Dzieje Apostolskie dziś. Bp Siemieniewski o duchowości pentekostalizacji

(fot. Basia Grudzień/ facebook.com/waw24)

Jeśli chcemy zrozumieć co nadaje dynamizm globalnej pentekostalizacji, co uskrzydla jej misjonarzy, co jest tajemnicą niestrudzonych i nieprzerwanych wysiłków jej apostołów, to odpowiedź brzmi: Dzieje Apostolskie. Jak odczytywane? Jako Słowo Boże aktualne tu i teraz.

 

Publikujemy fragment dokumentu bpa Andrzeja Siemieniewskiego: "Pentekostalizacja: Znak czasów". TUTAJ przeczytacie całość >>

 

PENTEKOSTALIZACJA: ZNAK CZASÓW


4. Duchowość pentekostalizacji: Dzieje Apostolskie dziś


4.1 Trudności w wyjaśnieniu fenomenu pentekostalizacji

 

a. Jak czytać Biblię bez pomocy Heideggera?


Nie jest łatwo zrozumieć główną siłę sprawczą globalnego procesu pentekostalizacji. Bardzo trafną diagnozę - nawet jeśli być może niezamierzoną - znajdziemy w wykładzie ks. Kobylińskiego z roku 2016: "chrześcijanie zielonoświątkowi przenoszą się w czasy apostolskie, tak jakby nie było Tomasza, Augustyna, Kanta czy Heideggera"[46].

 

Kto wie, czy zwolennicy nowego ruchu nie odpowiedzieliby: "nie chcielibyśmy być chrześcijanami, tak jakby nie było Dziejów Apostolskich". Jeśli chcemy zrozumieć co nadaje dynamizm globalnej pentekostalizacji, co uskrzydla jej misjonarzy, co jest tajemnicą niestrudzonych i nieprzerwanych wysiłków jej apostołów, to odpowiedź brzmi: Dzieje Apostolskie. Jak odczytywane? Jako Słowo Boże aktualne tu i teraz: "Żywe jest Słowo Boże i skuteczne" (Hbr 4,12).

 

Rzeczywiście, często interpretowane tak, jakby nie było zależne od filozofii Kanta i Heideggera. Bo stojąca za tym intuicja powie: to nie słowo filozofa ma osądzać Słowo Boże, raczej Pismo święte osądza pisma filozofa. "Słowo Boże jest zdolne osądzić pragnienia i myśli serca" (Hbr 4, 12).

 

W innym ujęciu: Bóg przemawia do swojego ludu, a Biblia jest nieocenionym sposobem tego kontaktu. Pismo to nie tylko opis dawnego kontaktowania się z Bogiem, ani tym bardziej nie tylko opis niegdysiejszych wyobrażeń na temat tego, jak też Pan Bóg miałby wchodzić w rozmowę z człowiekiem. Nie, to Słowo pełne prawdy i mocy na dziś, żywe i skuteczne, sprawiające, że wspólnota chrześcijańska może iść drogą Bożą. Zauważmy, że można to też wyczytać w dokumentach drugiego Soboru Watykańskiego:

 

"Kościół zawsze uważał Pisma zgodnie z Tradycją świętą, za najwyższe prawidło swej wiary, ponieważ natchnione przez Boga i raz na zawsze utrwalone na piśmie przekazują niezmiennie słowo samego Boga, a w wypowiedziach Proroków i Apostołów pozwalają rozbrzmiewać głosowi Ducha Świętego" (por. DV, 21).

 

b. Czy oni wyznają jakieś dogmaty?


Czas na rzecz absolutnie pierwszej wagi. Pobożność pentekostalno-charyzmatyczna nie jest związana z jakimiś jednolitymi przekonaniami dogmatycznymi. Z doświadczenia wiemy przecież, że rozwija się szybko zarówno w kontekście katolickim jak w tradycyjnych kościołach protestanckich; w nowo powstałych wspólnotach kościelnych o niesprecyzowanym profilu dogmatycznym lub wśród wspólnot wyraźnie nieortodoksyjnych (przykład: Oneness Pentecostals to pentekostalizm antytrynitarny mający w USA już sto lat tradycji…).

 

Poważną trudność w zdefiniowaniu dogmatyki poszczególnych nurtów i odłamów współczesnego ruchu pentekostalnego stanowi też odmienne podejście do wyznania wiary. O ile w tradycji katolickiej, prawosławnej, ale też reformacyjnej - księgi wyznaniowe stanowiły absolutny punkt wyjścia dla pojęciowej katechezy, to duchowość pentekostalno-charyzmatyczna przekazywana jest w zwykle w kontekście kultury mówionej i narracyjnej, a nie spisanej i zdefiniowanej[47].

 

Tu znajdziemy wyjaśnienie faktu, który mógł kogoś dziwić: używamy tu określenia "duchowość pentekostalno-charyzmatyczna", a przecież to pojęcie obejmuje zarówno katolików jak i protestantów oraz wiele nowo-powstałych wspólnot o bardzo rozbieżnych wyznaniach wiary. Powodem jest właśnie to, że duchowość ta ma bardzo wiele cech wspólnych niezależnie od kościelnej przynależności. Zdarza się nawet używanie wspólnego angielskiego określenia renewalists aby objąć nim zarówno chrześcijan pentekostalnych wszystkich możliwych odcieni jak i katolickich charyzmatyków. Renewalists można by wtedy przetłumaczyć jako "odnowieni chrześcijanie" (w znaczeniu Odnowy w Duchu Świętym)[48].

 

c. Globalna Północ, globalne Południe


Innym powodem niezrozumienia procesu pentekostalizacji jest oglądanie rzeczywistości przez europejskie, często akademickie, okulary. W Europie odejście od Kościoła katolickiego równa się sekularyzacji. Ale świat jest barwniejszy niż tylko nasz kontynent i nie wszędzie jest tak, jak w europejskiej bibliotece teologicznej.

 

"Katolicy globalnej Północy, jeśli się zniechęcą, podlegają sekularyzacji; na globalnym, Południu zwykle stają się chrześcijanami pentekostalnymi"[49]. Nawet jeśli w tym sformułowaniu jest pewna przesada, to jednak liczby mówią same za siebie. Zarówno w Niemczech jak i w Brazylii liczba zadeklarowanych dorosłych katolików spada o ponad 1% rocznie. Byli katolicy niemieccy zasilają szeregi agnostyków. Natomiast w Brazylii połowa byłych katolików wierzy teraz nie mniej, ale bardziej: staje się bardziej entuzjastyczna w wierze chrześcijańskiej, bardziej dynamiczna niż kiedykolwiek w życiu - tyle że w szeregach ewangelikalnych (najczęściej pentekostalnych) kościołów.

 

Grafika tych danych jest nieubłagana: linia wyznaczająca spadek liczby brazylijskich katolików przetnie się z linią wyznaczającą wzrost liczby evangélicos już za dziesięć lat (w 2028 r.). Od tej daty katolicy będą stanowić mniej niż połowę brazylijskich chrześcijan[50].

 

Nawet w L'Osservatore Romano można wyczytać, co zmieniło się w Ameryce Łacińskiej za czasów naszego pokolenia: "procent protestantów w populacji różni się w zależności od kraju: w Argentynie to 10%, w Chile 20%, w Kolumbii 30%, w Kostaryce i Gwatemali 40%"[51]. I nie jest to bynajmniej sytuacja stabilna, tylko nadzwyczaj dynamiczna, rozwijająca się - jak do tej pory - tylko w jednym kierunku: "Chrześcijanie ewangelikalni z kręgów najbardziej konserwatywnych - a to oni stanowią większość liczbową i dominują w mediach - wyraźnie konkurują z katolikami"[52].

 

4.2 Właściwy klucz: duchowość


Są więc trzy ważne trudności we właściwym zrozumieniu siły napędowej procesu globalnej pentekostalizacji: niedocenianie formacyjnej mocy narracji Dziejów Apostolskich, próba kwalifikacji przy pomocy kryteriów głównie dogmatycznych oraz europejskie okulary kulturowe. Czas na pozytywną propozycję pomocy dla wniknięcia w tajemnicę niezwykłego, globalnego sukcesu pentekostalnego chrześcijaństwa.

 

WYJAŚNIENIE


"Chociaż jest wiele powodów, dlaczego chrześcijaństwo pentekostalno-charyzmatyczne wciąż rośnie, to najbardziej przekonującą przyczyną tego radykalnego wzrostu - w świetle której wszystkie inne przyczyny nabierając sensu - jest wspólna duchowość tej formy chrześcijaństwa"[53].


Na czym ta duchowość polega i co odróżnia ją od innych postaci chrześcijańskiej duchowości? Sięgniemy po kilka przykładów. Najpierw kilka cech duchowości pentekostalnej w ujęciu nieco abstrakcyjnym. Potem przejdziemy do bardziej już konkretnego opisu.

 

a. Cechy duchowości pentekostalnej


"Ruchy pentekostalne w Azji i w całym świecie nie wahają się ewangelizować - z sukcesem - Kościołów tradycyjnych (les Eglises établies). Reprezentują:

- misję idącą 'od dołu' (de la base),
- misję transformacji Kościoła,
- religijną kulturę ludową,
- z właściwym sobie ludowym postrzeganiem świata
- i z wyostrzonym zmysłem potrzeb ludu.

 

Zmarginalizowane ludy Azji przyjęły orędzie pentekostalne (le message pentecôtiste) z radością złączoną z nadzieją"[54].

 

Te pierwsze cechy to raczej dość abstrakcyjne, pojęciowe ramy, które teraz wypełnimy bardziej namacalną treścią. Czas więc na zapowiedziane konkrety. W duchowości pentekostalnej, zauważa inny autor, najistotniejsze jest:

 

- doświadczenie mocy uzdrowienia Bożego w codziennym życiu,
- bezpośredni kontakt z Biblią,
- zdrowe braterstwo (une saine camaraderie),
- nieustanna i intensywna opieka pasterska (une attention pastorale soutenue).

 

Autor zauważa na końcu: "chrześcijanie pentekostalni (les pentecôtistes) ujawniają, czego brakuje Kościołowi katolickiemu"[55].

 

Kolejne ujęcie jest jeszcze bardziej praktyczne - wylicza doświadczenia religijne typowe dla duchowości pentekostalnej w zwyczajowej kolejności ich występowania w tego typu wspólnotach:

 

"Rozmaite grupy różnią się znacznie co do pojęć teologicznych…, ale istnieje zauważalna jedność dotycząca doświadczenia w sercu ich duchowości (spirituality):

 

- chrzest w Duchu (albo napełnienie Duchem Świętym),
- późniejsze manifestacje darów Ducha...
- dzielenie się wiarą,
- modlitwa o uzdrowienie i uwolnienie"[56].

 

Inny autor dodaje jeszcze:

 

- opis historii osobistej wiary w konwencji nawrócenia (conversion discourses)
- i modlitwę w językach[57].

 

Ważne wydaje się też specyficzne podejście do Biblii: dosłowność rozumienia tekstu biblijnego. Często pociąga to za sobą praktyczne liczenie się z:

 

- możliwym końcem świata[58]
- możliwością opresji przez złe duchy, a nawet opętania[59].

 

b. Na tle tendencji dominujących w katolicyzmie


Kolejny ważny element: dla zrozumienia globalnej pentekostalizacji wkraczającej dziś tak intensywnie w życie katolików, pouczające będzie zestawienie propozycji pentekostalnej (zdecydowanie skoncentrowanej na duchowości!) z propozycją katolicką (często bardziej akcentującą inne wartości społeczne).

 

"Ameryka Łacińska jest w centrum Reformacji Protestanckiej (…). Kościół katolicki jest częściowo sam winny masowej ucieczki do kościołów pentekostalnych i ewangelikalnych, ponieważ zbyt dużo czasu spędzał na łączeniu religii i polityki, a za mało na wspieraniu duchowej odnowy i wychodzeniu naprzeciw podstawowym potrzebom duchowym ludu (basic spiritual needs)"[60].

 

To prawda, że zwłaszcza w skrajnej postaci teologii wyzwolenia potrzeby ludu nader często przedstawiano tak, że w dziwny sposób zbliżało się to do marksizmu. A rolę tradycyjnej religii i duchowych tęsknot też zdarzało się tak opisywać, że od marksistowskiego określenia "opium dla ludu" nie bywało to odległe…

 

Ale nawet w głównym nurcie duszpasterstwa Ameryki Południowej widać, że emocje i pasje lokują się w innym miejscu, niż duchowość. Widać to nawet, choć w łagodnej formie, w Dokumencie z Aparecida. Tekst ten powstał na zakończenie V Ogólnej Konferencji Episkopatów Ameryki Łacińskiej i Karaibów w 2007 r. Na poziomie ogólnego hasła Dokument brzmi miejscami bardzo "pentekostalnie". W Zakończeniu czytamy na przykład o głównym impulsie, jaki pragnęła dać Konferencja:

 

"Niniejsza Piąta Konferencja, pamiętając o nakazie pójścia i pozyskiwania uczniów (por. Mt 28,19), pragnie obudzić Kościół w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach do wielkiego impulsu misyjnego […] Potrzebujemy nowej Pięćdziesiątnicy!" (DA, 548)[61].

 

Kiedy jednak trzeba przejść do interesujących nas tu konkretów sprawa wygląda nieco inaczej. Na przykład, przy omawianiu trudnych realiów ekonomiczno-społecznych poznajemy dokładne wyliczenia. Widać, że sprawa jest godna zainteresowania i wymaga specjalistycznej wiedzy: "Czterdzieści dwa procent aktywnej gospodarczo ludności naszego regionu zatrudniona jest poniżej kwalifikacji, dziewięć procent nie ma pracy, a prawie połowa pracuje na czarno" (DA, 71, s. 48).

 

Podobną szczegółowość napotkamy, gdy mowa o zagrożeniach ekologicznych. Autorzy Dokumentu dzielą się z nami nawet swoim emocjonalnym doświadczeniem tego niepokojącego zjawiska: "Kurczący się lód na Arktyce, którego wpływ na florę i faunę tamtego ekosystemu jest widoczny; globalne ocieplenie odczuwalne jest również jako ogłuszający trzask odłamujących się bloków lodowych na Antarktydzie" (DA, 87, s. 53).

 

Emocje wydają się jednak mniejsze, kiedy przychodzi czas na omówienie procesu odchodzenia wiernych katolików do wspólnot niekatolickich. Dokument ogranicza się do konstatacji raczej suchej (i pozbawionej procentowych wyliczeń): "W ostatnich dekadach obserwujemy z troską (con preocupación), że […] znaczna liczba katolików porzuca Kościół i przechodzi do innych grup religijnych (otros grupos religiosos)" (DA, 100-f, s. 63).

 

W komentarzu słyszymy tylko: "stanowi to realny problem". Nieco później dla zaakcentowania rozmiarów tego fenomenu nazywa się go - nieco nieoczekiwanie - biblijnym określeniem 'exodus' (el éxodo): "Wyzwania współczesnego świata […], do których należą: exodus wiernych do sekt i innych grup religijnych" (DA, 185, s. 100).

 

W Dokumencie jest specjalny fragment liczący sobie półtorej strony (na 300 stron całości) zatytułowany "Ci, którzy odeszli od Kościoła, aby przyłączyć się do innych grup religijnych]" (DA, 225-226). Ten paragraf dzieli się na dwie części. Pierwsza z nich (DA, 225) omawia w 3 zdaniach samo to zjawisko, bez podania żadnych informacji na temat liczby katolików, których to dotyczy ani kierunków ich odejścia. Podstawowy przekaz Dokumentu brzmi tutaj: "odchodzą z naszego Kościoła często nie ze względu na to, w co wierzą grupy 'niekatolickie', lecz głównie ze względu na to, jak one żyją". Druga część (DA 226) podsuwa cztery "filary" do umocnienia w Kościele katolickim, aby zaradzić temu procesowi:

 

- doświadczenie religijne: "umożliwić wiernym 'osobiste spotkanie z Chrystusem' i "głoszenie kerygmatyczne";
- życie wspólnotowe;
- formacja biblijna i doktrynalna, aby "pogłębiać znajomość Słowa Bożego i prawd wiary, jako jedyny sposób doprowadzenia doświadczenia religijnego do dojrzałości";
- misyjne zaangażowanie całej wspólnoty, która "wychodzi do tych, co są daleko, aby przyciągnąć ich na nowo do Kościoła" (DA, 226, a-d).

 

Na pewno zrealizowanie tych filarów byłoby bardzo pożądane, tylko że czytelnik odnosi wrażenie, iż we wspomnianych 'grupach niekatolickich' są one już przeżywane, a w zagrożonych wspólnotach katolickich - są dopiero postulowane. I dlatego właśnie tylu katolików odeszło "do innych grup religijnych". Dekada, która minęła od 2007 roku pokazała: w dalszym ciągu odchodzą...

 

c. Gdzie się dzieją Dzieje Apostolskie?


Powróćmy na chwilę do wymienionych powyżej cech duchowości pentekostalnej, w tym zwłaszcza do przeżywanej głęboko prawdy: Bóg przemawia do swojego ludu, a Biblia jest fundamentalnym sposobem tego kontaktu.

 

Zauważmy, że w tak ogólnej postaci ten postulat jeszcze nie całkiem pomoże nam w zrozumieniu duchowości pentekostalnej, gdyż na razie pasuje do bardzo różnych nurtów chrześcijańskiej duchowości, zarówno wcześniejszych jak i współczesnych. Czyż centralne miejsce Eucharystii w pobożności katolickiej nie jest jednocześnie inspirowane biblijnymi opisami Ostatniej Wieczerzy (Mt, Mk, Łk) i chrześcijańskiej Eucharystii (1 Kor)? Czyż nieodłączny element naszych katolickich rekolekcji, Droga Krzyżowa, nie jest wiernym odtworzeniem i aplikacją do naszego życia scen Męki Chrystusa? A modlitwa Anioł Pański - czyż sam jej tytuł nie odnosi nas do Łk 1? Przykłady można by mnożyć. Trzeba więc uszczegółowić wspomniany postulat.

 

DEFINICJA


Tekstem szczególnie cenionym i nad wyraz często aplikowanym do życia wspólnoty uczniów jest księga Dziejów Apostolskich. Duchowość pentekostalna może więc być zdefiniowana jako praktyczne przekonanie o dosłownej aktualności Dziejów w całej rozciągłości ich narracji.


Tak przecież zaczynał się pentekostalizm w 1901 r. (Topeka, Kansas) i 1906 r. (Azusa Street, Los Angeles). Katalizatorem tego wielkiego dziś ruchu, obejmującego cały chrześcijański świat, było wtedy pytanie: jeśli Dzieje Apostolskie opisują, że uczniowie mówili językami w dniu Pięćdziesiątnicy, to właściwie dlaczego nie miałoby się to powtórzyć? Dlatego też fundamentalna dla historii pentekostalizmu książka Johna Sherilla z 1964 r. nosi tytuł Oni mówią innymi językami (They Speak with Other Tongues)[62]. Z tego samego powodu znakomita historia polskiej Odnowy charyzmatycznej to książka Upili się młodym winem[63] (por. Dz 2,4 i 13).

 

Wszystkie centralne punkty duchowości pentekostalnej to nic innego jak aplikacje kolejnych scen z Dziejów Apostolskich do realiów Kościoła XX i XXI wieku.

 

Pentekostalizm polega na przekonaniu, że można żyć scenami z Dziejów tu i teraz. Zasadność tego przekonania może być oczywiście miejscami dyskusyjna. Ale jego istnienie dyskusji nie podlega, jest naocznym faktem. Wróćmy do wymienianych wyżej cech duchowości pentekostalizmu i znajdźmy odpowiedniki w tekście Dziejów:

 

- dosłowne rozumienie tekstu biblijnego (Dz 2,15-16)
- chrzest w Duchu (Dz 1,7-8)
- modlitwa w językach (Dz 2,4; Dz 10,46; Dz 19,6)
- dzielenie się wiarą (Dz 18,24-25)
- misja idąca 'od dołu' (Dz 8,4)
- historia osobistej wiary opisana w konwencji nawrócenia (Dz 22,3-10)
- możliwość opętania (Dz 16,16-18)
- modlitwa o uzdrowienie i uwolnienie (Dz 19,11-12)
- doświadczanie uzdrowienia Bożego (Dz 5,16)
- misja transformacji Kościoła (Dz 13,1-3)
- trwanie w bezpośrednim kontakcie z Biblią (Dz 17,11)
- zdrowe braterstwo (Dz 2,42)
- intensywna opieka pasterska (Dz 20,20-21).

 

Na koniec tego wyliczenia nieodzowne wydaje się dodanie jeszcze jednego aspektu. Rozważymy go osobno, gdyż jego rola jest absolutnie fundamentalna. W biblijnej księdze Dziejów czytamy o bardzo specjalnym potwierdzeniu obecności Ducha Świętego w uczniach: liczbowy wzrost wspólnoty. "Przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz" (Dz 2,41); "coraz bardziej rosła liczba mężczyzn i kobiet przyjmujących wiarę w Pana" (Dz 5, 14); "Samaria przyjęła słowo Boże" (Dz 8, 14); "wielka liczba uwierzyła i nawróciła się do Pana" (Dz 11,21). Potwierdzenie prowadzenia przez Ducha polega także na obserwowaniu skuteczności głoszenia Ewangelii połączonego ze znakami i cudami.

 

W czasach, gdy Kościół katolicki przeżywa etap liczbowego kurczenia się zarówno w krajach Zachodu, jak i w Ameryce Południowej, trudno dziwić się uczestnikom duchowości pentekostalnej, że w spektakularnych efektach liczbowych swojej ewangelizacji widzą potwierdzenie swoich przekonań:

 

"Ostatnie trzydzieści lat to okres przejścia pentekostalizmu azjatyckiego od sytuacji marginesu, do niemalże dominacji; innymi słowy - przejście od stanu 'trzeciej siły' we wspólnotach chrześcijańskich do stanu 'pierwszej siły' przewyższającej katolicyzm i protestantyzm. Tylko w okresie 1970-1990 liczba wyznawców pentekostalnych potroiła się. Dziś 43% azjatyckich chrześcijan to nurt pentekostalno-charyzmatyczny"[64].

 

W stosunku do całej populacji Azji liczba ta wzrosła w latach 1970-2005 siedmiokrotnie: od 0.5% do 3.5% (czyli do ok. 140 mln. osób)[65]. W samych tylko Filipinach jedna katolicka wspólnota El Shaddai skupia 9 mln osób — ponad 10% katolickiej populacji w tym kraju (a dodatkowo 2 mln Filipińczyków na emigracji). Jest to największa organizacja świeckich katolików na świecie. W sumie grupy o charakterze charyzmatycznym obejmują ok. 30% katolików filipińskich[66].

 

Podczas gdy katolickie dokumenty często głoszą postulat wyjścia do ludzi ubogich, to "w Azji, w Afryce, w Ameryce Łacińskiej większość charyzmatycznych chrześcijan pentekostalnych należy do 'ruchów u podstaw', które stały się w ten sposób potężnym ruchem ubogich"[67]. W słynnym koreańskim kościele Yoido, który pod wodzą pastora Yonggi-Cho, wyrósł od zera do kilkuset tysięcy członków, "klasa robotnicza i klasy średnie przeważają", a całość ruchu pentekostalnego stała się miejscem dla ludzi ekonomicznie wydziedziczonych, społecznie wyalienowanych i kulturowo zmarginalizowanych[68].

 

Nie mniej spektakularnie wygląda sytuacja w Chinach. Dziś, przy początku XXI wieku, ten kraj - po okrutnych prześladowaniach z czasów wczesnego komunizmu - cieszy się największą liczbą chrześcijan ze wszystkich krajów Azji[69]. Podobnie w muzułmańskiej przecież Indonezji: zgromadzenia pentekostalne obejmują połowę protestantów kraju, jeden z takich kościołów Gereja Pantekosta di Indonesia (Pentekostalny Kościół Indonezji) ma nawet 3 mln wiernych i podejmuje inicjatywy nawracania muzułmanów na chrześcijaństwo[70].

 

ZNAK LICZBOWEGO WZROSTU


Uczestnicy ruchu pentakostalno-charyzmatycznego dostrzegają w tym kolejne, może najmocniejsze potwierdzenie, utwierdzają się w przekonaniu, że dawno spisane słowo Biblii realizuje się dziś:


"Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie.
Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia" (Dz 2,47).

 

Przypisy

 

[46] ks. A. Kobyliński, Globalna pentekostalizacja chrześcijaństwa, 1 maj 2016, wykład na Tygodniu Eklezjologicznym KUL, https://www.youtube.com/watch?v=XWjlz3yAeWI (2018).
[47] P. J.M. Prior.
[48] Fr. M.D. Thelen STL, The Explosive Growth of Pentecostal-Charismatic Christianity in the Global South, and Its Implications for Catholic Evangelization, "Homiletic and Pastoral Review", June 28 2017.
[49] “In the global North, dissatisfied Catholics usually become secularized; in the South, they usually become Pentecostal", Fr. M.D. Thelen, The Explosive Growth.
[50] "A perda dos católicos tem sido de 1,14% ao ano, enquanto os evangélicos crescem 0,68% ao ano",
J.E. Diniz Alvez, A transição religiosa em ritmo acelerado no Brasil, "Revista IHU on-line", 2017, http://www.ihu.unisinos.br/78-noticias/564083-a-transicao-religiosa-em-ritmo-acelerado-no-brasil (2017).
[51] M. Figueroa, La sfida ecumenica latinoamericana, A parlare è Marcelo Figueroa, biblista presbiteriano argentino molto vicino a Papa Francesco, 8.11.2016 "L'Osservatore Romano" 8.11.2016,
http://www.osservatoreromano.va/it/news/la-sfida-ecumenica-latinoamericana (2017).
[52] "Gli evangelici di settori più conservatori — che sono la maggioranza per numero e per capacità di comunicazione … sono in forte competizione con i cattolici", M. Figueroa, La sfida ecumenica latinoamericana,
http://www.osservatoreromano.va/it/news/la-sfida-ecumenica-latinoamericana (2017).
[53] "the spirituality common to this form of Christianity…", Fr. M.D. Thelen, The Explosive Growth.
[54] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.
[55] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.
[56] Fr. M.D. Thelen STL, The Explosive Growth.
[57] H. Gooren, The Pentecostalization of Religion and Society in Latin America.
[58] T. Steigenga, Pentecostalization, Politics, and Religious Change in Guatemala: New Aproaches to Old Questions, PentecoStudies (online) ISSN 1871-7691; PentecoStudies (print), 3 no 1, 2014, 9-34, s. 11.
[59] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.
[60] Gastón Espinosa, The Pentecostalization of Latin American and U.S. Latino Christianity, s. 262.
[61] Aparecida (2007), Gubin 2014; por. V Conferencia General del Episcopado Latinoamericano y del Caribe, Discípulos y Misioneros de Jesucristo para que nuestros pueblos en Él tengan vida, http://www.vidanuevadigital.com/wp-content/uploads/2013/04/Documento_Conclusivo_Aparecida.pdf (2018).
[62] J. Sherill, They Speak with Other Tongues, Grand Rapids (Michigan, US) 2004; wyd. polskie 1990.
[63] M. i M. Nowiccy, Upili się młodym winem, Warszawa 2013.
[64] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.
[65] Spirit and Power - a 10-Country Survey of Pentecostals: Overview: Pentecostalism in Asia, http://www.pewforum.org/2006/10/05/ (2006).
[66] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.
[67] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.
[68] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.
[69] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.
[70] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3

Liczba głosów:

2

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Ann. 17:35:19 | 2018-05-31
"Co nadaje dynamizm głobalnej penatakostalizacji?" - a może właśnie sam Duch Święty? 
Czy ludzie Kościoła nie zapomnieli, że oprócz czynników ludzkich (społecznych, ekonomicznych itp) są najważniejsze - duchowe?

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Ann. 17:31:16 | 2018-05-31
Mam wrażenie, jakby niektórzy księża byli zdiwieni tym, że realizuje się własnie to, co sami głoszą, a co osoby uczestniczące w mszach charyzmatycznych po prostu uznały za prawdę - że Jezus żyje, że jest z nami, że modlitwy mogą być skuteczne.
Narzekano na przychodzenie do kościołów z przyzwyczajenia, z tradycji, bez głębszej wiary, a kiedy to się zmieniło - pojawiły się obawy, że 'coś jest nie tak".

Oceń 3 odpowiedz