Komentarze Komentarze

Pokrzywdzony, który wystąpił w filmie Sekielskiego: córka napisała do mnie smsa. Popłakałem się jak dziecko

Autor Wiadomość
deon
Gość
2019-05-15 18:42:11
"Zastanawiałem się, co się stanie, gdy ten film zobaczy moja rodzina. Jak zareaguje? Jak zareagują moi rodzice? Jak zareagują córki? To, o czym mówiłem w filmie, te szczegóły, nikt o tym nie wiedział" - powiedział Marek Milewczyk.
więcej
Ilość wiadomości: 4
2019-05-15 18:42:12
Drogi Panie Marku! Jest mi cholernie wstyd i smutno, że doświadczył Pan czegoś tak okropnego w moim kościele. Patrzę na to i płaczę. Dlaczego biskup jeszcze do Pana nie przyszedł i nie poprosił o przebaczenie, nie rozumiem dlaczego nie jest wykonany ten jeden właściwy ludzki gest wobec Pana? Dlaczego nie ma tej życzliwości i wrażliwości, troski o Pana osobę, dlaczego nie ma odwagi stanięcia twarzą w twarz i prośby o wybaczenie krzywdy jaką wyrządził Panu mój kościół? Po prostu płaczę i rozrywa mi się serce, czuję tylko wstyd i bezradność. Nie rozumiem tego nie-działania, tego zasłaniania się informacjami że zastosowano procedury i koniec, tego wygłaszania komunikatów medialnych, jest to dla mnie bezduszne i bolesne. Tylko w tym widzę nadzieję, że Jezus swoją czułą miłością może uleczyć te rany które Pan tak długo nosi w sobie.
Ilość wiadomości: 971
Odpowiedź do: oliver.zabiello | 2019-05-15 22:32:35
To nie Kościół wyrządził krzywdę, ale konkretny człowiek. Nie dajmy się ogłupić. Od kiedy kto inny wyrządza krzywdę, a któ inny jest oskarżony. Jak się pokłócisz z żoną, to sąsiad ją przeprasza za ciebie, bo też mieszka w tym domu? To jest manipulacja krzywdą i robienie z krzywdy bicza na inne niewinne osoby.
Ilość wiadomości: 108
2019-05-16 08:01:44
oliver.zabiello

''27 A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. 28 Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: «Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! 29 Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: "Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły". 30 Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas!5 31 Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?»''
Ilość wiadomości: 4
Odpowiedź do: Tadeusz_25 | 2019-05-16 20:21:16
Ja rozumiem ojcostwo również tak, że gdy moje dziecko zrobi krzywdę mojemu sąsiadowi, to nie mówię że jestem w porządku, bo zachowałem wszystkie procedury, a dzieciak już dorosły i niech się sam tłumaczy - tylko jako jego ojciec idę do sąsiada i proszę o wybaczenie, bo jego krzywda boli mnie także i z miłości do sąsiada chcę tą krzywdę choć trochę zmniejszyć. Nie wypieram się swojego dziecka - gdy mój syn, członek mojej rodziny jest winny krzywdy sąsiada, to jako ojciec rodziny idę prosić o przebaczenie.

Czyż biskup, lokalny pasterz - nie jest ojcem w duchowym wymiarze nad swoimi diecezjanami? Komunikaty które słyszę w rodzaju +Pokrzywdzony może do nas przyjść jeśli potrzebuje pomocy+ są dla mnie stawianiem się ponad krzywdę tego człowieka, mówią +To nie nasza wina, ale możemy pomóc, jak się zgłosi i będzie czegoś potrzebował+ - to mnie boli, bo to nie jest miłość do tego człowieka, to jest jak zgłaszanie się po zasiłek do MOPSu. Gdzie pasterz? Gdzie ojciec?
Ilość wiadomości: 4
Odpowiedź do: Tadeusz_25 | 2019-05-16 20:23:37
c.d.

Pan Jezus wziął na siebie nasze grzechy, a nie były przecież Jego osobiste - dlaczego nie możemy naśladować naszego Mistrza, wychodząc do skrzywdzonego człowieka bez krzyków +To nie moja wina ani nie moja odpowiedzialność, niech się winny tłumaczy+?

Przypomina mi się Pierwszy List do Koryntian, rozdz. 12 - Pan Marek, jako część Ciała Chrystusa, został bardzo zraniony przez jednego z nas, przez jednego z członków Ciała Jezusowego, wszyscy jesteśmy częścią Ciała Jezusa, jego Kościoła. Mój kościół poprzez swoich (niektórych) członków zachowuje się tak jak na żywo możemy obserwować. Jeśli to nie jest jasne w tym i poprzednim wpisie - nie mówię o aspekcie prawno-karnym ani o zbiorowej odpowiedzialności, chodzi mi o miłość mojego Kościoła do tego skrzywdzonego człowieka. Chciałbym, aby mój kościół, mój ojciec-biskup spotkał się z tym człowiekiem twarzą w twarz i okazał mu miłość. Sprawca także - nie przestaje przecież być członkiem Kościoła Jezusa. Grzech jak granat rani wszystkich naokoło, ja nie mogę mówić +mnie to nie dotyczy, to kto inny+.

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?