Papież przyjął prezydenta Azerbejdżanu

Papież przyjął prezydenta Azerbejdżanu
(fot. EPA/MAX ROSSI)
KAI / slo

Papież Franciszek przyjął 6 marca w godzinach porannych w Watykanie prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Aliyeva. Odwiedził on także sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolina, któremu towarzyszył podsekretarz w tymże Sekretariacie ds. stosunków z państwami prał. Antoine Camilleri.

Komunikat Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, ogłoszony po spotkaniu, stwierdza, że "w toku serdecznych rozmów wyrażono zadowolenie z rozwijania stosunków dwustronnych". Skupiono się zwłaszcza na sprawach dotyczących życia wspólnoty katolickiej w tym kraju "i niektórych inicjatyw w dziedzinie kulturalnej, podkreślając wartość w świecie dzisiejszym dialogu międzykulturowego i międzyreligijnego, aby sprzyjać pokojowi".

Poruszono ponadto bieżące wydarzenia regionalne i międzynarodowe, zwracając uwagę na ważność rokowań w rozwiązywaniu konfliktów, jak również wychowania, aby wspierać przesłanki pokojowego współżycia między ludźmi i różnymi grupami religijnymi - stwierdza na zakończenie oświadczenie Biura Prasowego.

Ojciec Święty przyjął już wcześniej - 2 czerwca 2014 - małżonkę swego dzisiejszego gościa, Mehriban Aliyevą, która jako pierwsza dama swego kraju m.in. stoi na czele fundacji noszącej imię jej teścia i ojca obecnego szefa państwa - Heydara Aliyeva.

Wspólnota katolicka w tym kraju, którego 9,3 mln mieszkańców wyznaje wyznaje w wiekszości islam szyicki, jest bardzo niewielka i liczy nieco ponad 500 osób, głównie zresztą są to przybysze z zagranicy, przebywający czasowo lub na stałe w Azerbejdżanie. Organizacyjnie Kościół tamtejszy tworzy prefekturę apostolską, utworzoną 4 sierpnia 2011 z istniejącej od 11 października 2000 misji "sui iuris". Od początku na czele prefektury stoi niespełna 60-letni słowacki salezjanin ks. Vladimír Fekete.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Papież przyjął prezydenta Azerbejdżanu
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.