Odchudzaj się, jedząc słodycze!

Na horyzoncie wakacje, dlatego coraz częściej myślimy o naszej kondycji i sylwetce. W celu zrzucenia zbędnych kilogramów decydujemy się na godziny w siłowni i rygorystyczne diety. Tymczasem, okazuje się, że nie wszystko co dobre musi nas tuczyć, a słodycze mogą nawet pomóc w odchudzaniu.

 

Osoby zdeterminowane by się odchudzać przeważnie porzucają wszystkie smakołyki na rzecz owoców i warzyw, ewentualnie próbują wytrwać przy stylu wybranej przez siebie diety, np. Montignac’a. Takie wytrwałe nastawienie jest godne pochwały, a w połączeniu z aktywnością ruchową stanowi niezawodny przepis na atrakcyjną sylwetkę. Rozsądnym krokiem jest także zastąpienie wysokokalorycznych przekąsek lżejszymi odpowiednikami, oferujących równie przyjemny smak, tj. groszek ptysiowy. Okazuje się również, że odchudzanie wcale nie wyklucza wielu pociągających smakołyków, warto więc zweryfikować kulinarne stereotypy i przyjrzeć się niskokalorycznym przekąskom.

 

Jeść śniadanie czy nie jeść?


Zrezygnowanie ze śniadań to jeden z najczęstszych przykładów złych wyobrażeń na temat odchudzania. Głodówka wcale nie przynosi oczekiwanego rezultatu i najczęściej kończy się potężną ucztą w porze kolacji. Zamiast nadrabiać później i rozpychać żołądek, lepiej zjeść śniadanie bogate w węglowodany i białka. Pamiętajmy, że przed nami jeszcze cały dzień na spalenie kalorii. Poza tym, solidna dawka energii z samego rana sprawia, że nie mamy później ochoty na podjadanie między posiłkami.

 

Piwny brzuch wcale nie od piwa


Od kilku lat, naukowcy z całego świata analizują alkohol pod kątem właściwości odchudzających. W świetle badań, m.in. prof. Shela Gorinsteina z Uniwersytetu Hebrajskiego piwo nie jest tak tuczące jak się powszechnie uważa. Naturalnie piwo, głównie z powodu obecności alkoholu, posiada solidną wartość kaloryczną (ok. 450kcal-600kcal/1l), choć nie wpływa to tak mocno na rozmiar brzucha. Przyczyną tzw. piwnych brzuszków są przede wszystkim zakąski, które przy okazji spożywamy: chipsy, popcorn, orzeszki itp. Chmiel i alkohol wyostrzają apetyt. Z drugiej strony, piwo przyśpiesza proces trawienia i zawiera witaminy dobre na przemianę materii, tj. B1. Cała sztuka tkwi więc w tym, aby w trakcie delektowania się piwem spożywać wyłącznie nietuczące przekąski.


Chrupać i nie utyć

 

Lekki jak piórko dodatek może uatrakcyjnić wiele dań, idealnie sprawdza się w wyszukanych zupach, zwłaszcza kremach. Warto zasmakować również w świeżych sałatkach z dodatkiem tych małych pieczonych kuleczek. Z owocami i miodem, czy jogurtem lub lodami stworzy pyszne śniadanko lub deser, przy którym nie trzeba liczyć kalorii. Tylko naturalne składniki i delikatny smak bez konserwantów sprawiają, że, dla niektórych groszek jest znakomity, jako samodzielna chrupiąca przekąska. Zwyczajnie przyjemne, zdrowe chrupanie bez konsekwencji!

 

Lody na szczupłą figurę


Umiejętne wkomponowanie lodów śmietankowych w codziennym jadłospisie może przyczynić się do spadku nadwagi. Wynika to z bogactwa wapnia tego przysmaku. Zapewnienie organizmowi odpowiednich ilości wapnia poprawia działanie ośrodka ,,sytości” – w efekcie, nie doskwierają nam napady niepohamowanego głodu. Duże znaczenie ma również fakt, że zjedzenie porcji zimnych lodów skutkuje obniżeniem temperatury wewnątrz ciała.

 

Dochodzi wtedy do skurczy naczyń krwionośnych oraz uwolnienia hormonów z ośrodka termoregulacji, które odpowiadają za produkcję ciepła przez włókna mięśniowe. Pozwala to utrzymać dłużej mocną pracę organizmu, przy czym nie odczuwa się potrzeby zdobycia energii z pożywienia. Wg niektórych diet zaleca się szczególnie lody śmietankowe, owocowe oraz sorbety, aczkolwiek w rozsądnych ilościach, np. kilka łyżeczek dziennie.

Czekolada źródłem szczęścia i.. szczupłej talii?


Nawet najwięksi smakosze czekolady nie zdają sobie czasem sprawy ile witamin zawiera ten smakołyk. Witaminy: A, E, B2, B12, do tego wapno, żelazo i wiele więcej. Naukowcy jednoznacznie ocenili też, że jedzenie czekolady wzbogaca nas o fenyloetyloaminę, uwalniającą w organizmie endorfin, tzw. hormon szczęścia. Z nowych zaskakujących wieści o czekoladzie wynika, że spożywanie jej do dwóch pasków dziennie lub niecałych 100ml kakao pozwala pozbyć się tłuszczu nagromadzonego w okolicach talii. Dotyczy to jednak tylko wyrobów zawierających kwasy jednonienasycone (MUFA) czyli czekolady gorzkiej, deserowej oraz wspomnianego kakao.

 

Przysmaki, które nie tuczą


- Trwała zmiana nawyków żywieniowych to duże wyzwanie. W trakcie odchudzania warto sięgać po przysmaki, które zaspokajają apetyt i jednocześnie nie są kaloryczne – komentuje Korneliusz Smolik, rzecznik prasowy firmy Brześć. - Nasze wyroby są wypiekane bez użycia konserwantów, sztucznych barwników i, co najważniejsze, bez dodatku cukru czy substancji słodzących, dlatego stanowią odpowiednią przekąskę dla osób dbających o figurę.
 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.9

Liczba głosów:

10

 

 

Komentarze użytkowników (4)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Katarzyna Kowalczyk 18:46:16 | 2017-06-06
Czy to rzeczywiście pomaga? Czy nie lepiej zastosować coś takiego- http://www.twojanowafigura.pl/ ?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jasmin 17:34:09 | 2016-03-29
Nie zgadzam się z tym, że słodycze nie tuczą, chyba że bierzemy pod uwagę te niskokaloryczne i zrobione samemu. Czekolada... Tak,jest dobra, ale bez cukru, czyli właściwie kakao. Czytałam ostatnio, jak się prawidłowo odchudzać na http://dietyodchudzajace.net/. Niestety, osławione owoce i warzywa wciąż pozostają najbezpieczniejsze.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~tolka 22:44:46 | 2014-09-01
Mnie słodycznie nie pomogły. Przeczytałam foreverslim opinie i to właśnie ten preparat pomógł schudnąć.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ziemianka nieanielska 07:46:10 | 2011-07-16
 kryptoreklama?

Oceń odpowiedz

 

 

Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook