Mistyka miłosierdzia w "Idiocie" F. Dostojewskiego

Mistyka w literaturze pięknej... Jako amator, czyli miłośnik literatury nie wdaję się w analizy „przekrojowe”, zajmujące się wieloma dziełami; nie pociągają mnie także „przeglądy”, które z powodu wielości poruszanych treści stają się powierzchowne. Wolę skupić się na jednym – arcydziele. Można je rozpoznać po tym, że pozwala, zaiste, wypłynąć na głębię. Pragnę podzielić się doświadczeniem Idioty Dostojewskiego.


Powieść uchodzi za najbardziej uduchowione i tajemnicze dzieło rosyjskiego pisarza, w pełni zasługuje na miano „poematu mistycznego”. Najgłośniejsze zdanie powieści znalazło się w oficjalnym nauczaniu Kościoła – w Liście Jana Pawła II do artystów, gdzie Papież wspomina słowa powiedziane „z proroczą intuicją, że «piękno zbawi świat»”. Samemu Dostojewskiemu przyświecało pragnienie, by w swej powieści przedstawić „pięknego człowieka”, złączonego z osobą Jezusa Chrystusa – do tego stopnia, że planowany tytuł dzieła brzmiał: „Książę Chrystus”. Tytułowy bohater, książę Lew Myszkin, jest postacią, która budzi kontrowersje – nie tylko w akcji powieści, lecz i w ocenach badaczy. Nieporozumienia sięgają tak daleko, że niektórzy teologowie, zwłaszcza prawosławni, widzą w księciu... Antychrysta, zatem nie człowieka naśladującego Chrystusa w sensie Ewangelii, tylko „małpującego” Jego życie przeciwnika, jakby wcielenie złego... Jaka jest prawda? Nieporozumienia pozostają na powierzchni tajemniczej postaci, nie sięgają do jej mistycznej głębi.


Postacie dramatu

 

Także powierzchowna lektura może wciągać. Akcja powieści przynosi ciągłe zmiany, niespodzianki, zaciekawia pytaniem, jak się wszystko skończy. Poszczególne rozdziały były początkowo drukowane w odcinkach, a zatem zakończenie każdego zapowiada nowy zwrot akcji, pobudza do kontynuowania lektury, by poznać ukryte zakończenie – napięcie do końca jest nie mniejsze niż w kryminale... Pojawiają się liczne sygnały zagrożenia życia, jesteśmy świadkami skrywanych i wybuchających uczuć, a cały czas rośnie podejrzenie, że dzieje postaci zmierzają do dramatycznego finału.


Głównymi bohaterami dramatu są trzy osoby. Poznajemy najpierw męską parę, do której dochodzi stopniowo łącząca i dzieląca obu kobieta. Mężczyźni nawiązują znajomość w pociągu linii warszawsko-petersburskiej. Okazuje się, że jeden z nich, Myszkin, powraca do Rosji po kilkuletnim pobycie w Szwajcarii, drugi natomiast, Rogożyn, spędził kilka dni w Pskowie. W obu przypadkach powrót do Petersburga wiązał się ze śmiercią: książę stracił swego opiekuna, który finansował jego leczenie za granicą, a towarzyszowi podróży zmarł ojciec, pozostawiając ogromną fortunę. Rozmowa w pociągu sprawiła, że mężczyźni się polubili. Rogożyn gotów jest pomóc finansowo księciu, którego sytuacja wymaga dopiero wyjaśnienia. Dostojewski już od początku charakteryzuje obie postaci tak, że Myszkinowi przypada jasna, Rogożynowi ciemna strona w relacji. Rozmowa ujawnia gwałtowną naturę tego ostatniego. Wcześniej uciekł on od ojca, naraził się bowiem na jego gniew, trwoniąc znaczną sumę pieniędzy na prezent dla poznanej niedawno kobiety. Namiętność do niej opanowała go nagle, gdy tylko ją zobaczył: „Od razu jakbym w ogniu stanął” (s. 15). Przy tej okazji pada po raz pierwszy imię trzeciej postaci dramatu – Nastasji Filipowny. Zanim o niej więcej się dowiemy, poznajemy relację obu mężczyzn do kobiet. Rogożyna zdradza nie tylko jego namiętność, ale i pytanie: „A płci pięknej książę amator wielki?”. Z kolei gdy książę wyznaje, że wskutek „wrodzonej choroby” wcale nie zna kobiet, słyszymy w odpowiedzi: „To znaczy, że książę jest jurodiwy, a takich Pan Bóg lubi” (s. 17).


Wskazanie na jurodiwego nawiązuje do tradycji duchowej prawosławia – to światło rozjaśnia się w dalszych dziejach księcia. Na razie śledzimy komplikowanie się zdarzeń, poczynając od pierwszego dnia w Petersburgu. Gdy książę wizytuje poleconą mu jeszcze za granicą rodzinę, dane mu jest ujrzeć fotografię Nastasji, która wywiera na nim ogromne wrażenie. Wizyta w innym domu doprowadza do osobistego spotkania obojga protagonistów, a wtedy pojawia się także trzeci – Rogożyn. Odtąd Nastasja Filipowna zaczyna dzielić obu mężczyzn, a właściwie dostaje się w sferę przeciwstawnego działania z ich strony. Obaj nie kryją swej miłości do niej, ona zaś jakby się wahała, komu powinna się poddać – oddać. Pierwszy dzień kulminuje na wieczornym przyjęciu z okazji urodzin Nastasji. Bohaterka uwalnia się najpierw od oferty małżeńskiej, do której próbowali ją skłonić wcześniejsi znajomi. Znamienne było to, że swą decyzję złożyła w ręce księcia: gdy on jej odradził wątpliwy związek, po prostu to przyjęła. Dalszy ciąg wieczoru przyniósł inne niespodzianki. Dochodzi do oświadczyn księcia wobec Nastasji, jednak ona – choć mu wyznaje, że dzięki niemu „pierwszy raz w życiu” zobaczyła człowieka – boi się z nim wiązać i woli pozostać w towarzystwie Rogożyna, z którym opuszcza przyjęcie. Na pocieszenie rzuciła księciu, że lepiej będzie dla niego połączyć się z Agłają.


Ta kolejna postać pojawiła się blisko księcia już wcześniej, a jej rola sprowadza się w powieści do wprowadzenia dodatkowego napięcia... Domyślamy się stopniowo, że kocha księcia, który także pozostaje pod wrażeniem jej urody i dobroci. Komplikacje mają dwa źródła. Z jednej strony słyszymy o wydarzeniach w Moskwie, dokąd udał się książę celem wyjaśnienia swej sytuacji finansowej i gdzie powróciła do niego Nastasja, by w końcu znów uciec do Rogożyna. Jakby na dnie swego zagubienia książę wysłał list do Agłai. Wyznał, że jest mu „potrzebna, bardzo potrzebna”, życzył jej szczęścia, podpisując się jako „Brat”. Gdy książę wrócił do Petersburga, szukał jednak na pierwszym miejscu Nastasji, narażając się przy tym na ataki zazdrości Rogożyna – przed utratą życia uratował go pierwszy po dłuższym czasie atak epilepsji. Dalej akcja zostaje przeniesiona w okolice Petersburga – na miejsce letniego wypoczynku. Tutaj oczekuje się ślubu Nastasji z Rogożynem, a jednocześnie sama Nastasja nalega na to, by książę poślubił Agłaję. Wszystko zdaje się posuwać w tym kierunku, zwłaszcza gdy staje się jasne, po kolejnych oświadczynach księcia, że również Agłaja go kocha, co wcześniej skrywała. Znowu jednak wszystko się zmienia wtedy, gdy narzeczeni odwiedzają Nastasję. Dochodzi do konfrontacji obu kobiet. Nastasja rozpoznała, że Agłaję niepokoi zazdrość o księcia i niepewność, kogo kocha on bardziej. Efektem dramatycznego spotkania jest istotnie – pozostanie księcia przy Nastasji. Teraz oni z kolei planują ślub, ale znowu – w ostatniej dosłownie chwili – Nastasja ucieka spod drzwi cerkwi z oczekującym na nią Rogożynem. Ich ucieczka do Petersburga kończy się śmiercią Nastasji, której ona wyraźnie się spodziewała, świadoma zazdrości rywala księcia. Myszkin przeczuwa dramatyczną końcówkę. W poszukiwaniu Nastasji dociera w końcu do ponurego domu Rogożyna, gdzie zabójca zamknął się, czuwając przy zwłokach ofiary. W krańcowej sytuacji następuje nawrót choroby księcia. Po procesie, zakończonym zsyłką zabójcy na Syberię, księcia wysłano znowu do Szwajcarii na leczenie; wszystko wskazuje wszakże na to, że jego umysł pogrążył się w ciemności do końca...

1 2 3 4  
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4

Liczba głosów:

8

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~ann 02:02:19 | 2010-08-18
K, moze zapytaj na jezuici.pl w zakładce "zapytaj jezuitę".

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~K 01:21:51 | 2010-08-18
Witam,
chciałabym się dowiedzieć czy jest możliwość skontaktowania się (np. mailowego) z autorem powyższego tekstu?
Bardzo dziękuję.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook