Rozstanie rodziców. Co czują dzieci?

Rozstanie jest dłuższym procesem, w którym można obserwować wewnętrzny proces przeżywania rozstania i radzenia sobie z nim przebiegający w określonych fazach, w których dominują określone uczucia i doznania.

 

U dzieci, przeżywających np. rozstanie rodziców, można wyróżnić cztery etapy:

 

1. Wyparcie i niechęć do zaakceptowania faktów

 

Niektóre dzieci wydają się na początku nieporuszone rozstaniem lub zachowują się tak, jakby nie miało ono w ogóle miejsca. Dzieci podobnie reagują na inne bolesne wydarzenia, na przykład wypadek lub śmierć rodzica. Wyparcie pomaga dzieciom na początku uporać się z poczuciem straty. Wyłączają one ze swojej świadomości prawdziwą rzeczywistość, gdyż w przeciwnym razie nie potrafiłyby jej znieść.

Zewnętrzne opanowanie nie oznacza jednak, że nie są wewnętrznie bardzo poruszone i dotknięte. Wręcz przeciwnie, wskazuje ono na bardzo duże wzburzenie emocjonalne, przed którym dziecko usiłuje się bronić.
Nie jest zatem właściwe zbyt wczesne konfrontowanie dziecka z twardą rzeczywistością i pozbawianie go jego "ochrony", dopóki nie będzie gotowe udźwignąć tego ciężaru. Dopiero gdy dziecko jest psychicznie wystarczająco mocne i wróciło do równowagi, można mu uświadomić ostateczność rozstania rodziców.

Dzieciom w wieku przedszkolnym i młodszym trudniej jest nie dostrzegać rzeczywistości, jak robią to starsze dzieci, by chronić samego siebie. "Ja" młodszych dzieci jest jeszcze za mało rozwinięte, żeby mogły w nim szukać schronienia.

Są one bardziej uwrażliwione na zmiany w swoim otoczeniu i nie potrafią samodzielnie odwrócić uwagi na coś innego niż przeżywany problem i skierować jej na inne obszary życia.

Wskazówki:

  • nie pytać dzieci zbyt bezpośrednio i nie konfrontować ich z niemiłymi dla nich zdarzeniami,
  • zaakceptować wyparcie jako mechanizm obronny dziecka,
  • wzmacniać u dziecka poczucie własnej wartości,
  • pomagać małym dzieciom w koncentrowaniu się na pozytywnych rzeczach.


2. Protest i agresja

 

Gdy rozstanie staje się coraz bardziej nieodwołalne i nie da się go już dłużej ukrywać, ponieważ matka lub ojciec, na przykład, się wyprowadzili lub w ich życiu pojawiła się nowa osoba, dzieci zaczynają odczuwać stres. Uczucia wściekłości lub agresji, które dotychczas tłumiły, wybuchają i kierują się przeciw rodzicom. Matki często skarżą się w tym czasie na problemy z autorytetem u chłopców. Dziewczęta odmawiają odwiedzania ojca. Dzieci oczywiście ryzykują, że będą mieć jeszcze mniejszy kontakt z rodzicami lub że zostaną uznane za dzieci z zaburzeniami w zachowaniu. Stawiają jednak wszystko na jedną kartę, by obronić się przed rozstaniem.

Wściekłość może być zwrócona przeciw innym (na przykład w przedszkolu) lub przeciw samemu sobie. Niektóre dzieci próbują się kaleczyć, gdy konflikty w rodzinie są za duże, i muszą zostać poddane terapii. Faza agresji jest wprawdzie trudna, uwalnia jednak dziecko od wewnętrznych napięć i wyprowadza je z początkowego sparaliżowania.

Wskazówki:

  • patrzeć na agresję i protest jak na fazę przejściową,
  • zaakceptować agresję i protest jako aktywną formę radzenia sobie z problemem,
  • okazywać dziecku dużo zrozumienia,
  • przy utrzymującej się agresji lub samookaleczeniach rozpocząć terapię z dzieckiem.


3. Nadzieja i pertraktacje

 

Są takie dzieci, które jeszcze po wielu latach od rozstania rodziców życzą sobie, żeby rodzice znowu razem zamieszkali. Chcą tego nawet wtedy, gdy rodzice żyją już w nowych związkach i mają w nich dzieci. Niektóre dzieci próbują również uwieść swoich rodziców i znowu spędzać z nimi więcej czasu: obchodzić urodziny, jechać na wakacje, spędzić razem Boże Narodzenie. Z reguły wszystkie te próby odzyskania dawnej rzeczywistości nie są skuteczne, nawet jeśli rodzice zgadzają się na wszystko, czego chcą dzieci. Budzi to jednak u dziecka złudną nadzieję. Podsyca ją również to, że rodzice częściowo sami są niezdecydowani, znowu czują do siebie sympatię, nie wykluczają ponownego zejścia się lub rozpadł się ich nowy związek.

Ten czas wymaga od dzieci dużo siły, ponieważ rozstanie nie jest jednoznaczne, a jednocześnie czują, że ich nadzieje są płonne. Ten wewnętrzny konflikt może się na dłuższą metę stać przyczyną problemów z koncentracją lub objawów psychosomatycznych.

Dopiero, gdy rozstanie jest jasne dla obojga rodziców, gdy chcą go obie strony, dzieci mogą się na nie nastawić i wewnętrznie je zaakceptować. Zadziwiająco wiele dzieci po podjęciu przez rodziców jasnej decyzji odczuwa ulgę, ponieważ ma już wtedy, wprawdzie bolesną, ale jednak pewność i wie, na czym stoi.

Wskazówki:

  • nie robić dziecku żadnych nierealnych nadziei,
  • przetrwać czas zewnętrznego rozstania,
  • samemu mieć jasność co do rozstania,
  • podkreślać również pozytywne aspekty rozstania.


4. Smutek i pojednanie

 

Smutek pojawia się najczęściej dopiero po fazie wyparcia, wściekłości i nadziei. Dzieci i dorośli są również wyczerpani długim okresem napięcia, kłótni, wiecznych "przepychanek". Dzieci są smutne nie tylko z powodu odejścia rodzica, którego z reguły nadal mogą widywać i który chce z nimi utrzymywać kontakt. Najczęściej smuci je utrata obecności obojga rodziców i pełnej rodziny, która miała dla nich szczególną wartość oraz znaczenie.

Dzieci potrzebują w tym czasie pocieszenia i wsparcia. Dobrze jest, gdy mogą płakać, nie muszą odgrywać roli silnych i wolno im znowu wyrażać dziecięce pragnienia.

Niektóre dzieci nie przeżywają fazy smutku, być może dlatego, że również dorośli ukrywają smutek i nie wiedzą, jak z nim postępować. Z dawnego małżonka, na przykład, czynią nieustannie wroga, któremu przypisują wyłączną winę za rozpad związku, lub wkładają wiele energii w przewlekłe kłótnie i postępowanie sądowe. Dopiero gdy dorośli zdają sobie sprawę ze swojego udziału w rozstaniu i swoich uczuć, dzieci również mogą uświadomić sobie własne emocje.

Smutek przynosi nie tylko wyciszenie emocji związanych z bólem rozstania. Zmienia się również dotychczasowe wyobrażenie rodziny. Do tej pory dziecko zachowywało jeszcze w myśli, wbrew przeżywanej rzeczywistości, ideał pełnej rodziny. Ta sprzeczność powodowała duże napięcia. Teraz dziecko wie, że ma dwie oddzielone od siebie i niezależne rodziny, które nie przeszkadzają sobie nawzajem i się nie wykluczają. Dziecko może się oswoić ze stabilną już sytuacją i uspokoić.

Przykład:


Gdy ośmioletni N. przychodzi po raz pierwszy do poradni psychologicznej, w czasie zabawy maluje obraz całej rodziny mimo rozwodu i faktycznego rozstania rodziców. W świadomości dziecka wszyscy mieszkają cały czas pod jednym dachem: mama, tata, rodzeństwo i dziadkowie. Są tam również zwierzęta. Całość ma charakter marzenia. Pół roku później, gdy przeprowadzono już rozmowy z rodzicami, a matka potrafiła dać wyraz swojemu smutkowi z powodu odejścia ojca, chłopiec stworzył sobie nowy obraz rodziny. Tym razem w środku obrazu namalował mur. Mama mieszka z dziećmi z jednej strony, a tata z drugiej. Sam chłopiec siedzi pośrodku na murze. Rozstanie rodziców zaistniało zatem nie tylko w rzeczywistości, ale również dotarło do świadomości dziecka.

Wskazówki:

  • należy liczyć się z tym, że uczucia smutku mogą wystąpić u dziecka dużo później po całym zdarzeniu,
  • nauczyć się spostrzegać smutek jako coś pozytywnego i leczącego,
  • jako osoba dorosła zdawać sobie sprawę ze swojego smutku i odpowiednio z nim postępować,
  • pocieszać i wspierać dziecko marzące o powrocie do sytuacji sprzed rozwodu,
  • pokazać dziecku, że można mieć dwie rodziny.

Więcej w książce: Jak uchronić dziecko przed skutkami rozwodu rodziców - Wolfgang Jaede

 

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.77

Liczba głosów:

22

 

 

Komentarze użytkowników (12)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

green 23:44:09 | 2017-12-09
Czasami nie ma innego rozwiązania niż rozwód. Niestety za błędy dorosłych najmocniej cierpią dzieci. Polecam przeczytać książkę "Wariatka" Agnieszki Chrzan, w której opisane jest co przeżywają dzieci rozwódników oraz co mogą zrobić, aby zamknąc za sobą ten rozdział i wkroczyć w dorosłe życie z możliwością stworzenia własnego szczęśliwego związku.

Oceń 1 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~do @ms 22:10:11 | 2014-02-15
Uważaj, żeby twoje dziecko nie sfiksowało, jak się mu będzie wmawiać że można mieć dwie rodziny,  że mamusia może mieć dwóch, lub trzech mężów, a tatuś tyle samo nowych żon...
No to idźmy dalej i zaakceptujmy wychowywanie dziecka przez homoseksualne małżeństwa..., bo nie trzeba wartościowac ludzi... Ha ha ha

Oceń 8 10 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ms 21:49:28 | 2014-02-15
Do tych niby katolików..
Artykuł przedstawia  jedno - najważniejsze jest dobro dziecka i dbanie o jego psychikę a nie wartościowanie rodzica ze względu na wiarę. Opanujcie swoją fiksację.

Oceń 7 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Maria-Maja 20:39:13 | 2014-01-04
Wyrazić zgodę na rozwód i pokazać, że tatuś zmieniający ciagle "kolezanki" jest ok???
A gdzie wartości katolickie? Okazuje się, że nie są ważne

Oceń 4 10 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~DANA 23:44:18 | 2014-01-02
"...pozytywne aspekty rozstania"
"...spostrzegac smutek jao cos pozytywnego i leczącego"
"...można mieć dwie rodziny"
większych bredni nie czytałam nigdzie.
Jak można dziecku mówić, że może dostrzec cos pozytywnego w odejściu rodzica?
I to cos takiego na portalu ktatolickim. WSTYD. Czy tu ktos sprawdza co piszą autorzy?
Podobne brednie piszecie na temat bioenergoterapii czy demonicznych zabawek dla dzieci. Obok artykułów wyrażających sie na dany temat negatywnie sa takie ktore mowia pozytywnie. Jacy Wy właściwie jesteście Prowadzący PORTAL DEON? WYDAJE MI SIĘ, ŻE BARDZO OBŁUDNI skoro na jeden temat potraficie mieć dwie rózne opinie, zdania.
Nauka Jezusa Chrystusa była jedna. A może Wy inaczej uważacie?

Oceń 6 5 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~zgaga 11:20:56 | 2013-12-11
Czy to jest portal katolicki? religijny? "...pokazać dziecku ,że można mieć dwie rodziny..."? Cos tu chyba jest nie tak .Zło trzeba nazywac po imieniu.!

Oceń 4 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~nie 21:04:15 | 2013-12-10
"Wskazówki:
...
pokazać dziecku, że można mieć dwie rodziny....''


...
Tak. A potem to dziecko w dorosłości też będzie miało dwie rodziny, a może nawet trzy...
I powstaje lawina krzywd ciągnąca się przez kolejne pokolenia

Oceń 5 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~maciej 16:57:36 | 2012-08-08
dzieci cholernie cierpia

Oceń 5 2 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook