Moje dziecko ma Komunię, a my po rozwodzie

TakRodzinie
(fot. Rrrodrigo / flickr.com)

Jeśli nie możesz przystępować do spowiedzi i Komunii świętej, to nie znaczy, że Bóg cię nie kocha, a Kościół odrzuca!


"Przez kilka lat po zawarciu związku cywilnego byłam zbuntowana przeciw Kościołowi - wspomina Iza. - Nie chodziłam na Mszę świętą i nie modliłam się. Aż stało się coś, czego nie mogłam przewidzieć. Myślę, że tylko Pan Bóg mógł coś takiego wyreżyserować. Kiedy byłam na spacerze z moją kilkuletnią córeczką, przechodziłyśmy koło otwartych drzwi kościoła z widokiem na ołtarz, który był akurat oświetlony. Dziecko wzięło mnie za rękę i razem weszłyśmy do środka. Dziecko z niezwykłym zainteresowaniem przyglądało się obrazom i tak znalazłyśmy się przed ołtarzem. Wtedy coś we mnie drgnęło. Uklękłam. Zrobiło mi się gorzko i smutno. Łzy napłynęły mi do oczu i tak rozpoczął się mój powrót do Boga" - opowiada.


Bunt


Rozwód jest zawsze dramatem. Nie ma małżeństw i dzieci, które nie przeżywałyby go boleśnie.  Porównujemy małżonków do dwu pni drzew zrośniętych ze sobą w jedno. Rozwód rozszczepia je jak piorun, który uderzył w drzewo, a to wiąże się zawsze z cierpieniem. Rozwiedzeni małżonkowie, jeśli zawarli później z innymi partnerami cywilny związek, nie mogą przystępować do spowiedzi i Komunii świętej. To może doprowadzić nawet do utraty wiary. Z wielką tęsknotą patrzą na ludzi, którzy mogą oczyścić się w sakramencie pokuty i przystąpić do Komunii świętej. Zaczynają głęboko przeżywać niepokój religijny, a wyrzuty sumienia stają się udręką dnia codziennego. Nie pozwalają im żyć i funkcjonować normalnie. Łączy się to czasem z zachwianiem równowagi psychicznej, a wtedy do głosu dochodzą mechanizmy obronne, które uderzają w źródło ich rozterek i niepokoju, czyli w wiarę. Następuje okres buntu, zerwanie z praktykami religijnymi, potem osłabienie wiary, a nawet jej utrata.  Ale bywa też inaczej. Pojawiają się, najczęściej po kilku latach, pytania: "Dlaczego tak się stało? Jakie popełniliśmy błędy? Kto zawinił?". Czasem pod wpływem tych pytań następuje powrót do korzeni, czyli pytań o wiarę. 


Dzieci


Podczas przygotowania do Pierwszej Komunii Świętej dzieci pytają, dlaczego rodzice nie przystępują do Komunii świętej. Jest to niezwykle trudny moment. Trzeba wyjaśnić sytuację, w jakiej znaleźli się rodzice. Jak to zrobić, żeby nie zrazić ani do siebie, ani do Kościoła? Wystarczy szczerze powiedzieć dziecku, że rodzice popełnili poważny błąd i starają się go naprawić, ale na to potrzeba więcej czasu. Znam pewną rodzinę. Rodzice są wierzący, ale "pospieszyli się", ich córka przyszła na świat wkrótce po ślubie. Pierworodna to bystra dziewczyna, porównała datę ślubu rodziców i swojego urodzenia. Teraz żyje jak wiele jej koleżanek z chłopakiem, niby-mężem, bez ślubu. Rodzice nie mają odwagi powiedzieć jej, że ona, która skończyła katolickie liceum, powinna postępować inaczej. Boją się, by nie rzuciła im w twarz: "A jak wy żyliście?". 

Nie ma się czego bać! Trzeba szczerze rozmawiać i wyjaśniać.


Wiara


Pomimo bolesnego dla wielu doświadczenia braku Komunii świętej i spowiedzi pozostaje życie wiarą. Co to znaczy dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych?   Bóg was nie odrzuca, nie cofa swojej miłości. Bądźcie z Nim w kontakcie. Modlitwa jest jak koło ratunkowe dla tonącego. Gdy ją rozpoczynacie, mówcie: ,,Panie Boże, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Ciebie kocham. Nie jestem w porządku, ale zrobię wszystko, żeby żyć według Twoich praw. Daj wiarę moim dzieciom i nie pozwól, żeby popełniły moje błędy".  Wierzyć to odważnie spojrzeć na siebie, na swoją słabość i grzech. Nie załamywać rąk. Nie rozpaczać, ale ufać, że w moim życiu przebywa Bóg i Odkupiciel. Ktoś tak bliski jak nikt na świecie, mimo naszych słabości i wad. Wierzyć to nie znaczy nie upaść. Wierzyć to ciągle powstawać. Wiara to nie cel, ale droga, którą trzeba iść do końca swoich dni.

 

Jan Pałyga SAC - duszpasterz związków niesakramentalnych, egzorcysta


Duszpasterstwo ZWIĄZKÓW niesakramentalnych www.niesakramentalni.pl  
Wspólnota Trudnych Małżeństw SYCHAR www.sychar.org  
Forum Pomocy SYCHAR
www.kryzys.org  
Centrum Pomocy Duchowej
Warszawa, ul.Skaryszewska 12
www.niesakramentalni.
ecclesia.org.pl  
Duszpasterstwo Osób Żyjących w Związkach Niesakramentalnych i Rozwiedzionych
www.gdansk.dominikanie.pl  
Duszpasterstwo Małżeństw Niesakramentalnych
www.bydgoszcz.jezuici.eu
www.spotkaniamalzenskie.pl

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.23

Liczba głosów:

26

 

 

Komentarze użytkowników (67)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Arletta Bolesta 02:52:13 | 2018-01-06
To jeden z bodźców do starania się o stwierdzenie nieważności swojego małżeństwa kościelnego
dr Arletta Bolesta
adwokat kościelny

Oceń 15 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Janek 13:06:34 | 2015-05-19
"Przyjdźcie do mnie wszyscy którzy utrudzeni jesteście a ja Was pokrzepię". Jeśli czyjeś małżeństwo się rozpadło, nastąpił rozwód ale poznał osobę z która łączy go miłość i wstępuje w nowy związek to dlaczego nie wolno mu przyjmować Eucharystii która jest sakramentem dla wszystkich którzy wierzą? Bóg umacnia, pokrzepia poprzez Eucharystię. Jezus nikogo nie odrzucał. Dlaczego odmawia się Eucharystii tym którzy są po rozwodach bo być może nie zostali odpowiednio przygotowani do ślubu? jakby zostali odpowiednio przygotowani może nie wzięliby nigdy ślubu z tą osobą z którą się nie udało?

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~grzesznik 09:02:16 | 2015-05-15
święta Katarzyna z Sieny mówi:
".. Kto nie jest karcony i nie karci, jest jak członek, który zaczyna gnić; gdy zły lekarz przykłada od razu tylko maść do rany, nie wypaliwszy jej przedtem, wtedy całe ciało zakaża się i gnije.
To samo dotyczy prałatów i innych dostojników, którzy widzą, że poddany ich zakażony jest zgnilizną grzechu śmiertelnego; jeśli poprzestaną na przyłożeniu maści pochlebstwa, nie uciekając się do nagany, chory członek nie ozdrowieje nigdy, lecz zakazi inne członki, zjednoczone z pierwszym w tym samym ciele, pod jednym pasterzem. Gdyby natomiast byli prawdziwymi i dobrymi lekarzami, jakimi byli ci chwalebni pasterze, użyliby maści dopiero po wypaleniu rany ogniem nagany. Gdyby zaś członek ten upierał się przy swym występku, odcięliby go od zgromadzenia, aby nie zakażał innych zarazą grzechu śmiertelnego...."

Read more: http://www.pch24.pl/o-koniecznosci-napominania-grzesznikow,35423,i.html#ixzz3aBhf6knI

A ksądz Pałyga mówi: "...Bóg was nie odrzuca, nie cofa swojej miłości. Bądźcie z Nim w kontakcie....vodważnie spojrzeć na siebie, na swoją słabość i grzech.... Nie załamywać rąk. Nie rozpaczać, ale ufać, że w moim życiu przebywa Bóg ...''

Swięta Katarzyna nakazuje wypalić grzech, lub nawet odciąć niechcącego się nawrócić grzesznika od społeczności by nie zarazał innych, a ksiądz Pałyga uspokaja by grzesznik się nie załamywał, bo Bóg go kocha (czyli może grzeszyć dalej)
Kogo słuchać?

Oceń 1 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~blue 07:45:06 | 2015-05-15
A myślałam, że Sychar zajmuje się tymi porzuconymi, którzy nie weszli w nowy związek, a nie niesakramentalnymi.
A tu jak widać wszystko wymieszane w przypisie.
Po co mieszać tych, których rozwiedziono z niesakramentalnymi?
I na spotkaniu takiej grupy w jednej ławce mąż z kochanką a w drugiej porzucona żona, albo może jeszcze gorzej już z drugiem "mężem"
Pomieszanie z poplątaniem.
I cóż się dziwić, że ludzie młodzi żyją bez ślubu, że zmieniają partnerów, że są za związakami partnerskimi.

A na I Komunię Św. dziecka przychodzi ojciec z kochanką a matka z kochankiem i dziadkowie też z kochankami itp. ... i jest super (jak śpiewał Muniek z T.Love).

Oceń 2 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~amen 18:01:08 | 2015-05-13
Ale problem. Dziecko bedzie żyło swoim życiem tak jak rodzic żyje swoim. TO NIE WAŻNE W JAKIM ZWIĄZKU JEST RODZIC. WAŻNE ZE KOCHA SWOJE DZIECKO.  Wielu z nas zna  katolickie związki, w których ani milosci ani szacunku nie ma. I wiele ludzi jest w cywilnych związkach pełnych milosci i dobrego przykładu dla dziecka. Co ma piernik do wiatraka/

Oceń 3 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~as 22:08:21 | 2015-05-12
Skoro można otrzymać rozgrzeszenie za grzech aborcji i przy spełnieniu odpowiedznich warunków może go udzielić każdy kapłan, to dlaczego nie otrzyma rozgrzeszenia osoba żyjąca w związku niesakramentalnym. To drugie pytanie do deon.pl

Oceń 3 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~as 22:05:37 | 2015-05-12
Prawo kościelne (nie wiem dlaczego) zakłada, że jeśli kobieta i mężczyzna mieszkają razem, bez ślubu kościelnego to muszą ze sobą współżyć. Ale jeśli załóżmy mężczyzna jest "dochodzący" i nie mieszka z kobietą, czyli nie zostaje na noc to wszystko jest w porządku. Może deon.pl wyjaśni taką sytuację?

Oceń 3 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~piątek 22:39:17 | 2014-05-23
Do @tomi;
Według Katechizmu Kościoła Katolickiego małżeństwo to  wspólnota całego życia, skierowaną  na dobro małżonków oraz do zrodzenia i wychowania potomstwa.
Czyli małżeństwo to coś dużo więcej niż samo współżycie seksualne.  

Oceń 3 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~tomi 22:20:33 | 2014-05-23
Tak sie zastanawiam czy malzesntwo to tylko pozycie seksualne? Czy jak zyjemy w zwiazku niesakramentalnym, to wystarczy ze nie wspolzyjemy i juz grzechu nie ma?
"przyrzekam milosc, wiernosc i uczciwosc malzenska oraz ze cie nie opuszcze az do smierci " Wiec co z innymi przymiotami malzenstwa z przysiegi malzenskiej?
Jak to sie ma?

Oceń 3 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~fia 13:40:50 | 2014-05-23
mysle ze wielkim blędem jest mowienie o tym, ze takie oosby nie mogą przystepowac do spowiedzi. Mogą przystępowac, ale nie mogą otrzymac rozgrzeszenia. Ale mogą wyznac swoje grzechy kaplanowi, pracowac nad innymi sferami swojego zycia otrzymaja błogosławieństwo. jak myslicie drodzy duszpasterze?

Oceń 8 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook