Stamtąd wywożono Żydów do Auschwitz. Dziś Żydzi ratują tam ludzi

Anna Wilczyńska
(fot. shutterstock.com / sukienkawkropki.blogspot.com)

Ocalała z zagłady Liliana miała swój wkład w tworzenie tego miejsca. Jest inicjatorką umieszczenia na jednej ze ścian peronu ogromnego napisu INDIFERENZA, czyli obojętność. Według niej ludzka obojętność, bardziej przyczyniła się do tragedii Żydów podczas II wojny światowej niż nienawiść.

 

Miejsce, które było początkiem drogi do zagłady dla tak wielu osób, stało się schronieniem dla uchodzących przed wojną, biedą i prześladowaniem. Kiedyś z tego miejsca wywożono włoskich Żydów do obozów zagłady. Dziś na Peronie 21 Żydzi ratują uchodźców przed zimnem i obojętnością.

 

Był koniec stycznia 1944 roku. Liliana Serge miała zaledwie 13 lat. Tamtego dnia wraz z ojcem, Alberto, odprowadzono ją na peron mediolańskiego dworca i siłą wepchnięto do bydlęcego wagonu w stojącym na peronie pociągu. Niedługo potem pociąg odjechał w nieznanym kierunku. Dziś wiadomo, że jego ostatnią i jedyną stacją był obóz zagłady. Tego dnia w morderczą podróż wysłano nim łącznie 605 osób. Przeżyło tylko 20 z nich. Nie wrócił także Alberto. Wśród ocalałych była jednak 13-letnia Liliana.

 

Minęło 69 lat. Jest koniec stycznia 2013 roku. Liliana Serge uczestniczy w uroczystym otwarciu wyjątkowego miejsca na mapie Mediolanu. Miejsce pamięci ofiar holocaustu pod nazwą Peron 21 zaprojektowano tak, jak Liliana zapamiętała je z dnia wywózki. W podziemiach dworca ustawiono bydlęce wagony - takie same jak te, którymi z tego miejsca wieziono włoskich Żydów do Auschwitz, Mauthausen i Bergen-Belsen. Zachowano oryginalną strukturę architektoniczną peronu z czasów wojny. Dodano również kilka nowym elementów: pokój świadków, w którym można posłuchać opowieści ocalałych z zagłady, oraz wagon, w którym wypisano imiona pomordowanych. Jako ostatnią część muzeum, w 2014 roku otwarto Laboratorium pamięci - salę audytoryjną, w której odbywają się wystawy i spotkania.

 

Obojętność gorsza niż nienawiść

 

Ocalała z zagłady Liliana miała swój wkład w tworzenie tego miejsca. Jest inicjatorką umieszczenia na jednej ze ścian peronu ogromnego napisu INDIFERENZA, czyli obojętność. Według niej ludzka obojętność na los innych o wiele bardziej przyczyniła się do tragedii Żydów podczas II wojny światowej niż nienawiść.

 

Czy osobie, którą z tego miejsca wywieziono na śmierć, ciężko było uczestniczyć w projektowaniu muzeum zagłady? Liliana odpowiada: "Moje przesłanie zawsze dotyczy życia, a nie śmierci, nadziei, a nie zemsty czy złych myśli. To dlatego jestem przekonana, że życie jest piękne".

 

Liliana nie mogła zdawać sobie sprawy z tego, że już wkrótce jej przesłanie stanie się proroctwem dla nowo powstałego miejsca pamięci.

 

Peron 21 stał się miejscem nadziei

 

Od 2015 roku w zadaszonym wnętrzu Peronu 21 zaczęli gromadzić się uchodźcy - głównie muzułmanie przybywający do Włoch z Bliskiego Wschodu i różnych części Afryki. Pojawiali się w podziemiach dworca, kiedy zapadał zmrok, a na terenie muzeum nie było już odwiedzających. Mimo że Peron w nocy dawał im dach nad głową, poszukujący schronienia wciąż pozostawali głodni, a zimą także zmarznięci.

 

Na wieść o tym szybko zareagowała fundacja Union of Italian Jewish Communities (Unione delle comunità ebraiche italiane, UCEI) oraz zarządzające miejscem Centrum Współczesnej Dokumentacji Żydowskiej.

 

"Nie mogliśmy pozostać obojętni" - powiedział Robert Jarach, prezes UCEI. Na Peronie 21 uchodźcom zaczęto wydawać ciepłe posiłki. Z czasem postarano się także o to, aby móc świadczyć inne formy pomocy. Początkowo udzielaniem wsparcia dla uchodźców zajmowały się tylko osoby należące do lokalnej gminy żydowskiej. Jednak gdy informacja zyskała na rozgłosie, do udzielania pomocy na Peronie 21 zgłosili się także imigranci, którzy przed laty znaleźli zatrudnienie we Włoszech i osiedli w kraju na stałe. Dziś są oficjalnie zarejestrowani jako wolontariusze Miejsca Pamięci Ofiar Holocaustu Peron 21 w Mediolanie.

 

W ten sposób miejsce, które było początkiem drogi do zagłady dla tak wielu osób, stało się schronieniem dla uchodzących przed wojną, biedą i prześladowaniem. Członkowie gminy żydowskiej w Mediolanie, nauczeni doświadczeniem swoich współbraci z czasów II wojny światowej, nie pozwalają, aby na dworcu w Mediolanie znowu zwyciężyła obojętność. Tak spełnia się zamierzenie ocalonej z zagłady Liliany Serge - Peron 21 stał się miejscem życia, a nie śmierci, nadziei, a nie zemsty i złych myśli.

 

Anna Wilczyńska - arabistka, tłumaczka, twórca bloga islamistablog.pl. W lutym 2017 roku odwiedziła pogrążoną w konflikcie Syrię. Prowadzi warsztaty na temat migracji i islamu, uczy języka arabskiego. Współpracuje w Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć w Krakowie, które oferuje bezpłatną pomoc prawną cudzoziemcom w Polsce.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.32

Liczba głosów:

113

 

 

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook