Przymierze Boga ze zwierzętami

Przymierze Boga ze zwierzętami
(fot. unsplash.com)

Świat po zmartwychwstaniu nie będzie pustynią bez zwierząt i roślin. Niech nie martwią się dzieci, którym ktoś powiedział, że w raju nie będzie ich ulubionego zwierzaka.

W wigilijny wieczór polska tradycja każe nam dzielić się opłatkiem również ze zwierzętami. Pamiętam, że kiedyś produkowano opłatki przeznaczone specjalnie do tego celu. W przeddzień Bożego Narodzenia szło się do krów, do owiec i świń, aby pojednać się z nimi, przeprosić je za złe traktowanie i życzyć im dobra na przyszłość. Gdy mówi się dzisiaj wiele o pojednaniu człowieka z przyrodą, warto pomyśleć w tym roku o jakimś życzliwym geście pod adresem zwierząt. Nie tylko tych udomowionych.

Zekranizowana powieść Olgi Tokarczuk "Prowadź swój pług przez kości umarłych" pokazuje bezradność niszczonego przez nas świata zwierząt. Do dzisiaj w cywilizowanych krajach zabija się dla przyjemności. Potrafimy wytłumaczyć nie tylko zasadność organizowania polowań dla sportu i rekreacji, ale nawet nadać im nimb szlachetności mianując św. Huberta patronem myśliwych. Jest więc za co je przepraszać.

Szanujmy istoty, które Bóg stworzył. Choć niżej stoją od nas, mogłyby nas wiele nauczyć.

Nie jestem przeciwnikiem zabijania zwierząt, sam je zjadam sześć dni w tygodniu, ale wierzę, że wobec istot żywych obowiązują nas jakieś ludzkie zasady. Bez tych zasad zatracamy nasze człowieczeństwo. „Jeśli prawdą jest, że Bóg jest Stwórcą i że podtrzymuje cały żyjący świat, to nie do pomyślenia jest, by Bóg nie współuczestniczył w cierpieniu stworzonych istot – również innych niż człowiek” – pisze anglikański teolog Andrew Linzey (Teologia zwierząt, Kraków 2010, s. 91).

Pamiętam, jak będąc jeszcze w nowicjacie, podczas jedzonego w rekolekcyjnym milczeniu obiadu, uświadomiłem sobie, że tę energię, którą mam dzięki zjedzonemu kurczakowi, powinienem wykorzystać w szlachetnych celach. Z siły, którą mam dzięki zabitemu zwierzęciu, nie mogę korzystać do czynienia zła. Wmanipulowałbym wówczas to biedne zwierzę w mój grzech. A przecież może mieć udział w moich dobrych czynach dając mi fizyczną siłę do ich pełnienia.

 

Bóg zawarł przymierze nie tylko z nami

 

Zadufani w swojej wyjątkowości zapomnieliśmy, że Bóg zawarł przymierze nie tylko z nami, ale także ze zwierzętami. Obiecał im wieczną przyjaźń i troskę. Rozpostarł na obłokach kolorową tęczę na znak miłosierdzia i pojednał niebo z ziemią pełną żywych stworzeń. Do dziś otwiera swą rękę i wszystko co żyje syci do woli – czytamy w Psalmie 145.

Deklarację przymierza z „wszelką istotą żyjącą” znajdujemy w 9. rozdziale Księgi Rodzaju zaraz za opisem potopu. Bóg odkłada swój łuk strzelecki i rezygnuje z walki przeciwko życiu. Zawiesza go na niebiosach i zmienia w znak pokoju. Oznajmia także, że wszelkie ptactwo, zwierzęta naziemne i ryby morskie oddane są we władanie człowieka. Może się nimi żywić, ale ma je szanować (por. Rdz 9,2).

W starożytnym Izraelu znakiem szacunku wobec zwierząt był zakaz spożywania ich krwi. Po zabiciu zwierzęcia należało ją wypuścić i pokryć ziemią (por. 17,12-14). Nowy Testament potwierdza starotestamentowy zakaz (por. Dz 21,25) ale dosyć szybko przestano go w chrześcijańskich wspólnotach przestrzegać i uznano za niezrozumiały. Co w takim razie w zamian? Jak dzisiaj możemy wyrażać szacunek w stosunku do zwierząt żyjących w przymierzu z Bogiem? Czy Biblia nam coś podpowiada?

 

Chrześcijańska wrażliwość na los zwierząt

 

Zgodnie ze Słowem Bożym należy przyjść z pomocą utrudzonemu zwierzęciu nawet jeśli należy do nieprzyjaciela (por. Wj 23,5), nakarmić pracujące zwierzę (por. Pwt 22,10) i pozwolić mu odpocząć (por. Pwt 5,14). Okrucieństwem w oczach Boga jest zabijanie krowy lub owcy wraz z jej małym (por. Kpł 22,28). Encyklika Laudato Si przypomina, że „władza człowieka ma swoje granice i że «sprzeczne z godnością ludzką jest niepotrzebne zadawanie cierpień zwierzętom lub ich zabijanie” (130).

Zadufani w swojej wyjątkowości zapomnieliśmy, że Bóg zawarł przymierze nie tylko z nami, ale także ze zwierzętami. Obiecał im wieczną przyjaźń i troskę.

Szacunku wymagają nie tylko zwierzęta domowe, ale także te dzikie. Żydowski komentarz do Pięcioksięgu podkreśla, że polowanie na zwierzęta dla przyjemności jest zakazane, a według Księgi Powtórzonego Prawa zabijanie ptaka wraz z jego pisklętami jest czynem niegodnym człowieka (por. Pwt 22, 6–7). Cierpienie matki oglądającej śmierć własnych dzieci nie jest zarezerwowane dla człowieka.

Bądźmy wrażliwi na los zwierząt i pamiętajmy o Bożej obietnicy, że w raju "wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały” (Iz 11,8). Świat po zmartwychwstaniu nie będzie pustynią bez zwierząt i roślin. Niech nie martwią się dzieci, którym ktoś powiedział, że w raju nie będzie ich ulubionego zwierzaka.

Szanujmy istoty, które Bóg stworzył. Choć niżej stoją od nas, mogłyby nas wiele nauczyć. Pamiętajmy o nich w Wigilie Bożego Narodzenia. Karmią nas swoim ciałem, a baranek prowadzony na rzeź stał się obrazem Syna Bożego, który oddał za nas życie.

 

socjusz przełożonego Prowincji Wielko­polsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego, współpracownik portalu DEON.pl oraz Jezuici.pl. Opublikował między innymi: Niebo jest w nas; Miłość większa od wiary; Pogromcy zamętu; Ro­dzice dodający skrzydeł

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Są takie momenty, kiedy brakuje nam tchu.
Są takie chwile, kiedy nie mamy już na nic sił.
Są takie dni, kiedy trudno nam dostrzec nadzieję.

Nadziejnik, który trzymasz w swoich rękach, jest właśnie...

Skomentuj artykuł

Przymierze Boga ze zwierzętami
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.