Dlaczego to tak ważne dla dziecka?

(fot. shutterstock.com)

Wszystkie dzieci, w każdym miejscu na ziemi, mają potrzebę bycia przytulanymi - zarówno w sensie fizycznym, jak i duchowym. Czuć się przytulonym, ogarniętym oznacza pojmować świat jako miejsce, w którym można i chce się żyć.

 

Obdarzanie dzieci czułością - pocałunkami, przytuleniami i pieszczotami jest konieczne: są to czynniki stymulujące także ich rozwój intelektualny. Lecz istnieją również pieszczoty psychologiczne: zostawianie karteczki na stole dla dziecka wracającego ze szkoły do pustego domu, przyniesienie jakiegoś drobiazgu ze sklepu; prezenty ze słów (wypowiedzianych!): "myślę o Tobie"; przygotowanie niespodzianki; powiedzenie, że jest się szczęśliwym z powodu jego istnienia; pokazanie, że chce się z nim "marnować" swój czas. I czynić to wszystko tylko dlatego, że uszczęśliwia nas jego obecność. Nie po to, aby odkupić nasz brak czasu czy aby poczuć się lepszym.

 

Freud twierdził, że dziecko traci chęć do życia, jeśli nie czuje się kochane. Deprywacja afektywna nie oznacza jedynie braku uczuć, lecz także brak uczuć pozytywnych, bez których nie może wyzwolić się jego radość i ciekawość. Jeśli dziecko wzrasta w środowisku, które otacza je jedynie negatywnymi emocjami (gniew, lęk, zazdrość, zawiść, przemoc, życiowy pesymizm.), to nie jest w stanie odczuwać radości, miłości do innych, życiowej ufności - jego sumienie moralne na zawsze pozostanie skoncentrowane na sobie.

Miłość, która chwali


Pochwała zawsze powinna dotyczyć zrealizowanych działań nie osobowości czy charakteru. Lepiej powiedzieć: "To było naprawdę trudne zadanie: poradziłeś sobie znakomicie", niż wykrzyknąć: "Mój skarbie! Jesteś wspaniały, jak zawsze!".


Pierwsza pochwała jest pozytywna, gdyż docenia umiejętności wykazane przy okazji danego działania: dziecko nabywa w ten sposób pewności, że poradzi sobie także następnym razem. Druga z nich jest negatywna - dotyczy osobowości dziecka jako całości ("wspaniały", "skarbie", "zawsze"), a przecież nikt nie jest chodzącą doskonałością: w obliczu tego typu pochwały dziecko odczuwa niepokój, że ktoś wkrótce odkryje, że nie jest tak doskonałe lub że nie sprosta tak wysoko stawianym wymaganiom (ileż lęku przed własną niedoskonałością jest w człowieku dorosłym i w jego życiu seksualnym!). Dziecko w niezwykły sposób odróżnia prawdziwą pochwałę od pochlebstwa: gdy pochwalimy je na wyrost, będzie chciało nam pokazać, że w rzeczywistości nie jest tak grzeczne i dobre.

 

Miłość pełna delikatności


"Czyńcie dobro tak, aby ubodzy mogli wam je zapomnieć" twierdzili święci. Nigdy nie należy liczyć, że to, co robimy, zwróci nam się z nawiązką: "utrzymywałem cię przez tyle lat", "jak ty mnie traktujesz po tym wszystkim, co dla ciebie zrobiłem". Pewna dziewczyna powiedziała: "nie mogę się doczekać chwili, w której pójdę do pracy - nareszcie będę mogła zrekompensować rodzicom wszystkie trudności, jakie pojawiły się wraz z moim przyjściem na świat".


Dwie najważniejsze rzeczy dla dziecka:

Zachęta. Dzieci, które są zbyt często karcone a niedostatecznie często motywowane do działania, łatwo popadają w stan zniechęcenia, szybko upadają na duchu. Jednak wypowiadanie ostrych słów, czy wręcz obrażanie, nie jest jedyną formą karcenia. Wystarczy ignorowanie, obojętność, brak czasu na wysłuchanie. Niezliczone pytania zadawane przez dziecko (etap "dlaczego?") mają znaczenie afektywne: ono pragnie, abyśmy zwrócili uwagę na jego istnienie, utwierdzili w tym, że je kochamy nawet wówczas, gdy jest męczące. Sprawdza, czy nie oszukaliśmy go w poprzednich odpowiedziach, czy jesteśmy pewni tego, co mówimy. Nie wystarczy jedynie kochać dzieci, trzeba sprawić, aby czuły się kochane.


Przebaczenie. Ten, kto przebacza, zachęca do poprawy, pod jednym jednak warunkiem: oprócz gumki zmazującej winę, daje ołówek pozwalający pisać na nowo. Dziecko ma potrzebę wiary, że przy rodzicach może być tym, kim naprawdę jest - bez lęku, że wpadną w gniew, gdy będzie niegrzeczne, coś stłucze lub porwie. Ta pewność uczy je, że przyszłość może być jeszcze lepsza.

 

Miłość, która "potrzebuje ciebie"


Darem najcenniejszym nie są rzeczy, lecz osoby: jak pięknie jest mieć mniej zabawek, a więcej taty! Takie właśnie jest pragnienie dzieci. Modlitwa dziecka odrzuconego: "Panie, zamień mnie w telewizor, może wtedy znajdą czas, żeby na mnie spojrzeć". Jakże smutne jest ograniczanie swoich relacji z dzieckiem do kupowania kolejnych rzeczy!

Czas do łóżka! Rytuał się rozpoczyna: pocałunek na dobranoc; jeszcze zapalone światło; pisemko do przejrzenia "tylko momencik"; ukochany misio do przytulenia; opowiedziana bajeczka. I kiedy już myślimy, że rytuał jest zakończony, że zaraz wszystko pogrąży się w ciszy, dziecko zaczyna od nowa: "muszę ci coś powiedzieć". Zbity z tropu rodzic wpada w złość.


Jest to dziecięce błaganie o uwagę: nie otrzymawszy wystarczającej ilości uczucia, dziecko używa wszystkich sposobów, aby zatrzymać rodzica przy sobie. Nie dostawszy za darmo, używa przymusu. Tego wszystkiego można uniknąć, jeśli tylko potraktujemy ten wieczorny rytuał jako chwilę intymności: o ustalonej wcześniej godzinie pozwólmy dziecku się z nami pomodlić, porozmawiać, zasnąć z naszą ręką w dłoniach... Źródłem kompleksów przyszłych dorosłych nie będzie surowość rodziców, lecz ich brak zainteresowania i uczuć.


Podsumowując: Nie manipulujcie dziedzictwem, jakim jest wasze dziecko. Bądźcie przeciwieństwem rodziców, "którzy liczą": wychowują dziecko w elitarnych szkołach, posyłają na niezliczone zajęcia dodatkowe, a potem, pod choinkę, załatwiają fotel w jakiejś radzie nadzorczej. Kiedy widzą, że je dobrze ustawili, puszczają wolno: pojawia się wkrótce na uroczystościach rodzinnych z identyczną jak ono osobą. Kolejne ofiary współczesności ubrane w firmowe ubrania.

 

 

Wiecej w książce: My i nasze dzieci - Alessandro Manenti  

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

31

 

 

Komentarze użytkowników (4)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Kiss_Goodnight... 00:32:34 | 2014-08-01
:))))))).....

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ela 12:19:18 | 2014-04-08
jesli rodzice nie wykazują zainteresowania dziecko to czuje  wzrasta w atmosferze bycia niechcianym niekochanym,a potem całe dorosłe życie zmaga sie z konsekwencjami takiej postawy rodziców....terapia pomoze na trochę.......najbardziej potrzeba Miłosci partnera, partnerki, kogos kto jest blisko i prawie zawsze .......zblizają się święta i to najbardziej smutny okres w całym roku dla takich osób.......

Oceń 10 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Andrzej 19:56:14 | 2014-04-06
Dla szczęśliwego dziecka matka jest bogiem, takim samym jak ojciec.
Wychowujcie je więc tak, aby właśnie takimi (bogami) was zapamiętały na lata swojego życia. A przede wszystkim musicie je tak kochać, jak kocha sam Bóg. Wówczas wasze dzieci będą wam pomocne i nie staną się waszymi najgorszymi wrogami. 

Oceń 7 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Aldo 22:39:50 | 2014-03-31
dziecku potrzebna jest kochajaca i wspierajca rodzina z zasadami.

Oceń 12 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook