Bez WOŚP nie żyliby nawet godzinę

Edyta Drozdowska
(fot. shutterstock.com)

38 tydzień, 2490 gramów, wada serca i operacja, która zamiast czterech godzin trwała dziewięć. Wiktor żył trzynaście dni. Jego mamie Marcie Jerzy Owsiak pomógł dwa razy.


Sala wrocławskiego szpitala, a w niej mamy z noworodkami. Karmią, przewijają, usypiają. Zmęczone, ale szczęśliwe, bo ich dzieci urodziły się zdrowe. Obok leży Marta, a jej syn po drugiej stronie korytarza, na intensywnej terapii, w inkubatorze.


Trzynaście dni na miłość


Wiktor śpi za szybą, rodzice mogą przytulić go przez trzydzieści minut, a potem włożyć z powrotem do inkubatora. Nie wiedzą, czy za kolejne pół godziny ich syn ciągle będzie żył.


- Białe fartuchy, śmierdzący płyn do dezynfekcji, piszczące maszyny. Wenflon, rurki, biegające pielęgniarki. I moje totalne zaskoczenie sytuacją - opowiada Marta.


Chłopiec ma poważną wadę serca - duże naczynia są pozamieniane miejscami z małymi. Operacja przedłuża się o pięć godzin. Trwają dłużej niż wieczność. Wiktor umiera dobę później przez niewydolność krążenia.

 

Jego rodzice są wdzięczni za niecałe dwa tygodnie z synem: - Pokazaliśmy mu, że jesteśmy, że ma nas i naszą miłość. Mogliśmy go kochać przez te dni.

 

Intensywna terapia noworodka we wrocławskim szpitalu mieni się naklejkami - sercami WOŚP. Bez inkubatora, pompy do pobierania leków, pulsykometrów, monitorów, odpowiednio wyposażonej karetki i innych specjalistycznych sprzętów Wiktor nie miałby szans nawet na jeden dzień życia.


Bliźniaki-wcześniaki


Marta z mężem próbują wrócić do normalności. Wiedzą, że życie po stracie jest wyzwaniem. Ona przestaje przeżywać emocje, łatwiej jej udawać, że ich nie ma. On kupuje motor. Podróżują, szukają nowego sensu. Mówią, że razem ze śmiercią dziecka stracili kawałek siebie.


Po dwóch latach cieszą się z ciąży bliźniaczej. Mają nadzieję na happy end.

 

Tym razem Marcie odchodzą wody w 24. tygodniu. Ciążę udaje się podtrzymać przez kolejne trzy dni, potem - cesarskie cięcie.

 

- W kanale rodnym znalazła się nóżka. Nie mogłam podpisać zgody na operację, bo tak trzęsły mi się ręce. Wydawało mi się, że to sen, że ta rzeczywistość nie jest moim życiem.


Mikołaj: 680 gramów, retinopatia wcześniacza, dwa zabiegi laserowe oczu, kłopoty z oddychaniem, astma.

 

Arek: 720 gramów, wylew dokomorowy pierwszego stopnia, wada serca, porażenie mózgowe.


Obydwaj w inkubatorach, podłączeni do respiratorów. Tym razem w szpitalu w Wałbrzychu, w którym sprzęt kupiony dzięki pieniądzom Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy również ratuje życie tysiącom małych ludzi.


Długa droga


Marta wie, że życie wcześniaków to walka o każdy moment.


- Wchodzimy na oddział, maszyny piszczą, lekarze reanimują. Nie wiem, czy to moje dzieci, czy nie, osuwam się na ścianę. Okazuje się, że nie moje, więc czuję ulgę. Ale jak mam się cieszyć, skoro któreś dziecko umarło, a jutro to może być moje? - mama bliźniaków pyta siebie i innych.


Działa jak maszyna, stara się za dużo nie myśleć. Karmi, przytula, głaszcze po głowach. Dotyka ze strachem, bo ręce jej dzieci mają wielkość palca, a najmniejszy rozmiar pieluch sięga im do pach.


"Przed wami długa droga, życzę wam, aby była jak najdłuższa" - te słowa Marta i jej mąż słyszą od lekarza.


Kolejne trzy lata wypełnione są operacjami, konsultacjami, diagnozami, wizytami u specjalistów, czasem w szpitalach i rehabilitacją. A także nadzieją, determinacją i wiarą, że tym razem będzie dobrze.


Mikołaj i Arek grają z Orkiestrą


Dzisiaj jest dobrze, a Marta mówi, że wierzy w cuda. Chłopcy to pięcioletnie przedszkolaki, które niczym nie różnią się od swoich kolegów i koleżanek. Co prawda Arek rehabilituje nogę, aby móc normalnie chodzić, a Mikołaj słabo widzi, poza tym kilka razy w roku trzeba kontrolować stany zdrowia u lekarzy, ale to ani trochę nie przeszkadza im w normalnym życiu.

 

 

- Jaki tam był superfestyn u tego Jurka i ty tam byłaś, mamo - krzyczy Mikołaj. Razem z bratem oglądał w telewizji finał i zobaczył tam Martę, która razem z mężem co roku angażuje się w finał WOŚP-u.


Swoim dzieciom opowiada o Jurku Owsiaku. Chłopcy wiedzą, że żyją dzięki pomocy Orkiestry. W tym roku obaj do foliowych woreczków zbierają pieniądze, które w finałowy weekend wrzucą do puszek. Mikołaj razem z grupą wokalną z przedszkola wystąpi na scenie w czasie finału w Słubicach.

 

Cuda się zdarzają


- Owsiak to cudowny człowiek, aura dobra! Nie mogę powiedzieć, że skorzystałam, więc dziękuję i żyję szczęśliwie dalej. Chcę wspierać tę akcję, bo wiem, że mnóstwo ludzi potrzebuje pomocy - mówi Marta.

 

 

Dodaje, że największym dowodem na sens działania Wielkiej Orkiestry są dzieci.


Dzieli się swoją historią, bo wierzy, że może pomóc jakiejś mamie, która właśnie traci nadzieję. Chciałaby jej powiedzieć, że cuda się zdarzają i trzeba wierzyć do końca i działać, nawet gdy dzieją się niewiarygodnie trudne rzeczy.

 

*

Podobnych historii jest więcej. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy pomaga milionom Polaków. Właśnie trwa 25. finał WOŚP. 

 

Marta Skrzypiec żona Darka, mama Wiktora, Mikołaja i Arka. Autorka bloga "Matka nie wariatka", z zawodu i z zamiłowania pedagog.

 

Edyta Drozdowska - redaktorka DEON.pl, prowadzi dział Inteligentne Życie.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.03

Liczba głosów:

74

 

 

Komentarze użytkowników (45)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Jominka G. 11:20:03 | 2017-01-21
Tytuł to nadużycie-żaden człowiek, żadna orkiestra ani inkubator nie jest panem życia i śmierci. 

Oceń 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Oriana 12:51:49 | 2017-01-16
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zbiera od 25 lat fundusze na ratowanie życia, leczenie noworodków i dzieci, a ostatnio również na opiekę medyczną nad seniorami. Potrafi zmobilizować wielu ludzi, aby przekazali pieniądze na ten cel. Nie musimy się zgadzać ze wszystkimi poglądami Jerzego Owsiaka, ale powinniśmy docenić to dobro, które czyni. Oczywiście nie sam, ale wszyscy, którzy WOŚP wspierają.
Obrońcy życia, powinni docenić wszystkich tych, którzy życie ratują.
Kościół jest przeciwko aborcji i eutanazji, ale ochrona życia to coś więcej niż tylko te dwa hasła.
Niestety wyposażenie naszych szpitali było niewystarczajace i nadal jest. Jeśli wiele żyć udało się uratować i wielu wadom u dzieci dało się zapobiec dzięki sprzętowi zakupionemu ze środków zebranych przez WOŚP, to trzeba to docenić.
Orkiestra grała jak co roku od 25 lat i spotkała się z wielkim poparciem i hojnością ludzi. Obawiam się, że wrogie wypowiedzi niektórych publicystów katolickich i niektórych księży (myślę, że nielicznych) bardziej szkodzą  Kościołowi niż panu Owsiakowi i WOŚP, bo jest w tych wypowiedziach sprzeczność z tym, co głosi chrzescijaństwo.

Oceń 25 30 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

szczebiot 08:08:37 | 2017-01-16
Miałem nadzieję, że ten portal bęzie inny, a tu tak samo jak na wp, onecie i interii...

Oceń 12 20 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

TomaszL 07:08:59 | 2017-01-16
Droga Autorko
1. Nim napiszesz prosże porównaj budżet NFZ z tym co zbierze WOŚP, a szczególnie pozycje dot. obsługi administracyjnej samej tylko Centrali NFZ. Wnioski będa zaskakujące, zapewniam.

2. Warto zadać sobie pytanie, ile kosztuje organizacja WOŚP z budżetów samorzadów, budzetów instytucji państowych. Czemu prywatna zbiórka jest organizowana z udziałem cićby drobnych srodków publicznych?

3. I na koniec, jak piszesz tak emocjonalny tekst, to może zadaj sobie najpierw pytanie, co było przed WOŚP i czy wtedy nie było inkubatorów i nie ratowano wcześniaków?

4. I tak przy okazji, jak ma sie ta nieustannie powtarzana medialna melodia o ratowaniu dzieci do publicznego poparcia "prawa do aborcji"?

Oceń 45 16 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Tadeusz_25 20:06:47 | 2017-01-15
Pani Edyto, a czy zastanowiła się pani ile dzieci mogłoby żyć, gdyby pan Owsiak i jego WOŚP nie popieraliby czarnego marszu i aborcji, którą promował na przystanku Woodstok? A te osoby, które tem zmarły na skutek przedawkowania narkotyków? Przed kilku laty byłem w jednym ze szpitali. Też na sprzęcie medycznym były serduszka. Zapytałem czy to dar WOŚP? Nie, - odpowiedziały pielęgniarki, - ale zbierali w naszym szpitalu i wszedzie to naklejali. Więc proszę się nie wzruszać widokiem serduszek. Jak umieści pani serduszko na swoim aucie, czy to znaczy, że kupiła je dla pani WOŚP?

Oceń 59 26 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Beniamin 18:10:21 | 2017-01-15
http://opinie.wp.pl/o-waclaw-oszajca-owsiak-niepokoi-nasze-sumienia-6080077136913537a

Oceń 16 24 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WDR (Jestem rzymskim katolikiem narodowości polskiej) 16:37:01 | 2017-01-15
Korekta: te dzieci żyją dzięki WOŚP, podatnikom oraz płacącym składki zdrowotne.

Oceń 36 21 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

k.jarkiewicz.ign 15:41:16 | 2017-01-15
Pani jest chyba za młoda,aby pamiętać, ale ja byłam wtedy na studiach i dobrze pamiętam zarówno Towarzystwo Przyjaciół Chińskich Ręczników, jak i audycje Jurka Owsiaka w Trójce. Przypominam też sobie apel lekarzy z Zabrza, że brakuje im sprzętu i to jak na ten apel ludzie z miejsca spontanicznie odpowiedzieli. Potem Walter Chełstowski rzucił pomysł telewizyjnego show z liczeniem pieniędzy ze zbiórki i zaprosił Jurka, aby poprowadził konferansjerkę, bo ma "medialny głos". Jest przecież na You Tube film z pierwszej akcji i dobrze widać, że Jurek Owsiak to tylko tło. To że Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy Jurek przejął i zawłaszczył to tylko o nim świadczy. To nie OWSIAK POMAGA, ale LUDZIE, którzy rzucają swoje często cieżko zarobione pieniądze do puszek setek bezinteresownych wolontariuszy. Mówienie, że JUREK POMÓGŁ to nadużycie. Dziś też słyszałam: na co zbieracie? Na Owsiaka, ale przecież WOŚP zbiera na DZIECI i OSOBY STARSZE. To my ludzie ZBIERAMY na siebie, na poprawę sytuacji szpitali i to my POMAGAMY, a nie Owsiak! Naprawdę przestańmy promować osobę, bo co się stanie jak nie daj Boże Owsiak umrze. WOŚP przestanie grać? Nie róbmy z celebryty jakiegoś św. Mikołaja. To obciach.

Oceń 58 22 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

 

 

Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook