25
Czternastolatka z Paragwaju ktora zmuszono do urodzenia dziecka zmarla. Aborcja przeprowadzona w pore pozwolila by jej przezyc.

Oceń 4 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz