Bp Południowego Sudanu: w moim kraju umierają ludzie

Bp Południowego Sudanu: w moim kraju umierają ludzie
(fot. youtube.com)
romereports.com / catholicradionetwork.org. / jp

Papież Franciszek ogłosił, że chciałby pojechać do Południowego Sudanu podczas swojej wizyty w anglikańskiej parafii w Rzymie, ale w rzeczywistości nie może się tam udać ze względu na zbyt wysokie ryzyko związane z niebezpieczeństwem.

Około 2,5 miliona ludzi zostało wysiedlonych, a dziesiątki tysięcy zabitych w konsekwencji wojny domowej obejmującej zbrodnie i przestępstwa bliskie ludobójstwa.

Nie tylko wojna odbiera życie, znaczenie mają również susza i klęska głodu.

- To długa droga, żeby zareagować i złagodzić tę sytuację. Ludzie umierają. Jesteśmy ludźmi, wszyscy. Ci, którzy umierają to ludzkie istoty. I myślę, że to jest to, co ma znaczenie. Potrzebujemy humanitarnego wsparcia - mówi Erkolano Lodu, biskup Sudanu Południowego.

DEON.PL POLECA

Erkolano Lodu jest biskupem Południowej Sudańskiej Diecezji Yei na granicy z Ugandą i Demokratyczną Republiką Konga. Opisuje kraj na krawędzi przepaści.

- To sytuacja, która na skutek wojny potęguję klęskę głodu i cierpnie. To prawdziwa sytuacja lęku. To sytuacja, w której ludzie są zdesperowani. Uciekają z Południowego Sudanu do pobliskich krajów, takich jak Uganda (w Kongo), ale także w Sudanie, do tych, które są odseparowane od niego.

Pożądana niepodległość w 2011 roku otworzyła nowy horyzont dla ludności dotychczas połączonej wspólnym celem. Razem z ich separacją od Sudanu, mieli nadzieję, że pokój, za którym tęsknili, może zostać uzyskany, po wojnie domowej, której Sudan doświadczył pomiędzy 1985 a 2005 rokiem.

Biskup podkreśla, że Międzynarodowa Społeczność, która została entuzjastycznie powitana w tym procesie, teraz zapomniała o jego kraju.

- Potrzebujemy mediacji. Potrzebujemy wsparcia Międzynarodowej Społeczności. To nie znaczy, że nie potrafimy rozwiązać tego problemu. Rozwiązanie musi pochodzić od nas, ale potrzebujemy pomocy w znalezieniu rozwiązania. Z tego punktu widzenia, ponownie mogę powiedzieć: tak, mogliśmy poczuć się opuszczeni - podkreślił biskup.

Arcybiskup Dżuby, największego miasta w Sudanie Południowym, otworzył w poniedziałek dwa biura Caritasu.

Arcybiskup nakazał wszystkim pracownikom Caritasu poważne traktowanie ludzi tych młodych państw. Doradza personelowi, aby śmiało pracował podczas świadczenia usług swoim ludziom. Podkreśla, że pracownicy ciężko pracują nad poprawą sytuacji Sudanu Południowego.

Zwrócił uwagę na to, że w tej chwili Kościół jest najlepszym miejscem w niesieniu służby innym ludziom.

Arcybiskup, który niedawno wrócił z Rzymu, ujawnia, że władze Watykanu mają duże plany dotyczące Sudanu Południowego.

Jak można pomóc?

- Pomoc prowadzi Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej, akcję można wesprzeć poprzez wpłaty na konto: 18 1140 1010 0000 5228 6800 1001 z dopiskiem: Sudan Południowy.

- Wesprzeć można też UNICEF POLSKA, które prowadzi akcję "Uratuj dziecko w Afryce".

- Do pomocy włączyło się również Caritas Polska, aby pomóc należy wysłać SMS z hasłem SUDAN na numer 72052 (2,46 zł z VAT) lub dokonać wpłaty na konto Caritas Polska PL 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384  z hasłem SUDAN.

- Polska Akcja Humanitarna - interwencja PAH w regionie obejmuje ponad 30 tysięcy osób, w tym 3750 osób objętych jest bezpośrednią pomocą w zakresie dostępu do żywności, aby zapobiec eskalacji klęski głodu. Wesprzyj ich działania

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Michał Kociołek

Usuń z drogi znaki zawracania

Postanowiłem napisać o wszystkim, co wydarzyło się w moim życiu, bo fakt, że mogę to robić, jest dowodem, że warto walczyć do końca.

Nieważne, od czego zaczynasz. Nie czekaj, marzenia nie spełnią...

Skomentuj artykuł

Bp Południowego Sudanu: w moim kraju umierają ludzie
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.