Depresja psychoreaktywna

O depresji psychoreaktywnej lub reaktywnej mówimy, gdy czynnikami wyzwalającymi są okoliczności zewnętrzne. Dlatego depresje reaktywne pojawiają się w sytuacjach zasadniczych zmian w życiu, jak zmiana miejsca zamieszkania, zawodu, śmierć bliskiej osoby, przejście na emeryturę, a nawet urlop.

 

Decydujący przy tym jest nie ów fakt zewnętrzny, lecz sposób jego przeżycia, utrata poczucia bezpieczeństwa, niewiadoma związana z nową sytuacją.

 

Niekiedy u podłoża depresji reaktywnej może leżeć zadawniony nietypowy problem, który ożyje w wyniku nowej sytuacji. Mogą to być np. głębokie zranienia psychiczne, kryzys poczucia własnej wartości albo wydarzenia losowe, których nie potrafi się zaakceptować.

 

Angelika, gospodyni domowa, lat trzydzieści, umówiła się na rozmowę z księdzem. Ostatnio bardzo się angażowała w pomoc młodym małżeństwom. Zaraz na wstępie wyznała ze łzami, że nie może już dłużej tego robić. Ma uczucie, że w jej życiu wszystko się wali, a nawet obawia się, czy nie zwariowała. Musi wycofać się ze wszystkiego, w co się angażowała w kościele i w szkole syna. W związku z tym ma wielkie poczucie winy.
Duszpasterz zapytał więc, czy w ostatnim czasie wydarzyło się coś, co by mogło tłumaczyć jej obecne samopoczucie. Kobieta odpowiedziała, że przed dwoma tygodniami, kiedy ksiądz chrzcił dziecko Hansenów, zaczęła nagłe płakać. Od tamtego momentu złe się czuje, cierpi na bezsenność, straciła apetyt, z trudnością rano wstaje. Czasem śpi nawet, gdy jej mąż Hans wychodzi z domu do pracy. Wtedy czuje się winna, że nie przygotowała mu śniadania.


W tym momencie ksiądz przypomniał sobie, że przed dwoma laty Angelice i jej mężowi krótko po urodzeniu zmarło trzecie dziecko. To spostrzeżenie zachował jednak dla siebie. Czyż to możliwe, pytał zdumiony sam siebie, że Angelika ciągle jeszcze cierpi z tego powodu? Jej aktywność w życiu parafii sprawiała wrażenie, że już pogodziła się z tym tragicznym przeżyciem.

 

W przypadku Angeliki momentem, który wyzwolił jej depresję, był udział w chrzcie dziecka przyjaciół. W każdym razie moment ten zdaje się mieć tutaj decydujące znaczenie. Wtedy właśnie ożył w niej ból po stracie własnego dziecka, ból, który istniał w ukryciu, nie do końca świadomie przeżyty, i który teraz stał się przyczyną depresji.

 

Więcej w książce: Jak wyjść z depresji? - Wunibald  Müller

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook