Św. Charbel uzdrawia wyznawców wszystkich religii

(fot. ayletmarcharbel.org)

W wywiadzie dla libańskiej MTV o. Louis Mattar z klasztoru Annaya powiedział: "Święty Charbel nigdy nikogo nie pytał, jaka jest jego religia. Interesował go tylko ten człowiek, który do niego przychodzi." Sam Charbel mawiał: "Każdy człowiek jest jakby lampą Boga", dając przykład, że Bóg działa i chce zmieniać życie każdego: bez względu na jego religię, obrządek czy narodowość. I działać cuda ponad naszymi podziałami.

 

Św. Charbel, mnich i pustelnik, zamieszkujący w XIX wieku grotę w pobliżu klasztoru św. Marona w Annaya (Liban), od dnia swojej śmierci w 1898 roku przyczynił się do cudownego odzyskania zdrowia psychicznego i fizycznego przez ponad 10 tys. osób różnych wyznań.

 

Wychowywany jako półsierota w ubogiej rodzinie maronickich chrześcijan, w młodym wieku opuścił dom. Chciał prowadzić życie eremity. 23 lata swojego życia spędził w odosobnieniu, mieszkając samotnie, surowo poszcząc i odprawiając eucharystię. Był całkowicie posłuszny, nigdy nie opuszczał samotni bez zgody przełożonych. Zmarł w Wigilię, 24 grudnia 1898 roku, na skutek udaru, którego dostał w trakcie odprawiania mszy świętej.

 

Początek cudów św. Charbela

 

Mimo że zmarł w opinii świętości, wieść o nim rozniosła się po świecie dopiero po jego śmierci. Odkryto wówczas, że z jego grobu nie tylko emanuje dziwne światło, które było widoczne w całej okolicy przez 45 dni, ale też, że wydobywają się z niego nieznane ciecze. Kilkukrotnie przeprowadzana ekshumacja udowodniła, że ciało świętego wciąż pozostaje w nienaruszonym stanie, utrzymuje temperaturę ciała zdrowego człowieka i dalej wydziela przyjemny zapach oraz nieznanego pochodzenia płyn. Ostatnie otwarcie grobu świętego, w 1950 roku, przyczyniło się do znacznego wzrostu ruchu pielgrzymkowego i niesamowitego pomnożenia uzdrowień za sprawą Charbela.

 

Podobno jeszcze przed swoją śmiercią święty pustelnik miał przepowiedzieć, że będzie wstawiał się za wszystkimi proszącymi o pomoc, a szczególnie za tymi, którzy pomodlą się za jego rozdartą konfliktami religijnymi ojczyznę. Obietnica św. Charbela nie została bez pokrycia i dziś archiwa klasztoru w Annaya są pełne dokumentów poświadczających prawdziwość cudów dokonanych za jego wstawiennictwem.

 

Uzdrowienie niewierzącej Nadii

 

Do najsłynniejszych cudów dokonanych za wstawiennictwem św. Charbela należy uzdrowienie bogatej 30-latki, Nadii Sader, dotkniętej nagłym paraliżem, osoby niewierzącej i o burzliwym życiorysie. Nadia była leczona w międzynarodowych klinikach pod okiem znakomitych specjalistów. Na prośbę przyjaciółki, w ogromnym bólu i całkowicie unieruchomiona, przystąpiła do spowiedzi i sakramentu eucharystii oraz wypiła napar z liści dębu, pobłogosławionego przez św. Charbela.

 

Już po pierwszym łyku naparu kobieta z bólu straciła przytomność, a po przebudzeniu sama wstała z łózka bez śladów choroby. Nadia sama nie dowierzała jednak, że jej uzdrowienie miało związek z sakramentami i osobą świętego. Przekonała ją o tym dopiero wizja Jezusa, którego zobaczyła we śnie, a który miał powiedzieć: "Zdjąłem cię z łoża śmierci, a ty wciąż nie wierzysz?"

 

W 1992 prasa brytyjska doniosła o przypadku 15-letniej mieszkanki Szwecji, Samiry Hannoch, którą św. Charbel miał nawiedzić w jej domu, w Sztokholmie. Od tamtej pory spod obrazu św. Charbela, który dziewczyna przechowywała w domu, miały wylewać się uzdrawiające oleje.

 

Charbel działa cały czas

 

Cuda ojca Charbela nie zakończyły się jednak w XX wieku. W roku 2014 za sprawą pustelnika wyleczona z raka piersi została matka piątki dzieci, muzułmanka, Fatima Ali Abbas.

 

Po wizycie w Annaya i modlitwie u grobu świętego, kobieta obudziła się w nocy i zobaczyła, że w domu nie ma prądu. Kiedy wstawała, by sprawdzić co się stało, zobaczyła przed sobą postać brodatego starca w mnisim habicie, w którym rozpoznała świętego. Charbel uzdrowił kobietę, a jako znak pozostawił na jej ręku bliznę.

 

Podobny znak dla tych, którzy wątpią w działanie jego wstawiennictwa - ślad odciśniętych palców - zostawił na ramieniu Raymonda Nadera, dyrektora libańskiej telewizji katolickiej Tele-Lumiere, który także odwiedził grób świętego pustelnika. Znak miał być potwierdzeniem bliskości Jezusa i mistycznych przeżyć, których doświadczył Raymond w klasztorze Annaya, gdzie kiedyś mieszkał św. Charbel.

 

“Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie." (Dz 10, 34-35).

 

To zdanie św. Piotra jest idealnym odzwierciedleniem tego, co za sprawą świętego Charbela Makhlouf staje się udziałem pielgrzymujących do jego grobu muzułmanów, druzów, żydów i milionów chrześcijan różnych obrządków. Może św. Charbel powinien zostać patronem dialogu międzyreligijnego?

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.88

Liczba głosów:

56

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

ewakacha 11:02:45 | 2016-08-08
Nie św. Charbel uzdrawia, tylko Bóg za wstawiennictwem św. Charbela. To ważne, bo podobne skróty myślowe niektórych mogą zmylić i zaprowadzić na manowce.

Oceń 68 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook