Komentarze Komentarze

Płciowość "po katolicku" – obowiązek czy konsumpcja?

Autor Wiadomość
1650019579.png
Ilość wiadomości: 2614
2010-09-12 19:39:11
No to proszę, powiedz w końcu prostymi słowami, na czym polega traktowanie NPR jako antykoncepcji.
---
Owszem, niejedna pani może być dobrym administratorem, może przemawiać, ale nie może wejść w ten osobisty związek z Chrystusem-Ofiarą na Krzyżu, który dał swoje Ciało i swoją Krew (Józef Glemp, 2009)
leszek
Gość
2010-09-12 20:04:17
No to proszę, powiedz w końcu prostymi słowami, na czym polega traktowanie NPR jako antykoncepcji.

Skoro prosisz to powtórzę. Ale już Ci pisałem. Więc obawiam się że znowuż nie będziesz usatysfakcjonowany...
Traktowanie NPR jako antykoncepcji polega na tym, że używa się go jako anty-koncepcji, jako metod nie dopuszczających do zapłodnienia.
1650019579.png
Ilość wiadomości: 2614
2010-09-12 23:03:15
Traktowanie NPR jako antykoncepcji polega na tym, że używa się go jako anty-koncepcji, jako metod nie dopuszczających do zapłodnienia.


Ale w NPR właśnie o to chodzi: to metoda, która pozwala na ustalenie czasu płodnego, a co za tym idzie, albo podjęcie decyzji o posiadaniu dziecka (wtedy seks w dni płodne), albo o uniknięciu poczęcia (seks w dni niepłodne). Hm, no cóż: albo ja z pokorą przyznam, że teoria katolickeij etyki seksualnej jest dla mnie niezrozumiała w tym konkretnym przypadku, albo ktoś z Deonu wesprze naszą dyskusję jakimś merytorycznym komentarzem na ten temat: na czym polega antykoncepcyjne traktowanie NPR?
---
Owszem, niejedna pani może być dobrym administratorem, może przemawiać, ale nie może wejść w ten osobisty związek z Chrystusem-Ofiarą na Krzyżu, który dał swoje Ciało i swoją Krew (Józef Glemp, 2009)
777224103.jpg
Ilość wiadomości: 474
2010-09-12 23:40:15
Przecież to proste jak drut. Jeśli małżeństwo neguje posiadanie potomstwa - nie tyle samo poczęcie w danym momemcie, co negowanie potomstwa w ogóle, to choćby do realizacji tego nędznego celu stosowało NPR, to i tak będzie trwać w grzechu. Jeśli natomiast małżeństwo ma już choć jedno dziecko, to sprawą sumienia małżonków pozostaje kwestia "zamknięcia" na przekazywanie życia.
leszek
Gość
2010-09-13 08:47:42
Przecież to proste jak drut. Jeśli małżeństwo neguje posiadanie potomstwa - nie tyle samo poczęcie w danym momemcie, co negowanie potomstwa w ogóle, to choćby do realizacji tego nędznego celu stosowało NPR, to i tak będzie trwać w grzechu. Jeśli natomiast małżeństwo ma już choć jedno dziecko, to sprawą sumienia małżonków pozostaje kwestia "zamknięcia" na przekazywanie życia.

Pomimo, że usiłujesz wspomagać mnie w argumentacji dla brata_robota to nie bardzo mogę się z tym zgodzić. Kwestia otwarcia czy zamknięcia na przekazywanie zycia jest sprawą sumienia małżonków niezależnie od tego ile mają dzieci, czy zero czy dziesiątkę. I nawet jesli ma już jedno czy dziesięcioro dzieci, to jesli będą negować posiadanie kolejnego dziecka i do tego nędznego celu będą stosowali NPR to i tak będą trwać w grzechu.
Bo tu nie chodzi o konkretną liczbę posiadanych dzieci ale właśnie o postawę w stosunku do możliwości posiadania kolejnego dziecka.
777224103.jpg
Ilość wiadomości: 474
2010-09-13 09:05:12
Rodzice mają prawo we własnym sumieniu decydować o ilości posiadanych dzieci. Nawet jeśli mają pałac z hektarem parku i basenem, i 10 milionów na koncie, mają prawo pozostać przy jednym dziecku i negować posiadanie kolejnych, nie popełniając grzechu. Moja żona po pierwszym porodzie powiedziała: "Nie dziwię się, że niektóre kobiety chcą urodzić tylko jedno dziecko". Są kobiety po cesarskich cięciach, powikłaniach, mają prawo nie chcieć rodzić więcej dzieci - to nie grzech. Co do statusu materialnego - dobrze wiemy, jak bywa kruchy, więc każdy ma prawo we własnym sumieniu rozstrzygnąć (co nie znaczy, że rozstrzygnie dobrze), czy sytuacja materialna jest na tyle stabilna, że umożliwia mu odpowiedzialne posiadanie więcej dzieci.
leszek
Gość
2010-09-13 10:01:26
Rodzice mają prawo we własnym sumieniu decydować o ilości posiadanych dzieci. [/QUOTE]
Przecież wyraźnie napisałem że mają prawo we własnym sumieniu decydować! Już dużo wcześniej sam to pisałem, a dzis po raz kolejny, powtarzając za Tobą.

[QUOTE]Nawet jeśli mają pałac z hektarem parku i basenem, i 10 milionów na koncie, mają prawo pozostać przy jednym dziecku i negować posiadanie kolejnych, nie popełniając grzechu.

Skoro rodzice mają prawo w sumieniu decydować to logiczne że mogą pozostać przy jednym dziecku. Nieprawdą jest jednak, że jeśli mają jedno dziecko to pomimo że negują posiadanie kolejnych, to nie mają grzechu, nawet jak mają warunki aby przyjąć i wychować kolejne!
Skąd wytrzasnąłeś taki pogląd o jednym dziecku?!?

Moja żona po pierwszym porodzie powiedziała: "Nie dziwię się, że niektóre kobiety chcą urodzić tylko jedno dziecko". Są kobiety po cesarskich cięciach, powikłaniach, mają prawo nie chcieć rodzić więcej dzieci - to nie grzech.

Taką demagogią to jeszcze zaczniesz dowodzić konieczności swobodnego dostepu do aborcji. Bo sa kobiety po powikłaniach i mają prawo nie rodzić dzieci, więc to nie grzech... Tyle tylko że ja wcale nie twierdziłem, że kobiety mają rodzić aż nie umrą w trakcie porodu.
Jak są sytuacje, że ciąża czy poród mogłyby zagrażać zdrowiu lub życiu kobiety to całkiem logiczne powinno być, że nie powinny mieć dzieci więc nieo nich mowa. Mówimy o tych dla których ciąża nie jest zagrożeniem zdrowia czy życia... tyle tylko że jak jest mowa o dopuszczalności aborcji i pojawia się argument jej zwolenników, że ciąża może zagrażać zdrowiu lub nawet życiu, to przeciwnicy zawsze dowodzą, że nigdy nie ma takiej sytuacji... więc ciekawe jak to w końcu jest...
Ale nie bierzmy pod uwagę 'argumentów' typu że wskutek ciąży kobieta straci swoją dotychczasową figurę albo że cera jej się popsuje.

Co do statusu materialnego - dobrze wiemy, jak bywa kruchy, więc każdy ma prawo we własnym sumieniu rozstrzygnąć (co nie znaczy, że rozstrzygnie dobrze), czy sytuacja materialna jest na tyle stabilna, że umożliwia mu odpowiedzialne posiadanie więcej dzieci.

Przecież o tym pisałem! Czym innym jest jednak roztrzygnięcie w sumieniu, że nie będziemy mieli co jeść i w co się ubrać, a czym innym pragnienie wymiany samochodu na nowszy model, a jeszcze zupełnie czym innym żadne rostrzyganie i zwyczajne stwierdzenie, że nie, bo nie, jak mam jedno dziecko to Pan Bóg już nie ma prawa się czepiać.
leszek
Gość
2010-09-14 09:34:41
Są kobiety po cesarskich cięciach, powikłaniach, mają prawo nie chcieć rodzić więcej dzieci - to nie grzech.

Zgadza się. Są kobiety dla których poród był jakby traumą i wówczas decydują się na pozostanie przy jednym dziecku. Znam takie katolickie małżeństwa.

To, że Ty znasz jakieś małżeństwo wcale niczego nie dowodzi, a więc nic się nie zgadza. Równie dobrze ja mógłbym oznajmić, że skoro znam takie katolickie małżeństwo to czegoś dowiodłem.
marzycielka
Gość
2010-09-14 11:55:44
Pozwoję sobie zupełnie nie na temat artykułu jeśli można.
Prośba do używających w avator tzw. "obrazków świętych".
Czy można prosić o szacunek dla tzw. "świętych obrazków". Uważam, że ten rodzaj obrazków nie godzi się do używania ich jako avator. Jest przepiękny, też takie lubię, ale szanuję je i kolekcjonuję jako moje ulubione. Używanie natomiast obrazka z Panem Jezusem do zasłaniania się przy własnych wypowiedziach jest dla mnie bardzo nie na miejscu. To raczej treść wypowiedzi powinna być świadectwem iż jesteśmy chrześcijanami a nie jak już mówiłam zasłanianie się obrazkiem. Mam nadzieję, że ktoś podzieli moje zdanie.
leszek
Gość
2010-09-14 13:12:08

Prośba do używających w avator tzw. "obrazków świętych".
Czy można prosić o szacunek dla tzw. "świętych obrazków". Uważam, że ten rodzaj obrazków nie godzi się do używania ich jako avator. Jest przepiękny, też takie lubię, ale szanuję je i kolekcjonuję jako moje ulubione. Używanie natomiast obrazka z Panem Jezusem do zasłaniania się przy własnych wypowiedziach jest dla mnie bardzo nie na miejscu. To raczej treść wypowiedzi powinna być świadectwem iż jesteśmy chrześcijanami a nie jak już mówiłam zasłanianie się obrazkiem. Mam nadzieję, że ktoś podzieli moje zdanie.

Dla mnie też jest pewnym zgrzytem niezgodność pomiędzi tzw. 'obrazkiem' swietym, a tresciami wypisywanymi potem obok niego. Ale bardziej rażą mnie te treści niż obrazek. Wolałbym zmianę treści niż obrazka

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?