Legenda o Świętej Agacie

Legenda o Świętej Agacie
Legenda o Świętej Agacie
Logo źródła: WAM Piotr Stefaniak / Wyd. WAM

Historia życia i męczeńskiej śmierci sycylijskiej dziewicy. Pokochała Jezusa w młodym wieku i złożyła śluby czystości. W Kościele w Katanii pełniła posługę diakonisy. Odrzuciła awanse tamtejszego prefekta, który w odwecie polecił aresztować ją wraz z grupą chrześcijan. Mimo długotrwałych i wyrafinowanych tortur nie wyrzekła się swego Oblubieńca, poniosła śmierć męczeńską i została wielką świętą Kościoła pierwszych wieków.

Ta Dobra Święta od wieków spieszy ludziom z pomocą w czasie kataklizmów. Skuteczną opieką otacza ludzi znojnej i niebezpiecznej pracy.

Święta Agata, którą Kościół powszechny czci uroczystym wspomnieniem liturgicznym w dniu 5 lutego, należy do najwybitniejszych świętych całego chrześcijaństwa. Jej imię wciąż pozostaje w Polsce znane i nadawane dziewczętom. Przeszło ono do naszego języka, podobnie jak do wielu innych języków europejskich, za pośrednictwem łaciny kościelnej, gdzie miało formę: Agatka. Do łaciny zaś weszło z języka greckiego, w którym znane było jako Agatkę. Jednak Grecy posiadali też imię męskie: Agatkós. Oba imiona były przymiotnikami oznaczającymi dobro. W rodzaju żeńskim, agatkę, znaczyło dobra, a w męskim, agatkós, dobry. Onomastycy uważają, choć nie są w tym zgodni, że imiona Agata i Agatos powstały wtórnie z imion złożonych typu Agatkódóros i Agatkokles i były ich skróceniem.

Imię Agata, jako imię chrześciańskie, rozeszło się nie tylko po całej Europie, ale i po świecie. Przyjęło też różne formy: po angielsku jest Agatha lub Agace, francusku Agathe, Aphte, Chatte, Gaetta czy Ogotta, po hiszpańsku Aqueda lub Aggie, niemiecku Agatha bądź Agathe, po rosyjsku Agata, Agafia, Ohafija lub Aafeja, czesku Agata, Ofka, a po włosku Agata albo i też Gaga. Imię to występuje również u chrześcijan w Korei, czego przykładem są liczne błogosławione Agaty, Męczenniczki Koreańskie.

DEON.PL POLECA

W Polsce imię Agata jest używane od XIII w. w swej wersji podstawowej. W XIV w. pojawiła się wersja Jagata, z której wywodzi się skrót Jaga. Dość szybko też zaczęła funkcjonować forma spieszczenia imienia jako Agatka.

Ponieważ od ośmiu stuleci w Polsce nie brakuje Agat, Agatek czy Jag, że o Babie Jadze nie wspomnę, postanowiono przywołać postać, która to imię wprowadziła w obieg onomastyki chrześcijańskiej, mianowicie świętej z trzeciego stulecia chrześcijaństwa, młodej Sycylijki, Agaty. W panteonie świętych Kościoła tak Zachodniego, jak i Wschodniego zajmuje ona od stuleci eksponowane miejsce, a w rodzinnej Katanii po dziś dzień odbywają się ku jej czci uroczyste i malownicze procesje.

Tradycja nam przekazała parę informacji o tej wielkiej świętej: otóż miała się narodzić na Sycylii w portowym mieście Katania (Catana) w rodzinie arystokratycznej około 235 roku. Jej ojcem był nobil Rao, matką zaś dostojna domina Apolla. Rodzice byli właścicielami domów i gruntów uprawnych, zarówno w mieście, jak i w jego pobliżu. Jako chrześcijanie, w żarliwości wychowali swą córkę Agatę. Ta zaś wcześnie przyjęła chrzest i, rozpalona w swym młodym sercu płomieniem miłości, zdecydowała się zostać wyłączną oblubienicą Boskiego Baranka. Mając piętnaście lat, poczuła, że nadszedł czas, aby w lokalnym Kościele pełnić swą posługę miłości jako dziewica konsekrowana. Miała zamiar poprzez nowy styl życia w świecie pogańskim stać się świadectwem, że najcenniejsze są wartości płynące z przyjęcia nauki

 

Chrystusa i uznania Go za Jedynego i Prawdziwego Boga. Zwróciła się więc do miejscowego pasterza, i biskup Katanii od młodej patrycjuszki, córki Rao, Agaty, podczas specjalnego nabożeństwa, czyli oficjalnych uroczystości, zwanych velatio, to znaczy welowanie, przyjął ślub dziewictwa. Wówczas poświęcił Agatę, poślubiając ją równocześnie Boskiemu Oblubieńcowi, polecając zarazem jej specjalne staranie o Kościół katański. Wtedy też biskup na znak konsekracji nałożył na jej oblicze flammeum, czyli czerwoną zasłonę, która wśród chrześcijan była znakiem, że nosząca ją kobieta jest dziewicą konsekrowaną i pełni w Kościele lokalnym posługę diakonisy. Na tę ostatnią funkcję wskazywałaby noszona przez Agatę długa, przerzucona przez ramię dalmatyka na tunice - jak to ukazuje pochodząca z VI wieku mozaika z raweńskiej bazyliki San Apollinare Nuovo.

Jednak wysokie pochodzenie oraz niezwykła - jak zgodnie powiadają wszelkie opisy życia Agaty - uroda chciały stanąć tej posłudze na przeszkodzie. Katański prefekt (prokonsul), człowiek mocno tkwiący w strukturach Oikumene, zobaczył przy jakiejś okazji Agatę i zapragnął ją poślubić. Był nim Quintianus, człowiek szorstki, dumny i arogancki. Żył otoczony licznymi członkami rodziny, wielką liczbą niewolników i straży cesarskiej. Mieszkał w bogatym pałacu pretorian, do którego przylegały budynki, gdzie toczyło się państwowe i publiczne życie miasta.

Quintianusowi marzyła się nie tylko sama piękna patrycjuszka, ale także jej ogromny majątek oraz splendor, jaki wniosłaby do jego domu. Mierzył wysoko i sromotnie się zawiódł: Agata zupełnie była obojętna na jego awanse i poważyła się dać mu kosza, gdy zdecydował się na oświadczyny. Prefekt, zraniony do żywego w swych uczuciach i rachubach, poczuł gniew odrzuconego mężczyzny i zastanawiał się, jak ukarać tę piękną młodą kobietę, ale jakże hardą, która śmiała tak go upokorzyć. Szukał, szukał i znalazł: okazało się, że ta, która nim wzgardziła, należy do ohydnej antypaństwowej sekty; o jej członkach opowiadają tak straszne rzeczy: że pij ą krew z ofiar, zatruwają źródła i, co najkarygodniejsze, pragną wraz z barbarzyńcami upadku ukochanego Rzymu. Tak, ta arystokratka jest chrześcijanką.

Okoliczność wymarzona, by ukarać tę, która dotkliwie zraniła jego męska dumę! Zareagował więc zarówno jak praworządny prefekt Katanii, jak i ktoś, kto wykorzystując sytuację prawną, chce przeprowadzić własne zamierzenia. W ramach wykonania w mieście edyktu Decjusza o rozprawie z chrześcijanami polecił aresztować wraz z pierwszą grupą chrześcian nieugiętą Agatę. Ta jednak wiedząc, że odmowa prokonsulowi ręki ma dalekosiężne dla niej i jej rodu konsekwencje, postanowiła usunąć się z miasta i swą osobą nie podgrzewać napiętej atmosfery. Wiadomo, że chrześcijanie, których właśnie zaczęto także na Sycylii bardzo prześladować, próbowali się chronić w ustronnych miejscach, aby przeczekać kolejną falę szykan. Usiłując więc uniknąć aresztowania - jak nas przekonują o tym liczne tradycje ludowe i miejscowe - schroniła się w Galermo pod Katanią. Powiada się także, że przebywała, ukrywając się, również na Malcie czy też w Palermo. Jednak kryjówki okazały się nieskuteczne i młoda diakonisa została ujęta, następnie przewieziona do pałacu pretoriańskiego w Katanii i postawiona przed oblicze Quintianusa. Ten ponowił swe zaloty i znów został odtrącony, tym razem oficjalnie i publicznie. Wyobraźmy sobie wściekłość tego wysokiego urzędnika rzymskiego, którego spotkał tak niesłychany afront!

Została więc bezapelacyjnie postawiona przed wymiarem sprawiedliwości i - podobnie jak inni ujęci - miała być poddana próbie, czyli złożyć przysięgę na wierność Rzymowi: ową ofiarę na rzecz Romy i Augusta. Z passiones Agaty wiemy o przesłuchaniu konsekratki przed rzymskim sędzią, który zadał pytanie dotyczące jej największego, antypaństwowego przestępstwa w postaci bluźnierstwa, czyli obrazy religii państwowej, jakie popełniła: Czy nie wstydzisz się być chrześcijanką i prowadzić tak niewolnicze życie? Dziewica zaś mu odpowiedziała: O wiele wyższa jest pokora i służba w chrześcijaństwie niż bogactwa i pycha panujących. Urzędnik, nie bardzo wiedząc, co zrobić z nią oraz innymi dziwnie upartymi - i jego zdaniem irracjonalnie postępującymi - chrześcijanami, postanowił, że Agata zostanie upokorzona. Jedną z form resocjalizacji krnąbrnych młodych dziewcząt chrześcijańskich, zwłaszcza tych z wyżyn społecznych, było przymusowe skierowywanie ich do rzymskich lupanarów, aby tam, w atmosferze wyrafinowanych gier miłosnych i wyuzdanych praktyk, wyleczyły się ze swych dziwnych upodobań chrześcijanek. Agata nie była jedyna, podobny los zgotowano także dwunastoletniej Rzymiance z patrycjuszowskiego rodu Agnesów.

Agata więc na miesiąc trafiła pod kuratelę właścicielki przybytku rozkoszy, niejakiej Afrodyzji, która wraz z córkami prowadziła w Katanii ekskluzywny dom uciech, gdzie klientelą byli najzacniejsi - jak by się zdawało - obywatele miasta. Tam nasza święta - tak się spodziewano - miała nabyć nowych cech, które zagwarantują jej uległość i przychylność dla prokonsula. W lupanarze poddano ją wszelakim pokusom, zachętom, perswazjom, naciskom, potem groźbom, karom i cierpieniom najróżniejszym, gdyż miała zmienić swój sposób patrzenia na świat i wartości. Jednak Agata okazała moc swego charakteru i Afrodyzja dała za wygraną.

Legenda o Świętej Agacie - zobacz więcej

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Legenda o Świętej Agacie
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.