Tymi newsami żyliśmy w 2018 roku. Wszystkie okazały się kłamstwem lub manipulacją

Szymon Żyśko
(fot. shutterstock.com)

Zebrałem kilka najpoważniejszych fake newsów o Kościele, jakimi żyliśmy w ostatnich dwunastu miesiącach. Takim rankingiem powinien się kończyć każdy rok, żeby pokazać nam coś bardzo ważnego.

 

O fake newsach pisaliśmy w pierwszym numerze "Czytaj Dalej. Magazyn DEON.pl". Dziś wracam do nich, podsumowując 2018 rok. Chociaż obecne są od zawsze - dezinformacja obozu wroga jest cennym elementem wojennej strategii - to w naszych czasach przybrały na sile. Prawdopodobnie dlatego, że narzędzia do ich kreowania stały się powszechne - to komputer, tablet i telefon w naszych rękach. Fake news to więcej niż niszcząca plotka, która nie zostawia śladu i po czasie umiera jak wiele ustnych opowieści. Fake newsy dążą do tego, aby zostawiać fałszywe ślady. A Internet nigdy ich nie zapomina. To, co zostaje napisane i udostępnione wydaje nam się prawdziwe.

 

Dawniej traktowano je z przymrużeniem oka, bo i ich skala była mniejsza. Dzisiaj to prawdziwa wojna (głownie w Internecie), w której intencje uczestników nie są jasne. Na fake newsach nauczyliśmy się zarabiać, wpływać nimi na bieg wydarzeń w polityce lokalnej i globalnej. Ale dla pewnej grupy młodych ludzi, fake newsy to też rodzaj niebezpiecznej zabawy rzeczywistością. To idealna sytuacja dla tzw. trolli internetowych. Ludzi, którzy karmią się kłamstwem, żartem i manipulacją.

 

Fake newsy wprowadziliśmy nawet do Kościoła i powodują dezinformację wśród wiernych. Trzeba było tylko odpowiedniego impulsu - a takim była już śmierć Jana Pawła II. Wybór nowego papieża z Niemiec, który wydawał się w mniejszym stopniu obyty ze światem mediów, pozwalał zadawać pytania, jakich nie śmielibyśmy formułować wobec jego poprzednika, który miał za sobą naszą ogromną miłość i przywiązanie wiernych.

 

Później przyszedł Franciszek - człowiek z innego kręgu kulturowego, który wychował się na innych książkach, innych historiach i w innym społeczeństwie. Przed jego pontyfikatem postawiono bardzo trudne zadania, które wiążą się z wprowadzaniem wielu nowych rozwiązań, określanych przez jego przeciwników mianem "rewolucji Franciszkowej". Zamiast podjąć trud poznania go, wiele osób z góry oprotestowało jego odmienność. Skala fake newsów wokół obecnego papieża jest tak wielka, że nie powstydziliby się jej przeciwnicy Piusa XII, którzy w czasie II wojny światowej starali się go wciągnąć do walki i zdyskredytować. Różnią ich zapewne tylko motywy.

 

Lubimy podsumowania roku, bo dają nam poczucie, że się zmieniamy i rozwijamy. To jak obserwowanie powolnej ewolucji. Ostatnie lata pokazują jednak, że dokonał się pewien negatywny skok ewolucyjny. Uznaliśmy kłamstwo - w pewnych określonych sytuacjach - za wartościowe i dobre. To, co kiedyś jednoznacznie odrzucaliśmy, dziś staje się jednym z dopuszczonych wyborów.

 

Zebrałem kilka najpoważniejszych fake newsów o Kościele, jakimi żyliśmy w ostatnich dwunastu miesiącach. Takim rankingiem powinien się kończyć każdy rok, żeby pokazać nam jak daleko zabrnęliśmy w lekkomyślności, braku krytycyzmu, naiwności lub chęci pogrążenia przeciwnika. W Internecie każdy może mieć rację - swoją rację. Daleko jej jednak do prawdy.

 

1. Ks. Tadeusz Rydzyk CSsR dostaje samochód od bezdomnego [STYCZEŃ]

 

Tym fake newsem żyliśmy już na początku roku. Zaczęło się od filmu udostepnionego na prywatnym profilu facebookowym, to fragment wyjętej z kontekstu wypowiedzi ojca Rydzyka:

 

"Jechaliśmy samochodem... Akurat ten samochód dostaliśmy od bezdomnego, nie wiecie o tym. Od bezdomnego, tak. Przyjechał bezdomny i dał nam dwa samochody. Pan Stanisław z Warszawy. Niestety zmarł".

 

Film obejrzała milionowa publiczność. Temat podchwyciły wszystkie duże media w Polsce, komentując w niewybredny sposób niewrażliwość i krótkowzroczność ojca Rydzyka. Nikogo nie zaniepokoił fakt, że filmik wyraźnie był wycięty z kontekstu, że właściwie nie do końca było wiadomo, o czym była wypowiedź redemptorysty. Sprawę postanowił zbadać i nagłośnić Karol Wilczyński z DEON.pl. Opisał ją w materiale "Kiedy przestaniemy wierzyć w maybachy ojca Rydzyka?".

 

Jaka była prawda? Duchowny z ironią komentował legendy na temat samochodów, które posiada.

 

"Cóż, znowu daliśmy się wrobić. Nie spodziewałem się, że będę musiał bronić dyrektora jednej z największych medialnych machin w Polsce. Ale nie chodzi tu o obronę ojca Rydzyka, a o to, jak łatwo miliony użytkowników mediów dały się zmanipulować i zajmowały się nieprawdziwą informacją" - pisał Karol Wilczyński w tekście "3 rzeczy, których uczą nas maybachy ojca Rydzyka".

 

2. Benedykt XVI nie żyje [LUTY]

 

Informacje o złym stanie zdrowia papieża emeryta pojawiają się co jakiś czas. Milkną lub są podsycane przez kolejne relacje księży, którzy odwiedzają Benedykta XVI w klasztorze i robią sobie z nim zdjęcia. Widzimy na nich papieża raz w lepszej, raz w gorszej formie. Gdy zdjęcia nie pojawiają się przez zbyt długi czas, media zaczynają snuć domysły czy papież emeryt jeszcze żyje. Taka sytuacja miała miejsce również w lutym.

 

W 5 rocznicę ogłoszenia przez Benedykta XVI ustąpienia z papieskiego urzędu, ukazał się krótki wywiad ks. Georga Ratzingera z niemieckim czasopismem "Neue Post". Brat papieża powiedział w nim m.in., że "każdego dnia modlę się o dobrą śmierć dla mnie i mojego brata. Dla nas obu. To jest nasze wielkie życzenie".

 

Natomiast kilka dni wcześniej sam papież Benedykt XVI w krótkim liście do "Corriere della Sera" napisał:

 

"Mogę tylko powiedzieć, że w powolnym słabnięciu sił fizycznych, wewnętrznie pielgrzymuję do Domu. To wielka łaska dla mnie, gdy jestem otoczony, na tym ostatnim odcinku drogi, czasami trochę męczącym, przez tak wielką miłość i dobroć, jakich nie mogłem sobie wyobrazić".

 

Po tych słowach wiele agencji prasowych i mediów było przygotowanych, że papież emeryt może w każdej chwili odejść. 19 lutego 2018 r. portal Onet.pl oraz Telewizja Republika opublikowały informację, że Benedykt XVI zmarł. Wiadomość ta widniała zaledwie kilka minut, ale wywołała spore poruszenie. Szybko okazało się też, że to nieprawda.

 

Na swoim profilu twitterowym Bartosz Węglarczyk z Onet.pl opublikował sprostowanie:

 

 

3. Papież powiedział, że piekło nie istnieje [MARZEC]

 

Media na całym świecie, w tym również PAP, udostępniły fragment rzekomej rozmowy redaktora naczelnego "La Repubblica" z papieżem Franciszkiem.

 

"Papież uważa też, że nie istnieje piekło. Zapytany o to, gdzie złe dusze są karane, odparł: Nie są karane. Te, które żałują, otrzymują przebaczenie Boga i trafiają do szeregu dusz, które go kontemplują. Ale te, które nie żałują i którym nie można zatem przebaczyć, znikają. Nie istnieje piekło, jest zanikanie grzesznych dusz".

 

Watykan szybko zdementował te doniesienia, ale lawina udostępnień już popłynęła.

 

"To, co zreferował autor dzisiejszego artykułu, jest owocem jego rekonstrukcji; w artykule nie zacytowano słów dosłownie wypowiedzianych przez papieża" - ogłosiło biuro prasowe Stolicy Apostolskiej.

 

Nie wiadomo czy do rozmowy w ogóle doszło i kiedy. Autorem fakenewsa był 94-letni Eugenio Scalfari, długoletni redaktor naczelny jednej z największych gazet we Włoszech, "La Repubblica", określany nestorem włoskich dziennikarzy. Scalfari jednak nie po raz pierwszy przypisał Franciszkowi słowa, których papież nie wypowiedział. Watykan po raz kolejny musiał się dystansować od rewelacji dziennikarza. Sam Scalfari powtórzył, że na rozmowy z papieżem chodzi bez dyktafonu, bo - jak zapewnia - ma doskonałą pamięć.

 

Całą sprawę opisał dokładnie Karol Wilczyński w tekście: "Papież powiedział, że piekła nie ma"<<

 

4. Papież Franciszek odprawi mszę w "gejowskim" ornacie [SIERPIEŃ]

 

Katolicka Agencja Informacyjna podała wiadomość, że papież Franciszek na najbliższym Światowym Spotkaniu Rodzin będzie nosił szaty liturgiczne z Polski. Ta informacja wywołała liczne, zaskakujące kontrowersje.

 

Na facebookym profilu KAI pod postem informującym o ornatach, możemy przeczytać m.in. takie komentarze: "Co to za szaty? Brzydkie!!! Bez symboliki i emblematów chrześcijańskich!!! Dno!!!", "Celtyckie symbole na ornatach? To może na polskich umieśćmy Światowida? Porażka!" czy "Jakieś gejowskie pidżamy w sam raz dla bp Paetza lub kard McCarrica".

 

Ornaty przykuły uwagę Tomasza Terlikowskiego, dla którego szaty wpisują się w trend zapraszania przez niektórych irlandzkich biskupów rodzin homoseksualnych na spotkanie z papieżem. Publicznie skrytykował organizatorów również ks. Tadeusz Isakowicz - Zaleski, Kaja Godek i Robert Winnicki. Co ciekawe, mimo, że wyjaśnienie symboliki szat było ogólnie dostępne, w Polsce karierę zrobiła właśnie retoryka "gejowskich ornatów" i to ją najczęściej udostępniali internauci. Tak powstał fake news.

 

Sprawę postanowił wyjaśnić Karol Kleczka z DEON.pl, który przybliżył czytelnikom fakty.

 

"Trójelementowy wir zawarty w logo nawiązuje do staroceltyckich obrazów, które ujmowały tę prawdę. Trzy spirale można znaleźć na starożytnych kamieniach i obiektach w całej Irlandii. W momencie gdy przybyło do niej chrześcijaństwo, trzy spirale znane jako triskelion, zaczęły być używane jako znak Świętej Trójcy obok dobrze znanej koniczyny powiązanej ze św. Patrykiem " - czytamy na oficjalnej stronie internetowej wydarzenia.

 

Kolorystyka nawiązywała do identyfikacji graficznej Światowego Spotkania Rodzin i nie miała nic wspólnego ze środowiskami LGBTQ.

 

Opis narodzin tego fake newsa możecie przeczytać w materiale: Czy papież Franciszek odprawi Mszę w "gejowskim" ornacie? [WYJAŚNIAMY]<<

 

5. Koordynator KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży mówi o "dobrej pedofilii" jako "romantycznym środku wychowawczym" [WRZESIEŃ]

 

Adam Żak SJ udzielił portalowi wiara.pl wywiadu na temat wykorzystywania seksualnego, problemu pedofilii w Kościele i zabiegów, jakie KEP podejmuje, by chronić wiernych. Portal "Wirtualna Polska" umieścił na swoich stronach omówienie tego wywiadu i zatytułował je: "Jezuita mówi o antycznej koncepcji «dobrej pedofilii». «To był romantyczny środek wychowawczy»". W Internecie zawrzało.

 

Chrześcijańskie media murem stanęły za koordynatorem KEP, wskazując na manipulację i wyrwanie z kontekstu słów jezuity. W tym czasie wiele osób udostępniło wywiad jako dowód na "zepsucie Kościoła" i "obronę pedofilów w sutannach".

 

"Granice absurdu zostały jednak przekroczone dopiero dzisiaj, gdy nagle - kilka tygodni po pierwotnej publikacji - niby poważny portal Wirtualna Polska w sensacyjny sposób zmanipulował wypowiedź ojca Adama Żaka, przedstawiając go jako… zwolennika teorii dobrej pedofilii" - napisał redaktor naczelny portali "Więzi".

 

Szybko pojawiło się sprostowanie i przeprosiny "Wirtualnej Polski":

 

"Wczorajszy tekst dotyczący wywiadu ks. Adama Żaka opublikowanego w serwisie wiara.pl nie powinien zostać zatytułowany w sposób, w jaki został. Pierwotny tytuł, który był nieakceptowalny, zmieniliśmy szybko, jednak mleko się rozlało, a treść zaczęła żyć swoim życiem" - napisano.

 

Więcej przeczytacie w materiale: "Wirtualna Polska przeprasza ojca Adama Żaka za skandaliczny tekst"<<

 

6. Papież miał na szyi "tęczowy krzyż" i wspiera homolobby [PAŹDZIERNIK]

 

Na Twitterze opublikowano dwa zestawione ze sobą zdjęcia papieża Franciszka. Na jednym Franciszek ma tęczowy krzyż, na drugim trzyma mężczyznę za rękę. Niektórzy wątpiili w autentyczność zdjęć, inni uznają, że to wyraz poparcia Franciszka dla środowisk homoseksualnych. Pod zdjęciami udostępnionym w mediach społecznościowych przez Coolfona pojawiają się głosy o tym, że papież jest "namiestnikiem szatana", a "koniec Watykanu jest bliski".

 

Twitterzysta o nicku krecha_KOZ twierdzi, że Ciotti to aktywista homoseksualny, które jest finansowany przez Rockefellera. Użytkownik o nazwie NiezaleznyPolak wulgarnie komentuje: "No i mamy coraz to lepsze ujęcia Papieża Franciszka. Tym razem z homoaktywistą Luigi Ciotti. Ciota chyba bardziej pasuje mu na nazwisko ". Fake newsa powielał tradycjonalistyczny portal Tradicion in Action, który opublikował również zdjęcie ks. Ciottiego na rzekomej paradzie środowisk homoseksualnych. Zrobiono je na tle tęczowej flagi.

 

Karol Kleczka postanowił zbadać cała sprawę i nagłośnić prawdziwy kontekst sytuacji, w której zrobiono fotografie. Okazało się, że krzyż jest w barwach Duszpasterstwa Młodzieży Latynoamerykańskiej (Pastoral Juvenil Latinoamericana) i został podarowany papieżowi. Poszczególne kolory symbolizują: Meksyk i Amerykę Środkową (zielony), Karaiby (żółto-pomarańczowy), Andy (czerwony) oraz południe Ameryki Południowej (niebieski), a także uczucia i wartości.

 

Ks. Ciotti, którego papież Franciszek trzyma za rękę, jest natomiast znanym we Włoszech duchownym, który zajmuje się… walką z mafią i opieką nad jej ofiarami. Pomaga również osobom uzależnionym od narkotyków. Papież odwiedził go podczas spotkania z rodzinami ofiar włoskiej mafii. Zdjęcie zrobiono 4 lata temu!

 

Tymczasem tęczowa flaga na tle której zrobiono kiedyś zdjęcie ks. Ciottiemu to popularna we Włoszech flaga pokoju używana na pacyfistycznych manifestacjach. Znajduje się na niej tęcza, ale od flagi środowisk LGBT odróżnia ją biały napis PACE (pokój) na środku. Często można ją zobaczyć podczas audiencji na Placu Świętego Piotra.

 

O tym fake newsie przeczytanie w materiale Karola Kleczki: Czy papież miał na szyi "tęczowy krzyż"? Internauci są zbulwersowani<<

 

7. Okno Życia radomskiego Caritas nie przyjmuje noworodków z wadami genetycznymi [PAŹDZIERNIK]

 

Ten fake news wraca co kilka miesięcy. Pierwszy raz usłyszeliśmy o nim w 2016 roku. Pojawiło się wtedy w Internecie spreparowane zdjęcie Okna Życia prowadzonego przez Siostry Matki Bożej Miłosierdzia w Radomiu. Już wtedy kuria wystosowała oświadczenie, a Caritas i kanclerz kurii, ks. Edward Poniewierski, potwierdzili, że sprawa zostanie zgłoszona prokuraturze.

 

W październiku tego roku zdjęcie znowu zaczęto udostępniać, wśród nich również osoby znane, które swoim autorytetem nadawały temu fotomontażowi mocy. Opublikowano je na profilu facebookowym "Świeckie Państwo - Wypowiedzmy Konkordat". Wielu internautów oburzało się na Kościół. W kilka godzin fotografia miała już tysiące udostępnień ludzi, którzy nie sprawdzili czy to przypadkiem nie manipulacja. Po prostu klikali "udostępnij".

 

Caritas Diecezji Radomskiej ponownie złożyło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, tym razem jednak przez właściciela profilu "Świeckie Państwo - Wypowiedzmy Konkordat". Sprawę skierowano do Prokuratury Rejonowej Warszawa - Śródmieście.

 

"Ten wypaczający wpis powielany m.in. przez Krystynę Jandę, uderza w uczucia religijne wielu Polaków, katolików, a szczególnie w całą rzeszę osób zaangażowanych w obronę życia ludzkiego" - mówił ks. Robert Kowalski, dyrektor diecezjalnego Caritas.

 

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, przeczytajcie materiał redakcji DEON.pl: To zdjęcie udostępniło tysiące osób. Oto prawda o Oknie Życia w Radomiu [WYJAŚNIAMY]<<

 

***

 

Papież Franciszek wielokrotnie powtarzał, że plotka i fake news to dzieła samego diabła, niegodne naśladowania przez chrześcijan. Zdaniem Ojca Świętego dezinformacja jest "logiką węża, zdolnego wszędzie do maskowania się i ukąszenia. Jest to strategia stosowana przez węża podstępnego, o którym mowa w Księdze Rodzaju" (Orędzie Na 52. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu). Jego zdaniem diabeł jest ojcem manipulacji, który sprzedał pierwszego fake newsa Ewie.

 

Papież zachęca, abyśmy edukowali się i wzajemnie sobie uświadamiali jak ogromnym zagrożeniem jest manipulacja i nawet najmniejsze kłamstwo. W orędziu na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu z tego roku, papież pochwalił wszelkie inicjatywy, które do tego dążą, dając wiernym odpowiednie narzędzia do rozeznawania, co jest prawdą, a co kłamstwem. To ważne słowa pochodzące od człowieka, który każdego dnia pada ofiarą fake newsów - również ze strony wiernych, którym pasterzuje.

 

Na nadchodzący rok życzymy naszym czytelnikom jeszcze więcej roztropności i uważności, a sobie samym rzetelności w naszej codziennej dziennikarskiej pracy. Niech przynosi wam ona pokój i pozwala dobrze rozeznawać wątpliwości.

 

Modlitwa o nieuleganiu pokusie kłamstwa nie była chyba nigdy bardziej potrzebna niż w XXI wieku.

 

Szymon Żyśko - dziennikarz i redaktor DEON.pl. Autor książki "Po tej stronie nieba. Młodzi święci". Prowadzi autorskiego bloga www.nothingbox.pl

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.37

Liczba głosów:

19

 

 

Komentarze użytkowników (17)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

patyk 11:48:05 | 2019-01-03
kolejny fake news:
"we Francji w 2018 roku spłoneło 1000 aut, zostały podpalone przez radykalnych katolików"

prawdziwe info:
"we Francji w 2018 roku spłoneło 1000 aut, zostały podpalone przez radykalnych muzułmanów i aktywistów lewicowych"

Oceń 1 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

patyk 23:20:34 | 2019-01-02
redaktor się stara jak może pokazać deona w dorbym świetle, dlatego przemilczał, że publikowane są tylko teksty zgodne z linią redakcji (czyli kato-lewicowe), pominął również, że deon nie ujawnia wszystkiego, co się dzieje w Watykanie - np. gejowski imprezy z narkotykami przy udziale biskupa, czy obelgi jakimi potrafi rzucać papież. A przecież pokazywanie tylko części prawdy też jest manipulacją. I to wszystko nazywacie dobrym dziennikarstwem? Wstyd!

Oceń 3 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

saska.kempka 22:47:51 | 2019-01-02
Dodajmy jeszcze film szkalujący Marcina Zielińskiego...

a nie... zaraz...

Wszystkiego nie udało się obalić, mimo olbrzymich wysiłków deona. Ten gość dalej ośmiesza katolicyzm.

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Ewa_Z 14:07:19 | 2019-01-02
Warto do listy dodać atak Gazety Warszawskiej na abp. Rysia.

https://m.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,35809,skandaliczny-atak-na-arcybis...

Oceń 1 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Ewa_Z 23:11:33 | 2019-01-01
Niektóre fake'i jak z Oknem Życia czy ks. Adamem Żakiem, faktycznie były skandaliczne.

Inne jak triskelion są jednek problematyczne. Jest to symbol pogański znany już w epoce neolitu. Używanie takiego symbolu jest niepoważne. Liczne triady bogów były znane w wielu religiach pogańskich. Próba przeniesienia tego symbolu na łono Kościoła mogła mieć na celu przyciągnięcie pogan ale nie miała nic wspólnego z chrześcijańskim Bogiem.

Skojarzenia ornatu z homolobby też ma logiczne podstawy. Trudno się więc dziwić że ornaty mocno krytykowano. 

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

saska.kempka 21:58:53 | 2019-01-01
Punkt 6. panie Szymonie wytłumaczony bardzo pokrętnie, a w zasadzie można doszukać się tu manipulacji, bo w końcu nie prostuje Pan czy ks. Ciotti jest aktywistą homoseksualnym. 
Ten tęczowy krzyż to dziwna sprawa, podobnie jak pastorał (czy raczej jakaś różdżka) na synodzie dot. młodych - po co nosić takie rzeczy i potem się tłumaczyć. Nie lepiej unikać pewnej symboliki? A o tych tęczowych włoskich flagach to radziłbym więcej poczytać, bo nie jest tak (nomen omen) kolorowo.

Oceń 4 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Tadeusz_25 22:18:17 | 2018-12-31
A jeszcze należy dopisać fake newsa powielanego przez Grzegorza Kramera SJ o polskim rządzie, który nie chce przyjąć sierot z Aleppo. O pomyjach, które wylał przy tej okazji na rządzących nie wspomnę. Do dziś nie opublikował ani sprostowania ani przeprosin. Panie Szymonie może pan ma jakiś wpływ na tego... nie będę określał.

Oceń 6 7 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MR 19:41:57 | 2018-12-31
Bardzo cenny i potrzeby artykuł. Trzeba na bieżąco reagować na takie bzdury. Por. informacje o "powtórzeniu " kolendy w Budgoszczy. Tu czas liczy się na godziny.

Oceń 7 1 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy