"Don Juan" i "czarownica" albo "służąca" i "pan"? Sprawdź, jaki jest typ waszego związku

TakRodzinie
(fot. shutterstock.com)

To, jak rozmawiamy ze sobą w małżeństwie, zależy w dużej mierze od tego, na czym jest oparta nasza relacja. Na zależności? Na rywalizacji? A może na unikaniu starć i napięć?

 

Jeśli więc poznamy prawdę o sobie, nasz związek stanie się bardziej dojrzały. Jak to możliwe?

 

Są tacy, którzy uważają, że wystarczy popracować nad dobrą komunikacją, aby zniknęły wszystkie problemy. Tylko od czego zacząć, by do tej prawdy dotrzeć? Chcę zwrócić waszą uwagę na przyjrzenie się, czy wasze małżeństwo nie opiera się na pełnieniu ról.

 

Rola pozwala aktorom odegrać sztukę. Gdy ją znają, wiedzą, czego spodziewać się od innych aktorów, i na scenie świetnie ze sobą współgrają. Jednak kiedy sztuka się kończy, "zdejmują" swoje role. W codziennym życiu są im nieprzydatne. Gdyby nadal ciasno się ich trzymali, byłoby to dziwne. Podobnie jest w małżeństwie: pełnienie ról daje małżonkom poczucie przewidywalności, pewnego rodzaju komfort.

 

Na dłuższą metę jest to jednak ograniczające. Zazwyczaj, gdy pełnimy role w małżeństwie, wynika to z naszych braków i niedojrzałości. Praca nad sobą - czy to na rekolekcjach, czy podczas psychoterapii - i nowe doświadczenia życiowe pomagają małżonkom wyjść z roli i dojrzeć. Przykładowo: żona, która funkcjonowała w związku jak mało zaradne dziecko, może odkryć w sobie dużo siły i sprawczości, gdy jej mąż zachoruje.

 

Psycholodzy wymieniają kilka typów związków, które uznają za mało dojrzałe, a nawet zaburzone. Im bardziej małżonkowie wchodzą w pewnego rodzaju układ czy też innymi słowy: odgrywają w nim sztywne role, z tym większą pewnością można uznać go za zaburzony.

 

Sprawdźcie, jaki jest typ waszego związku

 

"Opiekun" i "lalka"


W tym związku mężczyzna zaspokaja każdą zachciankę kobiety. Czuje się za nią odpowiedzialny, troszczy się o nią, ale i kontroluje to, co ona robi, jak spędza czas.

 

Kobieta, zwykle sporo młodsza, zachowuje się często jak kapryśna nastolatka. Jest skupiona na sobie, nie bierze odpowiedzialności za innych i nie poświęca się dla nich. Nieraz w takim związku nie ma dzieci.

 

"Czarownica" i "Don Juan"


Tu zwykle kobieta jest starsza od mężczyzny i bierze odpowiedzialność za rodzinę. Dopinguje mężczyznę do rozwoju, troszczy się o jego samopoczucie i potrzeby. Bywa zazdrosna i kontroluje męża. Bo on - zwykle przystojny lub czarujący w inny sposób - jest w stanie zdobyć serca wielu kobiet.

 

"Pan" i "służąca"


To kolejny mało konstruktywny układ w małżeństwie. Tu kobieta nie ma własnych potrzeb, swojego zdania i innych niż mąż poglądów. Czuje się szczęśliwa tylko wtedy, gdy uszczęśliwi męża.

 

Jest niezbyt pewna siebie, tego, co lubi, i tego, co chce robić. Mąż wytycza jej działania i pomysły na życie. Mężczyzna w tym związku często jest osobą apodyktyczną i dominującą, o bardzo wyrazistych poglądach i usposobieniu.

 

"Jastrzębie"


Ten typ związku jest oparty na walce i rywalizacji. Dominuje tu napięcie, kto komu bardziej pokaże, kto bardziej dogryzie. Małżonkowie nieustannie toczą wojny o to, kto jest lepszy, np. kto jest lepszym rodzicem, kto lepiej zarabia, kto wyżej zaszedł w pracy.

 

Mogą również karać siebie wzajemnie lub próbować sobie udowodnić, kto w tym związku jest winowajcą, a kto pokrzywdzonym. Dzieci tych małżonków nie mają łatwego życia. Przeżywają walkę rodziców (są zwykle w nią wciągane), a także czują się nieraz dość samotne.

 

"Gołębie"


Ci małżonkowie ponad wszystko cenią sobie spokój w rodzinie, brak konfliktów. Unikają tematów drażliwych, nieprzyjemnych. Nie wyrażają swoich uczuć otwarcie. Ceną takiego zachowania jest zamiatanie brudów pod dywan.

 

Zwykle jednak te "brudy" wychodzą na wierzch w postaci ironicznych docinków, złośliwych komentarzy, nagłego przypływu żalów, a nawet wyrzutów sumienia. Spotkałam się również z tym, że taki "gołąbek" unikał kłótni, ale potem swoje żale wylewał przed dziećmi i osobami z zewnątrz.

 

Co wpływa na to, że wchodzimy w takie role?

 

To, co zaobserwowaliśmy w domu, i to, czy byliśmy w sztywnej roli jako dzieci. Gdy rodzice traktowali nas jako mało odpowiedzialne osoby i nie dawali nam szansy do decydowania o czymkolwiek, to możliwe, że w małżeństwie wejdziemy w podobną rolę: lalki, Don Juana czy służącej.

 

Mając rodzica, który sam zachowywał się jak dziecko i przerzucał na nas różne "dorosłe" obowiązki (albo sytuacja to wymusiła, np. choroba rodzica), staniemy się prawdopodobnie opiekunem lub czarownicą. Odkrywając prawdę o sobie, o tym, jak funkcjonujemy, możemy podjąć pracę nad sobą i udoskonalać nasz związek.

 


Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook