Małżeństwo "unieważnione"

(fot. Steven / flickr.com)

Jak "unieważnić małżeństwo", jak długo trwa proces, jakie dokumenty trzeba przygotować i czy przysięga małżeńska traci ważność - wyjaśnia mec. Michał Poczmański.
 

 

Marta Jacukiewicz: "I ślubuję Ci... oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci...". Czy słowa przysięgi przestają być ważne w momencie, kiedy pojawiają się pierwsze kryzysy? Panie mecenasie, można mówić o małżeństwie bez małżeństwa?


Mec. Michał Poczmański: Absolutnie nie. Przysięga jest ważna "na dobre i na złe". Jednak samo małżeństwo to pasmo wzlotów i upadków. Kryzysy są naturalnym elementem. Małżeństwo to swojego rodzaju sinusoida. Im szybciej zdamy sobie z tego sprawę tym lepiej. Należy pamiętać, że po każdym kryzysie jest też dobry czas.


Co znaczy zagadnienie "rozwód kościelny"? Czy jest to poprawne sformułowanie?


Rozwód kościelny to kolokwialne sformułowanie, poprawnie trzeba powiedzieć stwierdzenie nieważności małżeństwa. Rozwód cywilny oznacza, że małżeństwo było, ale strony postanawiają je rozwiązać, zakończyć.  Stwierdzenie nieważności to coś zupełnie innego. W tym przypadku uważa się, że małżeństwa w ogóle nie było, pomimo wielu wydarzeń i gestów, które widzieli wszyscy. Ludzie często używają określenia rozwód, ponieważ podobnie jak stwierdzenie nieważności małżeństwa (SNM) ma ten sam efekt - obie strony są stanu wolnego.


Kiedy jeden z małżonków może wnioskować o stwierdzenie nieważności małżeństwa?


Może dokonać tego w dowolnym momencie. Najczęściej jednak dokonywane jest to po orzeczeniu rozwodu cywilnego lub po rozstaniu małżonków. Prawo kanoniczne nie reguluje kiedy można złożyć skargę, jest to więc możliwe cały czas.


Jakie kroki w pierwszej kolejności powinien podjąć małżonek, który chce złożyć wniosek?


Jak we wszystkim co robi się w życiu najpierw dobrze jest zasięgnąć opinii specjalisty. Nie należy robić pochopnych kroków, spowodowanych impulsem. Należy pamiętać, że niemal każdy krok prawny ma jakieś konsekwencje, a część z nich może być nieodwracalna. Na początkowym etapie przygotowania się do sprawy należy określić podstawę prawną o którą oprzemy nie tylko skargę, ale także postępowanie. W odróżnieniu bowiem od postępowania cywilnego tu musimy mieć zawsze konkretną podstawę prawną przewidzianą przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Musi to być bardzo konkretna podstawa prawna, konkretny kanon Kodeksu.

 

Czasami mam do czynienia z podstawami ujętymi dość płytko i emocjonalnie "Mój mąż jest głupi", "moja żona się fochuje". Niestety takie podstawy są niewystarczające. Dopiero w oparciu o konkretną podstawę prawną można przygotowywać dalszy materiał, w tym materiał dowodowy.


Co powinna zawierać skarga powodowa?


Przede wszystkim powinna wskazywać podstawę prawną. Poza tym musi zawierać jej uzasadnienie wskazujące na dowody, jakie zostaną w trakcie postępowania przeprowadzone, które będą mogły potwierdzić podstawę prawną. Musi zawierać informację, do którego sądu skierowana jest prośba, a dodatkowo musi być to sąd właściwy miejscowo, a więc taki, który na podstawie przepisów prawa może zająć się tą daną sprawą.


Jakie opłaty wiążą się ze złożeniem skargi?


Podobnie jak w procesie cywilnym strona, która składa skargę musi pokryć koszty procesu. Koszty sądowe są zależne od diecezji, ale także od sytuacji finansowej powoda. Poza kosztami sądowymi należy pokryć również opłaty dodatkowe w postaci np. kosztu przygotowania opinię biegłego sądowego.


Jak długo trwa proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa?


Według kodeku powinien od trwać do 1,5 roku. Niestety bardzo często zdarza się, że trwa on 2-3 lata, a czasem nawet dłużej. Wszystko zależy od aktualnego obłożenia danego sądu a także od organizacji pracy wewnątrz sądu. Należy pamiętać również o tym, że często strony poprzez swoje zachowania, braki formalne, niedochowania formy powodują, że proces wydłuża się niepotrzebnie.


Jaka jest rola adwokata kościelnego w procesie?


Jak w większości procedur prawnych rolą prawnika, czy adwokata jest doradzanie najlepszych rozwiązań, informowanie klienta o różnych możliwościach, a także dbanie, aby cała procedura odbywała się według norm prawem przepisanych. Część moich klientów przychodzi do naszej kancelarii dopiero po przegranej I instancji, gdy wiedzą już, jakie proste błędy popełnili. Niestety wtedy jest już częściowo już za późno. Gdyby skorzystali wcześniej z porady profesjonalisty na pewno uniknęliby wielu błędów.


Jakie są najczęstsze przyczyny składania wniosku o unieważnienie małżeństwa?


Bardzo często mam do czynienia z różnymi uzależnieniami - najczęściej od alkoholu, narkotyków, ale także od np. matki. Często procesy oparte są o przymus do zawarcia małżeństwa, którego jedno z nupturientów doświadcza ze strony swoich rodziców. Stosunkowo popularna jest symulacja zgody małżeńskiej, zwykle częściowa. Czasami pojawia się również błąd co do przymiotu, który występuje, gdy jedno z małżonków dopiero po ślubie dowiedziało się o istotnym fakcie z życia małżonka.


Kiedy przysięga małżeńska traci ważność?


Przysięga nie traci ważności. W przypadku stwierdzenia nieważności, co prawda, padają słowa przysięgi, jednak nigdy, nawet w pierwszych sekundach od ich wypowiedzenia nie mamy do czynienia z ważną przysięgą małżeńską. Nie ma jej. Trudno więc powiedzieć, że ważność została "utracona".

 

 



 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.71

Liczba głosów:

28

 

 

Komentarze użytkowników (96)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Arletta Bolesta 13:59:04 | 2017-12-30
Informacyjnie: z uwagi na zamknięcie blogów na Onecie jest nowy adres, pod którym można znaleźć moje artykuły nt. kościelnego procesu o nieważność małżeństwa. Służę ich podaniem elektronicznie.
dr Arletta Bolesta
adwokat kościelny

Oceń 19 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Arletta Bolesta 11:05:44 | 2014-08-26
Witam serdecznie,
polecam swój blog, na którym w licznych artykułach omawiam zagadnienie kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa:
http://bolesta.blog.onet.pl/

Pozdrawiam
dr Arletta Bolesta
adwokat kościelny

Oceń 1014 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Anna 22:31:25 | 2014-08-25
jest w Hercegowinie miejscowość, która nazywa się Siroki Brijeg. Słynie z tego, że nie ma tam żadnych rozwodów. Ma to związek ze specyficznym rytuałem, jaki towarzyszy tam sakramentowi małżeństwa.
Kiedy narzeczeni przychodzą do kościoła, kapłan nie mówi do nich: „To jest twoja wybranka / wybranek”, ale: „Oto odnalazłeś swój krzyż”. Młodzi przynoszą na ceremonie zaślubin krucyfiks. Kapłan go błogosławi, po czym narzeczeni kładą na nim swoje prawe dłonie, kapłan owija je stułą, a oni wypowiadają sakramentalną formułę. Po zakończeniu celebracji nowożeńcy nie całują siebie, ale krzyż.

http://malzenstwojestdobre.pl/opowiesc-o-malzenstwie-spelnionym/

Oceń 5 5 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Beata 02:41:20 | 2014-08-25
"...W przypadku stwierdzenia nieważności, co prawda, padają słowa przysięgi, jednak nigdy, nawet w pierwszych sekundach od ich wypowiedzenia nie mamy do czynienia z ważną przysięgą małżeńską. Nie ma jej. Trudno więc powiedzieć, że ważność została "utracona..."
- o ********, jakie bzdety, takie coś tylko tępe zakłamane katolskie mózgi, przeżarte hipokryzją mogą wymyśleć, po to tylko, żeby nie podważyć "świętości sakramentu małżeńskiego". Ponieważ katolskie małżeństwo, jest nierozerwalne - z definicji - to nawet jak zostało zawarte i strony wypowiedziały przysięgę - to nie zostało zawrate (!). Czego katol nie wymyśli, żeby usankcjonować swoję wiarę w głupoty? Wszytko wymyśli. Nawet zaprzeczy faktom, które zaszły z obecnością jego samego i świadków.
Wy katole nie jesteści po prostu głupi. Jesteście skrajnie głpimi i zakłamanymi hipokrytami. Katol = hipokryta.

Oceń 5 13 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Anna 19:27:51 | 2014-08-24
Idąc dalej, żeby nie zarzucono mi, iż żyję w kłamstwie i szukam litości: " Kościół jednak na nowo potwierdza swoją praktykę, opartą na Piśmie Świętym, niedopuszczania do komunii eucharystycznej rozwiedzionych, którzy zawarli ponowny związek małżeński. Nie mogą być dopuszczani do komunii świętej od chwili, gdy ich stan i sposób życia obiektywnie zaprzeczają tej więzi miłości między Chrystusem i Kościołem, którą wyraża i urzeczywistnia Eucharystia." I w pełni się z tym zgadzamy!! Nie szukamy okazji, żeby się tłumaczyć, a jeśli już mielibyśmy to robić to na pewno nie taką drogą... Korzystamy z łaski Komunii Świętej Duchowej...zapewne niektórzy z Was i za to Nas potępią... szukamy sposobu aby w takiej sytuacji w jakiej żyjemy, być możliwie jak najbliżej, choć nadal daleko.
Jezus pochylał się nad każdym, nad códzołożnicą też.... a kto jest bez winy, niech pierwszu rzuci kamień...
....kiedy już dostaniemy odpowiedź z Kurii, obiecuję napisać ponownie:) Pozdrawiamy serdecznie:)

Oceń 1 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Anna 19:27:17 | 2014-08-24
Kieruję tą wypowiedź do osób dodających komentarze do mojej wiadomości...
Gdybym chciała kogokolwiek oszukać, nie pisałabym szczerze o sytuacji, w której się znaleźliśmy...napisałabym ogólnie, pomijając pewne fakty... Wiem, że żyjemy w grzechu... częśc z Was na tym się koncentruje i mam wrażenie, że nie bardzo chcielibyście widzieć takie osoby w Kościele...osoby właśnie ze skomplikowaną sytuacją i pokręconymi drogami życiowymi... Czy nie mamy prawa być w Kościele? przychodzić na Mszę? ufać w Boże Miłosierdzie??? Chrzcić naszego dziecka, które, choć poczęte w grzechu- jest cudem? Papież Jan Paweł II pisał: "... że gorąco wzywa pasterzy i całą wspólnotę wiernych do okazania pomocy rozwiedzionym, do podejmowania z troskliwą miłością starań o to, by nie czuli się oni odłączeni od Kościoła, skoro mogą, owszem, jako ochrzczeni, powinni uczestniczyć w jego życiu. Niech będą zachęcani do słuchania Słowa Bożego, do uczęszczania na Mszę Świętą, do wytrwania w modlitwie, do pomnażania dzieł miłości oraz inicjatyw wspólnoty na rzecz sprawiedliwości, do wychowywania dzieci w wierze chrześcijańskiej, do pielęgnowania ducha i czynów pokutnych, ażeby w ten sposób z dnia na dzień wypraszali sobie u Boga łaskę. Niech Kościół modli się za nich, niech im dodaje odwagi, niech okaże się miłosierną matką, podtrzymującą ich w wierze i nadziei."

Oceń 2 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~y 08:38:45 | 2014-08-24
Dla KK rozwody sa korzystne dlatego, ze moze zarobic wiecej. W ten sposob nowi klienci wracaja do obiegu i wszyscy sa szczesliwi. Nie widze innych powodow postepowania KK jak finansowe. 

Oceń 6 8 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~abc 12:49:07 | 2014-08-23
Czy KK przeprowadza rozwód z x. Lemańskim ?

Oceń 3 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

TomaszL 07:25:38 | 2014-08-22
W mojej skromnej ocenie sa dwa ważne powody szukania nieważności małżeństwa. Pierwszy uczciwy i oczywisty, kiedy jedno z małżonków odczuwa istotne wątpliwości co do ważności zawarcia swojego małżeństwa.

I drugi, nieuczciwy, kiedy jedno, czy oboje małżonków żyje w cudzołóstwie i dla własnej potrzeby "szczęścia" szukają sposób na akceptacje ich obecnego życia przez Kościół. Czy jest to uczciwe wobec Boga i wyznawanej wiary - nie nam to oceniać. Ale trzeba pamiętać, iż ocenie podlegają także intencje naszego działania. Także te towarzyszące szukaniu sposobu kościelnej legalizacji cudzołóstwa.

A prawo, cóż faryzeusze byli mistrzami prawnych kruczków i to pozostało do dnia dzisiejszego.

Oceń 12 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~np. psychopata 23:39:48 | 2014-08-21
Z psychopatą nie założy się normalnej rodziny.
Psychopaci ukrywają sprytnie swoje cechy przed ślubem, uzależniają, 
po ślubie wyniszczają współmałżonka, nie daj Boże dzieci.

Psychopata to przypadek najczęściej nieuleczalny, potrafi uzależniać i niszczyć nawet dzieci. Nie da się z taką osobą żyć pod jednym dachem, a z jadu takiej osoby trzeba się długo leczyć.

Oceń 14 3 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

 

 

Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook